Bardzo lubimy, jak ludzie się godzą. Zwłaszcza, jak robią to w taki zabawny sposób – czyli próbując się pogodzić, jeszcze bardziej brną w konflikt.
Bogusław Baniak, trener Warty Poznań zwany “Bebeto” (z kolei jego pies wabi się “Pele”), podczas konferencji po przegranym meczu z Ruchem stwierdził: – Zastanawiam się nad odejściem z klubu, bo nie może być tak, że kapitan drużyny nie podaje mi ręki, gdy schodzi z boiska.
A co na to wspomniany kapitan? – Nie wiem, w jakim stanie był trener Bogusław Baniak, bo podałem mu rękę. Muszę więc to zdementować – stwierdził. Niezłe – “nie wiem, w jakim stanie był trener”, co czytać należy “nasz trener był nawalony, więc może nie pamięta”.