Reklama

Zieliński nowy trenerem Lechii. Anegdota!

redakcja

Autor:redakcja

23 lipca 2008, 00:45 • 1 min czytania 0 komentarzy

Znamy nowego trenera Lechii – to Jacek Zieliński, dobry kolega dyrektora sportowego klubu Radosława Michalskiego. A że generalnie wszyscy o nim wszyscy wiedzą, to my – przekornie – przytoczymy dwie wypowiedzi na jego temat, które wydają nam się tyleż niesprawiedliwe, co śmieszne:)
No więc opowiada były piłkarz Legii z połowy lat dziewięćdziesiątych (ale nie Wojciech Kowalczyk). – Jacek Zieliński? Jak na Łazienkowską przychodził listonosz, to ogrywał go w siatkonogę – mówi, sugerując, że umiejętności „Zielka” nie były specjalnie doceniane przez kolegów z drużyny. A po chwili dodaje: – Cała legenda Jacka narodziła się tak, że on początkowo sądził, iż będzie pomocnikiem. A na to oczywiście nie miał szans. No to Leszek Pisz powiedział, że to fajny gość, więc żeby go wstawić do obrony. No to go tam wstawili i… on te nasze mecze to z perspektywy własnej połowy przez lornetkę oglądał. Przez lornetkę! Piłka docierała do niego raz na godzinę.

Oczywiście dużo w tym przesady, a „Zielek” na stare lata naprawdę się wyrobił jak mało kto. Teraz próbuje – na razie nie robiąc furory – swoich sił w trenerce. Ł»yczymy mu powodzenia, bo to równy chłop. Może trochę nudziarz, ale jednak równy.

A w internecie znaleźliśmy nawet fana trenerskich zdolności Zielińskiego…

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...