Polskie sądy – do trzech razy sztuka

redakcja

Autor:redakcja

03 lipca 2008, 19:48 • 1 min czytania

Reklama
Polskie sądy – do trzech razy sztuka

Kapitalne są polskie sądy. Dwie instancje – dwa wyroki. O co w tym chodzi? Do trzech razy sztuka? Najpierw uznano, że Maciej Ł»urawski miał rację w sporze z TP S.A. Teraz stwierdzono, iż to jednak pomyłka – rację miała Telekomunikacja. Podobnie było niedawno z Radosławem Majdanem. Uznano, że pobił reportera Faktu, by po chwili inny sąd uznał, że jednak nie pobił…
Dodajmy, że ani w jednej, ani w drugiej sprawie nie pojawiły się nowe okoliczności, więc sądy podejmowały decyzje na podstawie dokładnie tych samych dokumentów i zeznań. Od czego więc zależały werdykty? Którą nogą wstanie sędzia?

Reklama

Jeśli więc ktoś wygra w pierwszej instancji, niech się przesadnie nie cieszy, wręcz przeciwnie – lepiej byłoby przegrać. Druga przecież i tak zmienia werdykt pierwszej o 180 stopni…

W kwestii Ł»urawskiego zapadł tym razem taki oto wyrok… „W ustnym uzasadnieniu stwierdzono, że poprzednie orzeczenie było błędne, m.in. naruszało interes publiczny. Dzięki funduszom od sponsora – TP S.A. uzyskiwane były przez PZPN fundusze na działalność, w tym także na pokrycie kosztów reprezentacji kraju”. Dla nas to bełkot – każdy z nas ma prawo mieć swój prywatny interes czasem niezgodny z interesem publicznym. Dziwne, że wizerunkiem Davida Beckhama w Anglii sponsor kadry – Nationwide – nie dysponował sobie tak frywolnie.

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
14
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Weszło

Reklama