Kapitan Austriaków boi się własnego cienia

redakcja

Autor:redakcja

04 czerwca 2008, 21:35 • 1 min czytania

Reklama
Kapitan Austriaków boi się własnego cienia

Gdy zapytaliśmy Radosława Gilewicza o najgroźniejszego piłkarza Austrii, były król strzelców i mistrz tamtejszej ligi odpowiedział bez wahania: Andreas Ivanschitz. To dojrzały lider, kapitan, który ma mocną osobowość. Po tym, co powiedział w ostatnim wywiadzie zawodnik Panathinaikosu Ateny, pozwolimy sobie mieć inne zdanie. Piłkarzyk, który boi się własnego cienia i unika kontrowersyjnych wypowiedzi – oto cała prawda o Ivanschitzu.
Oto kilka cycatów z Ivanschitza:

– Skazuje się nas na pożarcie i nie ma w tym nic dziwnego, nie jesteśmy wielkim zespołem.

– Zdecydowanym faworytem do awansu są Niemcy, ale oni są również faworytem do wygrana całego Euro. Tuż za nimi są Chorwaci, którzy są trochę lepsi, od Austrii i Polski.

– Zawsze ciężko się gra przeciwko Michałowi Ł»ewłakowowi, który jest bardzo dobrym zawodnikiem. Polacy mają dobrą drużynę i spodziewamy się ciężkiego meczu. Znamy Polaków z meczów z eliminacji do ostatnich mistrzostw świata. Jest to bardzo dobry zespół, przed którym mamy wielki respekt.

Reklama

Jeśli ktoś taki ma poprowadzić Austrię do wygraną nad Polską to powinniśmy być spokojni. Wystarczy, że Leo Beenhakker powie Mariuszowi Lewandowskiemu, żeby dyskretnie kopnął albo szturchnął na początku spotkania Andreasa. Wydaje się, że po takim powitaniu ten zestrachany chłopiec nie będzie w stanie dobrze wejść w mecz.

Oto jak fartowne gole strzela Ivanschitz:

Najnowsze

Ekstraklasa

Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”

Wojciech Piela
7
Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”
Ekstraklasa

Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Szymon Janczyk
40
Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Weszło