post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 11.02.2020 13:05 przez

Krzysztof Stanowski

Ten tekst nie ma „przynależności klubowej”, ponieważ głupota nie ma barw, herbów, szalików, hymnów i kodów pocztowych. Kibice – część z nich – są identyczni, tylko nie wszystkich sytuacja popycha do identycznych rozwiązań.

Tyle tytułem wstępu, a teraz do rzeczy.

Jeśli zastanowilibyśmy się nad hamulcami, które wstrzymują polską piłkę, to niezmiennie na pierwszym miejscu wymieniam kibiców. Tych najzagorzalszych, w złym tego słowa znaczeniu. Jeszcze kilka lat temu w gronie 100 najbogatszych Polaków bez trudu dało się znaleźć kilku, którzy posiadali kluby piłkarskie. Ta lista jednak skurczyła się w zastraszającym tempie. Dzisiaj nikt zamożny nie pcha się do futbolu, ponieważ nie czeka tam na niego nic przyjemnego – wyłącznie frustracja i gorycz. Od naszej ligi z daleka trzyma się prywatny biznes i gdyby odciąć ją od pieniędzy publicznych (gminy, miasta, spółki skarbu państwa czy spółki miejskie) to wyrżnęłaby malowniczego orła.

Dziesiątki razy rozmawiałem z właścicielami czy prezesami dużych firm, którzy pytani o to, dlaczego nie chcą promować się przez futbol, odpowiadali to samo: – Prowadzę interesy w wielu miastach, nie chcę być kojarzony z jednym, bo to proszenie się o problemy.

Kiedy więc kibice Legii chcą przepędzić jednego inwestora Polonii, przepędzają jednocześnie 10 sponsorów dla swojego klubu – co wynika z efektu skali, Legia jest zwyczajnie dużo większym i popularniejszym klubem. Ktoś nie zacznie sponsorować Legii, bo boi się reakcji Poznania, ktoś nie zacznie sponsorować Lecha, bo boi się reakcji Szczecina, ktoś nie zacznie sponsorować Szczecina, bo boi się reakcji Gdańska itd. Takie transparenty jak ten na Łazienkowskiej, połączone ze szkalowaniem w internecie, są golem samobójczym: raz jeszcze poszedł sygnał, że wydawanie pieniędzy na futbol automatycznie łączy się z ryzykiem strat wizerunkowych. I nie ma znaczenia, że to Polonia akurat, dzisiaj klub marginalny. Sygnał to sygnał: branża niepiłkarska utwierdziła się w przekonaniu, by nie romansować z branżą piłkarską i że można lokować pieniądze bezpieczniej.

Czy kibic musi to rozumieć? Nie musi. W swojej naiwności może nie dostrzegać tych mechanizmów, ma prawo sądzić, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Jednocześnie podchodzę do transparentu wymierzonego w Polonię z nutką zrozumienia – pamiętam bowiem akcję „Hoopa do klopa” sprzed lat dwudziestu, kiedy sam za mądry nie byłem i nie widziałem w niej niczego szczególnie wartego potępienia. Chciałbym więc wierzyć, że z tej głupoty się wyrasta, tak jak ja wyrosłem. Ale głowy nie dam.

Przyznaję: śpiewałem sto razy, że „Polonii nie ma w Warszawie”, znacznie gorzej też mi się zdarzyło, pamiętam ścisk na trybunie kamiennej, gdy policja natarła na kibiców Legii z dwóch stron i nie mogłem złapać tchu. Ale byłem wtedy nastolatkiem, który niczego o życiu nie wiedział.

Dzisiaj wiem, że Polonia Warszawa jest Legii potrzebna – jako rywal sportowy, którym może kiedyś znowu będzie, jako zwyczajnie kolejny klub w mieście, w którym piłka nożna na wielu poziomach dogorywa. Jako klub, który stanowi naturalne zaplecze. Taki, który wyszkoli Pawła Wszołka, taki, który zbuduje Krzysztofa Dowhania, taki, który wyedukuje Michała Żewłakowa, taki, który wypromuje Tomasza Kiełbowicza. Udawanie, że Polonii i nie ma i że Legia nie korzysta z jej istnienia to dziecinne zaklinanie rzeczywistości. Jeśli kibic z Łazienkowskiej zada sobie pytanie, czy bez Polonii Legia byłaby równie silna i odpowie twierdząco, to – przepraszam bardzo – jest głupi.

Przed niektórymi z buntowników z Żylety być może ciekawy test – zapewne zdarzą się tacy, którzy zostaną ojcami. Bardzo prawdopodobne, że będą pchali swoich synów w kierunku piłki nożnej. I możliwe, że ci synowie będą zbyt słabi na grę w Legii, a jednym z kolejnych wyborów będzie Polonia. Znam wiele przypadków, gdzie kibice Legii zapisują swoje dzieci na Konwiktorską, z uwagi na poziom szkolenia lub po prostu lokalizację. I wtedy się okazuje, że to nie do końca prawda, iż „Polonii nie ma w Warszawie”, bo jednak jest i trzeba zawieźć syna na trening. Do sympatycznych ludzi, którzy za moment mogą być twoimi znajomymi czy kolegami.

Polonia mnie ani ziębi, ani grzeje. Kiedy napisałem swego czasu, że jest to klub dzielnicowy to było sporo oburzenia, że jak można – no ale tak dzisiejszą Polonię postrzegam: jako klub, którym realnie interesuje się jedna dzielnica i to pewnie niecała. Dlatego wyrażałem niezadowolenie, gdy powstał plan wydania kosmicznych publicznych pieniędzy na niepotrzebny moim zdaniem stadion (ten aktualny jest niczego sobie), ale tak samo oburzam się próbą zduszenia Polonii i sprawienia, by prywatni biznesmeni nie mogli jej wspierać. Jeśli pan Gregoire Nitot wejdzie do futbolu, z zainteresowaniem przyjrzę się ofercie jego firmy – bo jeśli mam do wyboru produkt firmy, która wspiera piłkę i takiej, która nie wspiera, to chętniej wybiorę tę pierwszą. Absolutnie nie wierzę, że wszyscy kibice będą tak robić, waśnie są zbyt silne, ale jak przestaną prowadzić bojkoty konsumencie to już będzie połowa sukcesu. Wtedy się okaże, że są firmy z Łodzi, które chętnie wydadzą pieniądze na Widzew bądź ŁKS, okaże się, że są firmy ze Śląska, które mogą wspierać Ruch, GKS czy Górnika…

Trzeba spojrzeć na piłkę nie jak na kilkadziesiąt oddzielnych podmiotów, ale jak na jedną spółkę-matkę, do której stale dosypuje się pieniędzy i zaprasza kolejne firmy, by się dołączyły. A potem dystrybucją tych pieniędzy zajmie się rynek…

*

Tyle jeśli chodzi o mrzonki, bo ja sobie mogę popisać i nic poza tym, świata nie zmienię.

Świat wygląda inaczej.

Świat to „Kisiel won z Legii”. Świat to „Midak kurwa”. Świat to „Osuch cwel”.

Świat tworzony przez półświatek.

Sterroryzowana liga.

Legia Warszawa wydała tak miałkie oświadczenie po meczu z ŁKS-em, że w sumie lepiej już było nic nie pisać. Autorowi przez klawiaturę nie przeszło nawet słowo Polonia, a fragmentu o wykluczeniu ze stadionowej społeczności autorów transparentu na temat 17-letniego piłkarza próżno szukać. Rozumiem więc, że klubowi nie przeszkadza obecność ludzi, którzy zastraszają Kisiela. Nie przeszkadza obecność ludzi, którzy skoro z takim transparentem przyszli, to niewykluczone, że mają też coś wspólnego z listopadowym napadem na rodzinę zawodnika (co, pewnie nie wycofał zeznań i teraz problemy?). Można pisać te pierdy o wartościach, wycierać sobie gębę jakimiś frazesami o fair-play, jakieś dyrdymały o fundacji, a na koniec nabrać wody w usta (czytaj: zesrać się w gacie).

A przecież można przeprowadzić akcję edukacyjną.

Można na oficjalnej stronie klubu zamieścić wywiad z Krzysztofem Dowhaniem pod tytułem „Jestem legionistą i jestem polonistą”. Można to samo powtórzyć z Wszołkiem, Kiełbowiczem…

Ale nie, teraz to trochę głupio by było, bo klub przecież bawi się inaczej. „Żyleta” nie zdołała przekonać Wszołka do wspólnego obrażania Polonii, ale już genialny pracownik Legii namówił go na wideo, w którym piłkarz wymieniał garderobę i wyrzucał wszystkie czarne rzeczy (nie wiem, czy czarną koszulkę Legii na 100-lecie klubu też, nie było to sprecyzowane). To są takie małe rzeczy, które sprawiają, że ciągle jesteśmy jakimś zaściankiem i ciągle za chodzenie w koszulce innego klubu po mieście można dostać w łeb.

Halo, Legio, może teraz filmik z Kisielem jak wyrzuca czarne ubrania? Łatwiej wam nagrać filmik z wyrzucaniem czarnych ubrań niż nagrać filmik z wyrzucaniem tych wywieszanych szmat. Monitoring się zawiesił?

O, to jest dobra charakterystyka tych rozgrywek: liga szmat. Oddaje nie tylko poziom sportowy, ale przede wszystkim organizacyjny. Tydzień w tydzień czytamy na transparentach, kto akurat trafił do więzienia i jest pozdrawiany, kto jest chujem, kto kurwą, kto ma wypierdalać, a kto jeszcze nie musi, bo dostał ostatnią szansę od jakiegoś 19-letniego chłopaczka po szkole samochodowej. I nikt z tym nic nie robi. Nikt tych meczów nie przerywa, nikt nie nakazuje zdjęcia. Jest super. Zaraz Kraków da o sobie znać jakąś oprawą gloryfikujących morderców, ktoś poprawi antysemityzmem i tak to się będzie toczyć, a panowie w garniturach będą rozmawiali, czy lepiej aby te szmaty wisiały na 16 stadionach, czy może na 18.

Co gorsza, szmatowisko rozprzestrzenia się. Może być tak, że idziesz ulicą i widzisz szmatę obrażającą właściciela klubu, jak w Gdyni czy pod jego rodzinnym domem, w Ożarowie. Kibice Arki bardzo mocno pracują, by nikt rozsądny do ich klubu z forsą nie przyszedł. Myślę, że Dominik Midak w Gdyni nie zrobił dobrze ani jednej rzeczy, myślę, że jego Arka zmierzała donikąd i myślę, że kibice mieli pełne prawo żądać jego odejścia.

Ale na Boga, jest różnica między białymi chusteczkami, a białymi prześcieradłami.

Na koniec zostałem postawiony przed niezbyt komfortowym wyborem: czy wolę nieudolnego prezesa klubu, czy wolę ludzi, którzy zastraszają jego rodzinę pod domem. I każdy normalny człowiek w takim momencie postawi się po stronie prezesa, mimo jego miliarda wad.

Wy, grupa od szmat wywieszanych przed czyimś domem, jesteście zakałą tego sportu. Jesteście czymś, co piłka nożna stworzyła najgorszego. Niepożądanym efektem ubocznym.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 11.02.2020 13:05 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020