post Avatar

Opublikowane 03.05.2019 13:17 przez

redakcja

Wskazówek regularnie udziela mu Szota Arveladze – wujek, który jest legendą gruzińskiej piłki. Ojciec i dwóch wujków mają łącznie na swoim koncie 103 występów w reprezentacji. Nad jego karierą czuwa Mino Raiola, który formalnie nie jest jego agentem, ale jeśli wejdzie na wysoki poziom, pomoże mu przy transferze. Od lat jest blisko wielkiej piłki, a życzenia urodzinowe wysłali mu ostatnio Deco, Arszawin i Essien. 

Ale Vato Arveladze to przede wszystkim bardzo utalentowany i skupiony na karierze piłkarz, dla którego Korona ma być trampoliną do większej kariery. Czy tak będzie? Talent ma, umiejętności też, a i głowa – o czym przekonacie się w lekturze wywiadu – jest na swoim miejscu. 

Jak to jest odebrać urodzinowe życzenia od Deco, Andrieja Arszawina czy Michaela Essiena? 

Trudno się nie cieszyć, gdy tacy piłkarze życzą ci wszystkiego najlepszego. To bardziej prezent od taty, który został zaproszony do Baku na mecz towarzyski i wystąpił z tymi piłkarzami na jednym boisku. Po meczu zaproszono wszystkich na kolację – tata skorzystał wtedy z okazji i poprosił kolegów o nagranie życzeń, bo akurat były moje urodziny. Świetna sprawa.

Pochodząc z tak bogatej piłkarsko rodziny, od najmłodszych lat obcujesz z wielką piłką? 

Mój tata Rewaz i dwójka jego braci – Szota i Arczil – grali zawodowo w piłkę i reprezentowali Gruzję. W moim domu od najmłodszych lat było pełno futbolu, rodzina ciągle daje mi wskazówki. Bardzo często rozmawiamy o moich meczach czy po prostu o piłce, oglądamy ją wspólnie w telewizji. Dzielą się doświadczeniami, a wujek Szota opowiada też często o swojej pracy w Uzbekistanie, gdzie jest trenerem. Mama i ciotki narzekają czasami, że za dużo tego wszystkiego w domu (śmiech). Nie kochają piłki tak jak wujkowie czy tata, ale nie mają wyjścia. Mama zresztą – mimo że raczej nie rozmawiam z nią o piłce – daje mi wielką motywację. 

Czujesz na sobie presję rodziny? Przebicie osiągnięć wujka Szoty to wyzwanie o sporym poziomie trudności. 

Tak, bo oprócz mnie nikt już w naszej rodzinie nie gra w piłkę. Wujek Szota ma syna, który miał potencjał, ale skupił się na innych rzeczach. Moi bracia również wybrali inne drogi, więc cała rodzina patrzy na mnie i mnie wspiera. Zawsze dobrze mieć za sobą takie postaci, ale z drugiej strony jest ciężej, bo wszyscy dookoła oczekują, że będziesz grał jeszcze lepiej niż oni. Gdy osiągniesz mniej albo nawet tyle samo – zawiedziesz nadzieje. Mówię o nadziejach kibiców, bo każdy w Gruzji zna mojego tatę czy wujka, który był topowym strzelcem chociażby w Ajaksie czy Glasgow Rangers. Rodzina jest szczęśliwa, że chcę kontynuować tradycję. Nie narzucają jednak presji, że mam być lepszy niż Szota. Oczywiście bardzo tego chcą, sam Szota często podpowiada mi, co jest dobre, co złe, motywuje do pracy. Ale jeszcze bardzo daleka droga, by osiągnąć tyle, co on. Dla mnie to jak misja. 

Nazwisko bardziej pomaga czy ciąży? 

Jest trudniej. Rodzina zaczęła z bardzo wysokiego pułapu, a ja muszę jeszcze ich przeskoczyć, ale mam nadzieję, że mój syn będzie musiał wejść na jeszcze wyższy poziom. To mój czas. Czuję presję rodziny. Tata jest fanem Messiego i gdy widzę, jak przeżywa mecze Barcelony… Gdy przegrywa, jest zawsze wściekły, wykrzykuje różne rzeczy. Wyobrażam sobie, że skoro Barcelona wywołuje u niego takie emocje, to podczas moich meczów jest jeszcze gorzej. Muszę zrobić co mogę, by był ze mnie zadowolony. Ma nadzieję, że trafię do najlepszych klubów.

Od początku wiedziałeś, że będziesz piłkarzem? 

Nie pamiętam konkretnego momentu, w którym powiedziałem ojcu, że idę w jego ślady. Pamiętam tylko, że gdy miałem 3-4 lata powiedział mi po raz pierwszy, że potrafię dużo zrobić z piłką i dobrze mi idzie. Widział we mnie potencjał, więc zapisał mnie do akademii. Gdy miałem dziesięć lat, było już pewne, że będę szedł w tym kierunku.

Z drugiej strony nazwisko pomogło, od najmłodszych lat miałeś najlepsze warunki. 

Gruzińska piłka nie jest na tak wysokim poziomie jak polska. Mamy od groma talentów, ale po przekroczeniu 17 lat – gdy musisz być jeszcze bardziej profesjonalny i przeskoczyć pewien poziom, zacząć grać z dorosłymi w najwyższej lidze albo trafić do innego kraju –  zaczynają się problemy. Nie mamy takich warunków jak w Polsce, gdzie jest o wiele więcej dobrych boisk, specjalistów, fizjoterapeutów czy po prostu pieniędzy. Wszystko jest na wyższym poziomie. Jeśli nie trenujesz w dobry sposób w wieku 17 lat, masz później problemy z kontuzjami, fizycznością, dostosowaniem się do innej ligi albo mentalnością. Polska daje znacznie większe możliwości. Gdy jesteś utalentowany, od razu trafiasz na profesjonalny poziom. 

Zdolny Gruzin musi odejść jak najszybciej? 

Tak uważam. Z drugiej strony naszym problemem jest paszport. 

Spotkałeś się z tym problemem w Kasimpasie, w której nie mogłeś zadebiutować przed 18 rokiem życia.

Takie są reguły – jeśli nie masz 18 lat, nie możesz odejść do Europy. Trafiłem tam jako 17-latek i nie mogłem grać meczów, przez rok mogłem tylko trenować. Wolałem wrócić do Gruzji, rozwinąć się i znowu odejść. Po powrocie z kolei, gdy miałem 18 lat, borykałem się z kontuzjami. Cały rok był w zasadzie stracony. Nic szczególnie poważnego, ale wracałem, potem problemy się odnawiały, znów dochodziłem do zdrowia i wpadałem w kolejny uraz. Nie mogłem złapać regularności. Gdy miałem 19 lat, zagrałem dobry sezon i trafiłem do Kielc. 

BELEK 20.01.2019 MECZ TOWARZYSKI: KORONA KIELCE - FERENCVAROSI TC 3:2 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: KORONA KIELCE - FERENCVAROS BUDAPESZT 3:2 LASZA DWALI WATO ARWELADZE FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Dlaczego w ogóle zdecydowałeś się na tę Kasimpasę? Musiałeś wiedzieć, jakie są przepisy.

Klub zaoferował mi kontrakt i powiedział, że spróbujemy uzyskać pozwolenie na grę. Obie strony miały nadzieję, że się uda. Wysyłaliśmy do UEFA maile, pytaliśmy. Niestety, nie dostaliśmy akceptacji i musiałem wrócić, co okazało się dobrym wyborem. Finalnie byłem tam tylko pięć miesięcy. Jeśli nie grasz, tracisz to, co najważniejsze. Musisz grać mecze, jeśli chcesz się rozwijać, nieważne gdzie. Moim zdaniem lepiej grać w Gruzji, czuć presję i budować pewność siebie, niż trenować w Barcelonie.

Nie pojawiła się nigdy możliwość dołączenia do, powiedzmy, akademii Ajaksu?

Wujek ma oczywiście kontakty, ale ustaliliśmy, że najpierw sam muszę coś z siebie dać bez jego pomocy – mocno pracować i strzelać bramki. Jeśli wejdę na odpowiedni poziom, pomoże mi. W tamtym czasie wujek był w Kasimpasie i dlatego zdecydowaliśmy się na ten klub. Gdy chcesz iść do Ajaksu jako, powiedzmy, 13-latek, ktoś musi być z tobą w Holandii – poświęcić się, żyć tam, pracować. To trudne, więc w ogóle tego nie rozważaliśmy. 

Co mówi się w Gruzji o polskiej Ekstraklasie? Można podać wiele przykładów gruzińskich piłkarzy, którzy sprawdzili się w ostatnich latach.

Dobrze się wypowiadają o lidze. Dla mnie Ekstraklasa jest super – świetne stadiony, dobrzy piłkarze. Poziom jest o wiele wyższy niż w Gruzji. Dla młodego piłkarza to idealna liga. 

Dobre miejsce przed większym krokiem do przodu. 

Bardzo dobre. 

Taki jest plan, by to była tylko trampolina? 

Jeśli jesteś młody, zawsze masz plan by grać w topowych ligach. Taki jest oczywiście też mój. Ale zobaczymy, co się stanie. Zdaję sobie sprawę, że najważniejsze to grać dobrze tutaj. 

Chcesz odejść już po sezonie? Interesuje się tobą choćby Trabzonspor, a Korona nie pogardziłaby pewnie pieniędzmi z transferu. 

Nie chcę się wypowiadać o sytuacji Korony, ale mam jeszcze rok kontraktu i jestem tu szczęśliwy, więc chcę grać dla tego klubu. Na razie nie wiem. Jestem dumny z mojej drużyny, zacząłem grać na dobrym poziomie. Jeśli będą jakieś oferty, będzie musiała zdecydować najpierw Korona. 

Trabzonspor byłby dobrym miejscem? 

Mój wujek jest tam legendą. Duży klub, który zdążył już pokochać nazwisko Arveladze. Świetni kibice, świetne warunki, liga również. Występują regularnie w Lidze Europy, mają szansę na Ligę Mistrzów. 

Czujesz, że budzisz zainteresowanie?

Czasami docierają do mnie takie informacje, ale zdaje sobie sprawę, że wszystko w moich nogach. Jeśli zagram trzy mecze słabo, przestaną mnie obserwować i szansa zniknie. Jeśli rozegram dobrze cały sezon, będę bliżej tego, by wejść na inny poziom. Teraz nie mogę tego powiedzieć. 

Fizycznie jesteś już na tyle gotowy, by sprostać? 

Tak, fizycznie na pewno tak. Po dwóch obozach czuję się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o fizyczność, Polska to topowy poziom. 

Zgodzisz się z tezą, że jesienią dość mocno odstawałeś właśnie fizycznie? Ekstraklasa była dla ciebie aż takim przeskokiem? 

Trafiając tu z Gruzji, mierzysz się z zupełnie inną intensywnością ligi. W Gruzji nie biegamy tak dużo jak tutaj, nie trzeba być silnym fizycznie. Mamy technicznych piłkarzy, którzy mają deficyty we wszystkim, co fizyczne. Nie pomógł mi też paszport, bo w wyjściowej jedenastce grali Djibril i Kova. Dostawałem szansę tylko wtedy, gdy któryś z nich schodził z boiska. Ale trzeba powiedzieć szczerze, musiałem się przygotować do innej intensywności. Gdy grasz, nawet po 20-30 minut, jest oczywiście o wiele łatwiej. Piłkarz nigdy nie czuje się dobrze, jeśli nie gra przez pięć miesięcy. Trzeba przeznaczyć trzy-cztery mecze na adaptacje. Nie było łatwo.

Teraz czuję się o wiele lepiej, jestem po dwóch obozach przygotowawczych. Trzy tygodnie dobrych treningów w świetnych warunkach  – gdy udało mi się to przetrwać bez kontuzji, wiedziałem już, że mogę grać na poziomie Ekstraklasy. Bez takiego przetarcia przychodząc bezpośrednio z Gruzji nie masz zbyt dużych szans. 

Byłeś prowadzony indywidualnie przez Gino Lettieriego, który potrafi dobrze przygotować zawodnika fizycznie. 

Zgadzam się z tym. Czasami miałem indywidualne treningi, ale nie zawsze, trenowałem normalnie z drużyną. W Turcji podczas obozu przygotowawczego pracowałem dużo właśnie nad fizycznością. 

KIELCE 28.07.2018 MECZ 2. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19: KORONA KIELCE - LEGIA WARSZAWA 1:2 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: KORONA KIELCE - LEGIA WARSAW 1:2 SEBASTIAN SZYMANSKI WATO ARWELADZE FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Jesteś czasami zaskoczony, jak dużo masz tu miejsca na boisku? Teraz każdy wie, że strzał z dystansu jest twoją mocną stroną, ale wiosną często obrońcy dawali ci hektary wolnego miejsca.

Jest tu pod tym względem trudniej niż w Gruzji. Piłkarze biegają znacznie więcej i na wyższej intensywności. Nie jest łatwo, bo każda drużyna jest silna. Musisz znaleźć swoją przestrzeń, a bez biegania nie jesteś w stanie tego zrobić. Czasami w piłce obrońcy popełniają błędy i musisz to wykorzystać. 

Czujesz, że obrońcy się ciebie uczą i będzie ci teraz coraz trudniej? 

Zawsze tak jest, że gdy ktoś zaczyna grać dobrze, obrońcy podpatrują i próbują wyeliminować jego silne strony. Ale mam nadzieję, że moich się jeszcze nie nauczyli. W następnych meczach postaram się robić to dalej. W poprzednich kreowaliśmy sytuacje, strzelaliśmy gole po spalonych… Brakowało nam szczęścia. 

Nad czym musisz najbardziej popracować?

Na mojej pozycji muszę więcej strzelać i asystować, to jasne. Powinienem też więcej pracować w defensywie. Gdy idziesz do ataku, musisz wrócić i wykonać swoją robotę dla drużyny, grać nie tylko pod siebie, ale też dla chłopaków. 

Jesteś czasami zbyt egoistyczny? 

Tak, powinienem więcej pracować dla drużyny. Jak każdy, muszę jeszcze wielu rzeczy się nauczyć. To proces.

Oglądasz mecze Ekstraklasy? 

Gdy tylko jestem w domu – zawsze. 

Kto ma twoim zdaniem najlepszy strzał z dystansu? 

Może Janota? Pamiętam, że Zarandia bardzo chwalił go w tym aspekcie, on sam zresztą też ma bardzo dobry strzał z dystansu. 

Forsell? 

A, tak. Bardzo dobrze wykonuje wolne. 

Gdzie widzisz siebie pośród tych zawodników?

Nie wiem, ciężko mi powiedzieć. Ale może w pierwszej dziesiątce. W wieku 12 lat miałem już opanowany dobry strzał z prawej i lewej nogi. Chodziliśmy z bratem na małe boisko obok mojego domu. Mieliśmy taką grę – w maksymalnie trzech kontaktach z piłką musieliśmy strzelać na swoje bramki. Graliśmy też w siatkonogę czy chłopakami na ulicach, czasami się za tym tęskni. Nie trenuję przesadnie zbyt dużo nad techniką, bo już to mam. Mój wujek też miał bardzo dobry strzał z prawej i lewej nogi, więc może odziedziczyłem go po nim. 

Jaką rolę w twoim przyszłym transferze odegra Mino Raiola? 

Oficjalnie nie jest moim agentem, to tylko dobry znajomy mojego wujka. Wszyscy wiemy, jak rozległe ma kontakty. Mieliśmy okazję się poznać. Jeśli osiągnę bardzo wysoką formę i będę regularnie strzelał, może mi pomóc w transferze do dużego klubu. Ale oficjalnie nie reprezentuje mnie w niczym. Wiem jednak, że zawsze może mnie wesprzeć. Jakie zrobił na mnie wrażenie? Bardzo zdeterminowany facet. Może wszystko. We Włoszech jest bossem. 

Masz agenta? 

Nie, nie mam żadnego. Reprezentuje mnie tata.  

Widać, że w twojej karierze wszystko jest dobrze rozplanowane, rodzina odpowiednio cię ukształtowała, zresztą sprawiasz wrażenie bardzo skoncentrowanego na piłce.

To moje marzenie z dzieciństwa, a sport to najważniejsza rzecz w życiu. Oglądam nie tylko piłkę, ale też NBA, tenis, samemu uprawiam wiele innych dyscyplin. To tylko dziesięć czy piętnaście lat, więc warto dać z siebie wszystko, by spełnić marzenia, a po karierze zawsze możesz zająć się czymś innym. Nie wybaczyłbym sobie, gdybym po karierze mówił, że nie chciało mi się trenować albo robić tego czy tego. Jak będzie? Wszystko w rękach Boga. 

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. FotoPyK / newspix.pl

***

Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz zapraszają na „Ofensywnych”. Gościem odcinka Dariusz Bayer, temat – finał Pucharu Polski. 

Opublikowane 03.05.2019 13:17 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020