post Avatar

Opublikowane 18.04.2019 13:49 przez

redakcja

Czołowe kluby Ekstraklasy ugrały swoje. To znaczy maluczcy dzielnie walczyli o sprawiedliwy podział praw telewizyjnych, ale i tak wzrost nagród pieniężnych najbardziej odczują kluby z TOP4 ligi. Za rok (zmiany w kwotach i podziale wchodzą od sezonu 2019/20) mistrz Polski będzie mógł przytulić blisko 30 milionów złotych z tytułu praw TV. Jak wygląda nowy podział, kto jest z niego zadowolony i ile polskie kluby mogą zarobić?

Nowy kontrakt z praw telewizyjnych opiewający na 250 milionów złotych będzie solidnym zastrzykiem pieniężnym dla całej ligi. Oczywiście znamy naszych działaczy i wiemy, że nie ma takiej kasy, których nie przepuszczą na Słowaków i Serbów siódmego sortu. Natomiast wykorzystanie tych środków to temat na zupełnie inną rozprawkę. W tym tekście chcemy bardziej pochylić się nad kwestią „kto i za co dostanie kasę?”, a nie „na co, w jaki sposób i w jakim celu zostanie wydana?”.

Przedstawiciele klubów Ekstraklasy w środę przez kilka godzin debatowali nad tym jak podzielić się tym większym tortem. „Większym”, bo zgodnie z obowiązującym kontraktem telewizyjnym do kas klubów trafia 150 milionów. Teraz trafi o 75 dużych baniek więcej (brakujące 25 milionów to m.in. koszty związane z obsługą meczów przez Ekstraklasa Live Park). Skoro doszły pieniądze do podziału, to trzeba było uzgodnić kwestie gdzie dosypiemy, komu zabierzemy, co nagrodzimy.

No i po dość burzliwych rozmowach udało się dojść do porozumienia.

Zatem co ustalono?

kwota stała do podziału została zmniejszona z 55% do 44% (nominalnie wzrosła z 5,173 mln na klub do 6,187 mln)

zespoły, które wywalczyły awans do europejskich pucharów, dostaną 14% kwoty do podziału zamiast 8,5% (mistrz 12,6 mln, dalej – 9,45 mln, 6,3 mln, 3,15 mln)

wzrost kwoty do podziału za zajęcie miejsca w tabeli z 17,5% do 20% (45 milionów, mistrz 5,5 mln, ostatnia drużyna około 400 tys.)

kwota z rankingu historycznego zwiększona minimalnie z 17,5% do 18% (nominalnie 40,5 mln)

 bonus solidarnościowy dla drużyn z dolnej ósemki został zmieniony – zamiast 1,5% jest 4%, zespoły z miejsc 9.-13. dostaną po 250 tys. na klub, a spadkowicze po 750 tys.

dochodzi wypłata za Pro Junior System w wysokości 5,6 mln złotych do podziału według punktacji

W dużym uproszczeniu – tak teraz wygląda podział pieniędzy:

rsS549W

A tak wygląda symulacja tego ile pieniędzy dostanie klub za zajęcie danego miejsca. Na niebiesko zaznaczyliśmy bonus historyczny (od 0,4 do 5 mln złotych uzależniony od wyników osiąganych przez klub w ostatnich czterech sezonach):

L5CLA2p

Żeby wyjaśnić ile zmienia nowy podział praw – weźmy na tapet taką Legię Warszawa. I na dodatek załóżmy, że Legia zostanie mistrzem Polski w sezonie 2019/20 (czyli wtedy, gdy wejdzie nowy podział pieniędzy). Warszawianie dostaliby zatem: 6 187 500 zł kwoty stałej4 941 000 zł za pierwsze miejsce w ranking historycznym5 490 000 zł za pierwsze miejsce w lidze12 600 000 zł za najwyższe miejsce wśród pucharowiczów = 29 218 500 zł razem. Do tego może dojść jeszcze kasa z Pro Junior System. Granica 30 milionów jest do złamania. Dla porównania – za poprzedni sezon Ekstraklasa SA wypłaciła Legii 16 716 787 zł.

Zatem kto najmocniej odczuje zmianę w podziale praw? Przede wszystkim czołówka. Teraz czterech pucharowiczów dzieli się 12,79 mln złotych, a przy następnym rozdaniu ciut mniej od tej kwoty dostanie sam mistrz. Wywalczenie sobie większego procentu od całej kwoty (8,5% => 14%) i wzrost całej puli pieniędzy powoduje, że najlepsza czwórka zamiast 12,79 mln będzie dzielić się kwotą 31,5 mln.

– Mamy nadzieję, że te większe pieniądze zostaną przeznaczone na rozwój klubów – dotyczy to zwłaszcza naszych pucharowiczów – a nie na jakieś spłaty zadłużenia czy większe kontrakty dla piłkarzy, którzy mogą nie być ich warci. Jeśli tak by to wyglądało, liga nie pójdzie do przodu, tylko po prostu wyda jeszcze więcej niż wcześniej. My za tę nadwyżkę planujemy wybudować szatnie przy hali czy podgrzewaną murawę w akademii. Sądzę, że wszyscy musimy iść drogą inwestowania w szkolenie młodzieży – jak Ajax. Przy tym brakuje mi dyskusji o innych kwestiach, na przykład unormowania pracy pośredników transakcyjnych czy w zakresie współpracy samorządów z akademiami piłkarskimi – mówi Mateusz Dróżdż, prezes Zagłębia Lubin. I dodaje: – Takie rozmowy to zawsze wytyczanie kierunku rozwoju ligi: czy chcemy stawki, w której mniej więcej wszyscy prezentują podobny poziom, czy jednak ligi, w której są kluby wyraźnie dominujące i reprezentujące potem ligę na arenie międzynarodowej. Patrząc na trendy w Europie, przeważnie mamy punkt drugi. Raczej nie dzieje się tak, że różnice między większością zespołów są minimalne. Trzeba też rozmawiać o systemie rozgrywek. Dla mnie na przykład formuła w obecnym kształcie bez podziału punktów w fazie finałowej nie ma sensu. Takie stanowisko przedstawiałem już wcześniej, będąc w radzie nadzorczej Ekstraklasy SA.

Swój kawałek tortu ugrały też zespoły, które marzą nie tyle o pucharach, nawet nie o górnej ósemce, a po prostu liczą na utrzymanie. I to ugrały konkretnie w środę, bo „wielcy” początkowo chcieli zagarnąć dla siebie jeszcze więcej. – Na środowym spotkaniu wynegocjowano wsparcie finansowe dla spadkowiczów oraz podtrzymanie opłaty solidarnościowej dla pozostałych drużyn z grupy spadkowej. Pierwotnie nie było tych rzeczy w przedstawionych nam propozycjach – zdradza Dróżdż.

– Na korzyść mniejszych klubów udało się przesunąć procentowe wartości kwot stałych, za wynik sportowy, młodzieżowców i ranking historyczny. Na początku w każdym z tych aspektów wyglądało to trochę niż gorzej niż w ostatecznym kształcie. Zależało nam na tych kwotach bezpieczeństwa dla spadkowiczów i udało się je uzyskać – wyjaśnia Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock: – Nie potwierdzę, czy będzie to 750 tys. zł na klub, bo te kwoty mogą się jeszcze trochę zmienić – nie chodzi wyłącznie o wpływy z praw telewizyjnych, ale również od innych sponsorów, których jest sporo i nie wszystkie są już określone. Plus dochodzą zobowiązania Ekstraklasy SA wobec swoich kontrahentów. Była też rozważana opcja pozostawienia starego podziału, ale zarząd i rada nadzorcza zdecydowały inaczej.

Skoro mistrz Polski dostanie potencjalnie 2x więcej pieniędzy po nowym rozdaniu, to o ile więcej kasy wpadnie w ręce spadkowiczów? Weźmy za przykład Zagłębie Sosnowiec, które hipotetycznie dostałoby najmniej pieniędzy:  6 187 500 zł kwoty stałej 405 000 zł za ranking historyczny + 441 000 za miejsce w lidze + 750 000 za bonus solidarnościowy7 783 500 zł razem. Jak to wygląda w zestawieniu z aktualnym podziałem? W zeszłym roku najmniej wynagrodzenia z ESA dostała Sandencja Nowy Sącz, na konto której wpłynęło 5 971 840 zł.

Zatem wzrost wypłat dla najgorzej usytuowanej drużyny może wynieść 30%, a dla najlepszego klubu nawet i 75%.

– Nowy podział premiuje najlepsze kluby, które będą reprezentowały ligę w pucharach. Z jednej strony jest to logiczne, bo te największe marki przyciągają największą uwagę i generują największe przychody, próbowaliśmy jednak wywalczyć jak najwięcej dla klubów z dolnej ósemki. Już dziś różnica w możliwościach finansowych jest duża, a po podziale jeszcze się zwiększy – twierdzi Kruszewski. – Końcowe porozumienie nie jest dla nas do końca satysfakcjonujące, ale nie narzekamy, nie rozstaliśmy się pokłóceni. Trzymamy kciuki, żeby przyszli pucharowicze jak najlepiej wykorzystali dodatkowe środki. Musimy w końcu zaistnieć w Europie, bo to buduje wizerunek całej ligi i nakręca koniunkturę na polską piłkę – dodaje.

– W symulacji, którą nam zaprezentowano za ten rok, za obecne miejsce dostalibyśmy bodajże 8,4 mln zł. Rok później byłyby to kwoty znacząco większe, ale teraz koncentrujemy się na tym, żeby w przyszłym sezonie faktycznie nas ten temat dotyczył. Czeka nas jeszcze ciężka walka o utrzymanie – mówi Andrzej Dadełło, właściciel Miedzi Legnica.

– Gdyby Zagłębie Lubin zakończyło przyszły sezon na tym miejscu, na którym jest obecnie, to dostałoby od Ekstraklasy SA o około 40-50 procent więcej niż mogłoby otrzymać teraz, a więc dla nas są to bardzo duże pieniądze, które pozwolą na dalszy rozwój klubu. Można dyskutować, czy procentowe dysproporcje między top4 a resztą nie staną się za duże, ale to chyba lepsze rozwiązanie niż jak za czasów komunizmu: każdemu po równo. Może trochę naiwnie liczę, że te pieniądze pozwolą wypromować polskie kluby w Europie i wtedy zyskają również pozostali – zaznacza prezes Zagłębia Lubin.

J6563CS

A jak wyglądały same rozmowy i gdzie leżała kość niezgody?

Andrzej Dadełło: – Jeśli się nie mylę, większość klubów opowiadała się za dotychczasowym sposobem dzielenia środków, natomiast rada nadzorcza zaaprobowała nowy podział stosunkiem głosów sześć „za”, jeden wstrzymujący się. Nie kryłem się ze swoimi opiniami co do przedstawianych wcześniej rozwiązań, ale uważam, że musimy zachowywać porządek korporacyjny. Gdybyśmy mieli w szesnastu prezesów dyskutować o każdym aspekcie, to nigdy byśmy się nie dogadali, więc skoro ostateczną decyzję podejmowała rada nadzorcza, dzisiejszą decyzję przyjmuję i mam nadzieję, że cele, które mu przyświecają zostaną zrealizowane. A są one takie, by nasze kluby zaczęły lepiej grać w europejskich pucharach. Co nie zmienia faktu, że moim zdaniem, o czym też mówiłem na spotkaniu, powinniśmy zostawić marzenia i skupić się na budowaniu od podstaw. Skoro jednak postanowiono inaczej, niejako reszta ligi daje kredyt zaufania pucharowiczom, dostają więcej kasy, a oni mają tej szansy nie zmarnować. Musimy wykorzystać najbliższe lata, żeby jako liga pod każdym względem pójść do przodu.

Mateusz Dróżdż: – Pewien kompromis musiał zostać zachowany. Końcowe decyzje podejmowała rada nadzorcza. My jako Zagłębie Lubin mogliśmy wyrażać swoje zdanie, ale nie było to nic wiążącego dla rady. Mogła wziąć pod uwagę nasze spostrzeżenia, choć z formalnego punktu widzenia nie musiała. Gdybyśmy mogli coś zmienić, to na przykład sposób naliczania punktów za grę młodzieżowca i dlatego ja dzisiaj byłem sceptycznie nastawiony do tej propozycji. Z informacji, jakie uzyskaliśmy, kwoty nie będą tutaj stałe, tylko zależne od końcowego miejsca w tej klasyfikacji. Ma się premiować podwójnie zawodników wychowanych przez klub od samego początku lub przebywających w klubie określoną liczbę lat. Przykładowo: gramy dwoma chłopakami z akademii i minuty liczą im się 1 do 1, a ktoś ma jednego chłopaka szkolonego na miejscu dłużej i dostaje podwójną liczbę punktów. Uważam, że na przyszłość warto zostawić kwotę stałą, ale nie są to kwestie, które mogłyby przeszkodzić w porozumieniu.

Jacek Kruszewski: – Była też rozważana opcja pozostawienia starego podziału, ale zarząd i rada nadzorcza zdecydowały inaczej. Rada nadzorcza przedstawiła propozycje zaakceptowane przez zarząd, my ewentualnie mogliśmy zgłosić swoje propozycje i zastrzeżenia. Jako Wisła nie mamy wiele argumentów w kwestii uatrakcyjnienia ligi jako produktu. Ubolewamy, że ze stadionem jesteśmy w Płocku trochę czarną owcą Ekstraklasy. Powoli odbiega on już nawet od standardów pierwszoligowych.

Z tych wszystkich wyliczeń i rozmów wyjawia się jasny wniosek – kluby będą bogatsze, podział nie wszystkim odpowiada, ale wypracowano kompromis, który ma premiować zespoły walczące o puchary. Nagrodą pocieszenia dla maluczkich ma być bonus solidarnościowy i nominalny wzrost wypłat, który wynika wprost ze zwiększonej ogólnej puli. Wydaje się, że w sedno trafia Dróżdż – to szansa dla polskich klubów. Szansa, której nie można zaprzepaścić: – To będzie 6-7. kontrakt telewizyjny wśród lig europejskich, a jedyny, którego częścią będzie telewizja publiczna. Liga jako całość nie jest taka słaba, problemem jest poziom czołówki, która reprezentuje nas w Europie. Pamiętam, że gdy graliśmy w pucharach i nawet wyeliminowaliśmy Partizana Belgrad, to potem w październiku się posypaliśmy, bo kadrowo nie byliśmy przygotowani na tyle frontów. Te pieniądze są szansą na zmiany, ale jeśli w ciągu 2-3 lat coś się nie ruszy w pucharach, sponsorzy będą odchodzić, a następny kontrakt telewizyjny będzie niższy. Nie możemy tej szansy zmarnować, tym bardziej, że na horyzoncie są zmiany w europejskich pucharach, które w przypadku słabych występów polskich drużyn w tych rozgrywkach, mogą spowodować, że nieosiągalna będzie nie tylko Liga Mistrzów, ale też tzw. 2. liga UEFA.

DAMIAN SMYK
PRZEMYSŁAW MICHALAK

Opublikowane 18.04.2019 13:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
15.01.2021

To był nokaut. Lazio zmiażdżyło Romę w derbach Wiecznego Miasta

Roma do dzisiejszych derbów Rzymu przystępowała z trzeciego, a Lazio z ósmego miejsca w lidze. Na boisku kompletnie nie było tego jednak widać. Biancocelesti zmiażdżyli lokalnych rywali w starciu o prymat w Wiecznym Mieście. Podopieczni Simone Inzaghiego koniec końców zatriumfowali 3:0 i jest to rezultat dość dobrze oddający różnicę klas, jaka dzieliła obie ekipy. Dwa […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021