post Avatar

Opublikowane 16.04.2019 11:36 przez

Sebastian Warzecha

Barcelona odrabiająca straty w rewanżowym meczu z PSG. Roma pokonująca Messiego i spółkę po wysokiej porażce w pierwszym spotkaniu. Tiger Woods wygrywający turniej rangi Masters po 11 latach przerwy. To wszystko wydarzenia, które przeszły do historii sportu, podobnie jak rozgrywany w nocy mecz Los Angeles Clippers z Golden State Warriors.

Słuchajcie, zanim przejdziemy do samego spotkania, napisać musimy jedno: ekipa Curry’ego to zdecydowany faworyt tej serii play-offów. Dla Clippers samo znalezienie się w nich to niespodzianka. Tym większa, że w pewnym momencie sezonu odpalili kilku doświadczonych zawodników. To wtedy z klubem pożegnał się również Marcin Gortat. Cel tego manewru był jasny: ten sezon odpuszczamy, koncentrujemy się na tym, by latem zbudować niezłą ekipę. No, w teorii. Praktyka okazała się być inna.

Bo Clippers do play-offów i tak weszli, jakby zajmując miejsce „przeznaczone” dla ich sąsiadów z hali – Los Angeles Lakers. W ich pierwszej rundzie trafili jednak na obrońców tytułu i zdecydowanie najlepszy zespół ostatnich kilku lat. Eksperci byli zgodni, a ich opinie można by podsumować tak: „tu się nic nie wydarzy, Warriors wygrają w czterech meczach, oglądajcie inne spotkania”. Bukmacherzy zresztą też w ekipę z LA nie wierzyli ani przez chwilę. Nie mieli powodu.

Pierwsze spotkanie serii zresztą to potwierdziło. GSW ze Stephem Currym (38 punktów) na czele kontrolowali sytuację i wygrali 121:104. Właściwie ciekawiej oglądało się nieustające kłótnie Kevina Duranta z Patrickiem Beverleyem, bo tam poziom był wyrównany. Na tyle, że gdy sędzia wyrzucił z boiska jednego, to i drugiego posłał za nim, by sprawę mogli dokończyć w szatni. Tamtego dnia był to jednak jedyny element, w którym Clippers dotrzymali kroku rywalom.

Ostatniej nocy przez długi czas wydawało się, że będzie dokładnie tak samo. Już do przerwy Warriors prowadzili 73:50 i na parkiecie robili z rywalami, co tylko chcieli. W trzeciej kwarcie powiększyli jeszcze tę przewagę, dobijając do 31 punktów. Nikt wcześniej w fazie play-off z takiego dołka nie wyszedł. Clippers musieli nie tylko wygramolić się na jego krawędź, ale wcześniej odkopać furę ziemi, którą ich przysypano, a potem uważać, na rzucane w nich kamienie. Zdobycie Mount Everest – co w tych czasach może zrobić każdy, kto ma w miarę dużo pieniędzy – wydaje się przy tym łatwizną.

A jednak Clippers to zrobili. Wbrew wszelkim statystykom, historii czy nawet zwykłej logice. W drugiej połowie zdobyli 85 punktów. Fantastyczne spotkanie zagrał Lou Williams, który rzucił 36 oczek, ale to nie on został największym bohaterem swojej drużyny. W tę rolę wcielił się Landry Shamet. Gość rozgrywa swój pierwszy sezon w NBA, z numerem 26 w drafcie wybrali go Sixers, do Los Angeles trafił w lutym. I nawet jeśli to miałby być jego jedyny wielki moment w tym zespole, to jesteśmy przekonani, że możemy napisać: ten ruch Clippersom po prostu się opłacił.

Landry bowiem nie pękł. Na 16 sekund przed końcem władował rywalom trójkę. Jak się okazało – najważniejszą w tym meczu. Clippers – którzy pierwszy raz dogonili niespełna minutę wcześniej – mogli dzięki niej świętować zwycięstwo. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jedyne w tej serii, że ostatnie w tym sezonie, że pyrrusowe. Ale za to jakie! Williams, Landry i cała reszta zapewnili sobie nim miejsce w historii. Parafrazując klasyka: Nikt im tego nie zabierze. Po prostu sami sobie to wyrwali! Przeciwko logice, przeciwko rywalom. Pierwsze zwycięstwo w serii play-off z Golden State Warriors!

Po prostu się nie poddajemy. Dawali nam lanie w każdym aspekcie, a my cały czas szukaliśmy i szukaliśmy. Udało nam się znaleźć ustawienie, które nam się podobało. Myślę jednak, że chodziło o naszego ducha bardziej, niż o cokolwiek innego. Musimy dalej walczyć. Tacy jesteśmy, nie możemy się zmieniać. Chcemy grać tak, jak graliśmy do tej pory – mówił po meczu Doc Rivers, trener Clippers.

Jeśli ma to oznaczać, że dostaniemy w tej serii jeszcze trochę takich(!) emocji, to przybijamy z trenerem Riversem piątkę i w pełni się z nim zgadzamy. Niech jego zawodnicy właśnie tak grają.

Fot. Newspix

Opublikowane 16.04.2019 11:36 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech żądny rewanżu z Lechią

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020
Hiszpania
11.07.2020

Barcelona wygrała w najgorszym możliwym stylu

O ile ostatnie mecze Barcelony najczęściej nie porywały, o tyle mecz z Valladolid chwilami nas żenował. „Blaugrana” sprawdzała dziś, jak wielką padakę może zagrać i mimo to wygrać. Poprzeczkę w tej kwestii zawiesiła bardzo wysoko, trudno będzie to pobić.  Naprawdę, chwilami oczy nam krwawiły. Nie wiemy, czy chodziło o zmęczenie (gospodarze mieli dzień odpoczynku więcej), […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

7 zwycięstw, które zadecydowały o mistrzostwie Legii

Teoretycznie w rozgrywkach ligowych nie ma meczów mniej ważnych i ważniejszych. Punkty to punkty, zawsze ważą tyle samo. Zdarzają się jednak na całym dystansie zmagań o mistrzowski tytuł takie spotkania, które w końcowym rozrachunku można wskazać jako kluczowe dla losów sezonu. Ze względu na ich kontekst, wyjątkowe okoliczności. Legia Warszawa w tym sezonie również zanotowała […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Snajperzy, Vuković, Karbownik… Najważniejsze filary mistrzowskiej Legii

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

POZAMIATANE. Legia wraca na tron!

Od przynajmniej kilkunastu dni mistrzostwo Polski dla Legii Warszawa było formalnością. No ale prawda jest taka, że formalności trzeba jeszcze dopełnić, a drużyna Aleksandara Vukovicia w ostatnich meczach nie przekonywała nikogo, tracąc przy okazji szansę na dublet. I tak jak naprawdę nie zakładaliśmy, że lider Ekstraklasy może się jeszcze wykopyrtnąć, tak po dzisiejszym spotkaniu z Cracovią […]
11.07.2020