post Avatar

Opublikowane 01.02.2019 11:56 przez

redakcja

Kariera Sebastiana Walukiewicza rozwija się modelowo. W młodym wieku wyjechał do Legii, w której rozwinął się piłkarsko i dojrzał życiowo. W odpowiednim momencie zamienił Warszawę, w której przebicie się byłoby trudniejsze, na Szczecin, gdzie w wieku 18 lat zadebiutował w Ekstraklasie i stał się odkryciem ligi. Po pół roku podpisał kontrakt z włoskim Cagliari, czyli klubem ani nie za małym, ani nie za dużym, w którym ma realną szansę na szybkie wskoczenie do składu. 

Dlaczego napalił się na Serie A i z jakich powodów w młodym wieku zamienił Legię na Pogoń? Dlaczego nie ma obawy, że Sebastiana zepsują pieniądze i jaką rolę w jego finansach odgrywa mama? Jakie wrażenie zrobiło na piętnastolatku zaproszenie na testy z Juventusu? Jaka była reakcja na najlepszą reklamę Ekstraklasy rundy jesiennej, czyli akcję Walukiewicz & Klimala? Poznajcie lepiej jednego z najzdolniejszych polskich piłkarzy.

Spodziewałeś się, że tak to wszystko szybko pójdzie?

Gdy odchodziłem z Legii do Pogoni Szczecin, miałem na celu, by moja kariera przyspieszyła. Podjąłem taki krok wiedząc, że w Pogoni dostanę szansę w pierwszym zespole na obozie i będę mógł powoli łapać doświadczenie w seniorach, ogrywać się. Ale też nic nie dostałem za darmo – to, czy będę w pierwszej drużynie, wcale nie było z góry pewne. Trener Skorża miał dopiero po obozie podjąć decyzję, czy nadaję się do pierwszego zespołu, czy jednak powinienem trafić jeszcze do rezerw. Na tyle dobrze się spisałem, że trener mnie zostawił, nawet byłem na ławce w pierwszym meczu przeciwko Wiśle Kraków. No i poszło.

Siadła ci na ambicję ta Legia, co?

Nie, nie wkurzyło mnie to wcale jakoś mocno. Dużo zawdzięczam Legii, spędziłem tam cztery fajne lata, wiele się nauczyłem. Tak naprawdę Legia była jedynym klubem, który mnie chciał, nie miałem wtedy innych perspektyw. To nie tak, że czułem się tam niedoceniony. Po prostu Legia nie dała mi szansy w pierwszym zespole, którą mogła dać Pogoń. Ale to też nie tak, że czułem się w Legii jednym z wielu. Po prostu nie miałem gwarancji, że dostanę szansę w pierwszym zespole. Przychodząc tutaj patrzyłem, jakie chłopaki łapią minuty w pierwszym składzie. Marcin Listkowski – 1998. Seba Kowalczyk – 1998. To też mnie skłoniło do wyboru Szczecina.

Na debiut nie musiałeś długo czekać, już w pierwszym sezonie miałeś szansę pokazania się.

A moim zdaniem finalnie nastąpiło to trochę późno. Wszystko za sprawą wyników, ale koniec końców jestem zadowolony, że tak się potoczyło. Można teraz zbierać owoce. Początkowo miałem debiutować już w drugiej kolejce w meczu z Piastem. Byłem przewidziany do gry z Cornelem Rapą na środku obrony, cały tydzień na treningu grałem w pierwszym składzie, ale dzień przed meczem trener Skorża przyszedł do mnie do pokoju i powiedział, że jednak zostanę jeszcze na ławce. Trener mówił, że to głównie przez barierę językową. Dziś sądzę, że jeszcze wtedy nie byłem gotowy, więc może dobrze się stało.

Nastawiłeś się na debiut w drugiej kolejce, przyszedł w trzydziestej. Przyjmowałeś to na spokojnie?

Wręcz przeciwnie, byłem bardzo niecierpliwy. Nawet rozmawiałem już z kolegami i pytałem, co robić, myślałem o wypożyczeniu do pierwszej ligi. Menedżer wybił mi to z głowy i tłumaczył, żebym został i się ogrywał, bo szansa w końcu przyjdzie.

Generalnie jesteś chyba w życiu niecierpliwy – najpierw ta szybka zamiana Legii na Pogoń, teraz transfer do Cagliari dopięty jeszcze zimą.

Nie wiem, czy to moja cecha, po prostu w obu przypadkach poszedłem za głosem serca. Rozmawiałem z chłopakami w młodzieżowych reprezentacjach i polecali mi Pogoń, głównie Marcin Stefaniak, z którym się najbardziej kumplowałem. Opowiadał mi, że w Szczecinie jest fajne szkolenie i dobra praca z młodzieżą. Cagliari? Na pewno chciałem wybrać klub z Serie A. Gdy pojawiało się zainteresowanie zagranicznych klubów, od początku mówiłem, że priorytetem są Włochy i mój menedżer pracował właśnie w tym kierunku. Wiem, że w Cagliari mogę mieć szansę grania już od samego początku, jeśli będę się dobrze prezentował na treningach.

Rzadko zdarza się klub, który nie ma żadnego stopera, o którym można powiedzieć: oto filar. Gra ich piątka, każdy w różnym wymiarze czasowym, nikt nie rozegrał w lidze więcej niż 60% minut.

Też na to zwróciłem uwagę, Jest pięciu stoperów i każdy dostał swoją szansę w Serie A. Jest wśród nich młody Romagna, co pokazuje, że nie boją się stawiać na obiecujących piłkarzy. Jest też paru doświadczonych, od których będę mógł się czegoś nauczyć. Fajna mieszanka.

Jedziesz tam z nastawieniem, by od razu walczyć o skład?

Tak, pojadę z bojowym nastawieniem, by od pierwszego dnia walczyć o miejsce w składzie. Chciałbym jak najszybciej grać, lecz deadline’u nie wyznaczam. Na razie o tym nie myślę. Staram się skupić na pracy w Pogoni, by osiągać jak najlepsze wyniki.

BELEK 23.01.2019 MECZ TOWARZYSKI --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: POGON SZCZECIN - ODENSE BOLDKLUB 0:1 SEBASTIAN WALUKIEWICZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Dlaczego uparłeś się akurat na Serie A?

Wybrałem ją dlatego, że liga włoska słynie z dobrych obrońców. Nie ma żadnego innego powodu. Jest tam też dużo Polaków, którym dobrze się potoczyło, więc myślę, że to dla nas dobry kierunek. Ale jak mówię – na razie koncentruję się na tym, by dokończyć swój pierwszy pełny sezon w seniorskiej piłce i dobrze się przygotować do mundialu U-20. Dzięki tej rundzie, dopnę swoje wszystkie sprawy – naukę, prawo jazdy, nauczę się języka – i wyjadę z czystą głową.

Podobno wziąłeś już na obóz książki do nauki włoskiego.

Tak, wziąłem. Lekcje zaczynam jak wrócę z Turcji.

Jak idzie?

Non parlo italiano! Parę wyrazów już łapię. Iker Guarrotxena coś mi co chwilę podpowiada.

A angielskim jak stoisz?

Brałem teraz lekcje, ale szczerze mówiąc jest średnio. Dogadam się. Dużo rozumiem, słabiej z mówieniem. Przycisnę jednak bardziej z włoskim – wiadomo, jadę do Włoch, więc ten język przyda się bardziej.

Prawko na jakim etapie?

Ostatnim. Jak wrócę z obozu, podchodzę do egzaminu.

Nie ma obawy, że zepsują cię duże pieniądze zarabiane w młodym wieku, bo… nie dysponujesz nimi sam.

Zarabiam od piętnastego roku życia i od tego czasu wszystkie pieniądze przechodzą na konto mojej mamy, która zawsze ich pilnowała i przelewała mi na drobne rzeczy. Dlatego jak ktoś mnie pyta, na co wydałem swoją pierwszą pensję, mogę odpowiedzieć, że na życie codzienne i jedzenie. Ten system trwa do teraz. Myślę, że mi to pomaga. Mama odkłada pieniądze i wysyła, żebym miał na życie, ale gdy coś mi się podoba i chce to kupić – po prostu jej mówię i przesyła mi odpowiednią pulę. Myślę, że to jest OK. Tak się umówiliśmy i tak jest.

Do kiedy będzie to trwało?

Mamy takie zobowiązanie do dwudziestego roku życia, ale zobaczymy, jak się to potoczy.

Nie boisz się, że jak już miniesz dwudziesty rok życia polecisz na grubo?

Nie. Myślę, że jestem na tyle ogarnięty w tym temacie, że sobie z tym poradzę. Zarabiam pieniądze od piętnastego roku życia, więc na spokojnie.

Zdarza się, że chcesz coś kupić, ale mamie się nie spodoba i blokuje?

Nieee, nie ma takich sytuacji. Wiadomo, to moje pieniądze, ale staram się nie szaleć i coś odkładać. Zawsze dochodzimy z mamą do kompromisu.

Tak generalnie od dawna jesteś chyba dość samodzielnym gościem. W młodym wieku ruszyłeś do internatu, a wcześniej dużo czasu musiałeś spędzić bez rodziców, którzy pracowali poza domem.

W ogóle nie miałem czegoś takiego, że jestem w internacie i tęsknię za domem, za rodzicami. Wręcz cieszyłem się, że wyjeżdżam i będę mógł mieszkać z kolegami. Tata zawsze pracował zagranicą, mama w Szczecinie, więc się z nimi rzadko widywałem. Najwięcej czasu spędzałem z babcią, u której mieszkał też mój kuzyn i ciocia. Gdy byłem mniejszy, zawsze mnie odbierała ze szkoły, a później z kuzynem graliśmy na podwórku w piłkę.

Babcia umiała trzymać dyscyplinę? Wiadomo, jakie są babcie – zwykle serce na dłoni.

Moja też taka była.

To miałeś raj.

Tak. Było fajnie, z kuzynem fajnie spędzaliśmy czas.

Czyli miałeś popuszczone.

No… trochę było problemów (śmiech). Zmienił mnie wyjazd do Warszawy. Gdy zobaczyłem, jak wielu jest chłopaków na tym samym albo wyższym poziomie ode mnie, spokorniałem, stałem się bardziej grzeczny. Za czasów podstawówki byłem zawsze nadpobudliwy. Szukałem jakichś zaczepek, zdarzały się bójki w szkole. Teraz mogę tylko wspominać. Jestem innym człowiekiem, bardziej spokojnym. I dobrze, że tak jest.

Ale musiało być grubo, skoro po każdym dniu w szkole nauczycielka pisała osobną notkę o twoim zachowaniu i każdego dnia mama musiała to podpisać.

Faktycznie, w podstawówce miałem coś takiego, swój dzienniczek, w którym pani codziennie wpisywała mi, co zrobiłem i jak się zachowywałem. Moja mama musiała podpisywać, potem musiałem to pokazać i tak w kółko.

Pomagało?

Myślę, że pomagało, bo mama była przy szkole. Zawsze chciała, żebym miał dobre oceny. Musiałem uważać.

Co się zmieniło, że w Legii przebyłeś taką przemianę?

Jak powiedziałem – zobaczyłem wielu chłopaków, którzy są na moim poziomie piłkarskim albo wyższym. Zrozumiałem, że skoro wielu chłopaków jest przede mną, coś może być nie tak. Pierwsze miesiące w Legii w ogóle były ciężkie. Poszedłem tam jako defensywny pomocnik i na tej pozycji nie grywałem. Zdecydowałem się dużo więcej pracować, uspokoić się i wyszło mi to na dobre.

SZCZECIN 09.11.2018 MECZ 15. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19: POGON SZCZECIN - LEGIA WARSZAWA 2:1 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: POGON SZCZECIN - LEGIA WARSAW 2:1 LASZA DWALI SEBASTIAN WALUKIEWICZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Sodówka już była?

Nie wiem, nie mi to oceniać, ale jak sam patrzę na to, takiego momentu nie było. Nigdy nie starałem się być w centrum uwagi. Raczej dużo słucham i mało mówię.

Warszawa nigdy cię nie wchłonęła?

Nie, na szczęście nie. Odszedłem z niej w wieku siedemnastu lat i nigdy nie miałem momentu, w którym ciągnęłyby mnie imprezy. Mieszkałem w bursie, więc nawet ciężko było gdziekolwiek iść. Wychowawcy sprawdzali, kto jest, a kto nie.

Zdarzyło się podpaść?

Tak, ale to bardzo drobne rzeczy – ktoś nie posprzątał albo coś w tym stylu. Żadnych poważnych przewinień na koncie nie miałem.

Pamiętasz swoją pierwszą zagraniczną ofertę?

Tak, pierwsze zamieszanie zaczęło się, gdy miałem czternaście lat. Nie były to oferty na zasadzie „jak podpiszę, to idę”, bardziej zapytania, zaproszenia na testy. Naprawdę poważną propozycją było teraz Cagliari i Chievo Werona przed sezonem, które wycofało się w ostatniej chwili. Wcześniej… Mogłem jechać na testy do Juventusu, ale zachorowałem i przez to przepadły.

Ile miałeś lat?

Chyba piętnaście.

Żałowałeś bardzo?

Nie, nie żałowałem. Byłem wtedy przed podpisaniem pierwszego kontraktu w Legii, więc starałem się skupiać na tym, co jest w Warszawie i pracowałem. Umiałem się odciąć. Na pewno pomagali rodzice, żebym za dużo o tym nie myślał, że ktoś jest mną zainteresowany.

Krąży o tobie opinia, że jesteś człowiekiem bez układu nerwowego.

Spokój na boisku to chyba moja największa zaleta, jeśli chodzi o mentalność. Nie boję się. Nieważne z kim gramy, zawsze staram się oddać na boisku najlepszą wersję siebie.

Przeżywasz mecze?

Na boisku widać ten spokój, ale przed meczem zawsze się trochę denerwuje. Więc to tez nie jest tak, że zaraz wyjdę i sobie pogram, nerwy pojawiają się nawet przed sparingiem. Jak już jestem na boisku, to nie myślę, gram po prostu mecz. Zawsze sobie wizualizuję w głowie momenty na boisku – gdzie pobiegnę, jak kopnę. Kiedyś czytałem książkę jakiegoś piłkarza, w której opisywał te wizualizacje i też zacząłem tak robić. Przynosi efekty, więc powtarzam je przed każdym meczem.

Pracujesz jakoś jeszcze nad mentalnością? Próbowałeś zajęć z psychologiem?

W Legii zawsze mieliśmy co tydzień grupowe zajęcia z psychologiem.

Wyciągnąłeś coś z tych spotkań?

Zawsze starałem się być skupiony na tych zajęciach, ale… no malutko. Na pewno to jednak fajne, nowe doświadczenie.

A trener Runjaić na co najbardziej ci zwraca uwagę?

Każe mi często wyprowadzać piłkę. W sumie zawsze to robiłem – czy w młodzieżowych grupach, czy kadrach juniorskich – ale trener nauczył mnie takiego zróżnicowania: wiem, kiedy mogę pójść do przodu, a kiedy powinienem zostać. Zaszczepił we mnie wyczucie momentu. Dał mi szansę i też bardzo się przysłużył do transferu.

Co w takim razie uważasz za swoją najlepszą zaletę?

Zaraz kończę 19 lat i do tego momentu nie mogłem podjąć w życiu lepszych decyzji. To nie wiem, decyzyjność?

Pochodzi Dariusz Adamczuk: Odpoczywaj! Męczą cię, co? Przegląd Sportowy, Weszło, wszystkie stacje. Musisz się przyzwyczaić, we Włoszech żyją piłką od poniedziałku do niedzieli.

BELEK 23.01.2019 MECZ TOWARZYSKI --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: POGON SZCZECIN - ODENSE BOLDKLUB 0:1 BASHKIM KADRII SEBASTIAN WALUKIEWICZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Spodziewałeś się, że ta liga będzie taka łatwa?

Na pewno w Ekstraklasie trzeba być dobrze przygotowanym fizycznie. Na początku tego mi brakowało, stąd tyle musiałem czekać na debiut. Myślę, że wcale taka łatwa ta liga nie jest. Jest kilku zawodników, którzy się wyróżniają.

To kto ci zaimponował najbardziej z boiska?

W Ekstraklasie, tak? Myślę, że Kamil Drygas. Podoba mi się to jak kieruje drużyną na boisku. Jest liderem naszego zespołu, a oprócz tego też jest bardzo dobrym piłkarzem. Potrafi wziąć ciężar gry na siebie i w ciężkich momentach zapewnić drużynie spokój.

Naszym czytelnikom zaimponowałeś jednak ty, jesteś autorem jednej z najciekawszych akcji w Ekstraklasie…

Ja? Nawet nie wiedziałem.

Tak, dostałeś nawet od naszych czytelników nagrodę publiczności.

Aaaaa!

Akcja ty i Patryk Klimala.

No nic, zdarzyło się, popełniłem błąd, muszę to przyjąć na klatę. Nie przejmuję się. Byłem wkurzony, że taki błąd popełniłem, ale nie dlatego, że ktoś pisze komentarze. W następnych meczach już mi się takie błędy nie zdarzały, więc wyciągnąłem wnioski.

Utarło się, że najlepiej najpierw coś w Polsce wygrać i dopiero później wyjechać. A więc mamy kolejny argument za tym, że prowadzisz swoją karierę modelowo – możesz z czystym sumieniem wyjeżdżać.

No to jestem gotowy!

50434636_563702910768699_109275259479261184_n

Fot. Pogoń Szczecin / FotoPyK

Opublikowane 01.02.2019 11:56 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Marcin Bułka nie przebił się w Cartagenie. Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że wypożyczenie Marcina Bułki z PSG do FC Cartagena trzeba będzie podsumować jako niewypał. Polski bramkarz nawet w przedostatnim obecnie zespole drugiej ligi hiszpańskiej nie potrafi wywalczyć sobie miejsca w składzie. A przecież szedł do niego, żeby wreszcie na poważnie sprawdzić się w dorosłym graniu.  Bułka ma w CV Chelsea i […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Quiz przed powrotem Ekstraklasy. Co wiesz o naszej kochanej lidze?

Być może dla kilku osób będzie to niespodzianka, ale w piątek wraca Ekstraklasa. Godzina 18, Lubin, mecz Zagłębia z Wisłą Płock. No nie możemy się doczekać. To już najwyższa pora, by budzić się z zimowego snu, dlatego postanowiliśmy odświeżyć wiedzę na temat szalenie ważnych wydarzeń z rundy jesiennej. Ile z niej pamiętacie? Sprawdźcie w naszym […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jeszcze tylko Puchar Włoch i wakacje? Inter najmniej zapracowanym wielkim klubem

Jeśli Inter Mediolan przegra dzisiaj derbowe starcie z AC Milan, do końca sezonu pozostanie mu zaledwie 19 ligowych spotkań. Prawie cztery miesiące, oczywiście z przerwami reprezentacyjnymi i nawet nie trzydzieści godzin biegania po boiskach. Dla porównania – Manchester City tylko do końca lutego ma zaplanowanych dziewięć meczów na trzech frontach – ligowym, pucharowym oraz europejskim. […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Lampard musiał tak skończyć?

Od czasów zwolnienia Jose Mourinho w 2015 roku, Chelsea była prowadzona przez pięciu różnych trenerów, w tym dwóch tymczasowych. Zaledwie jeden z nich zdołał być szkoleniowcem The Blues w więcej niż 100 spotkaniach. Wydawało się, że Frank Lampard ma wszystko, by zmienić tę sytuację. Na jego nieszczęście okazało się, że to on jest numerem pięć.  […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Derby we Włoszech, polskie akcenty w Anglii. Wtorkowy wieczór pełen hitów

Derby Mediolanu w Pucharze Włoch, dwa ciekawe starcia z Polakami w tle w Premier League – to serwuje nam dziś futbol, więc nudzić się nie będziemy. A skoro tak, to warto zerknąć na ofertę naszych kumpli. Dzięki temu możemy dziś sporo ugrać, dlatego nie przedłużając – sprawdźcie nasze propozycje typów na trzy dzisiejsze spotkania. Inter […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

DZIENNIKARSKIE ZERO #11 – JAKIMOWICZ, ALBICLA I SEKSIZM W KARTACH

Dzisiaj w Dziennikarskim Zerze Krzysztof Stanowski zajmuje się kolejnymi gorącymi tematami, bo jest między innymi „mędrzec” Jarosław Jakimowicz, czy „profesjonalny portal” Albicla. Jedziemy! 
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

PRASA. Michał Masłowski wróci do Polski, ale raczej do I ligi

– 3,5 roku temu zmienił otoczenie, wyjechał do Chorwacji. Z HNK Gorica awansował do ekstraklasy. Łącznie przez 3 sezony rozegrał tam 57 meczów i zdobył 5 bramek. – Michał pewnie sam więcej oczekiwał od tego wyjazdu. Trafił do Chorwacji jako ofensywny pomocnik, czasami występował i na szóstce. Mogło być lepiej, ale to już zamknięty rozdział, […]
26.01.2021
Hiszpania
26.01.2021

Zidane i młodzi piłkarze, czyli historia rozczarowań

Od kilku lat Real Madryt swą strategię transferową opiera głównie na kupnie młodych, utalentowanych zawodników. Co okienko do klubu trafiają kolejni gracze, którzy mają stanowić o jego sile albo z miejsca – ale nadal się rozwijając – albo w przyszłości. Problem w tym, że w ostatnim czasie większość z tych, których sprowadzono kilka okienek wstecz, […]
26.01.2021
Weszło
25.01.2021

Był Hall, nie ma Halla. O co chodzi w absurdalnym transferze Wisły? Klub nie jest bez winy

Ależ to była szalona przygoda! Zostaje nam chyba tylko wkleić pastę o tym, że siadaliśmy jak do telenoweli. O co chodzi? O Tima Halla, którego zawrotna kariera w Wiśle Kraków zakończyła się po jedenastu dniach obfitujących w niesamowicie zaskakującą liczbę występów wynoszącą zero. Luksemburski obrońca niedawno dołączył do drużyny, a już z niej wyfrunął, w […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Koniec „gnojenia”? Wdowiak podpisał kontrakt z Rakowem

Raków bierze gracza z rezerw Cracovii. Taka sucha informacja na pierwszy rzut oka brzmiałaby słabo, prawda, więc spróbujmy jeszcze raz. Raków bierze Mateusza Wdowiaka z Cracovii. No, już lepiej, ba, powiedzielibyśmy, że całkiem imponująco – jak na nasze warunki to naprawdę solidny gracz, wciąż rozwojowy i co ważne: wypada się cieszyć, że jego patowa sytuacja […]
25.01.2021
Uncategorized
25.01.2021

Rafał Mroczek w poranku, rola fotografów w esporcie, relacje z derbów Mediolanu

Jutrzejszy dzień na antenie naszego radia będzie napakowany niczym kabanos. Już w poranku będziemy mieli gościa specjalnego, bo wpadnie do nas Rafał Mroczek, a potem usłyszycie między innymi angielsko-włoską multiligę. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji będziemy mieli prawdziwą plejadę gości, ale w studiu odwiedzi nas Rafał Mroczek. […]
25.01.2021
Kanał Sportowy
25.01.2021

Hejt Park po meczu Polska – Niemcy: Smokowski, Gapiński i Niedźwiedź

Polscy szczypiorniści rozegrają dziś ostatnie spotkanie na tegorocznych mistrzostwach świata. Po zakończeniu meczu z Niemcami zapraszamy was na Hejt Park, w którym na wasze pytania odpowiadać będą Tomasz Smokowski, Kamil Gapiński oraz Iwona Niedźwiedź. W czasie transmisji połączą się również z dwójką wybitnych reprezentantów Polski – Mariuszem Jurasikiem oraz Arturem Siódmiakiem!
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Atak stopera z drugiego szeregu. Czy to już czas na Dawidowicza w kadrze?

Paulo Sousa zapowiada, że u niego wszyscy startują z czystą kartą. W dodatku czasu jest niewiele, nie ma tutaj miejsca na jakieś mozolne budowanie własnych żołnierzy w reprezentacji Polski. Tak naprawdę główną rolą selekcjonera będzie dobór aktualnie najlepszych piłkarzy, a następnie ustawienie ich według aktualnie najlepszej dla tego zestawienia personalnego taktyki. Obie kwestie to świetne […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

Rośnie kolejny zdolny trener? Hernan Crespo autorem historycznego sukcesu w Argentynie

Hernan Crespo w reprezentacji Argentyny dzielił szatnię z Diego Simeone i Mauricio Pochettino, a potem sam poszedł w trenerkę. Co prawda jeszcze bez takich sukcesów, jak jego ekskumple z Albicelestes, jednak właśnie wpadł mu do CV pierwszy puchar. I to nie byle jaki, bo prowadzona przez niego Defensa y Justicia wygrała Copa Sudamericana, czyli południowoamerykańską […]
25.01.2021
Blogi i felietony
25.01.2021

Ile wart jest Pro Junior System w 1. lidze? Podsumowanie czterech lat programu

Co jakiś czas gracze, którzy nie załapali się na bycie promowanym przez Pro Junior System, z żalem mówią o tym, że mogliby zrobić większą karierę. Ktoś dostrzegłby ich szybciej, ktoś kupiłby ich wyżej, a tak – zakopali się gdzieś niżej i poważny futbol trochę im uciekł. Sprawdziłem więc, ile waży Pro Junior System na zapleczu […]
25.01.2021
Anglia
25.01.2021

Dzieciństwo spędził na wózku inwalidzkim, teraz gra w Sheffield Wednesday

Kiedy jesteś małym dzieckiem, chorujesz na rzadko spotykaną przypadłość, która sprawia, że nie możesz chodzić i jesteś przez pewien czas przykuty do wózka inwalidzkiego, raczej nie myślisz o tym, by profesjonalnie kopać piłkę. No chyba, że nazywasz się Declan Thompson i zrobisz wszystko, by walczyć o swoje marzenia.  Ta edycja Pucharu Anglii dla wielu kibiców […]
25.01.2021
Weszło
25.01.2021

„Trener powiedział: jak nie pójdziecie na kroplówki, możecie wypier…”

– Naprawdę, zrozumiałbym, gdyby to była nasza wina, gdybyśmy sami poszli, sami zaplanowali, ale nam to zlecili lekarz i trener. Od trenera usłyszeliśmy wprost, przy całej drużynie: „Jak nie pójdziecie na kroplówki, możecie wypierdalać”. Przepraszam za słownictwo, ale takie po prostu słowa padły – mówi nam Marcin Kozłowski, jeden z ukaranych bezwzględną czteroletnią dyskwalifikacją za […]
25.01.2021