Hitowa walka w Moskwie. Co to znaczy dla Polaków?
Inne sporty

Hitowa walka w Moskwie. Co to znaczy dla Polaków?

Na razie na rosyjskich boiskach trwa piłkarski mundial. Jutro w Moskwie reprezentacja Polski zagra z Senegalem, a 15 lipca odbędzie się tam wielki finał mistrzostw świata. A kilka dni później na rosyjską stolicę będą zwrócone oczy wszystkich bokserskich kibiców. To właśnie tam odbędzie się wielki finał World Boxing Super Series, czyli hitowa walka Usyk – Gassijew.

Murat Gassijew to 24-letni Rosjanin. Do turnieju WBSS w wadze junior ciężkiej przystępował jako mistrz świata federacji IBF. W ćwierćfinale zdemolował naszego Krzysztofa Włodarczyka, a w półfinale pokonał Yuniera Dorticosa, mistrza federacji WBA. Jego finałowym rywalem będzie Ołeksandr Usyk. 31-letni Ukrainiec turniej zaczynał z pasem WBO, który niedługo wcześniej odebrał Krzysztofowi Głowackiemu. W ćwierćfinale znokautował Marco Hucka, w półfinale po zaciętej bitwie pokonał mistrza WBC, Mairisa Briedisa.

Finał miał się odbyć w maju w Arabii Saudyjskiej, jednak Usyk doznał kontuzji. W międzyczasie, od kiedy potwierdziło się, że wystąpią w nim Gassijew i Usyk, Rosjanie zaczęli mocno naciskać na to, żeby to oni mogli zorganizować hitowy pojedynek. Ukrainiec i jego obóz – czemu trudno się dziwić – nie byli tym pomysłem zachwyceni. Wygląda jednak na to, że ostatecznie znalazły się odpowiednie argumenty.

Nie będę się spierał. Oni chcą, żeby walka odbyła się 21 lipca w Moskwie. Byłoby uczciwie spotkać się na neutralnym terenie. Można było zorganizować naszą bitwę w Anglii, europejskiej stolicy boksu – mówił Usyk jeszcze kilka dni temu.

Prezes Rosyjskiej Federacji Bokserskiej ogłosił dziś na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, że wielki finał World Boxing Super Series odbędzie się 21 lipca na Stadionie Olimpijskim w Moskwie. Trzeba przyznać, że starcie zapowiada się znakomicie. Naprzeciw siebie stanie dwóch niepokonanych bokserów, z krajów, które (delikatnie mówiąc) nie są w najlepszych stosunkach. Co więcej – na szali będą leżały wszystkie pasy mistrzowskie w wadze junior ciężkiej.

Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że Usyk – Gassijew jest trochę jak mecz Manchester United – Inter Mediolan, ale w finale Ligi Europy. Niby poziom sportowy bardzo fajny, niby stawka jest i emocje też, ale… Doskonale zdajemy sobie sprawę, że kibice na całym świecie znacznie bardziej czekać będą na pojedynek Anthony’ego Joshuy z Deontayem Wilderem. Do hitowego starcia w wadze ciężkiej (też dwaj niepokonani posiadacze wszystkich pasów) ma dojść jesienią na stadionie w Cardiff.

Dla polskich kibiców paradoksalnie ważniejsza będzie jednak lipcowa walka w Moskwie. Wiele wskazuje na to, że zwycięzca WBSS podejmie decyzję o zwakowaniu pasów i przejściu do wagi ciężkiej, w której są dużo większe pieniądze. Na takie rozstrzygnięcia bardzo czekają czterej zawodnicy ze światowej czołówki: Krzysztof Włodarczyk (#17. na świecie według statystycznego portalu boxrec.com), Mateusz Masternak (#11), Andrzej Fonfara (#10) i Krzysztof Głowacki (#4). Teoretycznie każdy z nich ma stosunkowo krótką drogę do pojedynku o mistrzostwo świata. Czy jednak taka szansa stanie się realna, zależeć będzie w dużej mierze od tego, co wydarzy się w Moskwie.

KOMENTARZE (4)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Sławek
Real Madryt i FC Barcelona

Trzeba przyznać że w czasie mundialu nikogo to nie obchodzi.
Poza fanatykami boksu walka hucula z kacapem w polskich realiach nikogo nie podnieca.

Oliwier Gutowski

Chyba ciebie cebulaku.

Al Bundy

Żaden Fonfara, Włodarczyk czy Masternak nie zawalczy o pas mistrza świata, jedynie Głowacki ma na to iluzoryczne szanse. A nawet jeśli dostanie szanse to od czołówki oberwie srogi wpierdol, takie są realia.

Insaciavel

I tu się zgadzam. Polski boks leży i kwiczy. Dzięki sztucznie nabijanym walkami z kelnerami rekordom może da się doprowadzić do walki o pas, ale tam już czeka solidny łomot (żeby nie napisać wpierdol).
Aktualnie żaden polski bokser, w żadnej wadze nie ma szans na pas inny niż „Pas Polsatu”
– Włodarczyk – wykolejony emeryt, ewentualna kariera na bramce w jakimś klubie gogo
– Masternak – dobrze się zapowiadał, ale skończył sie dawno temu na jakiejś śmiesznej walce o pas mistrza Europy, czy inny juniorcośtam, Dostaje bęcki z każdym w miarę solidnym przeciwnikiem
– Fonfara – sodówka, wróżę szybki koniec „kariery”, chyba że postawi wszystko na boks i wróci do solidnych treningów
– Głowacki, Wawrzyk, Kownacki -profesjonalny sportowiec z męskimi cyckami ??? O brzuchach z litości nie wspomnę
Co dalej?
– Adamek – wstydziłby się pan Borek robić pieniądze na emerycie, któremu się wydaje że jeszcze może, zwłaszcza że w wadze ciężkiej nigdy nie mógł. Szkoda oglądać
– Szpilka – skończył się po wyjeździe z Polski – ostatecznie mu sodówka odpierdoliła, a umiejętności i tak nigdy za dużych nie miał (zwłaszcza w obronie). Pora na KSW, KFC, czy inny cyrk (walki z niedźwiedziem, pingwinem, … Najmanem może)
– Izu -solidny zawodnik, szanuję, ale to nie jest poziom na pas w wadze ciężkiej
Daruję sobie większy opis wszelkiej maści Zimnochów, Rekowskich i innych bramkarzy z wiejskich dyskotek.

wpDiscuz

INNE SPORTY

k2_andrzej_bargiel_marekogien-191
19 lipca, 13:10