Witamy ponownie w Poznaniu. Dobrze było cię widzieć, reprezentacjo
Blogi i felietony

Witamy ponownie w Poznaniu. Dobrze było cię widzieć, reprezentacjo

Kadra po ponad dwóch latach wyczekiwania znów zagrała w Poznaniu. Ludzie z Wielkopolski pogodzili się już z tym, że domem kadry jest Stadion Narodowy, ale miło raz na jakiś czas ugościć ją u siebie w domu. Nie możemy liczyć na spotkania z eliminacji, Ligi Narodów pewnie też nie dostaniemy, więc taki sparing przed mundialem i tak jest dla ludzi stąd miłym wyróżnieniem. Reprezentacjo, dobrze było cię tu widzieć.

Dobrze było znów zobaczyć te biało-czerwone flagi w szybach samochodów wjeżdżających do Poznania. Auta zaopatrzone w reprezentacyjne gadżety wjeżdżały właściwie z każdej strony miasta. Już ponad godzinę przed meczem wszystkie ulice wokół stadionu były zakorkowane. A przy każdej bramie stały panie proponujące dzieciakom malowanie twarzy czy panowie z plecakami, w których trzymali szaliki kadry przeznaczone na sprzedaż. – Dwie dyszki od sztuki – ni to konspiracyjnie szeptali, ni to krzyczeli jak przekupa na targu. Ani nie kupiłem szalika, ani nie poprosiłem o namalowanie na twarzy flagi narodowej. Cholera, głupio bym wyglądał na trybunie prasowej.

Dobrze było zobaczyć piłkarzy z międzynarodowego poziomu. Zamiast Gytkjaera kibice z Poznania dostali Lewandowskiego, zamiast Majewskiego był Zieliński, zamiast Trałki hasał Krychowiak. To miła odmiana od oglądania Islandczyków czy Litwinów piorących na tym stadionie Lecha. Ponadto pamiętajmy, że ludzie w Poznaniu przez ostatnie tygodnie oglądali naprawdę siermiężny futbol. Taki mecz kadry był dla nich jak szynka parmeńska po mielonce z puszki.

IMG_20180608_194302[1]

Dobrze było znów spotkać piłkarzy, którzy jeszcze niedawno biegali tu w niebiesko-białych koszulkach. Bednarek, Linetty, Lewandowski, Kamiński, Peszko, Kownacki, Bereszyński… Łącznie zagrali przy Bułgarskej kilkaset meczów, zdobyli dla Poznania parę trofeów. Jedni byli żegnani oklaskami (Lewandowski, Linetty), inni byli wygwizdywani (Kamiński, Kownacki), ale każdy pewnie darzy to miejsce pewnym sentymentem. I widać było po reakcji kibiców, że i miejscowi nieco mocniej trzymali kciuki za „ludzi stąd”.

Dobrze było ponownie poczuć atmosferę kadry. My, ludzie z Wielkopolski, nie mamy okazji gościć reprezentacji zbyt często. Domem kadry jest Warszawa i Stadion Narodowy, a Poznań, Gdańsk, Wrocław czy Chorzów mogą liczyć jedynie na okruchy z terminarzowego stołu. Stolica Wielkopolski kadrę gościła jedynie piętnastokrotnie. W ostatnich dziesięciu latach ledwie cztery razy. A ostatni raz o punkty biało-czerwoni mierzyli się tutaj 25 lat temu. Głód reprezentacyjnej piłki było widać po trybunach – na stadionie pojawiło się ponad 41 tysięcy widzów.

Dobrze było zobaczyć ciekawszy mecz Polski w Poznaniu. Ostatnio kibice stąd dostawali bowiem totalne gnioty – 1:0 z Serbią czy 0:0 z Irlandią (na samo wspomnienie tamtego starcia mamy nudności i odzywają się u nas wrzody na żołądku). Tym razem oglądaliśmy przy Bułgarskiej było lepiej. Cztery gole, dwa z nich piękne, kilka naprawdę niezłych ataków, trochę ostrzejszych fauli. Jasne, notę obniża poziom drugiej połowy. No i poczucie gdzieś z tyłu głowy, że to wciąż tylko sparing i piłkarze też wiedzieli, że czasami warto odpuścić nieco stykową sytuację, by nie wypisać się z wyjazdu do Rosji.

IMG_20180608_195248[1]

Dobrze było znów poczuć kontrast między dopingiem w piłce klubowej, a tym, który znamy z meczów kadry. Szczególnie w Poznaniu, gdzie rok po roku frekwencja jest najwyższa w Ekstraklasie. Cóż, nie będziemy ukrywać – brakowało nam na tym stadionie tego ryknięcia z „Kotła”. Zamiast tego dostaliśmy nieśmiałe „Polska, Polska!” czy chaotyczną meksykańską falę. A przecież pamiętamy – także z tego stadionu – zorganizowany doping, który niósł kadrę w trudnych momentach.

Dobrze było zobaczyć jakikolwiek mecz w Poznaniu. Przypominamy, że wojewoda wielkopolski nałożył na Lecha karę zamknięcia stadionu na pięć spotkań w Ekstraklasie i trzy kolejne w europejskich pucharach. A zatem miejscowi piłkę na wysokim w miarę przyzwoitym poziomie obejrzą dopiero w okolicach września. Warto było zatem przyjść na stadion choćby po to, by detoks od futbolu nie trwał aż tak długo.

Po ocenę piłkarską tego meczu możecie zerknąć do innych tekstów na Weszło. Tutaj chciałem tylko wyrazić głosem człowieka z Poznania, że takich spotkań „na prowincji” też nam trzeba. Niech Poznań, Gdańsk, Wrocław, Chorzów czy Kraków też pocieszą się kadrą. Niech też dzieciaki spoza Warszawy będą mogły obejrzeć po raz pierwszy na żywo Lewandowskiego. Niech ta gorączka reprezentacji się rozsiewa.

Damian Smyk

KOMENTARZE (37)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mały Dżon
FC Pytowice

A gdyby nie białostok to by nie było Kononowicza, i w ogóle nie było by niczego…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny

JB: Zapomniałaś o POsrańcach, GWyborcach, TVNiepełnosprawnych, UEurosługusach etc etc

Maria

zamknij ryj chora krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Cerber24

‚Ligi Narodów pewnie też nie dostaniemy’… nie pewnie a NA PEWNO. Już ogłoszono że te mecze będą w Chorzowie (jak na osobę zajmująca się piłką i piszącą o niej, posiadanie takiego info to podstawa). Niestety kolejny mecz reprezentacji w Poznaniu pewnie znowu za 2-3 lata :( Pozdro

GRAND_CHAMP

jak mają być tacy „kibice” jak wczoraj to bardzo dobrze, gwizdać to możecie najwyżej na córkę sąsiada, a nie na meczu przy jednoczesnym braku dopingu

Cerber24

Nie rozumiem tego ataku. Nie gwizdalem, nie byłem na stadionie wczoraj. Oczywiście zgadzam się, że brak dopingu i gwizdy są słabe. Niesprawiedliwym jest jednak, że wszystkie mecze są w Warszawie. Jestem z Poznania i chciałbym żeby było więcej spotkań tutaj, ale też np. żeby jakiś mecz odbył się na ładnym obiekcie w Białymstoku. Jednak gradacja PZPNu jest jasna: wszystko o punkty w Warszawie, dalej w kolejności Chorzów, Gdańsk, Wrocław, Poznań i okazjonalnie Kraków.

mk7

[To miła odmiana od oglądania Islandczyków czy Litwinów piorących na tym stadionie Lecha.] Warto dodać, że Stjarnan NA TYM STADIONIE sprał Lecha 0:0, a Żalgiris.. no cóż – sprał Lecha przegrywając 2:1..?

Cerber24

Hahaha, wiadomo jaki jest kontekst tego fragmentu, ale jednak riposta – w punkt 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

SmyQ

Remis z amatorami, jest się czym chwalić. xD

GRAND_CHAMP

aha, czyli remis z amatorami można traktować jak zostanie spranym, dobrze wiedzieć

SmyQ

Racja, honor uratowany. xD

kuba89

To w poznaniu potrafią organizować mecze ????

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mały Dżon
FC Pytowice

Bo wy nic nie potraficie! Wy i ten wasz gen porażki. Przegrywy od urodzenia.

Skończ już bułgarski transie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Maria

zamknij ryj chora krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mały Dżon
FC Pytowice

Na pewno napisał to wielkopolanin.
Ból dupy i wychowanie w nienawiści czuć na kilometr!!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mały Dżon
FC Pytowice

Do budy!!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

SmyQ

Za to mam pewność, że ten post napisał Wielkopolanin. Ból dupy o Warszawę i Legię nawet w artykule o reprezentacji musi być. xD

Znaffca

Zamknij ryj chora krowo.

Maria

zamknij ryj chora krowo

nieobiektywny

Jaki doping?
W kwestii dopingu reprezentacji jesteśmy chyba najgorsi.(poza hymnem!)

Król Roastów
FC Taciewo

Patrz, czyli ludzie jednak NIE CHODZĄ na stadiony dla tej mitycznej atmosfery?!

jeremy

„Przypominamy, że wojewoda wielkopolski nałożył na Lecha karę zamknięcia stadionu na pięć spotkań w Ekstraklasie i trzy kolejne w europejskich pucharach.” – Panie Smyk jest Pan z Poznania to powinien Pan wiedzieć, kto tu teraz rządzi. Lech się odwoła, poseł Dziuba naciśnie na wojewodę, ten zmięknie (bo zna swoje miejsce w szeregu) i skróci karę do 2 meczy w lidze i jednego w pucharach.

tolep
Hejko Lejorz

Ja bym się mocno zastanawiał nad tym czy dziś Krychowiak jest aby na pewno lepszy na boisku od dzisiejszego Trałki

SmyQ

Swoją drogą, czemu te patusy gwizdały na Kownackiego?

Król Roastów
FC Taciewo

Kto pamięta jak na meczu reprezentacji w Poznaniu niejaki Litar opluł rodzinę z dziećmi?

wpDiscuz

INNE SPORTY