Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Blogi i felietony

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Znam chłopaków, którzy mają niemal wszystko – wygląd, klasę, portfel, modne ciuchy. W kontaktach z płcią przeciwną włącza się im jednak mentalna blokada, która powoduje, że miesiącami pozostają singlami. Znam też przedstawicieli drugiej grupy. Oni nie mają ani klasy, ani kasy, niektórzy nawet pełnego uzębienia. A jednak, mają pewność siebie, bajerkę, luz i humor, dzięki którym wszystkie niedoskonałości maskują bez najmniejszego wysiłku. 

Jeśli ktoś by mnie zapytał, na czym polega problem z mentalnością Lecha Poznań, przede wszystkim w kontekście zachowania ich rywali z Legii Warszawa, to przywołałbym właśnie te dwie grupy osób. Jest sobie środek sezonu, Lech gra fantastycznie, pokonując kolejnych rywali. Choć władze klubu a nawet trener za wszelką cenę starają się pokazać, że są pewni swego – piłkarze uciekają od szumnych deklaracji.

– Skupiamy się na kolejnym meczu, nie wybiegamy myślami w przyszłość, szanujemy przeciwników – można usłyszeć z szatni, jeśli w ogóle cokolwiek z niej dochodzi, ostatnio przecież była szczelnie osłonięta „ciszą medialną”. O świętowaniu mistrzostwa przy Reymonta, na kolejkę przed końcem ligi, mówili więc prezes Lecha, kibice Lecha oraz trener Lecha, ale piłkarze wydawali się pewni mistrzostwa mniej więcej tak, jak PSG było pewne dowiezienia wysokiego prowadzenia z Barceloną w dwumeczu w Lidze Mistrzów. Niby wszystkie logiczne argumenty były po ich stronie, ale strach i lęk przed przeciwnikiem był tak silny, że kwestią czasu wydawała się katastrofa.

Która oczywiście w końcu nastąpiła, to Legia świętowała przy Bułgarskiej mistrzostwo Polski.

Legia, która kilka tygodni wstecz spadała na trzecie miejsce, grając w taki sposób, że nawet samych piłkarzy musiały boleć zęby. Ale i w tamtym żałosnym okresie, legioniści ani na moment nie tracili rezonu. Niemal w każdym wywiadzie było słychać, że za chwilę się obudzimy, wrócimy na swoje miejsce, że jesteśmy faworytami, celem jest wyłącznie dublet, wszystko poniżej będzie porażką. Arkadiusz Malarz w Piłce Nożnej w marcu przekonywał, że krytyka ich jedynie nakręca i… nie da się tego nie zauważyć. Niejeden piłkarz Lecha czy Jagiellonii na stwierdzenie dziennikarza, że wyglądał fatalnie, albo spuściłby głowę i zaczął się tłumaczyć, albo zignorował pytanie. A Kucharczyk? Sam pan jesteś fatalny, nara.

Nie da się wykreślić linii oddzielającej pewność siebie od buty i arogancji, ale postawę legionistów wobec świata z pewnością trzeba by było umieścić gdzieś na tej granicy. Nie wiem, jaki to będzie miało wpływ na kariery jej poszczególnych piłkarzy, moim zdaniem nie ułatwia rozwoju tak wysokie mniemanie o własnej klasie. Mniej więcej od momentu, gdy obaj zaczynali podbijać polską ligę, lubiłem porównywać Ondreja Dudę i Karola Linettego. Są niemal w identycznym wieku (dzielą ich dwa miesiące) i wystrzelili w podobnym momencie, jednak charakterologicznie to dwa bieguny. Typowałem w 2015, nie bez strachu, że pyskatość Dudy będzie dla niego przeszkodą, a pracowitość Linettego zostanie doceniona.

Ale jeśli chodzi o charakter całej szatni? Piotr Rutkowski ujawnił, że byli u niego w gabinecie piłkarze, przekonujący, że trzecie miejsce jest dla Lecha całkiem w porządku. Trzecie miejsce. Dla Lecha. W sezonie, w którym Legia ma trzech trenerów, dwie rewolucje w składzie i furę problemów.

Przecież w Warszawie piłkarz nawet nie zdążyłby tak pomyśleć, bo od odbioru z Lotniska Chopina kładzie im się do głowy, że my jesteśmy Legia, nas wszyscy nienawidzą, nam wszyscy zazdroszczą i każdy się na nas spina, a to dlatego, że jesteśmy najlepsi. Najwięksi, najbogatsi, najznamienitsi. Dziennikarze czy kibice mogą się uśmiechać pod nosem, gdy zagraniczny piłkarz po dwóch tygodniach w Polsce przekonuje, że „wszyscy spinają się na Legię” (to nie hiperbola, Cafu mówił o tym już w marcu!), ale tak kształtuje się charakter drużyny.

Legia jako drużyna po prostu uwielbia wszystkich wkurwiać i jest tego wyjątkowo świadoma. Pamiętam sytuację z meczu ŁKS-u przeciw rezerwom Legii, w bramce akurat stał Arkadiusz Malarz. Przy pozytywnym wyniku już od 60. minuty zaczął te bramkarskie czary-mary – przy delikatnym dośrodkowaniu złapał piłkę w koszyk, po czym położył się na glebie dociskając futbolówkę mocno do ziemi. Słabiuteńki strzał w środek bramki? To samo, interwencja, położenie się na murawie, kilka sekund oddechu dla drużyny. Wszystko oczywiście z tym kpiącym uśmiechem. Raaany, jakie to emocje wzbudzało na ŁKS-ie, sam bluźniłem, na czym świat stoi. Piłkarze ŁKS-u też zaczynali się wnerwiać, irytować, od razu zaczęli przyspieszać akcje, oddawać nieprzygotowane strzały.

Totalna pierdoła i detal, ale doskonale obrazująca, jak wielki wpływ na ostateczne wyniki może mieć mentalność drużyny. Legioniści rzadko się spieszą. Rzadko wyglądają na spiętych. Potrafią wygrywać mecze, w których grają totalną padlinę, bo w odpowiednich momentach podchodzą odrobinę wyżej a przeciwnicy, często wystraszeni samą koszulką z literą L, po prostu oddają piłkę. Dlaczego Vujadinović pomylił się w tak tragiczny sposób akurat z Legią? Okej, on po prostu jest słaby, ale mam wrażenie, że na sukces mentalny Legii pracuje równiutko cała liga. Jak błędne koło – im bardziej Legii się nienawidzi, im bardziej się na nią mobilizuje, tym ona jest pewniejsza siebie, arogancka, przekonana o własnej wyjątkowości. A im bardziej emanuje wiarą w swoje kolejne zwycięstwo – tym bardziej dygotają kolana rywali. Im większy strach, tym więcej porażek, im więcej porażek, tym większa mobilizacja i nienawiść. Wszystko rusza od nowa.

Nie wiem, kiedy to się zmieni, może kiedy z boiska zejdą ostatni Trałka (1 mistrzostwo Polski, 0 Pucharów Polski) i ostatni Kucharczyk (5 mistrzostw Polski, 6 Pucharów Polski). Może gdy karierę zakończą Malarz i Radović, może gdy Legia podmieni wszystkich Pazdanów na Mauricio, może gdy lechitów weźmie w obroty Ivan Djurdjević. Wiem jedno – gdy lechitom nie idzie, najczęstszym ich gestem jest pełne rezygnacji rozłożenie ramion i głębokie westchnienie. Gdy legionistom nie idzie – schodzą w przerwie i jeszcze przed kamerami NC+ zapewniają, że już wkrótce im zacznie iść.

To swoją drogą dość ciekawe zagadnienie – mam wrażenie, że w innych ligach większą rolę odgrywają jednak umiejętności poszczególnych piłkarzy, niż to, czy wierzą w końcowe zwycięstwo. U nas z kolei nie tylko piłkarze obu klubów, nie tylko trenerzy czy prezesi, ale nawet laicy oglądający ligę od święta wskazują na rolę mentalnych blokad w głowach totalnie nieprzygotowanych do roli faworyta. Tylko czy w takim wypadku ktoś jeszcze kiedyś odbierze Legii tytuł mistrza?

KOMENTARZE (113)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

GC – ale co? Nałgał?

klusek66

Klawe, bo łapie się na moje poczucie humoru.

Voitcus

Ma Pan dużo racji. Do tego dochodzi cała kupa dyskusji, jak to Legii sędzia dopomógł, jak to komisja ligi złośliwie coś tam, jak to Stalówka Wola czy inny Kokon Łódź się spięły na mecz z Mutrą Lublin przez to coś tam, że macki tego spisku sięgają nawet za granicę, co może Pan poczytać w komentarzach choćby na weszło. I może takie wzajemne lizanie się wszystkich dookoła sprawia, że każde złe zagranie jest tłumaczone wszystkim tylko nie własną słabością.
Legia też nie jest bez winy, jest jakiś taki mit, że właśnie „wszyscy się spinają”, co też nie do końca jest prawdą

Tomek Jankowski
Amika

Mutra Lubin :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj krowo

PiotrasL1960

krowa jak to krowa ,PANI MARIA KAZAŁA CI ZAMKNĄĆ RYJ

Voitcus

Że też Ci się chce pamiętać takie rzeczy :-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

chora krowo zamknij ryj

Voitcus

Nie wiem, czy mi wypada, bo skoro pamiętasz czasy Piszów sprzed prawie 30 lat, to pewnie jakieś doświadczenie życiowe masz, ale jeśli mogę doradzić, to mnie życie nauczyło, że czasem pewne sprawy trzeba odpuścić, tzn. nie należy się przejmować tym, co myślą inni. Jeśli uważasz, że kol. 14mistrz14 ma zły pseudonim, to trudno, trzeba to olać, to jest internet, tu nikt nie jest mądry. Po co robić awanturę o byle co? Niech sobie dopisują, co chcą, co za różnica? Tę Marię od „krowy” olewasz, to czemu i Jego nie możesz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Bo personalne obrażanie jej nie boli. Ją boli, że Legia to największy klub w Polsce i Lech nigdy nie będzie na jej pułapie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stabwound2

Spiseg!

Maria

zamknij ryj krowo

walek
Voitcus

Może tak być, ale…
– Lech w Warszawie dostał szybko gola, a mimo to przycisnął, wyrównał, a kolejnego gola dostał po hmmm… kontrowersyjnym karnym
– Wisła Płock przegrywała 0:2, wyrównała na 2:2, dopiero Furman pomógł (zresztą, coście się tak uczepili Furmana, Vujadinović zrobił to samo i to jest tylko „fatalna pomyłka”)
– w finale Pucharu Polski Arka zdołała strzelić na 1:2 i może, gdyby miała więcej czasu…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus

Ktoś gdzieś (tak, wiem, co to za argument) policzył i wyszło, że wcale nie. Ale nieważne – nawet, gdyby tak było, to płacz z tego powodu to taka sama żenada, jak to, że jest jakiś ogólnoświatowy spisek przeciw Lechowi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

rad

Rafalala z Poznania się zagotował(a)….nie stresuj się tak, bo hormony przed operacją nie wejdą. Rozumiem kolego, że zamiast silikonu biust wypełnisz sobie pyrami?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Maria

chora krowo zamknij ryj

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pazdzioch55
Kamil Stoch, Adam Ksczot, Anita Włodarczyk

Felieton na poziomie gimnazjum

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Japierdoletoznowuswoje. Podajcie jej adres kto i dlaczego się namówił by oszukać Posen.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

WieslawWojnar

Reiss to Reiss. Klub Lech Poznań sprzedawał mecze i to jest fakt. Został zmuszony sprzedać przez to siebie, niczym… no właśnie, kto?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Dlaczego tak niekulturalnie? Nerwy puszczają? Powiedz mi, potrafisz przyjąć sportową porażkę swojej drużyny? Czy najwspanialszy Lech przegrywa tylko przez spiski innych?
Ciekawym doświadczeniem jest konwersowanie z kimś, kto żyje w innej rzeczywistości niż większość ludzi. Masz jeszcze takich znajomych, co myślą tak jak Ty?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Ani przez moment, w ostatnich trzech latach, nie mieliście najlepszego piłkarsko zespołu w Polsce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tekker
Fiorentina

Nie zmieni się. Legia będzie dominować jeszcze przez co najmniej 5-10 lat. Jedyne co mogłoby zmienić układ sił to wejście do Polski dużego inwestora.

TomAas

Odbierze, kiedys ktoś odbierze. Ale przeciez oni graja cały czas słabo. Przeciez juz gorszego roku dawno nie było. A jednak sie udalo. A co bedzie jak zaczną lepiej grać? Gońmy serie Juve albo historyczną OL.

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Czy nikt nie zobaczył tu potężnej (co by nie powiedzieć P O T Ę Ż N E J) klątwy weszło na Warszawski klub? ŁKS Pana Olkiewicza już jest w 1 lidze, a zanim awansuje do najlepszej ligi świata to muszą obrzucać klątwami weszło Legie.
Sprytnie Panie Olkiewicz, bardzo sprytnie.

Stabwound2

Tego typu rozważania nie mają wielkiego sensu w polskiej lidze, gdzie co sezon spadają dwie największe chujowizny, a naczynie zdobywa drużyna najmniej chujowa i o całej reszcie decyduje przypadek, jakaś obniżka formy czy chwilowy przebłysk. Patrząc na rywali Legii – dwie firmy w miarę ogarnięte finansowo, ale wydające grosze + Górnik, nie mający kasy. Reszta to głównie składy węgla i papy, wliczając w to kapelę grającą na polu kukurydzy i kapelę bezdomną, grającą w tym samym miejscu (każdy mecz sezonu grany na wyjeździe, szanuję). Tradycyjnie, w części klubów kasa na wypłaty konczy się wraz z pierwszym gwizdkiem. W Lechii gra reprezentacja miejskiego oddziału geriatrii, w Zabrzu źrebaki bez włosa na jajach, w Arce rzeźnicy, w Koronie chłopaki z łapanki, w Lechu trałkuje nie tylko kapitan, ale i pół drużyny, itd., itp. Pytam, z kim drużyna z w miarę stabilnym składem, wysokim budżetem, dostępem do bazy, itd. – z kim by tu mieli przerżnąć cały sezon?

Chevy

Doskonałe spostrzeżenia. Nieźle się uśmiałem. Za to kocham naszą ligę. Jest przaśna, przewidywalna, z wieloma sędziami, którzy powinni współuczestniczyć w strajku niepełnosprawnych umysłowo – ale nasza:)

Stabwound2

Przewidywalna? Ostatnie, co można o niej powiedzieć! Właśnie siłą tej ligi jest jej kompletna amatorszczyzna, która owocuje absolutną losowością wyników, transferów, układu tabeli, itd. Slogan NBA „where amazing happens” powinien zostać odkupiony z funduszy państwowych i przylepiony na stałe do Eks. Tu sie nic nie zgadza i nic nie ma logicznego uzasadnienia (poza tytułami Legii, która z reguły ma wszystkiego najwięcej i najlepsze, więc w sumie nie pasuje do gry). A nie, sorry – regułą w tej lidze jest to, że jeśli w sezonie ktoś wytarł Legią glebę, to zawsze jest to jakaś kapela na krawędzi bankructwa, spadku albo jednego i drugiego. Patent miało Podbeskidzie, patent miały Słoniki…Materiał na Disneyowski film fabularny. Przypomnij sobie np. jakie asy ligowe były królami strzelców: Nędza Wlodarczyk, albo wyciągnięty za fartuch z masarni „Kiełbasa” Piechna as ligi okręgowej bodajże, albo Demjan – naprawdę drewniany napastnik drużyny zagrożonej spadkiem. Albo casus Bereszyńskiego: napastnik na 3 ligę, kupiony z Lecha przez Legię, przemianowany na szybko na wahadłowego i niemal od ręki niby wzbudzający zainteresowanie Benfiki :) Albo brazylijska Pogoń Ptaka. Albo dawne KSP z Wojciechowskim…Albo występy w europejskich pucharach, gdzie im słabszy przeciwnik, tym trudniejsza przeprawa :) Nienawidzę tej ligi, ale ją kocham.

PhoenixLk
Legia Warszawa

Chwila moment – Włodar to był napastnik wręcz idealny na naszą ekstraklasę… ponad 90 goli (SERIO!!)… poza tym – nawet Ronaldo, Messi, czy inny piłkarz, nie byłby w stanie powtórzyć bramki Z RZUTU KARNEGO (!!) po interwencji bramkarza, słupku i rykoszecie od obrońcy… w jednej akcji…

Kolejna sprawa – są jednak w naszej lidze rzeczy przewidywalne…
Choćby – wspomniana przez Ciebie strata punktów przez Legię w meczu ze spadkowiczem… W sumie – jakiś czas temu napisałem (przed jednym ze spotkań) coś takiego – jeśli zespół A gra u siebie i jest w formie, a zespół B jest całkowicie rozbity – najbardziej zaskakującym w naszej niepowtarzalnej lidze wynikiem jest… wygrana A …

Stabwound2

No właśnie o to mi chodziło – że jak oglądasz Eks. to musisz sobie zdawać sprawę, że logika tu nie obowiązuje, że np. zawodnik którego bronią liczby i tytuły, za granicą byłby za słaby, żeby piłki podawać. To jakby kibicowanie w zupełnie innej dyscyplinie.
Taki np. Michał Kucharczyk. Fenomen. Mało drużyn w Polsce chciałoby go za darmo, jego technika i styl gry to podłoże szyderki kibiców w całym kraju od lat. Ale, z drugiej strony, gość ma więcej pucharów i medali w szafie niż niejeden klub ze stuletnią tradycją. W jakimś rankingu wszechczasów typ ma szansę pod względem liczby krajowych trofeum zjeść największe gwiazdy polskiej piłki. Jakby do komputera siadł zagraniczny analityk, to Kuchy byłby #1 na liście życzeń :)
Co do tych niespodziewanych wyników, to tak naprawdę kluczem do zrozumienia fenomenu jest uznanie, że Eks. to liga amatorska. Widać to na finiszu – jakaś drużyna przestaje grać, bo piłkarze od 3 miesięcy nie dostają pieniędzy, w innej wychodzi świetne przygotowanie fizyczne i zawodnicy nie mają siły biegać, gdzie indziej na 11 zawodników pierwszego składu chęć do gry ma dwóch, ktoś ma problemy z odtacjami od miasta, ktoś jest zagrożony utratą licencji, ktoś nie ma ławki rezerwowych, komuś zagraniczny zawodnik nie wrócił z urlopu, ktoś ma już 3 trenera w sezonie, itd. Dochodzi do pojedynku na niepełnosprawności: jednym się nie chce biegać, bo za ciepło, a innym się nie chce, bo nie dogadali się z trenerem. W takich warunkach często drużyna teoretycznie słabsza wygrywa, bo np. jest silnie zdeterminowana, żeby nie polec całkowicie, co okazuje się wystarczające do puknięcia rozleniwionego/rozkojarzonego faworyta trójeczką.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jakby zasiadl analityk to by Kuchy w 2 lidze wyladowal.
Cos jak Grosik. Zadna analiza tego fenomenu nie ogarnie 😛

Stabwound2

Gdzie druga liga, jak koleś ma chyba 6 MP i ze 3 PP na koncie, a do tego ulubieniec kibiców i jednak sporo ważnych goli sieknął (osobna kwestia to skuteczność), to nie tak, że tylko siedział na ławce i dłubał w nosie, jak koledzy coś wygrywali.

Analiza jest zbędna: liczby wskazuja na to, że on coś umie jednak, tylko potrzebuje odpowiedniej liczby prób, żeby mu wyszło. Więc to trochę casus Lewandowskiego: jak gra w otoczeniu konkretnych graczy, którzy trochę go odciążą, dobrze obsłużą podaniem, to gość może kręcić liczby.

PhoenixLk
Legia Warszawa

według transfermarket Kuchy ma 5 MP i 6 PP…

Co do innych cyferek… 9A, 1 gol… tutaj akurat słabo ze średnią… ale już bilans 62 mecze w Europie – 14 goli, 11 asyst… ekstraklasa? 212 spotkań, 44 bramki, 30 asyst… w co 3 meczu punkt do kanadyjskiej…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Ale czy ja gdzies twierdze, ze koles sie nie nadaje?
Kurwa czytanie ze zrozumieniem. Zarcik byl z analiz. Kuchy czy Grosik to sie w analizy chaosu i przypadkowosci wpisuje :)

Ile Kopczynski ma tytulow dla przykladu?

Kuchy wg mnie to archetyp starego typu polskiego. Cos tam umie, ale nie za wiele Wiecej w tym wszystkim przypadku. Glownie jest motoryka i serducho.

Wole takich graczy niz jakichs czarodziejow ala Langil czy Moulin. Bo Kuchy przy swych wadach w 9/10 wypadkach bedzie za swoj klub gryzl trawe.

Stabwound2

Spoko, nie zajarzyłem. Wygląda na to, że się zgadzamy, tzn. ze stylu gry większość powie, że np. Paixao to kawał gracza ofensywnego, a Kucharczyk to żart. A później luk w cyferki i się okazuje, że ten pierwszy mógłby za drugim worek z medalami nosić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj chora krowo

Quotsa

Nie żebym się czepiał, bo generalnie się zgadzam ale odnośnie geriatrii w Gdańsku, to
podaję poniżej średnią wieku piłkarzy Lechii w wybranych spotkaniach z tego roku. Więcej danych na ekstrastats…

Piast 28,3 – Lechia 26,8
Arka 28,5 – Lechia 27,3
Lechia 26,8 – BBT 28,9
Lech 28,3 – Lechia 26,9
Lechia 28,9 – Legia 28,4
Śląsk 28,7 – Lechia 27,2

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Ale to jest sredni wiek kadry czy graczy ktorzy rozegrali co najmniej 1000 min?

Quotsa

To jest średnia wieku piłkarzy, którzy wystąpili w tych spotkaniach. Takich meczy jest więcej, ale nie chciało mi się szukać…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Sorki, nie zalapalem oczywistego.
Wyraznie napisales „podaję poniżej średnią wieku piłkarzy Lechii w wybranych spotkaniach z tego roku”.

Czyli jednak w Lechii normalnie jest a nie geriatria :)

Irasiad72

” O świętowaniu mistrzostwa przy Reymonta, na kolejkę przed końcem ligi” … Przy Reymonta???? hm, dziwne…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maria

zamknij ryj krowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JacekDydynski

Problemem klubów chcących walczyć o coś więcej w Ekstraklasie nie jest Legia i jej mentalnośc (ta sama mentalośc przez, którą doznali 11 porażek w sezonie), tylko zwyczajny brak solidności w spotkaniach z teoretycznie słabszymi. Każdy zespół z czołówki pokonał Legię w tym sezonie, ale potem trzeba jechać do Gliwic, Kielc, Lubina, Niecieczy i wykonać obowiązkową robotę, która okazuje się ponad siły. Własnie w takich spotkaniach wychodzi brak charakteru.
Zbyt często odnosi się u nas do mentalności, co widac przy zwalnianiu trenerów. Przychodzi kolejny z karuzeli i ,,chce dotrzeć do chłopaków, bo w piłkę to oni grac potrafią”. Dostaje drużynę zbudowaną i przygotowaną przez poprzednika, raczej nie dokonuje przemeblowania całego składu a często osiąga lepsze wyniki. Dzieje się coś nowego to piłkarz reaguje, chce się przebić do składu i przez chwile jest aktywniejszy w treningu, a potem znów stagnacja. Mnie to odzwierciedla mecze z Legią…napinka w mieście, trzeba powalczyc, przyjdzie cały stadion ludzi, będzie euforia albo rozczarowanie, a potem trzeba jechać do Lubina, Kielc…

Vooyek_Zbooyek

Pieprzenie. Wisla Płock powiozła te koszulki z L-ką przy Ł3 jesienią, a na wiosnę też ich prawie dorwała, gdyby nie zlitował się nad kolegami Furman. Jak się umie grać w piłkę i ma parę do biegania, to żadne L-ki wrażenia nie robią.

B123

Słuszne spostrzeżenie że pała tralka i koledzy to po prostu WIELKIE piz…. i mówię to jako kibic bardziej Lecha niż Legi żeby nie było

KCD

Prezes poruszył bardzo ważny temat. W wielu klubach tzw. „DNA” próbuje się wprowadzać na siłę, na wzór kultury korporacyjnej. A w Legii ono po prostu i jest i jest ważniejsze niż kaprys właściciela, kibice czy każdy piłkarz z osobna. Dlatego Kucharczyk, pomimo tego, że jest piłkarzem średnim, może przesądzić o wyniki meczu. Dwa razy odskoczy mu piłka, trzy razy zagra inaczej niż chciał. Mimo to do kolejnej akcjii podchodzi z czysta głową. W końcu gra w Legii i jest faworytem.

Z drugiej strony przez tę atmosferę już niejeden młody zdolny, lub obcokrajowiec z potencjałem, spasował i wrócił na swój grajdołek.

Ogólnie jednak: tak jest! Prezes Olkiewicz w kilku zdaniach podsumował to co od początku uwielbiam w Legii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pasta

Polska liga jest mega wyrownana

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Z Leszkiem jest jak z genetycznie chorą krową. Nie daje mleka. Od zawsze. Zamiast ją uśpić i kupić nowego cielaka, wychowując go, poklepując, doprowadzić, by wyrósł jurny byczek, trzymają tę chorą, zaropiałą, pełną historycznych wybroczyn – starą jędzę, jeżdżą z nią na kolejne wystawy i się denerwują, że – kolejny raz – sędziowski spisek nie pozwolił wygrać Grand Prix. Moim zdaniem albo właściciel krowy nie orientuje się że hoduje niepełnosprawne zwierzę, albo kibicowski pastuch podrzuca bydlątku do koryta trucizny. Gdzieś się trzeba obudzić, a nie jak ulubienica Marii – JB – tłumaczyć wszystko zdolnością klecenia zdań pojedynczo złożonych.

Olkiewicz napisał z sensem. Mimo że z ŁKS.

chefftips

http://www.typypilkarskie77.blogspot.nl/ – Na 10 kuponów trafili aż 9 ! wszystkie zdjęcia kuponów mają na blogu! kursy nawet koło 100! Sam grałem ich 3 ostatnie kupony – są uczciwi. Mają kupon na jutro dostępny kurs między 50-100!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Chata Kumba

Tak, najlepiej żeby wyglądał jak łysa pała z kotła, dopiero wtedy byś nabrał niego szacunku. A ta wada wymowy? Jak on qrwa śmie gębę otworzyć. Chłopie, ludzie mają wady, był już taki co chciał nadczłowieka wyhodować. Weź się naucz trochę tolerancji i empatii bo to właśnie te cechy odróżniają normalnego od psychopaty

dario armando

Fakt 1-Legia ze składem i budżetem jaki posiada ,powinna rozpierdalać tę ligę w drobny mak,a każdy laur jest niesamowicie wymęczony ,więc w kwestii gospodarności pała .Fakt 2 – w europejskich pucharach przy takich możliwościach osiągnięcia są ledwie poprawne ,bo brak awansu do choćby fazy grupowej LE ,co miało miejsce w zeszłym roku to plama na honorze największego obecnie polskiego klubu.Fakt 3 – Lech rzeczywiście przegrywa mentalnie ,bo mieć punkt przewagi i skończyć z 7 straty nad bardzo ułomną Legią ,to trzeba być zwyczajnym przegrywem.Fakt 4 – aktualnemu mistrzowi sędziowie pozwalają na więcej ,co w niczym nie zmienia faktu ,że nawet przy wspomaganiu rywale powinni jej tytuł odebrać .Fakt 5 – Cezary Kulesza będąc prezesem Legii grałby rok w rok w LM ,to jest niesamowite ,jak mając tak mało pieniędzy w skali tej ligi zrobić zespół który długimi fragmentami sezonu przerastał wyrażnie byłego i aktualnego mistrza. -Fakt 6 -poziom ligi jest tak mierny ,że najlepszym zawodnikiem mistrza jest bramkarz- Arkadiusz Malarz ,który z pełnym szacunkiem dla jego klasy nie powinien być bramkarzem nr 1 w drużynie aspirującej do roli choćby europejskiego średniaka i z tego wynika niezwykle bolesna konstatacja ,że w kontekście Europy większośc składu powinna być do wymiany.

Macmon

Legia 70 pkt. Lech 60 pkt., tak więc różnica wyniosła 10 pkt.

dario armando

Zgadza się wpisałem zapamiętaną różnicę sprzed ostatniej kolejki ,co i tak niewiele zmienia sens zdania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zdyrman

słuszny temat choc sadze, ze wieksza role gra tu ten pierwszy czynnik u 15 ekip niz drugi u Legii. Przyklady:
– trener 1000-lecia (oczywiscie po CM), ktory tylko mowil o mniejszym budzecie, tanszych kopaczach etc.
– nikt po (L) jasno nie deklaruje, ze walczy o mistrza
– wszyscy widza przede wszystkim problem w sedziowaniu (e.g. Furman – choc dziennikarzyna nawet nie chcial go skasowac, ze to i tak by im pucharow nie dalo) a nie w swojej beznadziejnosci

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Legia na budzet o 20-30 mln pln wiekszy od Lecha (zalezy za jaki okres liczyc). A od Jagi chyba 50-60 mln pln – czyli tu juz jest finansowy row marianski zaczyna.
Legia ma budzet placowy wyzszy o 12-18 mln pln od Lecha. O ile w 2.Bundeslidze czy Jupiler Pro League rownaloby sie to zarobkom 2-3 niezlych grajkow to w Eklapie to 7-9 zawodnikow.
A mimo to Legia nie dominuje, tylko sie slizga 3 sezon z rzedu. Troche to smutne, troche chujowe. Mam nadzieje, ze przyszly sezon bedzie lepszy w wykonaniu czolowki a Legia w koncu zlapie rytm i zacznie grac na miare mozliwosci drzemiacych w zespole. Tylko niech Miodek kupi dwu napastnikow, bramkarza i jakichs skrzydlowych. I bedzie LE :)

Marek83

Dzięki za miszczowską analizę, ale póki co Legia daje radę ten dublet wygrywać, a to, czy się tobie podoba to ślizganie, czy nie, to mnie to średnio interesuje. Ale wiesz co, zajrzyj może do Poznania, bo według twoich cyferek Lech ma 20-30 mln więcej kasy od Jagi, a jakoś nie może skończyć w tabeli wyżej od nich, ślizgając się, czy nie. Nie mówiąc o sezonie, w którym skończył 20 punktów za Piastem, który chyba nie stał się na rok bogatszy od Lecha. Do nas zapraszamy, jak rzeczywiście przestaniemy coś wygrywać, na razie szkoda twojego cennego czasu.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Lech gral chujowo caly 2018. Czasem zagral dobry mecz.
Sporo szrotu zagranicznego. Mnostwo zlych inwestycji w bezjajecznych kopaczy typu Tralka, Putnocky czy Cywka.

Lechem sie niezbyt interesuje. Legia sie interesuje. Ot taki tam drobny szczegol.

Ja napisalem swoja opinie. Mozesz sie nie zgadzac. I spoko. Tylko po co ten syndrom oblezonej twierdzy? Bo Lech… A czemu nie Gornik czy Jaga? Tak dupa boli czy co?
W sumie chuj mnie obchodzi twoja opinia a ciebie moja. To po kiego wala komentujesz? Jakas wartosc merytoryczna wnosisz?

Podsumowujac: Brawa dla Legii, iz mimo tylu perturbacji, ogolnej chujowizny dala rade. Ja wierzylem, ze znowu tytul obronia, bo ani w zawodnikach Lecha nie ma ikry, a Jaga jakos taka niefartowna.
Mam nadzieje, ze Legia da rade w LE. Ibtrzymam kciuki za Jage, Lecha i Gornika. Niech w koncu znowu zagraja 2 polskie druzyny w fazie grupowej LE.

Marek83

Co wy kurwa macie pajace z tą oblężoną twierdzą? Bo jak jestem za Legią to nie mogę o Lechu pisać? Pierdolisz ciągle o tych milionach, bo ci się nie podoba twój wydumany przelicznik budżet/przewaga w punktach Legii, która przynajmniej zajmuje to miejsce co powinna, to powinieneś przynajmniej tyle samo pisać o tym, że bogatsza drużyna ciągle ogląda plecy biedniejszych, skoro taki obiektywny miszczu jesteś. Ale nie, ciągle tylko Legia… Tak dupa boli czy co? Zresztą nie odpowiadaj, bo znowu byś zajęczał jak to Legioniści (albo od razu Polacy w kraju) się unoszą o byle co (to jest dopiero syndrom oblężonej kurwa twierdzy), a mnie „w sumie chuj obchodzi twoja opinia”.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Legijna Buszewska normalnie. Zabawa w pomidora. Cokolwiek o Legii Marek83 krzyczy „Bo Lech!”.

Tak ogolnie to po chuj piszesz pod moimi komentami? Musisz sie brandzlowac do mojego komentarza?
Mozesz olewac, ba mozesz na czarna liste dodac i po sprawie.

W ostatnich dwu sezonach tylko Jaga Lecha wyprzedzila. Wczesniej raz mieli Majstra, raz byli drudzy, a raz sie na 7 miejscu spierdolili. Sukcesem za ostatnie 5 sezonow bym tego nie nazywal, ale „ciaglym ogladaniem plecow biedniejszych druzyn” to na pewno nie jest. Pierdolnoles teraz takiego babola, ze az zachowam dla potomnosci.
Sam sie przyjebales o ten Genk to teraz dales popis XD

Marek83

„Buahahaha Marek powiedział, że Lech ciągle ogląda plecy biedniejszych drużyn, a przecież ostatnio tak się nie stało tylko 3 lata temu. A poza tym w poprzednich dwóch sezonach oglądał plecy tylko jednej, a nie wielu. Ale go złapałem na babolu, przy tym sugestia, że ćwiercfinalista LE to ten sam poziom co przegryw z kwalifikacji, to nic, co i tak przecież było drobną pomyłką i wcale mnie ona nie bolała. Aż sobie zrobię screena, wydrukuję i codzienne będę do niego trzepał”.

Ja pierdolę.

Marek83

A ten co ci lajki daje, to nie jest czasem kibic Lechii? Tam to dopiero wyniki idą w parze z budżetem. Ale o tym też nie będziemy mówić, bo tylko Legia jest ważna, a wspominanie innych klubów wynika wyłącznie z bólu dupy, nie?

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A to kibic Legii moze pisac/lajkowac o Lechu a kibic Lechii juz lajkowac nie moze.
Patrz a ja myslalem, ze zamordyzm sowiecki mamy juz za soba.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kurwa ile razy mam napisac, ze sie pomylilem. To nie to samo co twierdzic, ze Lech to ten sam poziom co Genk. Chodzilo mi o zupelnie inny klub z innej ligii.

Przynajmniej mam jaja. Jak ktos mi blad/pomylke wytknie to przyznam sie do bledu/pomylki.

To ty pierdolisz farmazony, ze Lech „ciagle oglada plecy biedniejszych klubow”. Ani ciagle, ani biedniejszych, bo na 5 sezonow obejrzal plecy biedniejszych klubow tylko raz (2015/16) plus dwa razy znalazl sie za Jaga (jeden klub), ktora ma nota bene 5 czy 6 budzet w Eklapie (za EY) . To gdzie tutaj widzisz ta wielosc biednych klubow.
Biedne kluby to byly/sa: Piast, Sandecja czy Podbeskidzie a nie Jaga, Lechia czy Cracovia.

Tutaj masz ciekawa lekture, tak a propos budzetow. Znalezc mozna chyba wszystkie kluby.
http://www.ey.com/pl/pl/industries/media—entertainment/ekstraklasa-pilkarskiego-biznesu-2017-legia-warszawa

25eb695246_o_moj_boze.jpg
d068193674_panie_idz_pan.jpg
irman

Podobnie jest we Włoszech z Juventusem. W tym sezonie nawet jak udało się Napoli wygrać niby kluczowy mecz w Turynie, to i tak zesrali się za tydzień we Florencji. A Juventus spokojnie dowiózł swoje i mógł się tylko śmiać z frajerów. Podobnie jak u nas całe Włochy mają alergię na Juventus i podobnie jak u nas przynosi to skutek odwrotny od zamierzonego:)

Czy da się napisać felieton bez odniesienia do ŁKS?

Ereiss

Tuba propagandowa ŁKS bez odniesienia do ŁKS? Żarty sobie robisz?

pepe72

Porównałem sobie ten felieton z meczem Legia-Wisła w marcu. Uśmiałem się.

bastion79
KS Milan

Olkiewicz po raz kolejny stchórzył. Tak to już jest, że kiedy kibice coś zmajstrują – Olkiewicz nie podejmuje tematu.

TomAas

Dobry artykuł.
Legia jako drużyna po prostu uwielbia wszystkich wkurwiać i jest tego wyjątkowo świadoma. :)

A Lech niech kopiuje, niech próbuje budowac pewność siebie. Tylko niech pamięta że do tego trzeba lat, I wymiany piłkarzy.
Legii to przecież zajeło kilka lat. Powymieniać Gizy i Iwańskich na Radoviciów.

W pamieci mam taki obrazek jak wychodzi Legia na Sprataka u siebie. Wszyscy spięci, wszyscy w nerwach a na koncu stoi Ljuboja który jest pewny siebie i sie smieje. Bo dla niego to kolejny mecz, dzień jak codzien, przerwa od balowania. I za chwile huknie na druzynę, zarazi pewością siebie i zagra piętką w polu bramkowym asyste do Radovicia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

theczarek

Ej yo było naprawdę dobre, nie czytam raczej tekstów Olkiewicza bo są wg mnie takie sobie, ale po tym chyba wrócę. Pomysł dowcip styl, wszytko suoer.

PiotrekB

No właśnie – ale mamy tez stolica najwieksze miasto i nieco inna mentalność ludzi – sa nastawieni na sukces – w końcu przyjeżdżają z innych miast i musza sobie poradzić.
Do tego ogólne DNA Warszawy

A jako klub no to Legia zawsze była w czubie i walczyła o MP – stad sie to wyrobiło – a wątpię ze to sie zmieni jak odejdą Radovic czy Kuchy bo nawet ci młodzi co wchodzą do CLJ czy gdzieś i tak maja wpajane ze Legia jest najlepsza, „nienawidzimy wszystkich”.

A czy ktos odbierze? jasne ze tak, tyle ze i tak Legia bedzie w czubie i bedzie mowic glosno ze przegrali MP.

okrutnik

Lech nie ma Furmana w Wiśle Płock , dlatego nie jest mistrzem .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

(L) 15 x Mistrz
Wasza Stolica, Chamy

czym pała? nienawiścią? pożądaniem?

wpDiscuz