post Avatar

Opublikowane 19.05.2018 11:15 przez

Przemysław Michalak

W piątek oficjalnie potwierdzono, że Freiburg nie wykupi Bartosza Kapustki i piłkarz, przynajmniej formalnie, wraca do Leicester. W praktyce było to pewne w zasadzie od początku rundy wiosennej. Niemiecki klub za wykupienie Polaka musiałby zapłacić 6 mln euro, czyli tyle, ile wynosi jego rekord transferowy (Admir Mehmedi). Pytanie: co dalej? Nie sposób twierdzić, że kariera Kapustki jest zagrożona, nie przesadzajmy. Nie ulega jednak wątpliwości, że czeka go ostateczna weryfikacja, czy już teraz może grać na poważnie za granicą, czy trzeba najpierw wrócić do kraju i – jak na przykład działo się w przypadku Mariusza Stępińskiego – dopiero po jakimś czasie ponownie ruszyć w świat.

Z perspektywy czasu przechodzenie prosto z Cracovii do Leicester było porwaniem się z motyką na słońce, to po prostu nie miało prawa się udać. Na dobrą sprawę trudno było wtedy mówić, że chodziło już o gwiazdę Ekstraklasy. Tak naprawdę niemal cały „fejm” dotyczył udanego meczu z Irlandią Północą podczas Euro 2016, gdy uwagę na młodego biało-czerwonego publicznie zwrócili uwagę Gary Lineker czy Rio Ferdinand.

Wielu twierdzi, że młody piłkarz wyjeżdżając z Polski na Zachód może nawet nie grać przez jakiś czas, a przy solidnym i sumiennym treningu tak czy siak urośnie. Dopiero co taki pogląd wyrażał TUTAJ w dużym artykule o Szymonie Żurkowskim jego brat – Arkadiusz. Patrząc na Kapustkę, ta teza za bardzo się nie broni, albo jest dowodem na to, że można mówić co najwyżej o jednej rundzie. Wszyscy pamiętamy, jak wychowanek Tarnovii rok temu prezentował się podczas młodzieżowego EURO. Nasza reprezentacja mocno wtedy rozczarowała, ale nawet na tym tle brak formy Kapustki raził w oczy. A przecież w Anglii cały czas normalnie trenował, nie miał większych problemów zdrowotnych, 11 razy wystąpił w zespole U-23, trzykrotnie dostał też szansę w Pucharze Anglii. Forma była jednak tragiczna, oglądaliśmy cień zawodnika.

Choćby w odniesieniu do tego wypożyczenie do Freiburga wróżyło wpadnięcie z deszczu pod rynnę. Niby był to klub stawiający na młodzież i tak dalej, ale było oczywiste, że Kapustka będzie potrzebował sporo czasu na dojście przynajmniej do dyspozycji wyjściowej. Brano go tylko na rok z opcją wykupu, nie stanowił więc normalnej inwestycji. Bardziej było to działanie na udo – albo się udo, albo się nie udo (pozdrawiamy Wojciecha Łazarka).

Początek potwierdzał wszystkie obawy. Do końca października nasz rodak miał na koncie 20 minut w Bundeslidze i 8 w Pucharze Niemiec. Przez moment wydawało się, że jednak mu się uda, zza chmur na chwilę wyjrzało słońce. 4 listopada Kapustka niespodziewanie zagrał od początku z Schalke, kilka razy pokazał się z niezłej strony (strzelił nawet w poprzeczkę) i zebrał pozytywne recenzje – również za postawę w obronie. Trener Christian Streich wcześniej mówił wprost, że Polak nie umie grać w defensywie i musi się tego nauczyć. Tydzień później wszedł na zmianę z Wolfsburgiem i strzelił efektownego gola. Już miało być dobrze…

Szybko jednak nastąpił zwrot. Nieudana połówka z FSV Mainz i odstawka. Wiosnę zaczął w pierwszym składzie z Eintrachtem Frankfurt, ale zszedł w przerwie i w praktyce to był koniec. Następnych 16 kolejek to jedno wejście w końcówce na Wolfsburg. W pozostałych przypadkach nawet nie mieścił się w meczowej kadrze.

Podsumujmy. W ciągu dwóch lat za granicą Kapustka w pierwszych zespołach Leicester i Freiburga rozegrał łącznie 436 minut. To mniej niż pięć całych meczów! Dość powiedzieć, że w tym czasie znacznie więcej przebywał na boisku jako reprezentant. Jesienią 2016 u Adama Nawałki wystąpił w spotkaniach eliminacyjnych z Kazachstanem (bramka) i Armenią oraz towarzyskim ze Słowenią, w którym od razu dało się zauważyć totalny zjazd formy. Później ratowała go kadra U-21. Od momentu młodzieżowego EURO rozegrał w niej osiem meczów, w których strzelił jednego gola i zaliczył trzy asysty (843 minuty).

Na trzeci stracony sezon Kapustka pozwolić sobie nie może. Jest oczywiste, że w Leicester nie ma czego szukać. Musi odejść tam, gdzie tempo gry nie jest aż tak intensywne, a na pierwszy plan wychodzą kwestie czysto piłkarskie. Od razu nasuwa się na myśl Holandia i pójście drogą Mateusza Klicha. W Niemczech i Anglii w żadnym miejscu nie potrafił on rozwinąć skrzydeł, za to w średniakach Eredivisie sprawdza się za każdym razem. Zawsze pozostaje też możliwość powrotu do Ekstraklasy, ale zakładamy, że dla samego zainteresowanego byłby to trudny krok.

U Kapustki problem może być jeszcze jeden. Nieraz słyszeliśmy, że brakuje mu trochę charakteru. Nie chodzi wcale o bezczelne opieprzanie się, złe prowadzenie i tym podobne. Nie. Po prostu nie jest to typ zawodnika, który chętnie pokonuje swoje bariery, zaciska zęby i za wszelką cenę dąży do celu. Być może to tłumaczy, dlaczego w jego sylwetce nawet po roku nie było widać, że trenował na co dzień w aktualnym mistrzu Anglii. Na jego niedostatki fizyczne zwracano uwagę również w Niemczech, a po takim czasie powinien mieć je już nadrobione.

Być może jednak teraz okaże się, że 21-latek opuszcza Freiburg dużo dojrzalszy taktycznie i fizycznie, co spożytkuje w następnym klubie. Oby tak było, bo patrzenie na marnujący się talent to zbyt częsty widok w polskiej piłce, żeby machnąć ręką na jeden czy drugi przypadek.

Razem z Kapustką z Freiburgiem żegna się Rafał Gikiewicz. Dostał on wolną rękę w szukaniu nowego klubu. Zakładamy jednak, że nawet bez tego chciałby odejść. Dwa lata na ławce wystarczą. Dużo zobaczył, dużo się nauczył, nawet zadebiutował w końcu w 1. Bundeslidze, ale pora ruszać dalej.

Fot. FotoPyk

Opublikowane 19.05.2018 11:15 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 45
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
technojezus
technojezus

No jak to co?
Polnische bundesliga czeka

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.

Jak to co, walić koks, dużo kwitu i chędożyć ile wlezie !! No i do tego ruleta, kasynko i bajlando

Pałlo Kutińjo
Pałlo Kutińjo

To może do Lechii Gdańsk? Kuświk mu pokaże co i jak.

JuvePerSempre
JuvePerSempre

Do konca kariery juz sie moze bujac po polskich klubach. To nie chodzi o sile fizyczna. Popatrzcie sobie na Dybale, czy on jest jakos lepiej zbudowany?

Michal Sz
Michal Sz

Z ciekawości sobie sprawdziłem. Tak, lepiej zbudowany. Znacznie lepiej.

baran
baran

„Kilka razy pokazał się z niezłej strony (strzelił nawet w poprzeczkę)” – No ludzie, strzał w poprzeczkę to strzał niecelny,czyli wcale nie pokazał się z dobrej strony.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Groźniej jest po soczystym strzale w poprzeczkę niż celnym baloniku do bramkarza.

kml
kml

przeciętny polski grajek kreowany na wielki talent i gwiazdę, wielu już takich było i pewnie wielu będzie

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.

Boli że nie z Wisły co?

technojezus
technojezus

????
A to niby nie prawda?
Tutaj klub nie ma nic do gadania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Macie chłopcy rację – przecietniak. Tak więc w każdym polskim klubie jest przynajmniej kilku takich. Nic tylko sprzedawac za miliony euro do Anglii!

nieobiektywny
nieobiektywny

CWKS: Tego chudzinkę od Was, też już wielu wysyła w świat, licząc miliony.

kml
kml

strasznie boli, ból nie do opisania. z faktem, że nigdy żaden młody zdolny polski chłopak nie zostanie z Wisły wypromowany już dawno się pogodziłem, a wracając do Kapustki to zagrał jeden poprawny mecz z chujową Irlandią a media i wszyscy w około zaczęli robić z niego wielki talent, teraz czas pokazuje jaki naprawdę jest

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.

Daj znać jak GTS kogoś wypromuje z młodych, wtedy zaczniemy rozmowę

kml
kml

nie wiem czy umiesz czytać ze zrozumieniem ale wcześniej napisałem coś odnośnie tego 🙂

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Przeciez koles smierdzi leniem. Pisali o tym w Anglii i w Niemczech na forach. Nie angazowal sie w treningii, podczas meczu raczej tez byl niewidoczny i apetyczny.
Gosc po prostu ma slaba kulture pracy a i psychika chyba slaba.

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert

apetyczny? czyżby Miszcz Joda to drugie konto Janisa Biodro?

Plastelinho
Plastelinho

typowa polska „gwiazdeczka”. Nie chce sie rozwijac, nie pracuje nad soba, wiec jego przyszłosc to ligowy dżemik w ekstraklapie 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP
GRAND_CHAMP

za słaby na te ligi był po prostu pod każdym względem, już prędzej w holenderskiej by sobie poradził

Anon
Anon

„Na dobrą sprawę trudno było wtedy mówić, że chodziło już o gwiazdę Ekstraklasy. Tak naprawdę niemal cały „fejm” dotyczył udanego meczu z Irlandią Północą podczas Euro 2016 (…)” – smutne ale precyzyjne. Kapustka nie pokazał nawet że jest półpiłkarzem. Dwa razy kopnął prosto piłkę, a ludzi czekają „kiedy znów wróci do blasku”.

Kcramsib
Kcramsib

Kapustka, Stępiński, jeden pies – przeciętni grajkowie, z których bardzo wcześnie uczyniono wielkie gwiazdy, i których futbol poważniejszy od naszej przaśnej e-klasy zweryfikował baaaardzo szybko.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Ciebie weryfikuje jako komentatora: wrzucenie Kapustki i Stępińskiego do jednego worka. Stępiński radzi sobie. 🙂

Kcramsib
Kcramsib

Kilka udanych ogonów we Włoszech poprzedzone odpaleniem z Niemiec i Francji – no faktycznie, radzi sobie. Jasne, przy Kapustce Stępiński może uchodzić za gwiazdę (bo faktycznie czasem wejdzie na boisko), ale czy na pewno o to powinno chodzić?

wscieklybajpas
wscieklybajpas

jak to możliwe że w kraju w którym największą gwiazdą piłki jest tytan pracy, Lewandowski, wciąż znajdują się piłkarze którzy wolą przepierdalać najlepsze lata swojej kariery zamiast pracować i pnąć się ku górze.

pietrek
pietrek

Najlepsze co mu się może teraz przytrafić to powrót do Cracovii. Już Probierz go weźmie w obroty…

Vinni
Vinni

Po Kapustce zwyczajnie nie widać żadnej wykonanej pracy nad samym sobą. Technicznie jest przyzwoity, grać potrafi, ale fizycznie jest mówiąc wprost mierny. W Ekstraklasie sobie radził, bo wystarczy umieć kopnąć prosto piłkę, aby być w czołówce ligi, ale w poważnej piłce nożnej potrzeba jednak sporo więcej.
Poza tym Kapustka bardzo przypomina mi Szymańskiego z Legii nad którym tak zachwycają się eksperci. Ten drugi to obecnie też skóra i kości i jeżeli nie zacznie pracować nad mięśniami to zachód wypluje go równie szybko co Kapiego.
Zresztą ogólnie zauważam taki trend, że w większości naszym piłkarzom brakuje tego genu samodoskonalenia się. Jak ich ktoś nie zmusi, to sami nad sobą pracować nie zaczną. Jadą później do Niemiec, Włoch, Francji czy Anglii i już na starcie mają ogromną stratę.
Zauważcie, że ci którzy byli i są pracusiami bez problemu sobie poradzili poza Polską.
Lewandowski, Piszczek, Błaszczykowski, Glik czy nawet ostatnio Bednarek; wszyscy oni cierpliwie pracowali, często sami dla siebie i dziś mają tego efekty. Niestety nasi młodzi piłkarze zapominają, że bez pracy to co najwyżej można wygrać Ekstraklasę. W poważnej piłce, potrzeba dużo więcej zaangażowania.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Z tym, że Kapustka nie był gwiazdą E-klasy. Głównym jego atutem był wiek, a problemem powtarzalność. 6 goli u nas i 1 w Niemczech. Chyba miał w Polsce rundę kiedy sporo asyst nabił.

Vinni
Vinni

To oczywiście już swoją drogą, że jego kilka niezłych meczów w reprezentacji doprowadziło do jego zagłaskania przez co uwierzył, że jest już gwiazdą.

JesusChristPose
JesusChristPose

Tak się składa, że pracuję z gościami – kibicami SC Freiburg. Praktycznie co poniedziałek po kolejce była dyskusja co tam z tym „Kapuszka” (bo tak wymawiają jego nazwisko). Był moment, o którym jest nawet w artykule, kiedy mój ziom Rainer nawet uwierzył, że Freiburg zrobił dobry interes ze sprowadzeniem tego piłkarza, ale ja mu cały rok powtarzałem, że on za wcześnie został sprzedany z ligi na zachód. 2-3 lata powinien pograć w lidze, posmakować trochę spotkań o stawkę.

Teraz wychodzi na moje.

Natomiast nie uważam, że Schwolov jest lepszym czy gorszym bramkarzem niż Gikiewicz, ale to już decyzja trenera, widocznie nie do końca ufał Gikiemu.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

A ja nie widzę podobieństwa między Kapustką a Szymańskim. Co z tego, że oboje nie mają warunków fizycznych? A Messi je ma? Czemu nie porównasz Kapustki do Messiego? Szymański już rozegrał więcej dobrych meczów w Ekstraklasie niż Kapustka, ma lepszą kontrolę nad piłką i szybszą nogę. Porusza się inteligentniej i więcej widzi na boisku. Nie twierdzę, że Szymański zrobi karierę. Twierdzę tylko, że zrzucanie wszystkiego na brak atutów fizycznych to straszne uproszczenie i mijanie się z prawdą. Dodaj do tego wszystkiego niepoukładaną głowę (sytuacja w meczu z Błękitnymi chociażby) i już wiesz dlaczego Kapustka sobie nie poradził. Do tego dochodzą opinie o braku pracowitości. Oglądając Kapustkę nigdy nie miałem wrażenia, że on umiejętnościami piłkarskimi zjada Ekstraklasę. W niej wyróżniał się tylko wiekiem. Natomiast po Szymańskim widać, że ogarnia tę grę dużo lepiej niż ligowy dżemik. Dlatego nie porównywałbym w ogóle tych dwóch zawodników. Bo na zachodzie wątli piłkarze też sobie świetnie radzą, tylko piłkarze świadomi siebie, świadomi tego co i jak robić by uwypuklać swoje atuty. Kapustka miał ich za mało by przerosnąć nawet naszą ligę, skąd zatem pomysł, że miałby poradzić sobie w PL czy Bundeslidze?

Vinni
Vinni

Tylko, że Szymański nawet nie jest wątły. On w ogóle nie ma mięśni, to jest sama skóra i kości. Każda poważniejsza liga prędzej go połamie niż osiągnie tam sukcesy.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Można dyskutować gdzie gra więcej drwali, w Polsce czy w Hiszpanii. Tam na pewno trochę szybciej i wydolniej biegają. Jak zrobi szybkość i wydolność to da radę. Kapustka nie ma ani jednego ani drugiego i podobno nieszczególnie chce mu się nad tym pracować.

nieobiektywny
nieobiektywny

Nie pierwszy on i nie ostatni.
Smutne to, ale prawdziwe.
Przypadek ku przestrodze zawodnikom na siłę wypychanym przez prezesów lub menadżerów,
pomimo braków fizycznych i doświadczenia (vide Szymański z Legii)

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Akurat Szymański już rozegrał więcej dobrych spotkań w Ekstraklasie niż Kapustka, który miał farta pokazać się na Euro w meczu w którym nie schodziliśmy z połowy rywala. Messi też nie ma warunków fizycznych – to nie w tym rzecz. Na to złożyło się więcej składowych, przede wszystkim brak trzeźwej oceny sytuacji, niepoukładane w głowie i zawyżanie swoich możliwości.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fjardabyggd
Fjardabyggd

„Z perspektywy czasu przechodzenie prosto z Cracovii do Leicester było porwaniem się z motyką na słońce, to po prostu nie miało prawa się udać. Na dobrą sprawę trudno było wtedy mówić, że chodziło już o gwiazdę Ekstraklasy. Tak naprawdę niemal cały „fejm” dotyczył udanego meczu z Irlandią Północą podczas Euro 2016, gdy uwagę na młodego biało-czerwonego publicznie zwrócili uwagę Gary Lineker czy Rio Ferdinand.”

A to ciekawe, bo z tego co pamiętam to na weszlo.com pojawiały się 2 lata temu artykuły o Kapustce i rozważaniach czy nadaje się już do PIERWSZEGO składu Leicester. Ale co tam, przecież nikt nie pamięta.

Co do samego zainteresowanego. Błękitni Stargard Szczeciński wydają się dobrą opcją na kontynuowanie kariery tylko nie mam pewności czy sprostają jego wymaganiom finansowym. Cóż, chłopczyk pokazał już w 2015 roku, że z głową coś nie tak. Nie może zatem dziwić, że nie dał rady w poważniejszej piłce. No jak?

mutaburazaurus
mutaburazaurus

Dwie sprawy
Po pierwsze jak się Bartosz urodził i ojciec poszedł go zarejestrować do urzędu stanu cywilnego to urzędnik gdy tylko spojrzał na wątłego malca pokręcił z niedowierzaniem głową i głosem pełnym współczucia rzekł ” przykro mi proszę Pana nie mogę go zarejestrować zgodnie z Pana życzeniem na nazwisko Kapusta, maksymalnie Kapustka a to i tak jest spore nagięcie rzeczywistości i uprzejmość z mojej strony” zrozpaczony ojciec przyjął decyzję urzędnika ze zrozumieniem i mimo wszystko był szczęśliwy że chociaż tyle udało się załatwić…
Druga sprawa, dziwi mnie że klub z PL pozwolił sobie na taką wtopę, przecież proces pozyskania pilkarza jest długi żmudny i poparty wieloma analizami i oglądaniem gracza w wielu meczach, mecz z Irlandią na Euro czy opinia Linekera raczej nie były wyznacznikiem decyzji

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

Chuj w kapustę ale Gikiego szkoda.

Sebastian Ro(L)ewski
Sebastian Ro(L)ewski

lechia

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

A mógł przyjść do Legii, rozwinąłby się, ograł na wyższym poziomie, wywalczył 2 tytuły Mistrza Polski i był gotowy do jakiegoś średniaka we Włoszech.

Ivann
Ivann

Nieraz słyszeliśmy, że brakuje mu trochę charakteru. Nie chodzi wcale o bezczelne opieprzanie się, złe prowadzenie i tym podobne.’

A jak w krakowskim klubie na imprezie w środku tygodnia wyłapał w mordę to już nie pamiętacie?
‚Ile Ty kurwa zarabiasz?’

Wzór profesjonalisty.

Spektakularny
Spektakularny

Przy jego transferze do Leicester pisałem dokładnie jak to będzie wyglądało, nawet trafiłem z tym, że będzie wypożyczenie, które jeszcze bardziej go pogrąży. Ahhh ta niezliczona ilośc minusów wtedy 😉

Weszło
03.07.2020

ŁKS to nie drużyna. ŁKS to stan umysłu

Nie uwierzycie – ŁKS Łódź wyglądał dziś jak ekstraklasowa drużyna! Nie przez siedemnaście minut, nie po tym, jak mocno przymrużyliśmy oczy. Nic z tych rzeczy. Zupełnie szczerze musimy powiedzieć, że z przyjemnością obserwowaliśmy pierwsze 45 minut w wykonaniu drużyny Wojciecha Stawowego w meczu z Wisłą Kraków. Problem polega na tym, że sędziowie mają w zwyczaju […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stal z walkowerem za mecz z rezerwami Lecha? Wyjaśniamy sprawę

1 lipca. II liga. Rezerwy Lecha Poznań podejmują Stal Stalowa Wola. Na boisku kilka znajomych nazwisk. Ze starszych – chociażby Grzegorz Wojtkowiak, Krzysztof Kiercz czy Michał Fidziukiewicz. Z młodszych – przykładowo Paweł Tomczyk. Ale przy tym, nie oszukujmy się, ten mecz nikogo w kraju nie elektryzował. Dół tabeli trzeciego poziomu rozgrywkowego, środek tygodnia, wielkiego natężenia […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Stanowisko: Ile zarabiają polscy sędziowie?

Ile zarabiają polscy sędziowie? Czy to zarobki adekwatne do wykonywanej pracy i dlaczego niekoniecznie? O tym Krzysztof Stanowski w cotygodniowym „Stanowisku”. Polecamy także nasz duży tekst, który poświęcamy tej sprawie. 
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Inni grają w piłkę, my „wyciągamy wnioski”

Przypomnijcie sobie, jak wiele słyszeliście wywiadów pomeczowych trenerów i piłkarzy, w których ci przekonują, że trzeba wyciągnąć wnioski. Jestem pewien, że setki. „Wyciągamy wnioski” notorycznie, regularnie, jakby były mistrzostwa świata w „wyciąganiu wniosków”, to zajęlibyśmy drugie miejsce, by potem „wyciągać wnioski”, dlaczego nie pierwsze. Potem jak sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście „wyciągnął wnioski”, to raczej nikt. […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy polscy sędziowie zarabiają za mało? „Stawki nie rosną od lat”

W sobotnim „Stanie Futbolu” pół-żartem, pół-serio rzuciliśmy, że niespodziewanym następstwem błędu Piotra Urbana w meczu Zagłębia Sosnowiec z Odrą Opole będzie nasz tekst o podwyżkach, na które zasługują polscy sędziowie. Wtedy mówiliśmy o tym z przymrużeniem oka, ale postanowiliśmy zbadać ten temat, zapytać, jak wyglądają warunki pracy polskich arbitrów i… stwierdziliśmy, że taki tekst faktycznie […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Quiz piłkarski. Kogo jeszcze nie gościliśmy w Ekstraklasie?

Choć niełatwo w to uwierzyć, bo czasami wydaje nam się, że w Ekstraklasie wylądował już każdy możliwy wynalazek – są na mapie świata kraje, z których nasze kluby jeszcze nikogo nie ściągnęły. Nawet całkiem piłkarskie. Ciekawi jesteśmy, czy będziecie potrafili je wskazać. Oczywiście nie wszystkie, a 25 z nich. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszego quizu! […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Od obrońcy sezonu do składowej beznadziejnego ŁKS-u

Różnie toczą się kariery piłkarzy po trzydziestce. Jedni starzeją się pięknie – jak Arkadiusz Malarz czy Marcin Robak, którzy dopiero na finiszu swojej kariery naprawdę rozwijają skrzydła. Inni grają bardzo długo, ale gasną powoli i trzymają przyzwoity poziom – do głowy przychodzi nam tu Arkadiusz Głowacki. W przypadku Macieja Dąbrowskiego oglądamy jednak proces nie spadku […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy FC Strefa Spadkowa utrzymałby się w lidze?

Nie żebyśmy chcieli odbierać szanse, wiemy, że piłka lubi nieprawdopodobne scenariusze. Wiemy niemniej też, że zostały cztery kolejki, a tabela jest dość nieubłagana. Widzimy w niej tąpnięcie, prawdziwą punktową przepaść między ostatnim bezpiecznym zespołem, a tymi, które zajmują pozycje spadkowe. Zadajemy sobie więc dziś pytanie: jak wyglądałby zespół złożony z graczy ze strefy spadkowej? Na […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

„Jestem dobrym trenerem. W Wiśle Płock podziękowano mi przedwcześnie”

„Po moim odejściu Wisła nie zrobiła żadnego progresu, podziękowano mi przedwcześnie”, „niektórych zawodników nazywam tłukami piłkarskimi”, „Wisła Płock nie ma swojego DNA”, „mam żal, że nie dano mi dłużej popracować w Płocku”. To pierwszy wywiad Dariusza Dźwigały na temat odejścia z Wisły Płock. Ale nie tylko, bo rozmawiamy o filozofii gry, wyszkoleniu technicznym ekstraklasowiczów, powtarzalności […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Rafał Gikiewicz: Chcę pojednać się z bratem

W piątkowej prasie sporo ciekawego. Rafał Gikiewicz mówi o konflikcie z bratem, Tomas Pekhart przedstawia swoją historię, Dominik Hładun i Jakub Łabojko komentują doniesienia transferowe na swój temat, jest sylwetka Thiago z Cracovii i kilka innych rzeczy. Zapraszamy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dawid Kownacki miał fatalny sezon, w którym będąc najdroższym piłkarzem w historii Fortuny Düsseldorf, nie […]
03.07.2020
Weszło Extra
03.07.2020

Krzysztof Zając. Prezes, który doprowadził do spadku Korony

Krzysztof Zając to jeden z najgorszych prezesów ostatnich lat w Ekstraklasie. Główny odpowiedzialny spadku i możliwego upadku Korony Kielce. Spadku, bo kielecki klub spada właśnie do pierwszej ligi. Upadku, bo z trzech lat rządów Zająca Korona może się nie otrząsnąć. Nie ma kompetencji, by prowadzić klub piłkarski. Dał się poznać jako człowiek działający na oślep, […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Pechowy wieczór Teodorczyka i Zielińskiego, czyli wtorek z Serie A

Wtorkowe mecze Serie A nie były być może majstersztykiem i najwyższą jakością serwowaną nam przez calcio w ostatnich tygodniach. Ale porażki Napoli i Romy przyniosły nam wiele odpowiedzi i jeszcze więcej pytań. Niestety, jeśli chcemy w dzisiejszych spotkaniach znaleźć pozytywne wieści o naszych stranierich, to trochę się rozczarujemy. Bo o ile Zieliński i Teodorczyk wypadli nieźle, […]
03.07.2020
Hiszpania
03.07.2020

Tempo pełzające, ale do mistrzostwa już tylko cztery kroki!

Nieprawdopodobnie wymęczył dzisiaj własnych kibiców Real Madryt. Po euforii z wtorkowego wieczoru, gdy Barcelona zremisowała z Atletico Madryt, już po kwadransie dzisiejszego meczu nie pozostał nawet ślad. Masz szansę odjechać na 4 punkty odwiecznemu rywalowi, grasz u siebie z Getafe, tytuł jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. I co? Właściwie masz szczęście, że rywal niczego […]
03.07.2020
Weszło
02.07.2020

Operacja „bij mistrza” rozpoczęta. City zlało Liverpool na kwaśne jabłko

Chyba trochę za bardzo poświętowali piłkarze Liverpoolu przyklepanie mistrzowskiego tytułu. Można się było oczywiście spodziewać, że The Reds w dzisiejszym spotkaniu z Manchesterem City nie pojawią się na murawie zmobilizowani w stu procentach. Dla nich sezon się tak naprawdę zakończył, pozostało ewentualnie kilka rekordów do pobicia, ale to wszystko. Jednak świeżo upieczonym mistrzom Anglii zwyczajnie […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Idzie, idzie Podbeskidzie. I pewnie dojdzie, ale w Bełchatowie ledwo się ruszyło

Podbeskidzie Bielsko-Biała mogło dziś odskoczyć Warcie Poznań na pięć punktów i uczynić milowy krok w kierunku Ekstraklasy. Zamiast tego w Bełchatowie ledwo się ruszyło, rzutem na taśmę ratując remis. GKS w dość naiwny sposób stracił prowadzenie, ale i tak zespół ten kolejny raz zasłużył na pochwały. Bieda tam ciągle taka, że nawet ta przysłowiowa mysz […]
02.07.2020

Ostatni taniec polskiego Toma Cruise’a czyli Szymona Podstufki

Starzy Słowacy to marka sama w sobie, ale dzisiaj mamy dla was coś ekstra. Ten odcinek to jednocześnie pożegnanie Szymona Podstufki. Najbardziej emocjonujący moment w sporcie od czasów rozstania Michaela Jordana z Chicago Bulls. Do tego wiadomo, stały zestaw, cmentarz w Chotomowie, Apoloniusz Tajner, tęczowy Paczul. Słowem: warto!
02.07.2020
Blogi i felietony
02.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

W poniedziałek doszło do sensacyjnego wydarzenia na boiskach Ekstraklasy. Otóż sędzia z Krakowa, Tomasz Musiał, sędziował mecz drużyny z Krakowa, Cracovii. I, ku zdumieniu wszystkich, ani nie podyktował pięciu karnych dla Pasów, ani nie wyrzucił trzech Portowców w pierwszym kwadransie gry. Co więcej, choć jest synem Adama Musiała, legendy Wisły Kraków, a także byłym juniorem […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Mistrzostwo Anglii dla Liverpoolu ucieszyło mnie bardziej niż otwarcie basenów

Kiedy zaczął kibicować “The Reds”? Kto jest jego ulubionym piłkarzem Liverpoolu? Kogo widzi w roli następcy Juergena Kloppa? Którego Polaka chciałby zobaczyć w swoim ukochanym klubie? Rozmawiamy z jednym z najlepszych pływaków w historii polskiego sportu Pawłem Korzeniowskim, zapraszamy do lektury.  Spotykamy się przed 9 rano, tuż po tym jak Liverpool zdobył tytuł. Cieszymy się, […]
02.07.2020