Jeśli jedność Belgii opiera się na chłopakach kopiących piłkę, to Belgia nie istnieje
Weszło Extra

Jeśli jedność Belgii opiera się na chłopakach kopiących piłkę, to Belgia nie istnieje

Reprezentacja Belgii od dłuższego czasu skazywana była na sukces, wielu wieszało jej medale kolejnych turniejów na szyi, twierdząc, że z takim składem osobowym to po prostu musi wypalić. Tymczasem turniej w Brazylii skończył się na 1/4 finału, dwa lata później był też ćwierćfinał, ale i porażka z przeciętną Walią. Rozczarowanie – tak wskazuje logika. Lecz być może patrzymy na kadrę Czerwonych Diabłów zbyt powierzchownie? Być może dla kraju podzielonego na Flamandów i Walonów, dla kraju z coraz większą liczbą osób różnych kultur, drużyna narodowa jest czymś innym niż choćby dla nas, Polaków? Choćby o tym rozmawiamy z profesorem Jeanem-Michelem de Waele, politologiem z Universite Libre de Bruxelles, który jasno twierdzi: – Chociaż według wielu zagranicznych dziennikarzy tę złotą generacja piłkarzy stać na finał Euro i mundialu, to ci młodzi ludzie nie chcą umierać za barwy narodowe. Chelsea, Manchester City, są ważniejsze. Sukces klubu jest ważniejszy. Nie stanowią drużyny. Zapraszamy!

Czy uważa pan obecność wielokulturowości w Belgii za problem?

Nie, nie uważam, żeby to był problem. Owszem, na styku kultur tarcia mogą narastać, jednak powinniśmy pamiętać, że Belgia od zawsze była państwem najpierw dwukulturowym, zamieszkałym przez Walonów na południu i Flamandów na północy, a potem, w miarę napływania imigrantów z innych państw europejskich, Afryki i Bliskiego Wschodu, stała się państwem multikulturowym. Jestem jednak zdania, że problem, z którym mierzy się Belgia, nie ma swojego źródła w tożsamości czy religii – problem ma wymiar społeczny – mam na myśli nierówności i wykluczenie. Nie widzę w moim kraju starcia między kulturami, co więcej, uważam, że wielokulturowość jest przyszłością Belgii, jej siłą. Jeśli spojrzymy na piłkę nożną, to częstym problem wśród piłkarzy jest adaptacja – po wyjeździe z kraju, w którym odnosili sukcesy, ciężko jest im się odnaleźć w nowym otoczeniu. Zawodnicy wychowani w Belgii nie mają jednak problemów z adaptacją w innych ligach, takich jak hiszpańska, włoska, niemiecka, angielska czy inne – według mnie właśnie dzięki dorastaniu w atmosferze wielokulturowości. Uważam więc, że wielokulturowość jest czymś pozytywnym.

Pytam o to, ponieważ wielu Polaków jest przekonanych o tym, że Belgia to jeden z tych krajów zachodnich, które są zniszczone przez muzułmanów, uchodźców.

W takim razie powinniśmy zorganizować jakąś konferencję na temat tego, co Polacy sądzą o Belgii, a potem o tym, co Belgowie sądzą o Polsce! Myślę, że byłbyś zdziwiony, gdybyś spytał przeciętnego Belga, co wie o Polsce – dla wielu, w tym i dla części moich kolegów, kościół jest instytucją, która decyduje o wszystkim w waszym kraju, w tym i życiu prywatnym obywateli. W każdym razie Belgia czy inne kraje takie jak Hiszpania, Włochy, Francja, Niemcy, kraje otwarte na świat mierzą się z wyzwaniem, jakie owa otwartość niesie. Obecnie nie widzę prostych rozwiązań, jednak uważam, że nie przyjmowanie do zrozumienia faktu, że świat się zmienia, zamykanie się na ludzi z innych kultur, jest nonsensem. Owszem, migracje należy regulować i tym powinny zajmować się rządy, jednak świat staje się i będzie stawał się coraz bardziej wielokulturowy i należy to zaakceptować oraz myśleć o przyszłości.

Wielu Polaków uważa, że wygląda to tak: macie wielu muzułmanów, to macie zamachy. U nas nie ma tylu muzułmanów, to nie ma zamachów. Zdaję sobie sprawę, że to upraszczanie sprawy, ale wiele osób w naszym kraju tak właśnie myśli.

Jasne, wiem, o czym mówisz, ale pozwól, że odpowiem na to też w prosty sposób: tylko jeśli mieszkałbyś samotnie na małej wyspie, to nie miałbyś z nikim problemów i byłbyś bezpieczny. Ja i wielu innych Belgów, czy to o poglądach prawicowych, centrowych czy lewicowych, jesteśmy dumni z tego, że pomagamy uciekinierom z Bliskiego Wschodu, bo nie widzimy w tym sprawy ideologicznej. Uważamy, że przyjęcie, zaakceptowanie i ochrona ludzi, którzy uciekają przed wojną, jest właściwą rzeczą, niezależnie od tego, jakie problemy ze sobą przywożą. Uważamy, że jest to naszym obowiązkiem. Imigranci z Syrii, Iraku czy innych krajów objętych wojną nie są terrorystami, zamachów dokonują ludzie, którzy przybyli do Belgii czy Francji wiele lat przed obecną falą migracji, którzy, choć wychowali się naszych krajach, nie zasymilowali się tak jak inni. Krótko mówiąc, to my sami, jako społeczeństwo zawiedliśmy i wyhodowaliśmy sobie terrorystów i bierzemy za to odpowiedzialność. Wasz kraj uczestniczył w wojnie w Iraku, która była początkiem obecnego kryzysu uchodźczego. Przyłożyliście rękę do destabilizacji całego regionu i odmawiacie poniesienia konsekwencji – to wasz rząd, wasza armia pomagały obalić Husajna, bez planu na to, jak pomóc potem w odbudowie, a teraz odmawiacie poniesienia za to odpowiedzialności. A nie możemy zapominać, że jednym z fundamentów Unii Europejskiej jest solidarność, a solidarność nie oznacza tego, że wyciągamy rękę po pieniądze, a gdy przychodzą problemy, to udajemy, że nas nie ma. I to mnie chyba najbardziej boli, ponieważ od zawsze byłem zwolennikiem poszerzenia Unii i walczyłem o to, tak jak wielu innych ludzi, chociaż nie było łatwo przekonać Hiszpanów czy Szwedów, dlaczego warto przyjąć Polskę lub Węgry do UE. W obecnej sytuacji, gdy nie ma solidarności, gdy rządy waszego kraju i innych państw Grupy Wyszehradzkiej uchylają się od przyjęcia niewielkiej liczby, bo czym jest kilka-kilkanaście tysięcy osób dla wielomilionowego kraju, to mamy kłopot. Musicie zrozumieć, że zachowanie rządu polskiego czy węgierskiego powoduje, że narasta niechęć do waszych krajów wśród ludzi z Europy Zachodniej, co wykorzystują potem partie populistyczne, które przekonują, że jeśli chcecie tylko pieniędzy, to nie jesteście prawdziwymi członkami Wspólnoty i powinno się was z niej usunąć. Wydaje mi się, że wasi politycy nie zdają sobie do końca sprawy, w co was pakują, jednocześnie przyczyniając się do rozczłonkowania i destabilizacji zjednoczonej Europy. Niepokoi mnie to, że Europa się dzieli.

Polacy też się po prostu boją.

Doskonale to rozumiem, ale zobacz, wielu Polaków było uchodźcami – na przykład zdecydowana większość mieszkańców Wrocławia przeniosła się tam z Kresów Wschodnich. Rozumiem też, że Polacy obawiają się muzułmanów, bo do tej pory nie mieszkało ich w waszym kraju zbyt wielu, jednak ten strach w większości bierze się z nieznajomości. Podam ci przykład – Marine Le Pen we Francji czy AfD w Niemczech uzyskały najlepsze wyniki w miejscach, gdzie mieszka niewiele muzułmanów lub nie mieszkają wcale. Jeśli widujemy się na co dzień, nasze dzieci chodzą razem do szkoły, zapraszamy się na uroczystości rodzinne, to bariery znikają, strach znika. Jednak nie mam zamiaru potępiać Polaków, że się boją, rozumiem ich strach przed nieznajomymi – potępiam jednak polityków, bo to oni powinni zasypywać wyrwy między nami, powinni rozwiązywać problemy i jednoczyć, zamiast budzić nasz niepokój, strasząc terrorystami, Islamem. W Brukseli ludzie też się obawiają i naprawdę, nie mam zamiaru nikogo z tego powodu nazwać głupcem. Problem pojawia się wtedy, gdy politycy podsycają irracjonalny strach, a politycy u was i w innych krajach Europy Wschodniej właśnie to robią, jest to bardzo, bardzo złe i niebezpieczne.

Jakiej reprezentacji kibicuje dzielnica Molenbeek?

Cóż, Molenbeek stało się symbolem czegoś, czego nie ma. Prawie każde miasto ma swoje Molenbeek, dzielnicę, którą zamieszkują przybysze z innych krajów. Samo Molenbeek się niczym szczególnym na ich tle nie wyróżnia, ma swoją bogatą i biedniejszą część, poza tym stanowi tylko niewielki wycinek miasta, dlatego dziwi mnie i chyba każdego innego mieszkańca Brukseli, dlaczego media powiązały akurat tę dzielnicę z terroryzmem. Odpowiadając jednak na twoje pytanie – mieszkańcy Molenbeek kibicują zazwyczaj więcej niż jednej drużynie, tak jak wielu innych ludzi w Europie, ponieważ ich tożsamość jest złożona. Mogą na przykład kibicować krajowi, z którego pochodzą i krajowi, w którym się wychowali. Maroku i Belgii. Algierii i Belgii. I tak dalej. Nie jest to zjawisko szczególnie nowe lub unikalne – myślę, że nawet w Polsce znajdą się osoby, które sympatyzują na turniejach z innymi reprezentacjami. Tak samo jest z klubami piłkarskimi – wiele lat temu, mój ojciec interesował się tylko i wyłącznie wynikami Club Brugge i zupełnie nie obchodziły go inne kluby krajowe lub kluby zagraniczne. Ja, tak jak on, również kibicuje Club Brugge, ale oprócz tego śledzę poczynania brukselskiego Union Saint-Gilloise, Borussii Dortmund i Liverpoolu. Wydaje mi się, że nie jestem w tym odosobniony – obecnie prawie każdy oprócz kibicowania drużynom lokalnym, ma też ulubione drużyny zagraniczne. Pozwól, mi jednak, że to ja zadam ci pytanie – według ciebie, najwięcej obcokrajowców, jakiej narodowości mieszka w Brukseli?

Nie wiem.

Francuzi. Francuzi i Rumuni. W Brukseli mieszka też bardzo dużo Polaków, jednak nikt mnie nie pyta o to, czy są jakieś problemy z integracją polskich imigrantów. Oczywiście, że są. Z polskimi, z muzułmańskimi, z każdymi. I jest to absolutnie normalne.

To znów powiem, jak widać w to Polsce: ludzie twierdzą, że my nie zabijamy po przyjeździe do waszego kraju, a muzułmanie tak.

Ci, którzy tak twierdzą, powinni się przejść po belgijskich więzieniach i sprawdzić, ile siedzi w nich Polaków. Za morderstwa, przemoc domową i inne przestępstwa.

Przejdźmy powoli do futbolu: jak wyglądają relacje pomiędzy Walonami i Flamandami?

Cóż, mógłbym o tym mówić cały dzień, to naprawdę długa historia. Początkowo, Belgia była rządzona przez frankofońskich Walonów, nawet w miastach Flandrii panowały bogate rodziny walońskie, na uniwersytetach mówiło się po francusku, prawo też było francuskie. Po drugiej wojnie światowej sytuacja ekonomiczna w kraju się zmieniła, przemysł w Walonii, oparty głównie na węglu podupadł, a nowe, bardziej nowoczesne centra przemysłu zaczęły powstawać we Flandrii, która stała się jednym z najbogatszych regionów w Europie. Jednak pomimo tej zmiany, Walończycy wciąż czują się lepsi od Flamandów, choć są od nich znacznie biedniejsi. Z kolei Flamandowie mają większość w parlamencie i de facto rządzą Belgią, chociaż większość z nich jest za odłączeniem się od Belgii. Prowadzi to do przedziwnej, schizofrenicznej sytuacji, w której krajem zarządza partia, której członkowie chcą się od niego odłączyć. Więc jak widzisz, przyszłość Belgii nie jest zbyt oczywista, ale jeśli spytałbyś mnie, czy mój kraj za dziesięć lat będzie istniał w takiej formie jak obecna, to wydaje mi się, że nie. Nie spodziewam się jednak, że Belgia się rozpadnie, Flamandom zależy przede wszystkim na większej niezależności, a więc przenoszeniu ciężaru rządzenia z Brukseli na region. Jednak nie jest to jakimś dramatem – Belgowie czują się raczej związani ze swoimi miastami, regionami, niż z państwem. Czujemy się Europejczykami bardziej niż Belgami. Belgijski nacjonalizm praktycznie nie istnieje, ciężko też mówić o patriotyzmie – raczej nikt nie trzyma flagi państwowej w domu, a więc wygląda to zupełnie inaczej niż w większości krajów europejskich, w tym Polsce.

Skoro tak mało was łączy jako naród, to czy futbol was, Walonów i Flamandów spaja na choć 90 minut?

Tak. Zdecydowanie tak. Mecze reprezentacji Belgii potrafią zjednoczyć absolutnie wszystkich. Widzę to choćby na swoim uniwersytecie, gdzie na czas meczów kwalifikacyjnych do mistrzostw świata studenci organizowali się, aby oglądać je na dużym ekranie. Dla mnie było to coś nie do pomyślenia, widzieć tyle osób w narodowych, belgijskich barwach, słuchających hymnu w skupieniu, z rękami na sercach. Coś zupełnie niespotykanego! Wszyscy! Walonowie, Flamandowie, dzieci imigrantów, chyba po raz pierwszy odkryliśmy, co to znaczy być dumnymi z bycia Belgami. Dla Walonów jest to ostateczny dowód na to, że jesteśmy jednością, wydają się wręcz mówić – spójrzcie, ta reprezentacja to nasz kraj, jeśli będziemy działać razem, to przyniesie nam sukces! Ja uważam jednak i mówiłem to niejednokrotnie w wywiadach dla francuskojęzycznej prasy, że jeśli jedność Belgii opiera się na młodych chłopakach kopiących piłkę, to Belgia nie istnieje. Zresztą zobacz sam – zaraz po tym, jak Czerwone Diabły zakwalifikowały się na mundial w Brazylii, odbyły się wybory. Kto je wygrał? Nowy Sojusz Flamandzki. Tak więc moim zdaniem, nieco przeceniamy możliwości sportu, tego, co futbol może zrobić. Sukces reprezentacji Belgii nie jest w stanie zmienić sytuacji politycznej Belgii. Ale nie wiem, czy to się nie zmieni w przyszłości – bo oto nowe pokolenie Flamandów ma powód, aby być dumnym z bycia Belgiem. Ci młodzi nie wstydzą się barw narodowych, śpiewają hymn, co ich rodzicom nie mieściło się w głowie. To było kiedyś absolutnie niemożliwe! Jednak czy to zmieni podejście młodych do bycia Belgiem? Zobaczymy.

Czy w reprezentacji Belgii zdarzają się konflikty pomiędzy zawodnikami z południa i północy?

Nie, nie. Reprezentacja Belgii jest w pewnym sensie odbiciem jej społeczeństwa. Z Czerwonymi Diabłami może identyfikować się każdy Belg – w kadrze są Courtois, De Bruyne, Alderweireld, Vertonghen, którzy są Flamandami; bracia Hazard, którzy są Walonami, a także Benteke, Lukaku, Dembele, których rodzice byli przybyszami spoza Europy. Jednak wielu z nich, chociaż rozpoczynało swoją karierę w Belgii, bardzo szybko przeniosło się za granicę – przykładowo Hazard w wieku szesnastu lat przeszedł do Lille, Lukaku mając dwadzieścia lat, trafił do Chelsea. Ponieważ wyjechali z kraju w bardzo młodym wieku, nie są zaangażowani w wojnę belgijsko-belgijską, jednak to z kolei tworzy inny problem – Belgia nie jest dla nich najważniejsza, a co za tym idzie, również reprezentacja. Chociaż według wielu zagranicznych dziennikarzy tę złotą generacja piłkarzy stać na finał Euro i mundialu, to ci młodzi ludzie nie chcą umierać za barwy narodowe. Chelsea, Manchester City, są ważniejsze. Sukces klubu jest ważniejszy. Nie stanowią drużyny.

Eden Hazard (BEL), NOVEMBER 10, 2017 - Football / Soccer : International friendly match between Belgium 3-3 Mexico at the KingBaudouin Stadium in Brussels, Belgium. (Photo by D.Nakashima/AFLO) MECZ TOWARZYSKI PILKA NOZNA MECZ BELGIA VS MEKSYK FOT.AFLO/NEWSPIX.PL POLAND ONLY!!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

A więc mamy tu pewien paradoks – z jednej strony Czerwone Diabły jednoczą wszystkich w kraju, z którym niespecjalnie czują się związani?

Tak. Na mistrzostwach świata w Brazylii, Belgia przegrała z Argentyną. Dla nas, kibiców, nie był to wielki dramat, w końcu jesteśmy tylko małym krajem, a w Argentynie gra Messi i tak dalej. Wielu z nas postanowiło jednak wybrać się na lotnisko, aby przywitać powracających zawodników, podziękować im za grę. Ale politycy, czy belgijski związek piłki nożnej, kompletnie nie spodziewali się, że kibice mogą chcieć powitać swoich bohaterów. Nie przygotowali nic. Dla piłkarzy to też był szok, w końcu przegrali, nie przywieźli ze sobą żadnego trofeum. Mamy więc kolejną przepaść, tym razem między piłkarzami a kibicami. Dwa lata potem, Belgia grała na mistrzostwach Europy z Walią w Lille. Do miasta przyjechało wielu kibiców Czerwonych Diabłów, nawet nie mając biletów, tylko po to, żeby wspomóc swoją drużynę. Jednak wsparcie sympatyków belgijskiej reprezentacji nie wystarczyła, ponieważ widać było różnicę w mentalności pomiędzy Walijczykami a Belgami – ci na stadionie pojawili się, witając się z kibicami, pełni energii, gotowi walczyć do ostatka o awans, a ci drudzy jakby nieobecni, ze słuchawkami na uszach, przekonani o tym, że zwycięstwo im się należy.

Czy jest jakiś sposób na zmianę mentalności piłkarzy, tak aby stanowili lepszą drużynę?

Tak, ale potrzebni są liderzy, którzy będą dawali przykład. Przez chwilę kimś takim był Vincent Kompany – przyjął rolę ojca drużyny i starał się przekonać innych zawodników, jaką wartość ma gra w reprezentacji Belgii, w tym sensie, że gra dla Czerwonych Diabłów to nie tylko wygrywanie, ale też dawanie radości kibicom. Jednak wraz z kolejnymi kontuzjami grał coraz mniej, a jego rola i wpływy w kadrze malały. Drużynie brakuje więc lidera, kogoś, kto natchnie drużynę do lepszej gry, by dali z siebie wszystko na boisku.

Może trener powinien być taką osobą?

Ha, mieliśmy takiego trenera! Marca Wilmotsa, byłego piłkarza Schalke 04 i reprezentanta kraju. Cóż, trzeba przyznać, że o ile umiał pokrzyczeć na zawodników, to na taktyce się kompletnie nie znał. Teraz naszą reprezentację trenuje Roberto Martinez, jednak choć jest to fachowiec niezły, to wielu Belgów jest sceptycznych, ponieważ to obcokrajowiec i porozumiewa się z zawodnikami jedynie po angielsku.

Nie macie w lidze żadnego trenera, który mógłby objąć stanowisko selekcjonera i zjednoczyć reprezentację?

Bardzo dobre pytanie. W przeszłości mieliśmy wielu trenerów, którzy bardziej dzielili kadrę, przykładowo faworyzując Flamandów, co budziło wiele kontrowersji. Obecnie selekcjoner nie wybiera już między Flamandami czy Walonami, a raczej między zawodnikiem Manchesteru United czy City. Ciężko jest jednak przekonać któregokolwiek z belgijskich trenerów do zajęcia się kadrą narodową. W końcu co to znaczy ‘narodowe’ w Belgii, prawda? Cóż, był jeden kandydat – Michel Preud’homme, swego czasu jeden z najlepszych bramkarzy na świecie, grał w Standardzie Liege, Mechelen, Benfice, trenował Twente, Club Brugge. Jest to być może najlepszy trener w naszym kraju, niesamowicie charyzmatyczny. Jednak w 2016 roku, federacja nie była w stanie go przekonać do zostania selekcjonerem i opuszczenia Club Brugge. W Belgii trener nie poświęci pracy w klubie na rzecz pracy w reprezentacji. Poza tym problem polega też na czymś innym – w Belgii nie szkoli się trenerów na poziomie światowym, takich, którzy mogliby pracować z jednymi z najlepszych zawodników na świecie, takimi jak Hazard czy Lukaku, których na co dzień trenują najlepsi z najlepszych. Przykładowo – nikt z dziennikarzy ani piłkarzy nie powiedział tego wprost, ale Marc Wilmots nie miał u piłkarzy autorytetu. Po prostu go nie słuchali, bo wiedzieli, że znają się na taktyce lepiej niż on.

Ale Adam Nawałka, gdy obejmował reprezentację Polski, nie przychodził z najlepszego klubu polskiej ligi, a mimo to, udało mu się przekonać Błaszczykowskiego, Lewandowskiego czy Piszczka by stosowali się do jego poleceń taktycznych.

Tak, ale dla tych wszystkich zawodników, których wymieniłeś, granie w polskiej reprezentacji coś znaczy. Lewandowski może grać w Bayernie Monachium, ale dla niego gra z orłem na piersi jest bardzo, bardzo ważna. Dla belgijskich piłkarzy występy w reprezentacji nie są tak istotne, jak w klubie. Byłem u was na Euro, oglądałem też kilka meczów waszej reprezentacji. I to widać na pierwszy rzut oka, w mowie ciała, komu zależy na grze w kadrze narodowej.

Jak to jest, gdy drużyny z Walonii czy z Flandrii stają naprzeciw siebie? Jaka jest atmosfera na boisku, na stadionie?

To zależy, przede wszystkim od sytuacji politycznej, jaka panuje w kraju. Musisz też wiedzieć, że drużyny amatorskie i półamatorskie dzielą się na walońskie i flamandzkie, a niektóre z nich wręcz odmawiają grania ze sobą. Linią podziału jest język. W najwyższej klasie rozgrywkowej dominują drużyny z bogatszej Flandrii. Do najbardziej zaognionych należą spotkania Standardu Liege z flamandzkimi drużynami. Wiele kontrowersji budzi dobór sędziów. Przykładowo, niedawno odbywało się spotkanie RSC Genk – Standard Liege, finał pucharu Belgii. Do spotkania został przydzielony francuskojęzyczny sędzia. Przed spotkaniem było wiadomo: jeśli pomyli się na korzyść Genk – to Waloni oskarżą go o podlizywanie się bogaczom z Północy. Jeśli pomyli się na korzyść Liege, to sprawa jest jasna dla Flamandów – pomaga swoim frankofońskim kolegom. Presja ciążąca na sędziach w takich spotkaniach jest niesamowita. Dla przeciętnego kibica piłkarskiego w Belgii wszystko jest spiskiem.

Czy zdarzały się bójki pomiędzy kibicami drużyn z obu regionów?

Owszem, zdarzały się, jednak wydaje mi się, że nigdy nie było u nas takich problemów, jak swego czasu w Polsce lub Rosji. Policja jest dobrze zorganizowana i nie pozwala na żadne burdy w miastach. Z pewnością zdarzają się też jakieś ustawki w lasach, czy gdziekolwiek, ale chuligaństwo nie jest najważniejszym problemem belgijskiego futbolu – jest nim kiepski poziom Jupiler League i zagraniczni oligarchowie, dla których kluby są pralnią pieniędzy.

W Polsce spotkania Wisły Kraków z Legią Warszawa nazywa się derbami Polski – czy w waszym kraju spotkania pomiędzy drużyną z Walonii i Flandrii są derbami Belgii?

Dla mnie derby zwyczajowo oznaczają mecze pomiędzy drużynami z tego samego miasta, przykładowo Derby Brugii pomiędzy Cercle Brugge a Club Brugge, są też jednak w Belgii spotkania, które nazwać możemy klasykami np. mecze Club Brugge z KAA Gent, w których stawką jest to, który klub będzie najlepszy w Flandrii. Podobnie jest w Walonii, gdzie klasykiem jest spotkanie Standardu Liege z Charleroi. Innymi ważnymi starciami są mecze Anderlechtu, czyli klubu reprezentującego Brukselę z reprezentantami Walonii czyli Standardem i Flandrii, czyli Club Brugge.

Jeszcze jedna rzecz zwróciła moją uwagę, niesamowita statystyka, jeśli jest prawdziwa. Czy to fakt, że tylko jeden procent małżeństw w Belgii zawieranych jest między Flamandami a Walonami?

Nie, nie jest to prawdą. Prawdą natomiast jest, to, że bardzo ciężko jest znaleźć osobę dwujęzyczną. Belgia jest de facto podzielona na dwa państwa, ponieważ przebiega przez nią granica pomiędzy tradycją łacińską a tradycją germańską, jest jedynym takim miejscem w Europie, w którym te dwa kulturowe światy się spotykają. Nie jemy tych samych rzeczy, nie pijemy tych samych rzeczy. Północy, bliżej jest do Holandii, Luksemburga, południu – do Francji. Różnice są też w mentalności. Prasa z południa nie interesuje się tym, co dzieje się na północy, a tych z północy niewiele obchodzi co dzieje się na południu. Z kolei Bruksela to Bruksela, miasto wielokulturowe, gdzie tych podziałów na Walonów i Flamandów nie ma. Jednak tak jak mówiłem już wcześniej – praktycznie nie ma w kraju nikogo, kto by mówił po holendersku i po francusku. Nawet gdy spotykam się z moimi kolegami z uczelni z północy, porozumiewamy się po angielsku. Walonia i Flandria to tak naprawdę dwa odrębne państwa i społeczeństwa.

ROZMAWIAŁ PAWEŁ PACZUL

*

Profesor Jean-Michel de Waele był gościem Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW w ramach międzynarodowego programu, dzięki któremu na UW przyjeżdżają najlepsi akademiccy specjaliści ds. futbolu. Tydzień przed profesorem pojawił się profesor Richard Giulianotti (Loughborough University) i doktor Gary Armstrong (Brunel University). Program koordynuje Seweryn Dmowski.

Fot. Newspix i własne

KOMENTARZE (93)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
aleksy

„Krótko mówiąc, to my sami, jako społeczeństwo zawiedliśmy i wyhodowaliśmy sobie terrorystów i bierzemy za to odpowiedzialność”
Nieźle ma nasrane w głowie.
Trzeba było zapytać o Leopolda II i Kongo. A on nam prawi kazania o obaleniu Husajna.

Chata Kumba

Fakt, szacuje się, że za Leopolda wymordowali ok. 10 milionów ludzi w Kongo. Ludobójstwo na przemysłowa skala. Ładnie się z tego wymiksowali, pomniki tego masowego mordercy stoją do tej pory

Świroos

Dokładnie to samo pomyślałem i przestałem w tym momencie czytać te pierdolonto. Zastanawiam się czy Pan redaktor przeprowadził jakieś badania socjologiczne, skoro zadawał pytania pt. wielu Polaków myśli tak…

wscieklybajpas

niesamowite i niepojęte. przyjeżdżają i zabijają naszych rodaków a my jeszcze mamy mieć wyrzuty sumienia.
wstawka o Belgii śmierdzi wrażą propagandą mimo wszystko. lub zwyczajnym zlasowaniem mózgu. przyjmowanie ich do Europy nie jest żadnym pomaganiem. to po prostu przeniesienie problemu w inny rejon. a w tych wszystkich Syriach wciąż pozostają ludzie, którzy mają na miejscu całe gówno bo wszystko rozjebało ISIS wespół z Putinem i USA. idąc tych tokiem rozumowania należałoby ściągnąć do Europy cały Bliski Wschód.
no i to pieprzenie o złym Wyszehradzie i ogólnie wschodzie Europy. u nas jest (w porównaniu do zachodu) bieda jak chuj więc nic dziwnego że szlag nas (Polaków) trafia gdy słyszy się że chcą dokoptować tutaj kilkanaście tysięcy ludzi którzy dostawaliby hajs od Unii (bodaj większy os średniej zarobków w Polsce) tylko za to że zamiast odbudowywać swój kraj woleli z niego spierdalać jak ostatni tchórze.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Pelna zgoda. Z tym, ze oni nie spierdolili bo nie chca kraju swego odbudowac tylko to jest zwykla dezercja. Wiekszosc to faceci w wieku poborowym, ktorym umieranie za ojczyzne sie nie usmiecha. Stad ta cala emigracja.
Z Afrykii faktycznie spierdalaja z biedy. Ale z Syrii, Ukrainy czy Iraku zwyczajnie spierdalaja od sluzby wojskowej.
Mnie chuj strzela, bo jesli ja jako Polak uciekalbym od „przesladowania” w postaci sluzby wojskowej to bym wyladowal w ciupie i zostalbym w trybie przyspieszonym deportowany. Natomiast te leniwe i strachliwe sk…y dostaja kasiore, szkolenia i dach nad glowa.

lovefreshmeat
Jagiellonia

Uciekają od wojny domowej. Myślę, że nie jest oczywiste strzelanie do swoich rodaków, niezależnie od poglądów.

lion
Stomil Olsztyn

Widzisz, różnica jest taka, że jak Polacy chwytali za broń, to walczyli o swoją ojczyznę z Niemcami, Rosjanami, Szwedami czy innymi Tatarami. Tam natomiast zabijają się nawzajem sami Syryjczycy. Też bym spierdolił jakbym miał wybrać czy chcę razem z tymi z PiS strzelać do tych z PO i SLD, czy z tymi z PO strzelać do PiS i SLD, czy może jednak wraz z tymi z SLD strzelać do pozostałych. Troszkę się to różni od strzelania wszyscy razem do Niemców, nie sądzisz?

mcz
Bałtyk Międzywodzie

Polacy też strzelali do siebie. W latach 80 tych mieliśmy stan wojenny i po jednej stronie barykady byli robotnicy i większość społeczeństwa, po drugiej milicja i wojsko. I owszem emigracja była, ale większość wyjeżdżających wykorzystała sytuację i wyemigrowała za lepszym życiem. Podobnie jest z Syryjczykami. To nie przypadek, że uciekają głównie do krajów, gdzie świadczenia socjalne są najlepsze.

lion
Stomil Olsztyn

To ile było ofiar w latach 80-tych po tych dwóch stronach barykady? Tyle, ile w Syrii ginie w dzień? W pół dnia? No i tak ja mówisz, Polacy też raczej nie uciekali do Mozambiku, tylko do Niemiec bądź USA.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A ty rozumiem jestes anarchista?
Co masz w Konstytucji zapisane? Obowiazek sluzby wojskowej i obrony PANSTWA. Sie kurwa nie podoba to aplikuj o obywatelstwo Luksemburga, zrzekaj sie polskiego i spierdalaj (sorki, ale chuj mnie strzela).
Wkrocza Ruscy to tez bedziesz rezerwistow mial do Rosjan strzelac nie beda chcieli bo to bracia Slowianie, a wogole to ona kolegow Rosjan i to fajne chlopaki sa.
W Syrii jest legalny rzad Assada. Mozna oczywiscie tez przystapic do jednej z ruchawek, ktore twierdza ze rzad Assada jest nielegalny.

PS. Tak juz calkiem na marginesie. Jakby Niemcy wspierali Wiosne ludow na Slasku to tez bys udawal, ze nic sie nie dziej?
Ja sk…li z PiS czy PO nienawidze, ale Polska to obywatela a nie Kaczor czy Schetyna.

A Polacy strzelali do siebie nie tak znowu dawno bo w latach 1914-18, 1919-21 oraz w 1926.

lion
Stomil Olsztyn

Jakiej obrony państwa? Państwa to można bronić przed agresją z zewnątrz. A jak bym miał wybierać – ginąć za jednych zjebów, albo za drugich zjebów, to oczywiście, że spierdolę. Są dla mnie ważniejsze rzeczy, niż żądza władzy jednego bądź drugiego pojeba.

17-S-92

Może za 20 lat wygramy euro jak te wszystkie zachodnie kraje się wymieszają i będą mieć swoje reprezentacje w dupach

New Logo
Juventus F. C.

Wymieszają się, ale piłkarsko nadal będą lepsi, z różnych Manchesterów i innych Bayernów

lipton

A niech Pan Jean-Michele de Waele spierdala razem ze swoją UE

Chata Kumba

Z twojego wpisu wynika, że nie pamiętasz dziecko jak wyglądała Polska przed wejściem do UE. Uwierz mi nie chciałbyś wrócić do tych czasów.

Michal Sz

Ja pamiętam. I co takiego się zmieniło na lepsze dzięki Unii? Może trochę dróg udało się wyremontować, ale dalej spora ich część jest równie gówniana jak wcześniej. Zresztą do Unii weszliśmy w 2004 roku – porównaj sobie to co się zmieniło powiedzmy od 1994 roku do czasu wejścia. Bez różnicy przez te 10 lat?

JC

Była znaczna róznica. W 1994 roku jeszcze była mozliwość założenia własnego biznesu bez tej ogromnej biurokratycznej mordęgi, bo od 2004 to juz tylko droga dla wytrwałych albo dla ludzi z układami.

Michal Sz

Tak samo jak i możliwość napotkania na swojej biznesowej drodze chłopców z Wołomina czy Pruszkowa.

JC

Jestem pewien, że nikt by niechciał też trafić do Rezczpospolitej Obojga Narodów mimo że była potęgą ekonomoczno militarną. Przypuszczam, że tylko Irakijczycy i Syryjczycy chcieli by trafić do swoich państw sprzed 20 lat, zanim amerykanie i ich sojusznicy zaczeli im pomagać.

JC

Z Wołominem i Pruszkowem łatwiej i taniej było się dogadać niż z obecnymi panami życia iśmierci, bo ci za sobą mają prokraturę, skarbówkę i 20 tirów ustaw i rozporządzeń na kazda okazję.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Niemcy też wyglądały wtedy gorzej niż dziś, i?

lipton

Tak się składa że doskonale pamiętam jak było i wiem że nie było wtedy lepiej, tylko że w przeciwieństwie do ciebie dzbanie, potrafię też zauważyć że rozwój to nie tylko zasługa UE (chociaż nie neguję że się do tego przyczynili). Ale to było kiedyś, teraz coraz mniej nam się to opłaca i na to trzeba zwrócić uwagę, a nie na zaszłości.

wscieklybajpas

ja tam bym Unię zostawił. tylko że kazałbym im spierdalać z tą integracją społeczną i przekłsztacaniu kontynentu w jakieś państwo federacyjne. kumać się gospodarczo i turystycznie ale kraj niech każdy sobie urządza po swojemu.
Polska jeszcze w latach 90 była dość chujowa. jak ktoś gada że przed 2004 było lepiej to chyba wtedy jeszcze srał w pieluchy lub już wtedy zaczynała mu się jakaś demencja starcza. syf zaczął się robić dopiero w ostatniej dekadzie (mniej więcej) gdy nagle wpadli na to że wspólnota gospodarcza to za mało i że lepsze byłoby turbopaństwo pod przewodnictwem NIemiec i Francji.

17-S-92

Zostawić strefę wolnego handlu plus schengen. Coś jak przed Maastricht. Bez ideologii i chorych pomyslów komucha spinelli’ego

JC

Nie ma takiej mozliwości. UE to polityczny twór z jasno zarysowanym planem, który jest konsekwentnie realizowany i tylko nowa wojna może zmienić plany niemieckie.

Michal Sz

w latach 90 była chujowa, w 2004 była mniej chujowa, a teraz jest jeszcze mniej chujowa, Unii w tym niewielka zasługa.

Gmoch
Boruta Boruszkowice

Warto wywiad przeczytać dla szerszej perspektywy. Jednak nie zgadzam się w sprawie imigrantów. Fakt, że terroryści to niewielki procent ryzyka, ale do tego dochodzi jeszcze główna, dominująca grupa hołoty. Imigrantów, którzy przybywają, niszczą, psują, plują i krzywdzą innych ludzi. I ich wygórowane oczekiwania nie mają znaczenia. Gdybym był w takiej sytuacji jak Syryjczycy, i jakiś kraj mnie przygarnął, to z wdzięczności zamiatałbym ulice zamiast szykanować obywateli i niszczyć mienie… Ot, mała różnica kulturowa…Dlatego jestem na NIE w sprawie multi-kulti.

Chata Kumba

Z Polski pochodzą miliony imigrantów. Tak generalizując obrażasz nie tylko islamskich ale i polskich imigrantów. Podoba Ci się, jak o Polakach mówią że to brudasy i złodzieje? Jeśli nie to następnym razem zanim zaczniesz jechać po muzułmanach przypomnij sobie te słowa. W Danii jest takie pejoratywne określenie”mieszkać po polsku” czyli w 10-ciu w jednym pokoju, w syfie i brudzie. Każdy Polak tak mieszka? Miło ci słuchać takich rzeczy? Więc pomyśl trochę i życzę więcej empatii, mniej stereotypów

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kolego tylko jest roznica miedzy Polakami mieszkajacymi w syfie, co najwyzej narzucajacy sie innym belkotliwa mowa alkoholowa i smrodem, a muzulmanami, ktorzy probuja narzucac swoja kulture, prawa i religie reszcie spoleczenstwa.
Nie slyszalem, zeby Polacy, Chinczycy czy chuj wie ja kie inne nie muzulmany wymagaly nauczania buddyzmu w szkolach, obowiazkowego calowania kobiet po dloniach czy krzyzy na przystankach autobusowych.
Sprobuj umowic sie z muzulmanka na randke w ich dzielnicy. Polecam przerobic. Sporo sie mozna nauczyc 😉

Albo przejdz po zmierzchu po Brukseli z krzyzem na klacie.

Level twardziel max to gwiazda zydiwsja na klacie i randka z muzulmanka w ichniej dzielnicy.

Chata Kumba

Kolego, a ilu muzułmanów znasz osobiście? Bo ja wielu, i żaden z nich nie jest terrorysta, żaden nie zabrania mi pić alkoholu, ani razu nikt nie spróbował mnie nawracać. Doświadczyłem takiej gościnności, że ta nasza „staropolska” to jest nic. Akurat w Polsce przykłady dominacji katolicyzmu nad każdą dziedziną życia, i narzucania j jedynie słusznej wiary są aż nadto widoczne. To u nas religia jest nauczana w szkołach, kropidłem trzeba potraktować wszytko od radiowozu, przez most , czołg , czy krzesło w nowej klasie. Mniej stereotypów, więcej empatii.

Gmoch
Boruta Boruszkowice

Chata Kumba
Stereotypy stereotypami, po prostu obserwuję co się dzieje w Europie. A szlachcicem koziowólkowym też nie jestem. Zwiedziłem w wiele krajów, w kilku mieszkałem (USA, Anglia, Włochy, Grecja), dlatego mogłem na żywo zaobserwować zarówno zachowania imigrantów polskich jak i niepolskich. Sam więc byłem imigrantem – ale takim, który nawet jak wypije piwo, to nigdy nie wyrzuci butelki na bruk tylko do pojemnika. Da się? Da. I zawsze szanowałem kraje, w których mieszkałem. Poznawałem kulturę uczyłem się ich kuchni, nie rezygnując z własnych tradycji. Fakt, Polacy często byli imigrantami, nawet w Iranie ich przyjmowano. Czy to jednak zachowywali się podobnie co ta dzicz? 9/10 dorosłych facetów, którzy zostawili swoje dziewczyny, żony, matki i dzieci…

Swoją drogą nie sposób porównać polskiego Janusza, który po pijaku bełkocze nawet da komuś w ryj (oczywiście potępiam to) np.: od gwałtu zbiorowego na nastolatce. W krajach, gdzie jest dużo imigrantów wyznających Koran to nagminny problem.

Mam żonę, syna, kiedyś może będę miał córkę. Nie chce dla nich takiego świata.. A ile procent z tych imigrantów szanuje kraj, który ich przygarnął? Pewnie bardzo mały odsetek, gazety i telewizja mogłyby kłamać, ale z internetem nie taka prosta sprawa (i to biorąc pod uwagę selektywność informacji). Z jednej strony jest wizja muzułmańskiej Europy z drugiej zaściankowej, radykalnej Katolo-kracji, która robi się coraz bardziej absurdalna napychając kobzę kuriom.

Swoją drogą w mojej firmie w USA nie zatrudniano czarnych:) Złe doświadczenia. Jak przyszło któregoś wysłać do ciężej pracy to odmawiał wyzywając kierowania od rasistów. Ty mnie tam każesz iść, bo ja jestem czarny. Podróże kształcą:)

Urkides
Legia Warszawa

Gmoch
Czy w Polsce nie ma gwałtów i morderstw? Przecież są, mimo że nie ma muzułmanów. A więc gwałty nie są przypisane wyłącznie muzułmanom.
W Anglii największa grupa osadzonych w więzieniach to Polacy. Ale co z tego wynika? Że Polacy to bandyci?
Ja nie jestem zwolennikiem niekontrolowanego napływu imigranów ale to że oni będą napływać jest nieuniknione. Lepiej uieć sobie radzić z tym co nieuniknione niż toczyć z tym beznadziejną walkę.
Zobacz jak po Europie przemieszczają się masy ludzi różnych narodowości. Z Polski wyjechało 2 mln ludzi na zachód do Polski przyjechało 2 mln Ukraińców a ma ich przyjechać 4 mln. Do tego jeszcze dołączą Białorusini. Będą do nas przyjeżdżać Azjaci i Afrykanie.
To jest zjawisko cywilizacyjne. Kraje mono-etniczne przechodzą do historii.
Politolodzy przewidują zmiany w sposobie rządzenia. Państwa stracą na znaczeniu, bo najwięcej PKB wypracowują metropolie a więc w sprawach inwestycji, to związki metropolii będą decydować najwięcej.
Zatrzymanie czasu jest niemożliwe.
Wystarczy prześledzić jak zmienił się świat w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.
A z ciekawostek, to w Belgii przez półtora roku nie było rządu, bo nie mogły sie dogadać frakcje parlamentarne.
I nic się nie stało. Bez rządu też można żyć i kraj się nie zawali.

Gmoch
Boruta Boruszkowice

Masz rację, migracje są nieuniknione – ale ja mówię o tym konkretnym przypadku. Rządy nie przygotowały się odpowiednio na przyjęcia imigrantów za to UE rozlokowuje ich bez opamiętania. W innych bogatych krajach islamskich (chociażby radykalnej Arabii Saudyskiej) nie chciano „braci w wierze” (pomińmy różne odłamy Islamu). Lepiej było im wyłożyć pieniądze i wypchnąć problem gdzie indziej.

Zresztą jak się wszystkiemu przyjrzeć to można stwierdzić, że jest „nowe rozdanie” w geopolityce. Nie wiadomo co to dokładnie będzie dla nas oznaczało. Ja kijem rzeki nie chcę zatrzymywać, ale przyczyniać się do pogorszenia bezpieczeństwa w kraju też nie zamierzam. Niech ci politycy (i inni ludzie), którzy optują za przyjęciem imigrantów najpierw zakwaterują ich w swoich domach (tych, w których sami mieszkają). I to ludzi przyjmowanych losowo, nie tych których udało się prześwietlić. Wtedy wrócimy do tematu.

Urkides
Legia Warszawa

to są trudne sprawy. Sam nie mam jednoznacznego zdania na ten temat ale wydaje mi się że są zjawiska na świecie których nie da się powstrzymać.
Do powstania chaosu na bliskim wschodzie państwa zachodnie przyłożyły rękę. Dzisiaj ludzie nie mają tam gdzie mieszkać ich domy są niszczone a oni mordowani. Rosjanie bombardują duże miasta chcąc zmusić ludzi do ucieczki a w obozach dla uchodźców „pracują” naganiacze nakłaniający ludzi do wyjazdu do Europy. Ruscy są zainteresowani żeby tą falę uchodźców pędzić do Europy bo to ma szansę zdestabilizować kraje Europejskie i popchnąć do władzy ugrupowania skrajne, antyeuropejskie.
Częściowo im się to udaje a politycy europejscy na razie nie potrafią nad tym zapanować. Ale zaczynają sobie z tym radzić.
Solidarność jest ważna, bo dzisiaj ty mi pomożesz, jutro ja tobie. Jeśli to zostanie złamane, to jutro zostaniemy sami w obliczu zagrożenia ze wschodu. Włoch, Hiszpan, Niemiec zapyta, dlaczego mamy Polakom pomagać jeśli oni się wypieli na nas jak mieliśmy problem.
Polska osamotniona jest wciąż słabym krajem, nie ma co się oszukiwać. Słabi muszą szukać sojuszy a z kim my ich szukamy?

Gmoch
Boruta Boruszkowice

„Polska osamotniona jest wciąż słabym krajem, nie ma co się oszukiwać. Słabi muszą szukać sojuszy a z kim my ich szukamy?”- niestety nie z tymi, co trzeba:/ Rząd niezbyt dba o politykę zagraniczną. Jestem za dobrymi relacjami z sąsiadami, ale nie każdą cenę. Niemcy i tak niedługo będą się masowo osiedlać u nas, będzie kolejny historyczny napływ:) A swoją drogą to sami ten problem (w postaci Pani Merkel) stworzyli. Taka polityka jest korzystna i dla Rosjan, i dla Turków, i wielu innych krajów.

Czytałem kiedyś esej (niestety nie pamiętam nazwy) o sprawach komunizmu, bolszewictwa i generalnie politycznego utrzymywania ludzi w ryzach.. Tam właśnie pisano o tym, że władzę najlepiej utrzymać ciągle mnożąc wrogów i wyszukując – nawet tych wyimaginowanych. Na zasadzie, że szczur musi mieć kogoś gryźć to nie ugryzie ciebie. Mam wrażenie, że u nas do tego władza prowadzi – mamy nienawidzić wszystkiego dookoła, uklęknąć w kościele, pocałować w rękę prezesa. Uwzględniam to, ale w sprawie imigrantów z krajów islamskich nie zmieniam zdania. Akurat w tym wypadku – uważam, że mają rację. I nie jestem szczególnie religijny – uważam, że każda skrajność wyznaniowa to rak. Niech każdy sobie wierzy w co chce – w swoich czterech ścianach, bez narzucania i krzywdzenia innych.

Urkides
Legia Warszawa

Zarządzanie strachem albo konfliktem to jedna z najstarszych socjotechnik. Zawsze kogoś demonizowano żeby ludzi wystraszyć. Wystraszeni łatwiej ulegają władzy. Dorośli bardzo często stosują ta technikę z dziećmi. Jak się je nastraszy to się robi posłuszniejsze.

JC

O jak widzę wszystkiemu winny jest Putin. To on zniszczył Irak, Syrię, Tunezję, Afganistan. To on przymierza się do zniszczenia Iranu :) NO i oczywistym jest, że to Putin finansuje tę wędrówkę ludów islamskich do katlickiej Europy. Tak to ten prawosławny Putin, cholera nie prawosławny tylko komunista Putin :)

Urkides
Legia Warszawa

Nie kolego, Putin wykorzystuje sytuację. On ma ideę żeby przywócić strefę wpływów z czasów ZSRR. A więc trzeba spowodować żeby „stara” Europa zajęła się swoimi problemami a „nowa” Europa (byłe demoludy) pokazały taką gębę żeby się starej Europie odechciało nas przekonywać.
Rosja jest takim państwem ktore gra na kilku fortepianach na raz. Przerastają naszych polityków o głowę w myśleniu strategicznym. Mają w tym duże doświadczenie. Jestem pewny że mieszali w ostatnich wyborach.

Uśmiech Koali

A ja bym nie był taki pewien 😉 Rosja owszem jest niezła w myśleniu strategicznym, ale ma jeszcze jeden ciekawy atut na którym „jedzie” od dłuższego czasu. Tworzy znakomita iluzje swoich wielkich możliwości, a jeśli trzeba, to równie przekonujaco tworzy iluzje, że tych możliwości nie ma 😉 Najczęściej nikt nie mówi „sprawdzam” i Rosja świetnie na tym operuje realizując swoje strategiczne cele 😉

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Urykidess a Talibowow to kto kurwa wspieral czy wiosne ludow u Arabow? Rosjanie czy USA?
Przestan pierdolic jak potluczony.
RPA popatrz jak sie stoczylo dzieki rzadom miejscowych.
Czemu Arabowie od 800 lat tkwia niemal w tym samym miejscu?

Uśmiech Koali

Jeśli z jakiegoś powodu Niemcy będą mieli strategiczny interes żeby nam pomóc to nam pomogą, bez względu na to ile razy wypielismy na nich dupę 😉 inna sprawa, że najprawdopodobniej jedyna sytuacja w której będą mieć taki interes to taka, w której Rosjanie nie będą chcieli zatrzymać się na Odrze 😉 Wiec jeśli powodem przyjmowania uchodźców ma być nadzieja, że Zachód nam kiedyś pomoże… nie ma co się łudzić, to się kompletnie nie będzie liczyć 😉

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Urykidess. Czyli jak Rosjanie nagle w liczbie 0.5 mln chlopa zaczna szturmowac granice jak na Ukrainie to wowczas tez ich nalezy wpuszczac, karmic i witac kwiatami?
Granice sa swiete. Jak sie ktos wpierdala do cudzego domu bez pozwolenia to powinien zostac grzecznie pogoniony. A jak grzecznie nie skutkuje to przemoca, wlacznie z uzyciem wojska. Sorry, ale albo mamy panstwa i granuca albo mamy anarchie. Jesli to drugie to niech mnie cala ta Unia i te panstwa w pompke cmokna bo ja sie na takie rzeczy nie pisalem (patrz umowa spoleczna vel Konstytucja). Skoro mozna sobie dowolnie kicac przez granice to mozna tez nie placic podatkow albo odmowic obrony danego kraju.

Urkides
Legia Warszawa

miszczu, a ilu Polaków, „kicnęło” przez granicę?
Też ich trzeba stamtąd pogonić?

17-S-92

Kicnęli legalnie. A jeśli mówisz o ucieczkach z PRL to na zachodzie uczciwie pracowali, a nie szli jak do siebie. Do Europy w większości przyszła chmara nierobów bez honoru zostawiając swoje kobiety. A teraz mają kase, nudzi im się i robią rozpierdol. Całe szczęście, że do Polski to nie idzie. Raz, że tu biedniej (wole biedniej a bezpieczniej), a dwa dostaliby tutaj wpierdol za każdy wyskok. I to mi się podoba.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

W Unii nielegalnie od 2004 kilkuset. Co do zasady sa to sytuacje przemytnikow, przejscia przez granice w gorach itp. Mozesz pogrzebac, bo takie dane sa publikowane.
Natomiast nielegalnie granice UE przekroczylo tylko w ciagu 2 lat blisko 3 miliony immigrantow.
Jest roznica.
Poza tym miliony Polakow przemieszczajacy sie w ramach Unii legalnie.

apfelsztrudel

Belgowie to oblechy, w dodatku pedofile I czesto kanibale. Poczytajta sobie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Chata Kumba

Polska to kraj pijaków, brudasów, złodziei. Antysemityzm wysysają z mlekiem matki. Tu się rodzą katolicy

JC

No i niech tak pozostanie. Tradycyjnie :)

MisKrzys

Nie podoba się? To wypierdalaj do pięknej Belgii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Habanero
Las Palmas

Oczywiscie z kilkoma rzeczami sie nie zgadzam, ale czytało się zajebiście trochę jak teksty z wydawnictwa kopalnia. Lubię takie artykuły gdzie piłka jest tylko pretekstem do opowiadania o narodach. Dobra robota

sam_losco

„Myślę, że byłbyś zdziwiony, gdybyś spytał przeciętnego Belga, co wie o Polsce – dla wielu, w tym i dla części moich kolegów, kościół jest instytucją, która decyduje o wszystkim w waszym kraju, w tym i życiu prywatnym obywateli.”

Jestem zaskoczony tak dobrą znajomością sytuacji w Polsce przez Belgów.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

„Jestem jednak zdania, że problem, z którym mierzy się Belgia, nie ma swojego źródła w tożsamości czy religii – problem ma wymiar społeczny – mam na myśli nierówności i wykluczenie.”
Widac to szczegolnie po odwiecznym konflikcie miedzy Flamandami i Walonami oraz zaimportowanym problemie wahabickim i ogolnie muzulmanskim.
A te wozy pancerne i wojsko na ulicach to tylko tak dla parady.

Ze tez takich idiotow ziemia nosi.

Jazon

Widzę, że Polacy sa winni nie tylko za pogrom żydów w czasie II WŚ, ale i zdestabilizowanie wschodu co za tym idzie migrację tzw. uchodźców, a w konsekwencji niepokojow spolecznych w zachodniej europie. Ciekawe, nie wiedzialem

JC

O jeszcze nie raz zostaniesz zaskoczony :)

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Typowy lewacki bełkot, przerabiany już wielokrotnie (lewa strona sporu mogłaby się bardziej wysilić zamiast klepać w kółko te same frazesy). Szczególnie rozjebało mnie porównanie Polaków z Kresów Wschodnich, wypędzonych ze swych domów przez zbrodniczy totalitaryzm, do imigrantów ekonomicznych ze smartfonami wyciągających łapy po zasiłki. To tak jakby miał ktoś wątpliwości, czy zachód jest jeszcze do uratowania…

Fidel

Z tymi smartfonami to słabe ciągle o tym nawijać. Jakby Ci dzisiaj Putin zbombardował chałupę i musiałbyś uciekać do Angeli w tym w czym stoisz to spora szansa, że miałbyś przy sobie dokumenty i telefon.

perpi

Nic mi nie wiadomo o tym by Putin czy ktokolwiek inny bombardował obozy w Libanie czy Jordanii

Fidel

Ale słyszałeś o bombardowaniach w Syrii?

JC

Oczywiście w Syri to bombarduje Putin. Ale on niedobry. Amerykanie i Izrael + sojusznicy z NATO tylko niosą pokuj i demokrację, a ten Putin tylko bombarduje.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Przeciez za Clintona TVN transmitowal o „nalotach humanitarnych”.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Turcje, Arabie Saudyjska czy Jordanie tez bombarduja?
Co to za kurwa wybiorczosc. Maja obowiazek spierdalac do najblizszego bezpiecznego kraju a nie gdzie im socjal najlepiej pachnie.
Mezczyzni w wieku poborowym winni (zgodnie z prawem) zostac odeslani do Syrii.
Poza tym imgranci z Syrii to raptem 20-25% immigrantow. Niewiele mniej jest ze srodkowej Afryki czy Pakistanu czy Afganistanu. Nosz kurwa brakuje tylko „uchodzcow” z Tasmanii i Przyladka Horn.
Jebania nielegalna imigracja ekonomiczna.

Fidel

No Polacy to też zawsze uciekali do najbliższego państwa dlatego po powstaniach listopadowym i styczniowym tak dużo było ich we Francji hehe. Kurdowie z Syrii też powinni uciekać do Turcji?

KX Keytinho

„Myślę, że byłbyś zdziwiony, gdybyś spytał przeciętnego Belga, co wie o Polsce – dla wielu, w tym i dla części moich kolegów, kościół jest instytucją, która decyduje o wszystkim w waszym kraju, w tym i życiu prywatnym obywateli. ” – troszkę prawda, ale ten pan też propaguje lewacki bełkot.

Bardzo ciekawy wywiad ogólnie.

JC

Ten pan jest 200% lewakiem.

lion
Stomil Olsztyn

Może i miejscami bełkot, ale jeśli Belgowie faktycznie myślą o Polsce to, co zacytowałeś, to jestem szczerze zaskoczony tym, jak wiele wiedzą na nasz temat.

fronda

Typowy lewak na dodatek z państwa sztucznie podtrzymywanego.

AS

Z calym szacunkiem dla tego Pana ale ludzie z kresow, ktorzy znalezli sie we Wroclawiu nie byli uchodzcami. Zostali zwyczajnie sila przeniesieni z jednego miejsca na drugie.

Adriano

Już przy fragmencie o Polsce w Iraku pomyślałem, że przestanę czytać wywody tego ignoranta, ale dałem radę przetrawić jeszcze kilka wersów – do momentu: „wielu Polaków było uchodźcami – na przykład zdecydowana większość mieszkańców Wrocławia przeniosła się tam z Kresów Wschodnich”. Jeśli tacy kretyni mają tytuły naukowe i współtworzą świadomość europejską na Zachodzie, to lata tego kontynentu są już policzone. Stężenie kretynizmu w Brukseli rośnie lawinowo. To – nomen omen – jakaś Mekka debili. A na Belgię, sztucznie utworzoną prawie 200 lat temu, gdzie po każdych wyborach ledwie się udaje sklecić jakiś fasadowy rząd, pomysł jest prosty – Flamandia do Holandii, Walonia do Francji, Bruksela wydzielonym miastem. Te państwo nie ma racji bytu.

JC

akurat to tylko przy tym Iraku miał rację. Kwaśniewski za obietnicę szefa ONZ wysłał tam chłopaków, Amerykanie go wydymali i dostał wielkie G. a nie ONZ, ale my i tak musielismy za to zapłacić a nie Kwaśniewski. No ale to my, demokratycznie wybralismy sobie takiego prezydenta, zreszta wszyscy pozostali byli nie lepsi :(

Adriano

Tak, ale to nie konflikt w Iraku był przyczyną destabilizacji regionu i w konsekwencji wojny w Syrii. Podwaliny położyła tzw. Arabska Wiosna, która z kolei wywołana została polityką Francji realizującej swoje interesy wokół Morza Śródziemnego (Unia na rzecz regionu Morza Śródziemnego to była naczelna idea skompromitowanego obecnie, aresztowanego dwa dni temu Sarkozego, który będąc prezydentem Francji dostał przyzwolenie na swoje plany od Berlina – Niemcy dotąd raczej sceptycznie zapatrywały się na zapędy Paryża odnośnie do krajów arabskich). No ale w wywiadzie pan profesor raczył o tym nie pamiętać, a odpowiedzialnością za wojnę i uciekinierów z niej obarczyć m.in. Polskę.

lion
Stomil Olsztyn

Jeszcze z jedną rzeczą miał rację, a raczej nie on, tylko belgijska opinia publiczna. Ich stereotyp Polski jest niestety prawdziwy.

Maxizer

Oczywiście pan profesor zapomniał, że Belgia jako dawny kraj kolonialny (odpowiedzialny za śmierć kilku milionów Kongijczyków) nie bez powodu jest celem emigrantów i ma z powodu swej kolonialnej przeszłości wyrzuty sumienia, których Polska mieć nie musi. Gdyby nie I Wojna Światowe i to, że niemieckie wojsko wjechało przez Belgię na Francję, mieliby oni bardzo kiepskie publicity – przedstawiano ich w angielskiej i francuskiej prasie jako morderców (z powodu Konga). A tak – z powodu niemieckiego ataku bez wypowiedzenia wojny – świat o tym zapomniał i paradoksalnie uratowało to Belgom opinię.
Natomiast faktem jest ogromna liczba Rumunów w Brukseli. No i to, że ten kraj jest podzielony. W takim Louvain mówimy po francusku. Ale w bliźniaczym Leuven już po niderlandzku. Jeśli znamy tylko jeden z nich, to lepiej używać angielskiego. Ktoś zapyta, dlaczego wobec tego Flandria nie jest połączona z Holandią (język, kultura, gospodarka). Ano dlatego, że historycznie był (i jeszcze szczątkowo jest) tu silny katolicyzm w przeciwieństwie do protestantyzmu w Holandii.
W Belgii jest więcej dziwnych smaczków. Król to nie „Król Belgii” a „Król Belgów”. Nie można poruszać się bez dowodu tożsamości – mandat za to wynosi nawet 100 euro (oczywiście nie dotyczy to imigrantów – tu policja często macha ręką). Jest też administracyjny przymus uczestnictwa w wyborach. W ogóle trochę państwo policyjne. No i wszystkie większe obiekty handlowe zamknięte po 18.00 i w niedzielę (a stacje benzynowe przechodzą w tryb automatycznej obsługi) – bo Belgowie mają prawo do odpoczynku. Można by tak długo…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„Wasz kraj uczestniczył w wojnie w Iraku, która była początkiem obecnego kryzysu uchodźczego. Przyłożyliście rękę do destabilizacji całego regionu i odmawiacie poniesienia konsekwencji – to wasz rząd, wasza armia pomagały obalić Husajna, bez planu na to, jak pomóc potem w odbudowie, a teraz odmawiacie poniesienia za to odpowiedzialności.”
Już kiedy napadaliśmy suwerenny Irak z polecenia prezydenta komucha Kwaśniewskiego wiedziałem, że po latach inne komuchy będą nas za to chłostać. Tak działa lewacka międzynarodówka. Uczcie się. :)

Tympanon

spoko wywiad

akajkato

http://akomecze1x2.blogspot.com/ – Dzisiaj mają kolejny kupon z kursem 136 dostepny! na 9 kuponów z kursami ponad 100 trafili aż 6! skany wszystkie mają na blogu! polecam ich bo sam grałem ich 4 ostatnie kupony i wiem, że są uczciwi!

Morderca z glebi lasu

Mało interesuje mnie to, co ktoś o nas mówi. Ja po prostu jestem dumny, ze jestem Polakiem.

Rojber Hultajski

Polska przetrwa kazdy kryzys -Belgia zapewne nie

rotax

Dałem radę wytrzymać do tego momentu „Doskonale to rozumiem, ale zobacz, wielu Polaków było uchodźcami – na przykład zdecydowana większość mieszkańców Wrocławia przeniosła się tam z Kresów Wschodnich.”. Po tym przestałem czytać, bo szkoda czasu na lewackiego debila.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

A dalej bardzo ciekawy wywiad. Poznałbyś charakter Belgii, wiedziałbyś dlaczego Belgia i tym razem nie osiągnie sukcesu na mundial;u, wiedziałbyś wiele różnych rzeczy…

Powiedz mi proszę, co ma wspólnego lewackość ze stwierdzeniem faktu, że dzisiejsi mieszkańcy Wrocławia to przede wszystkim kresowiacy, którzy zostali zmuszeni przez kacapów do opuszczenia swoich domów i wygnania, a więc byli uchodźcami. Proszę, wytłumacz mi, jak połączyłeś te dwie rzeczy :-)

hds

„a wiec byli uchodzcami”

Lewackosc w mom rozumieniu to idiotyczne, pozbawione logiki rozumowanie, majace na celu udowodnienie z gruntu falszywych tez za pomoca plytkich analogii.

Np. Stawianie znaku rownosci pomiedzy obywatelami tego samego panstwa, wywodzacymi sie z tego samego kregu kulturowego, migrujacymi w obrebie kraju zamieszkania, a mieszkancami innego kontynentu uciekajacymi przed skrajna bieda do Europy.
Dobrze, ze do fali uchodzcow nie porownal mieszkancow Poznania wyjezdzajacych do Warszawy w poszukiwaniu pracy.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Twoja definicja lewackości, to po prostu przepisana ze słownika definicja głupoty. Jak nie wiesz, kto to są lewaki, to się dowiedz, skoro to twoi najwięksi wrogowie. Bo to co napisałeś, było nie na temat.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Aha. I polecam początek filmu „Sami swoi”. Ten pociąg…

hds

Kresy + Wroclaw = emigranci z Afryki. To jest definicja glupoty przepisana ze slownika.
Wrogami? Przestan myslec w kategoriach my, wy, oni, Pis, Po. Ludzie maja rozne poglady. Nie mozesz kazdemu kto ma inne zdanie zarzucac wrogosci.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Nikt nie porównywał emigrantów z Afryki z emigrantami ze Lwowa – napisano tylko, że obie grupy to uchodźcy.

hds

Mam lepsze porownanie, bardziej wspolczesne. Emigranci z Afryki i emigranci z Ukrainy. Obie grupy to uchodzcy.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Masz dużo racji. Bezsensowna jest w ogóle ta dyskusja, bo wywiad ma dużo ciekawsze wątki. Nie muszę zgadzać się z tym profesorem, ale przeczytałem z uwaga, bo ciekawie i bardzo krytycznie mówi o Belgii. Wątek uchodźców jest tu najmniej ważny

hds

Najpierw morlane kazanie w stylu „zamykanie się na ludzi z innych kultur, jest nonsensem” by ostatecznie dojsc do wniosku, ze „owszem, migracje należy regulować i tym powinny zajmować się rządy”.

Czyli jednak zmierzaja do systemu dzialajacego w Polsce? Do Polski moze przyjechac kazdy pod warunkiem, ze posiada wazne dokumenty. Pokonanie oceanu na tratwie nie uprawnia do wjechania do naszego kraju bez dokumentow.

hds

„Ja i wielu innych Belgów, czy to o poglądach prawicowych, centrowych czy lewicowych, jesteśmy dumni z tego, że pomagamy uciekinierom z Bliskiego Wschodu, bo nie widzimy w tym sprawy ideologicznej. Uważamy, że przyjęcie, zaakceptowanie i ochrona ludzi, którzy uciekają przed wojną, jest właściwą rzeczą, niezależnie od tego, jakie problemy ze sobą przywożą. Uważamy, że jest to naszym obowiązkiem. Imigranci z Syrii, Iraku czy innych krajów objętych wojną nie są terrorystami,”

Ja i wielu innych Polakow, czy to o poglądach prawicowych, centrowych czy lewicowych, jesteśmy dumni z tego, że pomagamy uciekinierom z Ukrainy, bo nie widzimy w tym sprawy ideologicznej. Uważamy, że przyjęcie, zaakceptowanie i ochrona ludzi, którzy uciekają przed wojną, jest właściwą rzeczą, niezależnie od tego, jakie problemy ze sobą przywożą. Uważamy, że jest to naszym obowiązkiem. Imigranci z Ukrainy nie są terrorystami,

Arkadiusz Milik
Nie trafiłem w klawiaturę

Już jestem. To ja! Pompka Plastik! Dobry człowiek! Elo! 😀
Penis wklęsły – penis wypukły
Jądra nabrzmiałe – jądra opadnięte
Tyle w temacie. Panie Stanowski, proszę o wypowiedź odnośnie artykułu powyżej. Będzie mi bardzo miło. Przepraszam za grubiaństwo i brak ogłady, ale do bzdur wyżej pasują moje bzdury niżej, Pozdrawiam serdecznie.
Pan Damian Brojewski, obywatel świata, a już tego lata Polska mistrzem świata!

Kamil-Kampinos

Fajnie jest w tej Belgii – na zakończenie gimnazjum dostaje się tytuł profesora.
Wywiad pełen głębokich i mądrych słów, np. Pan Gim-Profesor, po pochwaleniu panującej w Belgii wielokulturowości, stwierdza, że jego zdaniem to państwo nie będzie istnieć w obecnym kształcie za 10 lat.
#refugeeswelcome
#jestemflamandemmambelgiewdupie
#jestemwalonemmambelgiewdupie

wpDiscuz