Klauzula strachu
Hiszpania

Klauzula strachu

Kwestia niepodległości Katalonii to temat-bumerang, który oczywiście niezmiennie łączy się z FC Barceloną. Wczoraj wieczorem powrócił po raz kolejny, tym razem w związku z kontraktem niedawno podpisanym przez Leo Messiego.

Na ten trop wpadli dziennikarze gazety „El Mundo”, informując, iż w umowie Argentyńczyka z Blaugraną znalazł się niecodzienny zapis – gdyby mieszkańcom Katalonii ostatecznie udało się wywalczyć odłączenie się od Hiszpanii, co uniemożliwiłoby Barcelonie grę w Primera División, to jej najlepszy piłkarz mógłby wówczas odejść z niej za darmo. Zostałby w zespole natomiast tylko w przypadku, gdyby jego obecnemu klubowi zezwolono na występy w jakichś europejskich topowych rozgrywkach, wśród których wymienia się Premier League, Ligue 1, Bundesligę oraz oczywiście ligę hiszpańską.

Sprawa jest jednak o tyle poważna, ponieważ zarządcy Dumy Katalonii stwierdzili, iż w przypadku zmiany politycznego statusu regionu ścieżką Messiego mogliby podążyć również inni jej piłkarze. Rozwiązanie kontraktów pozostałych zawodników byłoby możliwe dzięki zastosowaniu klauzuli rebus sic stantibus, pozwalającej na zmianę warunków kontraktowych w chwili pojawienia się ważnych, nowych okoliczności, które nie występowały w chwili podpisywania umowy przez piłkarza.

Zanim kibice Barcelony po raz kolejny zdecydują się pomaszerować do urn, chyba powinni się zastanowić – czy na pewno chcą, by ich ukochany klub doświadczył rozbiórki jak niegdyś Juventus po degradacji do Serie B? Albo nawet gorszej, bo przecież Bianconeri mogli chociaż sprzedać swoich graczy, a w tym wypadku każdy odszedłby za darmo. Trudno spodziewać się, by ter Stegen, Umtiti, Paulinho, Luis Suarez, Dembele oraz wielu innych chciało kopać piłkę jeżdżąc po – w większości – katalońskich kartofliskach.

Klasycznie dochodzimy tu więc do konfliktu interesów, bo nie od dziś wiadomo, że Javier Tebas byłby przeciwny pozostaniu Blaugrany w tych rozgrywkach, gdyby Katalonia uzyskała niepodległość. – Miejscowe kluby nie mogłyby występować w La Lidze – stanowczo ucinał temat niemal za każdym razem, kiedy tylko jakiś dziennikarz poruszył go w wywiadzie czy na konferencji prasowej.

Zgodnie z tym co Esteban Urreiztieta napisał w „El Mundo”, pozostanie Barcelony oraz innych lokalnych zespołów w Primera División byłoby niezgodne z artykułem 6 hiszpańskiego prawa sportowego, które brzmi: członkowie federacji regionalnej (takiej jak katalońska) nienależącej do federacji ogólnokrajowej (RFEF), nie mogą brać udziału w rozgrywkach krajowych, a także międzynarodowych.

Patrząc z perspektywy osoby trzeciej stanowisko takie jak to Javiera Tebasa może jednak nieco dziwić, gdy pod uwagę weźmiemy inne niż polityczne aspekty funkcjonowania ligi hiszpańskiej. Blaugrana to wszak jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii, który obok Realu Madryt i Athleticu nigdy nie spadł do Segunda División. Do tego gra w niej wiele gwiazd światowego futbolu, dzięki czemu ma ogromny potencjał marketingowy pozytywnie wpływający również na działanie i postrzeganie całej La Ligi. Z całym szacunkiem – o ile nieobecność Espanyolu, Girony nie wpłynęłaby znacząco na jakość i prestiż Primera División, o tyle zniknięcie z niej FC Barcelony mogłoby mieć dla niej znacznie gorsze skutki.

Jej rywalizacja z Królewskimi to przecież najbardziej elektryzująca rywalizacja piłkarska na świecie, która przed telewizory przyciąga coraz więcej osób niemal w każdym zakątku świata, a wpływy z transmisji poszczególnych El Clasico idą w miliony. Wielopłaszczyznowa konkurencyjność obu klubów pozytywnie napędza także ich piłkarzy, by stawać się jeszcze lepszymi, bo przecież nic tak nie motywuje do osiągania kolejnych sukcesów, jak możliwość zabrania ich odwiecznemu rywalowi. Gdyby Duma Katalonii nie mogła występować w Primera División, ta albo stałaby się ligą w rodzaju szkockiej – odpowiednikiem Celticu byłby oczywiście Real Madryt – albo sami Los Blancos w perspektywie kilku lat obniżyliby swój poziom, równając do Atletico czy Valencii. Nie wiadomo co okazałoby się mniejszym złem.

Z tego ryzyka zdaje sobie sprawę właśnie Javier Tebas. – Nie zamierzam oszukiwać inwestorów czy operatorów telewizyjnych posiadających prawa do pokazywania naszych rozgrywek. La Liga bez Barcelony straciłaby około 20% z obecnych przychodów – mówił kilka miesięcy temu. Może więc pora pójść na kompromis, dzięki któremu wszyscy mogliby zyskać, zamiast stracić?

KOMENTARZE (66)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
tristan

El Mundo i tyle w temacie.

FC Bazuka Bolencin

Jak ktoś wobec nieobecności Barcelony porównuje ligę hiszpańską do szkockiej to albo ma nierówno pod sufitem, albo dobre kilka lat temu zaraził się ciężko uleczalnym madrycko-katalońskim wirusem, objawiającym się arogancją do wszystkiego nie związanego z jednym z dwóch klubów-gigantów.
Polecam czasem obejrzeć inne mecze, a jeszcze bardziej – włączyć czasem jakąś inną ligę, gdzie też potrafią o dziwo, grać w piłkę.

Kaligula

A jakiś research zrobiłeś czy krytykujesz dla zasady? Porównanie o tyle dobre że budżety klubów procentowo (zachowując proporcje) będą podobne w Szkocji i Hiszpanii po wyjęciu Barcelony a nawet większe dysproporcje będą w La Liga po uwzględnieniu tego jak podzieli się udział Barcelony w prawach telewizyjnych. Pytanie czy real będzie hurtowo zdobywał tytuły bez FCB czyli pytanie czy ktoś zastąpi FCB tak jak było w Szkocji przed upadkiem Rangersów…

FC Bazuka Bolencin

Na szczęście budżety same nie grają (póki co). I jak taki Real pojedzie do Girony, ale oleje temat, to dostaje w czapkę :)
Piłkarsko między Atletico, Villarreal, Sevillą, czasem Valencią, Bilbao itp a czołową dwójką na pewno nie ma takiej różnicy jak między Celtikiem a resztą w Szkocji.
Porównywanie więc w ten sposób rodem z „Futbonomii” przez budżety czy research jest zwykłym dyletanctwem.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Brawo Ty.
Wystarczy spojrzeć na europejski dorobek za ostatnie 10-12 sezonów Szkotów po wyjęciu Celticu i Rangersów i zestawić go z dorobkiem klubów hiszpańskich po wyjęciu Barcy i Realu by nie pierdzielić takich farmazonów.

Kaligula

Hahaha ej ale wiesz że takie zestawienie nie miałoby nic wspólnego z logiką? Daj Hiszpanii tylko 2 miejsca w el. do LM jakie ma liga szkocka i też zostanie tylko Real i Barca. 😀 Raz jeden jedyny wciśnie się Atletico przez ostatnie 10-12 lat w charakterze błędu statystycznego.

LOBO

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Real sam ze sobą w lidze będzie klepać resztę jeszcze łatwiej niż to kiedykolwiek miało miejsce. Oczywiście te 20% o których wspomniano w tekście to nie są jakies precyzyjne wyliczenia i podejrzewam, że utrata wpływów była by znacznie większa wraz z upływem czasu. Do tego nie muszę chyba mówić, że do hiszpańskich klubów automatycznie zacznie spływać jeszcze mniej pieniędzy, a już teraz nie ma ich wcale tak dużo żeby regularnie starać się stanowić jakąś konkurencję dla Realu i Barcy. Oczywiście raz na jakiś czas jest szansa, że Real mistrza by nie zrobił, ale byłoby to bardzo sporadyczne, mniej więcej tak sporadyczne od kiedy w PSG zaczęli się meldować najlepsi gracze na świecie.

Plastelinho

Bardziej bym to porównał do ligi niemieckiej :)

Wicher

Dlaczego nie równo pod sufitem? Skoro za ligę z Barceloną ktoś placi PRZYPUŚĆMY 100 mln euro za sezon to za ligę bez Barcelony może zapłaci 500 mln, ale jeśli ogólny poziom ligi nie byłby niezadowalający, bo wielu sponsorów mogłoby znacząco obniżyć kwoty jakimi wspomagają ligę czy kluby, to po co płacić znowu 500 baniek jak można około 200 ? Oczywiście nie stanie się to z dnia na dzień tak samo jak z dnia na dzień nie stało się to z ligą szkocką. Jednak nie sądzą aby ta liga bez Barcelony nadal była postrzegana przez niektórych jako najlepsza liga świata. To oczywiście czarny scenariusz, ale myślę, że miejsce Barcelony z powodzeniem mogłoby zająć choćby Athletico choć to nadal nie Gran Derbi i długo tak by nie było, no i nadal nie ten poziom sukcesów co Barcelona.

FC Bazuka Bolencin

Trochę tak, ale La Liga to nie tylko przereklamowane do szpiku kości Real i Barcelona. Myślę, że ta liga bez jednego z tej dwójki spokojnie by sobie poradziła. Reszta piłkarsko aż tak bardzo nie odstaje. Problemem jest kasa – którą tej dwójce generują różni janusze spod znaku Messi’ego i CR7 z całego świata.

SmyQ

Najpierw autor pisze o tym, że Katalończycy w świetle możliwego wyrzucenia z ligi hiszpańskiej powinni dwa razy się zastanowić nad tą upragnioną niepodległością by potem dziwić się Tebasowi – po co, dlaczego tak grozi Barcelonie?
Nic? Żadnej iskierki refleksji? Dodania dwa do dwóch?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Criskrakow

A co śmieszniejsze to na końcu jest że liga by straciła 20% z obecnych przychodów, kiedy ta sama barcelona bierze ponad 30%. Te dwa klubu wraz Realem zabierają ponad 65% dochodów telewizyjnych. Więc idąc tym tokiem rozumowania to nawet by się opłacał dla ligi żeby barcelony w niej nie było.
PS. Oczywiście abstrahując od jakości ligi, które która by spadła.

chozjor_dadybicz

Może chodzi o to, że bez Barcelony przychody będą niższe.

gzp

Bzdura, Barcelona z Realem generują dużo większy udział niż to co pobierają. Mecz Barcelony + mecz Realu to 90% oglądalności w kolejce. Stąd wziął się ten cały konflikt o kasę z praw do transmisji. Jedno el claisco to jak cała runda takiej Valencii.

Criskrakow

Wiem że bzdura, dlatego napisałem „a co śmieszniejsze”, zresztą dlatego dodałem PS. Sam jestem kibicem Realu ale nie wyobrażam sobie tej ligi bez barcelony.

derlis

A nie można byłoby zrobić tak jak z Monaco?

Criskrakow

Francuzom wcale się nie uśmiecha wpuszczać następnego giganta do swojej ligi. Budżet ligi i tak ponad połowę idzie do PSG, inne kluby by dostały ochłapy.

59b2b0180558e.jpg
derlis

Ale mi chodzi o podobną sytuację, że osobne państewko gra w lidze sąsiada, czyli analogicznie o kontynuację gry Barcelony w La Liga, a nie przyłączenie do ligi francuskiej
Monako też jest osobnym państwem, ale tamtejszy zespół gra w Ligue 1

chozjor_dadybicz

Monaco należy do francuskiej federacji, a wątpię, aby Barcelona też się na coś takiego pisała.

Staszek Anioł

Tylko niepodległości Katalonia nie byłaby „państewkiem”, ale państwem większym np. od Słowacji, taka jest różnica.

Z jakiej paki UEFA miałaby się zgodzić na coś takiego, jak Barça w lidze francuskiej, skoro oponuje wobec wspólnych lig Czech i Słowacji czy Beneluksu, Celtic lub Rangers w Premier League itp. itd.?

To byłby niebezpieczny precedens (no, prawie, bo Derry gra w lidze Rep. Irlandii, ale to z powodów zagrożenia zdrowia i życia). Bo dlaczego Dynamo Kijów czy Szachtar nie miałyby grać w lidze rosyjskiej, Salzburg czy Basel w niemieckiej, Slovan Bratysława w czeskiej itp.?

derlis

Przecież ja cały czas mówię o kontynuowaniu przez Barcelonę gry w lidze hiszpańskiej, a nie przeniesieniu jej do francuskiej
Monaco to jedynie francuski odpowiednik tego co mam na myśli

gzp

Przecież to nie jest żaden budżet ligi, tylko budżet PSG i jego porównanie z innymi zespołami lol.

Criskrakow

Wiem, tą grafiką chciałem pokazać że Ligue1 ma już jednego giganta i reszta klubów będzie się broniła rękami i nogami przed następnym. Zresztą Tebes też by zmiękł ze swoją retoryką jakby tak zamiast El Clásico z Realem i Barceloną miał być Le Classique PSG – Barcelona.

adrian92

Dałem Ci lajka za grafę, ale teraz spojrzałem ponownie i widzę że tekst dałeś nieprecyzyjny. To nie jest tak że budżet PSG to połowa całej ligi. Zwróć uwagę że tam w drugim kółku masz 14 biedniejszych klubów. Z paryżanami to razem 15 na 20 klubów L1. Nie ma tam choćby całkiem bogatego ASM. Ogólnie jednak rzec biorąc to że PSG jest gigantem bez konkurencji w FR to niepodważalny fakt.

Criskrakow

Fakt że grafika jest co do tego wątku nieprecyzyjna, miała bardziej pokazać skalę. W żadnej lidze nie jest tak że jeden zespół bierze 50% czy więcej kasy, to by było bez sensu. Największe różnice są w lidze hiszpańskiej gdzie 2 zespoły biorą ponad 65% kasy z praw telewizyjnych, a np. budżet Barcelony na ten sezon wynosi 897 mln euro.

Wicher

Tez się dziwię dlaczego Barca nie mogłaby wtedy grać w Hiszpanii tak jak Monaco gra we Francji. Ewidentna korzyść dla wszystkich, z wyjątkiem kliku słabszych hiszpańskich klubów. Wiadomo, że na tę chwile ogranicza ich ten śmieszny przepis, ale przepis zawsze można zmienić.

Carlitos
Wisła Kraków

Naprawdę któryś z głosujących w referendum miałby z tyłu głowy: „może zagłosuję na Nie bo moja Barca, nie będzie grać z Realem Madryt w La Liga”?
To odebrałbym mu prawo do głosowania 😉
Ps. To pewnie ten Burzyński napisał.

chozjor_dadybicz

Myślę, że to była figura retoryczna, mająca na celu wzmocnienie przekazu o czysto futbolowych konsekwencjach dla niepodległości.

blazej przybylowicz

„Zanim kibice Barcelony po raz kolejny zdecydują się pomaszerować do urn, chyba powinni się zastanowić – czy na pewno chcą, by ich ukochany klub doświadczył rozbiórki jak niegdyś Juventus po degradacji do Serie B? ”

już to sibe wyobrażam:
– chcemy niepodległoasci!
– ok, ale wtedy odejdzie Messi,
– a to nie. jednak zostaniemy.

StoigniewCz

„Zanim kibice Barcelony po raz kolejny zdecydują się pomaszerować do urn, chyba powinni się zastanowić – czy na pewno chcą, by ich ukochany klub doświadczył rozbiórki jak niegdyś Juventus po degradacji do Serie B?”

Nie no, wiadomo, że w takich okolicznościach nie ma co głosować za niepodległością…
K…a naprawdę?!?

Futboholik

Jedynymi ludźmi wierzącymi w pozostanie FCB w La Liga po niepodległości Katalonii są fani Blaugrany.
Przepraszam. łudzącymi się, bo kasa, bo atrakcyjność, bla bla bla.
Ludzie, są rzeczy ważniejsze niż pieniądze, a dla Hiszpanii niesamowitym policzkiem byłoby dopuszczenie do gry Barcy w PD w takich okolicznościach.
Inna sprawa zajebiste podejście. Hiszpanii nienawidzimy (tak i z takimi opiniami można się spotkać, tak byłem w Katalonii), ale w jej lidze chętnie pogramy, hajs chętnie zarobimy. XXI wiek.
No way.

Kaligula

A kto w Katalonii myśli takimi kategoriami? 😛 Niepodległość jest dla Katalończyków sprawą absolutnie pierwszorzędną a to gdzie Barca będzie grała naprawdę jest mało istotne i mam wrażenie że ekscytuje głównie Hiszpanów. Dla samego klubu natomiast najważniejsze jest utrzymanie stabilizacji co widać choćby po tej klauzuli.

Futboholik

W Katalonii nie, bardziej chodzi mi właśnie o np Polskich kibiców tego klubu, bo z tego co widzę bardzo chętnie „decydują” o losach nie swoich Państw czy domów.

Pasta

Pierdolisz od rzeczy na tematy na ktore nie masz pojecia. Co cie motywuje? Bez urazy, pytam z ciekawosci

Viva la Libertad
(L)

Równie dobrze mówi się o powstaniu Tabarnii, czyli w przypadku niepodległości Katalonii Barcelona, Tarragona i wybrzeże pozostałyby w Hiszpanii, jako, że tam zwolenników wolnej Katalonii jest najmniej. A większość zwolenników Independencii to głownie Girona i Katalonia północno-wschodnia. Więc niech sobie tworzą Katalonię ze stolicą w Vic.

Świroos

No i tyle w temacie więcej niż klub i wierności Leo wobec klubu. Zastanawiam się też jakimi wartościami życiowymi kieruje się autor skoro wg. niego dla kilku piłkarzyków warto rezygnować z niepodległości ? Posłuchaj dla niepodległości ludzie są gotowi poświęcić życie a Tobie anonimowy autorze kilku grajków szkoda.

LOBO

Co prawda nie wiem co kieruje ludźmi w Katalonii i czy zdają sobie sprawę z konsekwencji odejścia od Hiszpanii, bo to, że obecnie są najbogatszym regionem, albo jednym z najbogatszych to nie znaczy, że po odejściu będą równie dobrze sobie radzić. Z reszta już pomijając aspekty finansowe, bo przecież nie to jest w życiu najważniejsze, to wydaje mi się, że jest to analogiczna sytuacja jak w przypadku Dolnego Śląska. Też chcieliby się odłączyć i byłoby fajnie i w ogóle, ale po co? Za panowania Franco pewnie Katalończykom żyło się źle, ale teraz?

Świroos

Masz sporo racji w tym co piszesz, osobiście nie znam mentalności ludzi z tego regionu ale jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że o niepodległość można walczyć wcale nie ze względu na pieniądze. Jeżeli mieszkańcy Katalonii czują się osobnym narodem to mają prawo samo stanowić o sobie a najpierw o to samo stanowienie walczyć. Są ważniejsze sprawy dla narodów niż ciepła woda w kranie. :)

Viva la Libertad
(L)

Za panowania Franco żyło się źle Katalończykom? To właśnie Franco zrobił z Katalonii jeden z najszybciej rozwijających się regionów w Europie w latach 60-70tych. To dzięki Franco powstawało tam multum fabryk i firm i często niestety kosztem biedniejszych regionów jak Andaluzja czy Extremadura. To dzięki Franco dzisiaj Katalonia jest potęgą gospodarczą na równi z Madrytem.

Kaligula

A za panowania Aleksandra II Romanowa żyło się źle Polakom? To właśnie ten car Rosji zrobił z Polski jeden z najszybciej rozwijających się regionów przemysłowych Rosji. To dzięki Aleksandrowi powstało tam multum fabryk między innymi prężnie rozwijający się przemysł włokienniczy często niestety kosztem biedniejszych regionów jak Ukraina czy obwód Tambowski.

Także puknij się w łeb zanim coś napiszesz 😛

Staszek Anioł

A teraz źle im się żyje? Jeszcze nakręcają się kosmicznymi bredniami o „zagrożeniu kultury i tożsamości katalońskiej” (!) czy innymi tego typu farmazonami.

Kaligula

Czy im się źle żyje to nie mam pojęcia. W historii świata jest jednak mnóstwo przykładów gdy narodom wcale się nie żyło źle a mimo to dążyli do samostanowienia o sobie. Osobiście jestem przeciwnikiem niepodległości Katalonii gdyż będzie to prowadziło do rozbicia Unii Europejskiej co absolutnie nie leży w moim interesie ( jako obywatela UE). Jednak myślę że istnieją pewne obiektywne przyczyny dla których naród Kataloński ma prawo i powinien sam zdecydować o swoim losie.

Criskrakow

Jak tak dalej w Polsce pójdzie to nie będziesz obywatelem UE, więc nie będzie to już miało znaczenia dla Ciebie czy Katalonia będzie niepodległa czy nie :)

Viva la Libertad
(L)

Niech sobie stanowią,. Piszę tylko, że to tylko mit (niestety bardzo utrwalany) o tym że za Franco tak źle było w Katalonii.

Kaligula

Jeśli dla Ciebie mitem jest sytuacja w której cały region jest zepchnięty na margines życia społecznego, zakazane są przejawy jakiejkolwiek przynależności do narodu, publikacje w języku katalońskim są konfiskowane i palone, wszechwładza i okrucieństwo policji politycznej jest na porządku dziennym, działacze na emigracji są ścigani i skazywani na karę śmierci to gratuluję samopoczucia 😛 W tym kontekście sukcesy gospodarcze jakoś tak blakną tak jak blakły w okresie okupacji sowieckiej w Polsce.

PhoenixLk
Legia Warszawa

sprzedać wolność w zamian za piłkarza? Choćby najlepszego na świecie?
A co do rozbiórki Juve… do jakiego klubu odszedł Buffon?

Adam777

do Chicago Fire

PhoenixLk
Legia Warszawa

kiedy?

Adam777

od przyszłego sezonu będzie tam grał, Jurek Podbrożny mi mówił

PhoenixLk
Legia Warszawa

miało to miejsce po wywaleniu Juve do Serie B za przekręty… aha…

Baton

W przypadku odłączenia się Katalonii od Hiszpanii, to będzie koniec Barcelony jaką dzisiaj znamy(i nie chodzi mi o ujawnienie tej klauzuli). Nie będzie grała w La Liga, bo sprawa stanie się polityczna. A kiedy do gry wchodzą politycy… Stanie się tak, że skoro chcieliście niepodległości, to sobie grajcie we własnej lidze. Żadna inna liga nie przyjmie Barcelony(też z powodów politycznych), po drugie UEFA też pewnie miałaby tu coś do powiedzenia. Także ja od lat nie rozumiem piłkarzy Barcelony, którzy do pewnych rzeczy nawołują. Sam klub też się ostatnio do tego przyłączył. Chyba zdają sobie sprawę, że wtedy ich sytuacja będzie inna(inni piłkarze, inny budżet, itd.)?

fronda

Jaka niepodległość?Bez żartów.

vincent van cock

gdzieś czytałem ,że włodarze League One już składali propozycję Barcelonie , tam raczej wszyscy za by byli , gorzej z UEFA , ale Monaco też nie jest we Francji

Momo1100

No i co Panie Stanowski nadal warto wielbić Messiego niczym Bożka? Buffon nie spierdolił z Turynu gdy pojawiły się kłopoty, został bo czuł się częścią klubu a Messi jest w Barcelonie bo tam ma dobrą kasę i ma wyjebane w klub, stąd ten zapis.

Staszek Anioł

Ale co tu porównywać? Juventus poza Serie A to jeden sezon banicji, Barcelona w lidze katalońskiej to konieczność gry w eliminacjach LM przez lata i kopanie się po czołach na wieki wieków z ekipami typu Sabadell, Reus, Olot…
I przede wszystkim natychmiastowy odwrót sponsorów zagranicznych, nie mówiąc o kopaczach.

Hivth

Jakbyś był chociażby tak bystry jak stojąca woda w jeziorze to byś doczytał, że zapis ten i tak gówno wnosi, bo zgodnie z prawem KAŻDY piłkarz będzie mógł z miejsca rozwiązać kontrakt. Także nawet jeśli istnieje zapis a la „Katalonia uzyskuje niepodległość = ja mogę rozwiązać kontrakt”, to de facto jest to zapis zbędny, bo to będzie obowiązywało wszystkich – nie tylko w Barcelonie zresztą. A porównanie do sytuacji Juventusu jest żenujące, kto na to w ogóle wpadł to nie wiem. Zero podobieństw.

Mikas
West Ham United

Tyle że zapis jest martwy, bo odłączenie się Katalonii jest niemożliwe.
1. Jest nielegalne w świetle hiszpańskiego prawa
2. W związku z powyższym wiązłoby się z koniecznością wypowiedzenia wojny Hiszpanii – członkowi NATO
3. Katalonia nie ma poparcia żadnego z krajów świata. Nikt nie uzna ich niepodległości co jest konieczne do stworzenia państwa
4. … i wiele innych, ale 3 powyższe powody są chyba najważniejsze

Staszek Anioł

Może przyjść taki dzień, że zakceptuje to rząd hiszpański. Ale na pewno nie ten i raczej żaden w tym pokoleniu. A poparcie dla niepodległości jest w Katalonii i tak jest mniejsze (według wszelkich badań, także tych zlecanych przez poprzedni gabinet Katalonii) niż kilka lat temu. Musieli zrobić to referendum, bo zdają sobie sprawę, że paliwa antymadryckiego zaczyna brakować. A jest nim głównie kryzys gospodarczy ostatnich lat, podlany sosem szowinizmu antyhiszpańskiego.

Za kilka lat równie dobrze „kwestia katalońska” może zejść na margines. Bo tam była przed 2008-2009 rokiem.

Mikas
West Ham United

Mogę się zgodzić z każdym zdaniem tylko nie z pierwszym. To tak jakby Włochy pozwoliły na odłączenie się północnych prowincji. Nie dość że to najbardziej kluczowy region w Hiszpanii zaraz po stołecznej Kastylii, to jeszcze takie działanie rządu bez zmiany konstytucji byłoby całkowicie bezprawne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł

Ale kto broni komu zmienić konstytucję? To nie są tablice Mojżeszowe. Wiadomo, że konieczne byłyby zmiany ustrojowe, ale nie można ich przecież na 100% wykluczyć.

Dla mnie samego szanse na dobrowolne „odpuszczenie” Katalonii przez Hiszpanię w najbliższych latach to jakiś 1%. Ale gdyby doszło do w pełni legalnej secesji Szkocji, ta sprawa mogłaby wrócić ze zdwojoną siłą.

Swoją drogą Cameron zaryzykował z referendum niepodległościowym i wygrał. W Hiszpanii sam system ustrojowy dziś takie referendum wyklucza.

Mikas
West Ham United

Nie, zupełnie nie. Sytuacja Szkocji jest całkowicie odmienna niż Katalonii. Szkocka autonomia jest nieporównywalnie szersza niż Katalońska. Szkocja de iure funkcjonuje jako odrębne państwo w ramach Zjednoczonego Królestwa, a ich ewentualna niepodległość byłaby finalizacją procesu dewolucji, czyli przywracania uprawnień państwom wchłoniętym przez UK, który rozpoczął się w latach 80. Katalonia z kolei od niepamiętnych czasów była integralną częścią Hiszpanii i jest tylko jedną z 17 wspólnot autonomicznych w tym kraju na takich samych warunkach jak każda inna część Hiszpanii. A zmiana konstytucji w kierunku umożliwienia secesji nie wchodzi w grę ze względu na trudną procedurę wprowadzenia tego typu zmian godzących w absolutne fundamenty ustroju Hiszpanii, abstrahując już zupełnie od tego, że jest to całkowicie sprzeczne z hiszpańską racją stanu, zupełnie nielogiczne z punktu widzenia Madrytu i żaden rząd centralny nigdy tego nie poprze.

Staszek Anioł

Z szerszym zakresem autonomii Szkocji niż Katalonii to teza bardzo odważna.

Nie polemizuję z tym, że sytuacja ustrojowo-prawna obu regionów jest zupełnie inna. Ja bardziej piszę to z perspektywy bojowników o niepodległość Katalonii, bo oni akurat nie przyjmują prawie żadnych racjonalnych argumentów i ich średnio interesowałoby, że relacje między Szkocją a Londynem są zupełnie inne niż Katalonii z Madrytem.

Oni w kółko gadają o tym, że Szkocja mogła sobie zrobić referendum, a Katalonia nie, bo „reżim faszystowski” w Madrycie tłamsi. Gdyby ewentualne drugie głosowanie w Szkocji zakończyło się sukcesem secesjonistów, separatyści katalońscy dostaliby szału.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Adam777

messi pójdzie do realu, potwierdzone info, na TVP mówili , a tam się nie kłamie

wpDiscuz

INNE SPORTY