post Avatar

Opublikowane 02.12.2017 23:40 przez

redakcja

Bardzo nam z tego powodu przykro, ale zaczniemy od Mateu Lahoza – rozjemcy spotkania pomiędzy Realem i Athletic. W idealnym świecie, opisując konkretny mecz, skupilibyśmy się tylko na wydarzeniach stricte boiskowych. Idealnym światem nie jest jednak Hiszpania, gdzie doszło do kolejnej kompromitacji arbitra, która tylko utwierdziła nas w przekonaniu, że to kraj niepoważnych arbitrów. 

Początek drugiej odsłony spotkania. Sergio Ramos kopnął w polu karnym Raula Garcie. Gospodarzom należał się rzut karny, jednak gwizdek arbitra milczał. Nie była to sytuacja czarno-biała, sami potrzebowaliśmy co najmniej dwóch powtórek, ale przewrażliwieni z powodu masowych błędów na hiszpańskich boiskach w ciągu ostatnich tygodni, nawet nie zamierzamy szukać usprawiedliwienia dla arbitra. Nawet abstrahując od tego, kogo krzywdzą sędziowie – najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni bardzo realnie wpływają na kształt tabeli. W każdym meczu dostajemy zaprzeczenie tezy szefa tej całej zgrai Victoriano Sancheza, który stwierdził, że hiszpańscy arbitrzy to europejska czołówka.

Chwilę po tej sytuacji wydawało się, że sędzia popełnił kolejny kardynalny błąd, tym razem na niekorzyść Królewskich. Modric został sfaulowany na środku boiska, ale zdążył jeszcze dograć piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Ronaldo. Lahoz w tym momencie przerwał grę i pokazał zawodnikowi z Bilbao żółtą kartkę za faul na Chorwacie. Kolejna kontrowersyjna decyzja, kompletny brak czucia gry. Późniejsze powtórki pokazały, że i tak Ronaldo był na spalonym, z tym że to prawdopodobnie i tak umknęłoby uwadze sędziego. Chcielibyśmy wierzyć, że była to decyzja spowodowana nieprzepisową pozycją, na której znajdował się Ronaldo, tyle że wątpliwości miał nawet ekspert sędziowski Andujar Oliver, który na antenie Radio Marca zauważył, iż arbiter podyktował rzut wolny za faul, choć teoretycznie powinien za ofsajd. Cóż, klasyka na hiszpańskich stadionach.

Przejdźmy jednak do wydarzeń boiskowych, bo od pisania o hiszpańskich sędziach mimowolnie zbiera się na wymioty. Real zmarnował wyśmienitą okazję, by zniwelować na sześć oczek stratę punktową do Barcelony. Rywal z jednej strony nie wydawał się wymagający. Athletic wygrał tylko jedno z dziesięciu ostatnich spotkań. Z drugiej strony w meczach ligowych zwycięsko z pojedynków na San Mames wychodzili jedynie piłkarze Atletico i Barcelony. Widać było w tym meczu, że Real przyjechał na naprawdę trudny teren.

Można było się spodziewać, że to będzie mecz na wypromowanie Kepy Arrizabalagi – młodego bramkarza drużyny z Bilbao, którym podobno interesują się madrytczycy. Jednak trudno się wypromować, skoro rywale pudłują niemal w każdej sytuacji. Naprawdę, nie wyolbrzymiamy. W pierwszej połowie Realowi dochodził do sytuacji, ale brakowało mu klasycznej kropki nad „i”. Oddał zaledwie dwa celne strzały, ale żaden z nich nie zaskoczyłby nawet średnio zdolnego trampkarza. Temperatura rosła też przy innych sytuacjach, ale były one symbolem nieudolności Królewskich. Kiedy Athletic gubił koncentrację i wpadał w tarapaty, to albo Benzema trafiał w słupek, albo Ronaldo  po otrzymaniu dokładnej piłki i nawinięciu jednego z defensorów – w dobrej sytuacji – fatalnie pudłował. Zarówno jeden, jak i drugi przerwali swoją indolencję strzelecką w ostatnim meczu ligowym, ale dziś demony nieskuteczności znów złapały ich w swoje sidła.

Real wydawał się mocno apatyczny, a pierwsza połowa sprawiała wrażenie dobrej i rozgrywanej w szybkim tempie głównie ze względu na gospodarzy. Co prawda postawili na głęboką defensywę, ale nie była to typowa wybijanka i liczenie na cud. Wręcz przeciwnie – nie dość, że gra w obronie wyglądała solidnie, to jeszcze miejscowi świetnie wyczuwali momenty, żeby odebrać piłkę Królewskim. Potrafili szybko przedostać się pod ich bramkę i stworzyć zagrożenie. Nie były to jakieś klarowne sytuacje, ale w porównaniu do ostatnich bezpłciowych meczów, dało się zauważyć przepaść.

Druga połowa, po gorących decyzjach arbitra na samym początku, była typowym biciem głową w mur przez ,,Los Blancos”. Jedyne prawdziwe zagrożenie stworzył tylko Ronaldo, który w 72. minucie trafił w słupek po strzale z linii pola karnego. Poza tym Real był bezradny. Z kronikarskiego obowiązku odnotujemy, że Ramos stał się najczęściej wyrzucanym z boiska piłkarzem w historii La Liga. W karierze obejrzał już dziewiętnaście czerwonych kartek w La Liga, jedną więcej niż Pablo Alfaro i Aguado.

Real potrzebował zwycięstwa jak tlenu. Wygrywając, mógł zbliżyć się do Barcelony, co w kontekście nadchodzącego klasyku pozwoliłoby wzniecić marzenia o mistrzostwie. Nie udało się, a za tydzień wcale nie będzie łatwiej – na Santiago Bernabeu przyjeżdża rozpędzona Sevilla, która wygrała trzy ostatnie mecze. Real zagra bez zawieszonych za kartki Ramosa, Carvajala i Casemiro. Cóż, zapowiada się więc, że o trzy punkty będzie równie trudno jak dzisiaj.

Athletic Bilbao – Real Madryt 0:0

 

Opublikowane 02.12.2017 23:40 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
klusek66
klusek66

Ilu z nich pojedzie na MŚ? Albo ma realną szansę?

soap
soap

Lahoz chyba pojedzie. Niestety.

Tabaluga
Tabaluga

Po prostu hiszpańskie kluby dołączyły do akcji wspierania środowisk LGBT. Tylko robią to w inny sposób niż kluby angielskie – dają się ruchać przez sędziów.

Rudy z UE
Rudy z UE

Przewrotnie rzecz biorąc to nie wiem czy Hiszpania jako kraj nie jest bardziej zlewaczala jak anglia i kwestia czasu jest realne wsparcie, zwłaszcza ze taki Ronaldo mógłby przejąć paleczke lidera wspierania tego ruchu w laliga

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93
Lluc93

Może napiszcie o tym jak kiedyś hiszpański sędzia poprowadzi jakiś mecz bezbłędnie, wtedy to będzie wydarzenie. A to, że Ramosowi wolno znacznie więcej niż innym to chyba żadna nowość dla kibica La Ligi.

Grimmy
Grimmy

Podobny status jak w Polsce Głowacki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020