Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Jedną z osób, która permanentnie wpędza mnie w stan zakłopotania, jest tzw. Pan Sławek. To z pewnością człowiek pełny uroku, dobrze czujący się przed kamerą, inteligentny i w sumie wiedzący, o czym mówi, będący na bieżąco z sędziowskimi trendami. Z reguły brzmi przekonująco i potrafi swoje zdanie logicznie uargumentować. W krótkiej historii telewizyjnych ekspertów od fauli, spalonych i kartek jest zdecydowanie najlepszy, co w sumie niezbyt trudne, bo wyprzedza głównie skorumpowanych prostaków. Ale tak ogólnie chłop daje radę.

Niestety co jakiś czas włącza mu się tryb „czarne jest białe” i wtedy zaczynam się zastanawiać nad powodami tej manipulacji – bo przecież nie można ich szukać w przepisach piłkarskich. Zastanawiam się, czy ten sędzia jest z jakichś przyczyn – np. z powodu zwykłej sympatii – pod parasolem ochronnym, czy może gwałt na logice wynika z czego innego. Mieliśmy tego przykład w ostatnią niedzielę.

Na chwilę zapomnijmy, że chodzi o starcie bramkarza Legii z zawodnikiem Wisły, oderwijmy się od konkretnych drużyn i konkretnego wyniku. To naprawdę nie ma znaczenia, ponieważ w tym samym meczu należała się też „jedenastka” dla gości, więc należy uznać, że arbiter zawalił w obie strony i nikt nie został orżnięty z punktów. Mało tego – w rzeczonej akcji chyba nawet był minimalny spalony, więc tym bardziej „Biała Gwiazda” nie ma na co narzekać. Interesuje mnie wyłącznie, jakim cudem Pan Sławek uznał, że faulu bramkarza Legii nie było. To moim zdaniem ważne, ponieważ irracjonalne interpretacje pozostawiają ślad – w umysłach kibiców i nawet w umysłach arbitrów regularnie oglądających telewizję. Żyją dłużej niż trwa program.

Ustalmy fakty: bramkarz Legii staranował przeciwnika, wpadł w niego i przewrócił, ani przez sekundę nie dotykając piłki. Zderzenie było na tyle mocne, że ów przeciwnik nie miał żadnych szans kontynuować gry, a robili to pozostali zawodnicy. W każdym innym sektorze boiska nie byłoby wątpliwości, że sędzia ma obowiązek użyć gwizdka. A gdyby to Michał Pazdan na piątym metrze nie trafił wślizgiem w piłkę, tylko władował się w rywala, Pan Sławek byłby pierwszy, by przyklepać „jedenastkę”.

Zamiast werdyktu „karny” słyszymy jakieś bajdurzenie o nieudanej próbie interwencji, mieszczącej się jednak w obowiązkach bramkarza. Mniej więcej tak się ona mieściła w obowiązkach bramkarza, jak próba interwencji obrońcy, który jednak nie trafia w piłkę, a jedynie z impetem ładuje się w zagrywającego piłkę rywala.

Naprzeciwko Pana Sławka siedzi Mirosław Szymkowiak i śmieje się – hehe – że on się nie wypowie, bo – hehe – przepisy się tak często zmieniają, że – hehe – on nie jest na bieżąco. Hehe. Oczywiście idę o zakład, że na bieżąco nie był przez ani jeden dzień swojego życia, bo przepisów po prostu nigdy nie przeczytał i jeśli ten zakład przegrałem, to niech da mi znać – chętnie wyślę mu wino. W każdym razie w studiu nie było nikogo, kto zdałby się na zwykłą logikę i powiedział sympatycznemu Panu Sławkowi, że to co mówi nie trzyma się kupy (albo – jak mawia Jan Tomaszewski – wręcz przeciwnie: tylko kupy się trzyma). Nikogo, kto poprosiłby o wyjaśnienie, czymże taka akcja różni się – wedle przepisów – od tej, gdy bramkarz niechcący trąca w stopę mijającego go napastnika.

Biorę pod uwagę, że nie mam racji i byłbym bardzo rad, gdyby Pan Sławek wskazał w przepisach podstawę swojej interpretacji – dającej bramkarzom prawo do demolowania rywali, przewracania ich, wykluczania z akcji, oczywiście wszystko bez kontaktu z piłką. Chciałbym się dowiedzieć, w którym miejscu w przepisach jest to rozróżnienie, zgodnie z którym nieudana interwencja bramkarza pozostaje bez konsekwencji, a nieudana interwencja piłkarza z pola to od razu faul. Gdyby faktycznie taki zapis istniał, spadłby mi kamień z serca – uwierzyłbym ponownie, że w telewizji siedzi fachowiec, którego mogę traktować jak wyrocznię, a nie człowieka, który z reguły mówi z sensem, aż do momentu, gdy powie coś bez sensu. A gdy logiczna osoba wmawia mi coś bezsensownego, zapala się lampka ostrzegawcza.

*

W tabeli jest tak ciasno, że sąsiadują ze sobą kluby regularnie chwalone i regularnie krytykowane. Zbierający komplementy Śląsk wylądował w dolnej połówce i ma tylko dwa punkty więcej niż miał po trzynastu kolejkach w poprzednim sezonie – kiedy dla odmiany wylewano na niego kubeł pomyj. To są właśnie te dwa punkty, które sprezentował mu sędzia w meczu z Cracovią (niesłuszny rzut karny minutę przed końcem). Właściwie więc można uznać, że bilans z obu sezonów jest bliźniaczy.

Nad Śląskiem chciałem się na moment pochylić.

Przyjęto z uznaniem przebudowę tego zespołu. Natomiast ja się zastanawiam: na czym polega długofalowy plan i czy w ogóle taki istnieje? Miasto w ową przebudowę wpompowało 10 milionów złotych, więc chciałbym się dowiedzieć, jakie były jej zamierzenia.

Na skutek letnich zmian, atak tworzą 35-letni Marcin Robak i 32-letni Arkadiusz Piech, a za ich plecami biega 30-letni Kamil Vacek. Ze skrzydeł pomagają 35-letni Łukasz Madej i 29-letni Robert Pich, więc 27-letni Jakub Kosecki wydaje się w tym całym gronie młodzieniaszkiem. Obronę uzupełnili 33-letni Cotra i 29-letni Tarasovs, a przecież są już tam doświadczeni Celeban (32), Kokoszka (31) czy Pawelec (31).

Oczywiście zdarza się, że zespoły po prostu się starzeją, zwłaszcza takie, które odnoszą sukcesy, bo wtedy doświadczeni gracze nie dają powodów, by ich wymieniać na młodszych. Czym innym jednak jest jednoczesna, świadoma przebudowa – wtedy musi istnieć jakaś myśl przewodnia. Jeśli klub w jednym momencie bierze tak wielu starszych zawodników, to najwidoczniej nastawia się na szybki sukces. Na przykład na awans do europejskich pucharów. Czy to się we Wrocławiu uda? Nie wiem, jestem sceptyczny.

Rzecz w tym, że po całej tej rewolucji jedno się w Śląsku nie zmieniło. Pieniądze, które klub dostał od miasta, tak naprawdę nie zostały zainwestowane, tylko spalone w piecu. Nie da się ich w żaden sposób odzyskać – za wyjątkiem odzyskania poprzez znaczący sukces sportowy (wątpliwe). Dzisiaj wrocławski klub nie dysponuje ani jednym zawodnikiem, który dawałby nadzieję na duży transfer w przyszłości. Wszyscy piłkarze, którzy zostali ściągnięci, są w zasadzie niesprzedawalni. Dość powiedzieć, że jeśli dziś popatrzy się na kadrę wrocławskiego klubu, to jedynymi piłkarzami, za których dałoby się cokolwiek dostać są Wrąbel oraz Chrapek. Ale słowo „cokolwiek” jest w tym momencie kluczowe.

Za rok ci starzy już piłkarze będą o rok starsi, za dwa lata obecna drużyna w zasadzie przestanie istnieć z przyczyn biologicznych. Znowu będą potrzebne pieniądze od miasta – lub nowego inwestora, jeśli się taki trafi – na kolejną przebudowę. Chyba uzasadnione byłoby pytanie, czy klub podpięty pod miejską kroplówkę powinien działać właśnie w ten sposób, czy może każda złotówka powinna być wydawana w ten sposób, by mogła tą czy inną drogą wrócić do klubowej kasy.

Doceniam więc, że na grę Śląska patrzy się w tym sezonie lepiej niż w poprzednim (świadczy o tym także wzrost frekwencji), ale mimo wszystko nie rozumiem, czy aby na pewno wybrano drogę, która z punktu widzenia miasta i ekonomii ma sens. Nie jest żadną tajemnicą, że doświadczeni piłkarze są w stanie zagwarantować trochę punktów, ale nie jest też żadną tajemnicą, że skautów z Zachodu zupełnie to nie interesuje (tych ze Wschodu też nie). O ile więc rozumiem, że prywatny właściciel ma fanaberię i woli być na szóstym miejscu w tabeli, niż na dwunastym, o tyle nie jestem przekonany, czy w przypadku środków publicznych powinno być tak samo.

*

Wiele osób mnie pytało, czy zamierzam komentować transparent wywieszony na stadionie Legii. Otóż nie zamierzam z prostego powodu: sam piszę o innych co chcę, więc inni mogą też pisać o mnie, co chcą – czy to na prześcieradłach, czy w internecie. Szkoda tylko tak marnować farby – zdecydowanie wolę tę grupę fanów, która maluje korytarze w szpitalach dziecięcych.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (188)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Macmon

Wystarczy poszukać w googlach, np CZD kibice, zwraca taki wynik

22728879_890409337803639_4930455033785016168_n.jpg
DobrzL.jpg
22552649_890409377803635_7726318218779798604_n.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

judegang głównie

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Ograniczony babsztyl.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Claptone

Haha!

Poker

ci kibole powinni malowac korytarze w szpitalu w Tworkach

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

R4 K.O. 87
Manchester United

Skoro juz nie ma Twara to kto niby ma stanac w kontrze do idiotycznego tlumaczenia sedziow przez Pana Slawka ?! Te przepisy w wiekszosci napisane sa jak biblia, kazdy wers mozna interpretowac dowolnie i z praktycznia kazdej decyzji sedzia moze sie wykrecic. Chcieli? To maja teraz w studio towarzystwo Szymkowiakow, Marciniakow i Zelkow, zalosnie sie ogladalo ostatnia Lige + ekstra.

fronda

To jeszcze nic.Co tam robiła Malarzowa?Burdel jak cholera.

piokon

Niby zachod a o parytetach nie slyszales 😉

R4 K.O. 87
Manchester United

Nie chodzi o parytety, ona po prostu jest tepa jak ch.. Jak lubie Arka to sluchajac jej to jakas porazke, jedyna i fajna i kompetentna kobieta jest Paulina Czarnota-Bojarska. A jak slucham takich Szymkowoakow, co wypowoedziec sie nie potrafia to masakra. O formule i obecnie prowadzacych juz wole sie nie wypowiadac, bo jak widze tego Zelka, albo tego drugiego mula w okularach to mnie szlag trafia.

Don Gregorro

otóż to, teraz Liga+Extra wpadła – nomen omen – w kabałę

GooDOMaDOM

Daria właśnie ma dużą wiedzę, ale jak już ją mam oglądać w L+extra to niech odpuści te żużlowe studia bo trochę mi się to gryzie. A Paulina myślę, że też dostanie swoją szansę. A Szymek, który już kiedyś chciał być „reporterem” niech lepiej zajmie się swoją Akademia piłkarską. „rób co najlepiej ci wychodzi..”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Myślałem, że najniższy możliwy poziom dna i chamstwa został już przez ciebie osiągnięty, a ty przychodzisz z pogłębiarką. Nic tego nie usprawiedliwia, chyba że choroba psychiczna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

Niektóre choroby psychiczne usprawiedliwiają chamstwo , jak zespół Tourette’a , ale komentarze można edytować , więc nie istnieje tu element braku kontroli i jest to celowe . Oczywiście codzienne niezmordowane sączenie jadu , nienawiści , podejrzeń i oskarżeń wynika ze stanów chorobowych , jak widzimy dzień w dzień na 100 komentarzy 99 lub 100 dotyczy jednego klubu , który dla cierpiącej jest symbolem zła i praprzyczyną całego bólu . Ten ból spłyca myślenie do skrajnie jednowymiarowych interpretacji całej rzeczywistości , każe tkwić w obłędnym przekonaniu o własnej racji i szaleńczo upartym przekonywaniu wszystkich o niej , ignorując lub negując wszystko co to przekonanie może zakłócić. Jest wiele rodzajów schizofrenii , jak pisał Kępiński autor najwybitniejszego dzieła na ten temat , tyle ilu ludzi , tu mamy przypadek paranoidalnej i maniakalnej . Specjalista ten wykazuje ,że chorzy potrafią być chamscy , złośliwi , zacietrzewieni w pełni świadomie , bo to nie jest elementem choroby , tylko elementem towarzyszącym jej , w rozmaitych przypadkach np gdy ktoś próbuje burzyć rzeczywistość podporządkowaną wyobrażeniom , wynika to też ze zwyczajnych czynników jak u zdrowych ludzi , np kultury osobistej , wychowania , doświadczenia życiowego . Dlatego w tym żenującym przypadku choroba nie jest usprawiedliwieniem , pozdrawiam.

OLO

Najlepszy wpis merytoryczny ever! Niestety ameby, nie pojmując poszczególnych komentowanych analiz ich zachowań społecznych ,wypuszcą jako reakcję ochronną jad w ilościach takich by zabił twórcę wywodu. I by znów można byłoby bezrefleksyjnie myć sobie plecki zawartością szamba.

vincent van cock

Nie przesadzaj , trochę to naciągane ,ale naprawdę mamy do czynienia z osobą chorą psychicznie , to już nie jest zwykłe poznańskie gadanie , tylko jakaś totalna obsesja.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Drogi Vincencie. Dziękuję za ten komentarz. Rzeczowo i konkretnie. Dowiedziałem się ciekawych rzeczy, których nie wiedziałem. Nie moja dziedzina. Szkoda tylko, że musiałeś go napisać…

vincent van cock

Były też wcześniej okazje , widziałem gorsze rzeczy , ale jakoś nie wyszło czy coś, cóż nazbierało się . Smutne ,że nic to nie da , niewygodnych komentarzy udaje ,że nie widzi . Tak w ogóle to też nie moja dziedzina ,ale Schizofrenie Kępińskiego czytałem i parę innych pozycji , interesuje mnie ten temat , może dzięki mojemu mistrzowi od słoneczników.

qdlaty81
WIDZEW

Czy lekki Asperger tez mnie moze chociaz troche usptawiedliwiac? Chociaz czasem…?

vincent van cock

Nie jestem specjalistą ,nawet nie wiedziałem co to jest , o schizofrenii trochę czytałem i trafił się tu przypadek jak z podręcznika.

Przem37

Pan Sławek zna Pana Arka że wspólnego grillowania.
Nie wypada krytukowac kolegi od darmowej kiełbaski i piwka.

Przem37

Pan Sławek zna Pana Arka że wspólnego grillowania.
Nie wypada krytykowac kolegi od kiełbaski i piwka.

qdlaty81
WIDZEW

Janko sex tez moze byc fajny. Nie mierz wszystkich swoja miara

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
WIDZEW

Powtórz pomowienie wiele razy a stanie sie prawda.

Tusk strącil Tupolewa to i ja moge byc lewakiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
WIDZEW

Mnie o lewaka cokolwiek by to nie bylo

śal pelacór
Legia Gdańsk

Robi się ciemno.
gDzie jest Jurgen Klop??

qdlaty81
WIDZEW

Przegrywa BPL

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds

W europejskich pucharach tez Lecha przekrecili sedziowe?

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

bo to zmowa światowa przeciw Amice jest…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Dlaczego mam milczeć?? Słabe przygotowanie kondycyjne ( a włąściwie brak), słabe transfery itp… taki dały rezultat. Nie mam zamiaru zakłamywać rzeczywistości…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dariusz Szpakowski

https://www.znanylekarz.pl/kamila-krawczyk/psychiatra/poznan nie bój się to nie boli , nie odwracaj się plecami od problemów

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

buahahahahahah
mówiłem o Legii…. jak nauczysz się czytac ze zrozumieniem to do tego wrócimy..

vincent van cock

legijni sędziowie dymają amice na każdym froncie

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Janka „Dwa razy Dilaver” rzekła….. ale czy z sensem??

Nie, jak zwykle bez sensu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

O Panu Sławku i Lidze+ masz tekst powyżej…dobrze wiesz ze oba przewinienia były – czy to Ci się podoba czy nie…
Wiem ze boli podwójnie bo obala całą tezę o Legii i pomaganiu jej przez sędziów… żeby było śmiesznej w tym sezonie jest permanentnie krzywdzona ( od pierwszej kolejki i faulu Angulo)
Co do kryminalistów… to chyba Amika jest dumna z Reksia – ustawiacza meczów??

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

dlaczego niepodyktowany karny za faul na Niezgodzie uważasz za skrzywdzenie Wisły??

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Janko gdybyś czasem choć trochę zachowywał pozory obiektywizmu to mozna by było z toba porozmawiac.
Każdy doskonale każdy widział w tym kibice Wisły że powinny być dwa karne po jednym dla obu drużyn. Mało tego Wisła powinna grać w 10. Co jest oczywiste dla każdego kto ma minimum wiedzy piłkarskiej i obiektywizmy.
Przez całą swoją karierę na weszlo nigdy nie przyznałeś że Legia była skrzywdzona przez sędziów. To o czymś świadczy.

Trzy poprzednie mecze Legii z Wisłą to trzy karne dla Wisły. W ostatnim meczu byłby czwarty karny dla Wisły w czterech meczach. Na szczęście jest już VAR i dymanie Legii ku ociesze gawiedzi zostało przykrócone

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Całkiem niedawno wielkim problemem i częścią ukłądu był fakt że Legia grała z drużynami które wczesniej grały z Lechem. Oj ile było biadolenia że Legia dostaje podmęczonego po Lechu rywala.
Teraz gdy to Lech dostaje drużyny po Legii to znowu jest źle w druga stronę bo po porazce z Legią będa się chcieli odkuć na biednym Lechu.
Zawsze biednemu wiatr w oczy.
No i jeszcze teraz się okazuje że to wina Legii że biedni lechici łapią kontuzje

Ogólnie ustalmy ze każda rzecz i każde niepowodzenie Lecha wynika ze spisku prolegijnego. Sypie się wam stadion? Wina Legii. łapiecie kontuzje? Wina Legii.
Kwalifikujecie się do pucharów średnio raz na 3 lata? Wina Legii.
Odpadacie w Pucharze Polski co sezon ? Wina Legii

To musi być straszna swiadomość że nic od was nie zależy. Cały wasz los w rekach Legii i jej sprzymierzeńców

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Przeczytaj swoje poprzednie komentarze.
Wynika z nich że masz pretensje o wszystko.
O kontuzje o sprzyjanie przeciwnikom Lecha, o to że Lecha ma drużyny po Legii, o to że Lechici łapą kontuzje.
Nawet VAR jest zły bo podejmuje właściwe decyzje które sa dobre dla Legii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
WIDZEW

Niestety nie wiedziec czemu cala Polska ma kompleks „warszawiaków”. Cudzysłów dlatego ze kompleks tak naprawde dotyczy sloików (takich jak ja) bo rodowici nie jezdza na weekendy w swoje strony.
Ja tez jak pojade do Lodzi to (oczywiscie zawsze od 15 lat pol zartem pol serio) ktos rzuci mimochodem „bo z warszawki”. Jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty