Sensacyjne doniesienia z umysłu Smudy – Łęczna spadła przez układ!
Weszło

Sensacyjne doniesienia z umysłu Smudy – Łęczna spadła przez układ!

Wiecie za co Kain zabił Abla? Bo ten przyniósł mu setny wywiad, w którym Smuda nie chce przyznać się do błędów – no, niestety, nieomylność byłego selekcjonera najwyraźniej jest wieczna, towarzyszy ludzkości od samych początków. Dziś po prostu dostajemy jej kolejny odcinek, Smuda bowiem przemówił do dziennikarza sport.pl, a gdy Franz przemawia, trzeba słuchać z uwagą. Oczywiście po to, by nie przegapić żadnej bzdury.

– Łęczna nie spadła sportowo. Czysto sportowo ta drużyna się utrzymała. Spadliśmy po układach, w biały dzień zrobili to, co zrobili. W meczu z Wisłą Płock, którego nie mieliśmy prawa przegrać, sędzia wypaczył wynik. Ostatni mecz Zagłębia Lubin z Arką Gdynia to był układ, takiego czegoś w piłce nie powinno być – mówi Smuda, który chyba chciałby udzielić wywiadu w stylu Dziurowicza dla Wyborczej, a niestety, maksymalnie wychodzi mu Żurawski i porozumienie z Kioto. Ustalmy: rzeczywiście, mecz z Wisłą Płock (32. kolejka) był wypaczony, bo sędzia niesłusznie dał karnego płocczanom i niesłusznie nie dał jedenastki ekipie Smudy. Franz mógł więc mieć pretensje do arbitra, tylko jak zwykle jest w swojej krucjacie niekonsekwentny i wybiera sobie te fakty, które mu pasują. Wspomni, że jego drużyna strzeliła gola, ale o pięciu dla rywala już nie. No bo co jest, Franiu, zapomniałeś jak:

– w meczu z Lechem (26. kolejka) sędzia nie gwizdnął ewidentnej jedenastki na Kownackim, a ty mogłeś triumfować, bo wymyśliłeś sobie Pitrego na stoperze?

– w meczu z Piastem (35. kolejka) na początku drugiej połowy, mający już żółtą kartkę Grzelczak sieknął rywala z łokcia, a sędzia go nie wyrzucił? Dzięki temu miałeś 45 minut gry 11 na 11, zamiast 11 na 10 i realne szanse na dojście do Piasta (co i tak się nie udało).

To przykłady pierwsze z brzegu. Nie potrafimy powiedzieć, co się wtedy stało, ale najwyraźniej układ miał wolne, popijał sobie drinki nad basenem i tylko telefonicznie wydawał dyspozycje, gdy Smuda grał z Płockiem. A, jeszcze była impreza masowa Zagłębia i Arki, która nas też oczywiście obrzydziła, wystawiliśmy wszystkim uczestnikom lufy. Lecz przecież gdyby Smuda punktował wcześniej i lepiej, Arka mogłaby z tym Zagłębiem rozłożyć chińczyka na środku boiska, nic by jej to nie pomogło.

Smuda nie rozumie, że Łęczna spadła, bo najczęściej grała słabo, on widzi podstęp i postęp. Mówi: – Obejmowałem zespól, który był w trumnie, ksiądz już kropidłem pokropił, a powstała drużyna grająca bardzo atrakcyjną piłkę. To mi pozwoliło uwierzyć, że można z każdego coś wyciągnąć. (…) Ci chłopcy zrobili w ciągu czterech miesięcy niesamowity postęp. Dzwonią teraz do mnie i dziękują. To przemiła sprawa i satysfakcja dla mnie.

A tak ten mityczny postęp wygląda w liczbach:

– ciemne wieki przed Smudą: 0,96 punktu na mecz,

– oświecenie po przyjściu Smudy: 1,06 punktu na mecz.

No, jest to rewolucja na miarę wynalezienia ognia. Franz przyszedł do jaskiniowców, zbudował rakietę i poleciał w kosmos, gdzie skolonizował Marsa. Ręce opadają – Łęczna miała jakieś tam przebłyski, ale nie grała o dychę od Beaty Tyszkiewicz w Tańcu z Gwiazdami, tylko o punkty do tabeli ligowej, a z tymi było krucho.

Lecimy dalej.

Popełnił pan w Łęcznej jakieś błędy, ma pan sobie coś do zarzucenia?

– Nie zadawajcie mi takich pytań, bo to są dla mnie pytania nie na miejscu.

Nie było w tym żadnej złośliwości. Czasami ludzie kończąc pewien etap swojej kariery zawodowej, wyciągają wnioski, mają jakieś przemyślenia. O to chodziło.

– Dla mnie to wciąż pytania nie na miejscu. Ja nie byłem w Górniku cały rok, powtarzam, przyszedłem, jak oni byli już w trumnie. Gdybym był od początku sezonu i drużyna spadłaby z ligi, to miałbym wyrzuty sumienia.

Trumna wyglądała tak, że Smuda miał dwa punkty straty do bezpiecznego miejsca – rzeczywiście, jest to sytuacja bez wyjścia.

W Niemczech miał pan do czynienia z niezłym szrotem. W klubie nie było nawet szatni.

– Takie były warunki, nie było tam pieniędzy. W Ratyzbonie dyrektorem sportowym był mój przyjaciel, z którym grałem w Ameryce. Znamy się wiele, wiele lat. On chciał, żebym mu pomógł wypromować z 4-5 zawodników. I to się udało. Bodajże sześciu piłkarzy poszło do wyższej klasy rozgrywkowej, w 3,5 miesiąca ich wypromowaliśmy. Dzięki temu zarobili pieniądze i uratowali sobie budżet. Szatnię, o której pan wspomniał, dzięki sponsorom udało się zbudować. Mimo tych problemów, nie żałuję tego wyjazdu.

Czyli nie pojechał pan tam ratować zespołu przed spadkiem z 2. Bundesligi?

– A gdzie tam. Drużyna była na ostatnim miejscu, ksiądz już znak krzyża zrobił, to co ja miałem ratować? Pojechałem pomóc przyjacielowi, nikt nie wymagał ode mnie mistrzostwa.

Dla przypomnienia, nasz stary tekst (bo Smuda tę bajkę wkręca od dawna i nie zdziwilibyśmy się, gdyby usypiał nią wnuki):

Regensburg zatrudniając Smudę tracił trzy punkty do miejsca gwarantującego grę w barażach o utrzymanie, miał je w zasięgu jednego spotkania. A sezon zakończył mając aż 18 punktów straty do szesnastego Dynama Drezno.

Jak na tamtejsze warunki Smuda dostał bardzo wysoki kontrakt, opiewający na 25 tysięcy euro miesięcznie. Kwota była na tyle duża, że musiał się do niej dołożyć prywatny sponsor.

Dyrektor klubu, Franz Gerber na oficjalnej stronie klubu tak przywitał Smudę (cytat za sport.pl): „Ufamy, że Smuda to człowiek, który nam pomoże odnieść sukces i utrzymać się w 2. Bundeslidze”.

Sam Smuda na powitalnej konferencji prasowej mówił: „Musimy wzmocnić się na kilku pozycjach, musimy też dobrze się przygotować. Jeśli będziemy grali takie drugie połowy jak dotąd pierwsze, może się uda utrzymać”.

Regensburg – po zaliczeniu pod Smudą jednej z najgorszych rund w historii 2. Bundesligi (6 punktów w 15 meczach) – oczywiście nie dorobił się na sprzedaży swoich zawodników. De facto udało się spieniężyć jedynie Philippa Ziereisa, który akurat za Smudy nie grał, bo leczył kontuzję kolana (wystąpił w dwóch spotkaniach, w obu po połówce).

Według transfermarkt.de łączny dochód transferowy Regensburga po sezonie wyniósł wtedy 110 tysięcy euro, czyli znacznie mniej, niż… pensja samego Smudy.

Dalej jest standardowa gadka o Euro, że wszystko było cacy, tylko ten Lewandowski nie ten co dzisiaj, ale Smuda nic by nie zmienił. W międzyczasie jeszcze trochę niekonsekwencji, bo z jednej strony trener mówi: – Gdybym był spekulantem, to mógłbym żadnej drużyny nie trenować i czekać, aż Real będzie wolny i zaproponuje mi posadę. Ja nie jestem takim trenerem, przychodzę na każde zawołanie. Z drugiej: – Oferty od innego trzecioligowca [niż Widzew] nie przyjąłbym. 

Czasami zastanawiamy się jak to jest widzieć świat oczami Smudy, gdzie ty wszystko robisz dobrze, tylko zawsze coś nie działa wokół i wpieprza się z butami w twój majestat. Upuścisz szklankę i stłuczesz – była za krucha, a podłoga za twarda. Przejdziesz na czerwonym i dostaniesz mandat – czerwone niewyraźne, okolica za słabo oświetlona i nie widać pasów. Przesolisz zupę – otwory w solniczce za duże. Cudowne musi to być życie.

Szkoda, że tak bardzo oderwane od rzeczywistości.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (52)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Placek

Stanowski nigdy mu nie zapomni tego co Widzew zrobil z Legia w ’97, to dozywotnia trauma. Dlatego Smuda na Weszlo juz zawsze bedzie wysmiewany.

GrzesekPaz

Nikt nie zabiera Smudzie dobrych wyników do momentu zostania selekcjonerem, ale potem to jest już równia pochyła w dół. Smudzie od 10lat świat odjeżdża a on został, dodatkowo w tych swoich tłuamaczeniach jest groteskowy.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Oj i przed byciem selekcjonerem załapywał wpadki.

prawa_reka_siemaszki
FC Dajtki

podaj jakąś z pierwszej ręki…

Carlito

Hmmm, może jeszcze ci pseudo dziennikarze wymuszają na Smudzie, żeby wygadywał te głupoty w wywiadach?
Gość miał swój czas, swoje sukcesy, ale z jego wypowiedzi wynika, że porażek nie odnosił lub nie był za nie winny, W Poznaniu mu się kłaniają na pasach, w Niemczech też super zadowoleni z jego metod, w sumie w całej Polsce też, dzięki reprezentacyjnej strategii „chuja grajo, opierdolimy ich”. Niestety ludzie mają oczy i pamięć, tak różowo nie było.

wojsal
Arka Gdynia

Tu wystarczy filtr dziennikarski: na Smudę dajemy filtr przepuszczający tylko bzdury, na Czesława-711 dajemy filtr przepuszczający tylko mądrości.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

serek
Zagłębie Lubin

>Co do cudów w Zagłębiu Lubin zapomniałeś dodać, że 3 miejsce zajęli, dzięki korupcji – patrz mecz w ostatniej kolejce z Cracovią.

a ja myślałem że 30 meczów w sezonie rozegrali. A tu 3 miejsce, tylko dzięki ustawieniu remisu w ostatnim spotkaniu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

serek
Zagłębie Lubin

nie ma dowodów że kupili więcej meczów = kupili jeden mecz i twoje gdybanie nie ma sensu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bennua

Czy zabijesz jedną czy dziesięć osób jesteś mordercą,gdy sprzedasz/kupisz jeden mecz jesteś taką samą sprzedajną szmatą jak ten co przehandlował cały sezon. Twój klub sprzedaje mecze i to na życzenie kibiców więc chyba coś tu nie halo

bennua

Bądź obiektywny i przyznaj że zagłębie ustawialo i ustawia wciąż mecze bo nie będziesz wiarygodny

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

oile sie nie myle to Zaglebie i Lech majstra zrobily ale po odeisciu Smudy.

lisiec

Po prostu Smuda wizerunkowo pasuje do roli kozła ofiarnego w mediach. Zawsze była z niego szydera (nawet jak szturmował ligę mistrzów). Jak Piszczek miał gorsze okresy, to też każdy wyśmiewał Wawrzyniaka, który nierzadko był od niego lepszy, tylko porusza się z mniejszą gracją i trochę gorzej prezentuje się w TV. A Smuda, pomimo wielkiego postępu, i tak się prezentuje słabo. Cała tajemnica.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinnie
Pogoń Szczecin

Janusz, weź relanium. Straszna chujnia? Naprawdę nie wypada. „Wielce zaskakujące jest” brzmi lepiej i rozsądniej w ustach tak doświadczonego kibica i obserwatora.

bennua

Jakie cuda robił z zagłębiem to wszyscy wiedzą,tak samo cudownie zdobyli dwa mistrzostwa. I to cudowne zagłębie korupcji umoczylo teraz Franca

Dexter

Smuda to jest najzwyklej w świecie prosty i jeszcze na dodatek stary, chłop. Do tego dodajmy, że generalnie w piłce trudno znaleźć intelektualistów.

Kamil23r

Dalej opluwacie Smude, moim zdaniem całkiem fajnie posklejał tego Górnika, na ich gre chciało się patrzeć. Co do Euro hmm jakby to powiedzieć Grali chujnie ale jeszcze większą chujnie grali za Fornalika

m1025

mi sie wydaje ze mial utrzymac druzyne. Od sklejania to sa modelarze

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

711dronow

jakby lesnodorski kazal, to na weszlo pisaliby ze nic nie mogl zdzialac z taka ofensywa, jaka mial Regensburg.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

chozjor_dadybicz

Stosujesz dwie miary i dwie logiki – Zagłębie zajęło trzecie miejsce dzięki jednemu ustawionemu meczowi, pozostałe nie miały żadnego wpływu (nawet jeśli wszystkie były czyste). Ale Górnik spadł nie przez jeden, ostatni ułożony mecz, tylko z powodu fatalnej gry przez cały sezon.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szafi28

Panie nie kompromituj sie pan juz… Pan Smuda moze sobie reke podac z panem Wójcikiem ( tylko ten mnie śmieszy a Smuda wkurwia) :D. Nie potrafi przyznac sie do błędów , nie bierze odpowiedzialnosci za nic, cały świat jest winny tylko nie on.. jakis idiota!!! Zmarnowałes Euro, zarobiłes kase na reprezentacji to siedz za nia w domku przy kominku i juz nic nie gadaj..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szuwarek

Wiecie za co Kain zabił Abla? ZA CIĄGNIĘCIE KABLA !!!!

Jeremi

Normalnie wstyd, że Weszło jeszcze jedzie na Smudę.
A co nie jest to prawdą, że:
– meczu z Wisłą Płock nie powinni przegrać, bo sędzia Frankowski wypaczył jego wynik, sędziował skandalicznie i co mu zrobili?
– a ostatni mecz Zagłębia Lubin z Arką Gdynia to nie tylko był układ, to były kpiny ze wszystkiego, a tutaj nikt nawet nie został ukarany, a Boniek z Przesmyckim rznęli głupów.
Trzeba być ślepym i bronić przekrętów, żeby tak o Smudzie napisać

fifo94

Smuda ma dużo racji w tym co mówi, a konkretniej:

1. Przegrana z Koroną 2-1 w 95 min. po bramce z karnego Kiełba, po pięknym padolino Micanskiego
2. Mecz z Wisłą Płock w grupie spadkowej, przy stanie 1-0 dla Górnika, sędzia podyktował karnego po symulce Wlazłego. Mecz zakończył się wynikiem 2-3 dla Wisły.

Ręka Siemaszki i ten kuriozalny mecz Zagłębia z Arką swoją drogą.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Smuda to troszkę taki buraczany facet, to wiemy wszyscy. Smuda miał swoje sukcesy, to trzeba mu oddać. Miał też wpadki, jak każdy trener. Do dzisiejszych realiów nie przystaje, przez co jest wdzięcznym obiektem żartów. Niestety często na własne życzenie, bo jego wypowiedzi (szczególnie ostatnio) są podobne do megalomani Wójcika, ale styl nie ten. Smuda, w pewnym sensie, to już nie trener, ale stan umysłu.

JanWinnicki

Euro 2012:
fenomenalna pierwsza polowa z Grecją, nasi piłkarze grali jak z nut.
Drugi meczi remis z Rosją z którą ze względów prestiżowo politycznych przegrana byłaby hańbą.
Ostatni mecz… niewiele brakło i…Lewandowskiemu wchodzi „patela” i wygrywamy 1:0, historyczne wyjście z grupy, minister Mucha w ekstazie…
Nosilibyście go na rękach a Franz byłby logiem weszlo.
Bardzo mało dzieli ćwoka od idola sometimes.

Dysk Dzokej

Nie zgodzę się na takie rozliczenie tych meczów, proponowałbym takie:
Grecja: dobra pierwsza połowa, druga piach.
Rosja: piach, wszedł strzał życia Błaszczykowskiego (i to w tak ważnym momencie, uwielbiam tę bramkę).
Czechy: piach.
Gdyby na euro 2012r. drużyna Nawałki dostała taką grupę to 9 pkt gg easy. Gdyby jednak umieścić w 2016r. drużynę Smudy to tylko pierwszy mecz nie byłby o honor.

JanWinnicki

Nie do końca mi chodziło – raczej o to ile dzieli „od zera do bohatera”, ale OK zatem; Nawałka no cóz załóżmy ze w pierwszym meczu jest 0-0 bo nie przeslizgnął się szczur Milika i robi się nerwowo.
Potem poszło – 0-0 Niemcy, z Ukrainą wymęczone i fartowne 1:0. Potem o ironio „teoria Smudy” czyli „po wyjściu z grupy jest na każdym etapie tylko jeden mecz i wszystko się może zdarzyć” – raz się przyfarciło, a raz nie.
Przy czym naprawdę nie zamierzam bronić Franka, kac po Euro 2012 męczy mnie do dziś….

lisiec

Inne mistrzostwa chyba oglądaliśmy… Moim zdaniem mecz z Rosją przegrał Smuda, z Czechami też (nie zagraliśmy wtedy, przypadkiem, defensywnie??? W meczu o wszystko!!!). Inna sprawa, że nie miał wtedy tak mocnej ekipy jak Nawałka, a Fornalik z kadrą też więcej nie zrobił…

JanWinnicki

Oglądaliśmy to samo. Smuda nie wytrzymał ciśnienia, mając świadomość że to się może skończyć 0-3, 0-4, 0-3 i szczerze mówiąc spokojnie mogło. Chłopina się zwyczajnie bał i po 1-1 z Grecją wyraźnie….. odetchnął / cyt:cieszmy się z tego jednego punkciku”/ on się rzeczywiście cieszył.
Filmik z „motywowania przed meczem z Rosją” – dokładnie to potwierdza.
Euro przerźnięte bezapelacyjnie z tym ze po 0-0 i 1-1 jakieś marne 1-0 z Czechami wystarczyłoby do narodowej euforii…

lisiec

Święte słowa : „Chłopina się zwyczajnie bał” , „Smuda nie wytrzymał ciśnienia”. Dlatego jest z niego gruba szydera, bo nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności na klatę i, w związku z tym, nie wygrywa. Bo ludzie chcą i szanują liderów – ludzi czynu, a nie wiecznych usprawiedliwień…

m1025

znalazl sobie alibi ze nie chodzi o wynik na euro tylko budowe przyszlej druzyny. nikt mu nie powiedzial, jezeli tak to won. najwazniejsza ilki a ten sie bawi w budowniczego. O ksiedzu nad trumna moga mowic w niedawnych sezonach Podbeskidzie Zawisza czy Belchatow

17-S-92

1:1 z Grekami mogło się przydarzyć, no trudno. No ale kurwa przygotowujesz drużynę 2,5 roku pod system 4-2-3-1, by w najważniejszych meczach grupowych wyjść trzeba defensywnymi pomocnikami. Mecz z Rosją i tak nic by nie zmienił, bo Czesi zagrali dwie godzinę wcześniej z Grekami „pod nas”, że i tak decydowało trzecie spotkanie. No i na to trzecie spotkanie, które musieliśmy wygrać wyskakuje znowu z trzema defensywnymi. Może gdyby byli nieco inaczej ustawieni coś by podczas tej 20-minutowej nawałnicy wpadło. A Czesi nas przeczekali i mieli jeszcze defensywnie ustawionego przeciwnika. Zagraliśmy przez ponad dwa lata tylko trzy mecze o punkty, z czego dwa jakimś przedziwnym ustawieniem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jeremi

O czym wy chłopcy piszecie. Pytanie jest, czy Łęczną świadomie spuszczono z ekstraklasy, czy był układ, a nie, jakim trenerem był Smuda i jakie błędy popełniał prowadząc kadrę i takie tam jeszcze

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

To może jakiś artykulik o sukcesach trenerskich Bońka przy okazji jego wynurzeń o trenowaniu/szkoleniu.
Ubaw byłby po pachy :)

Wicher

Chciałbym wiedzieć ile razy zmieniał majty podczas meczów EURO 2012 bo momentami wyglądał jakby już popuszczał. Dodatkowo mógłby cos powiedzieć o ustawieniu naszych piłkarzy w meczu ze Związkiem Radzieckim.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rysio Staniek
Rosenborg BK

Zostawcie Frania w spokoju !!
Nie jeden z was w jego wieku bedzie juz tylko na działce marchewki podlewał.

wpDiscuz