Szamoobrona
Szybko poszło. Nikolić liderem klasyfikacji strzelców MLS
Weszło

Szybko poszło. Nikolić liderem klasyfikacji strzelców MLS

Aklimatyzacja? Zupełnie inne środowisko? Nowi koledzy, nowi przeciwnicy, publika już nie tak żywiołowa jak w Warszawie? To wszystko nie przeszkadza Nemanji Nikoliciowi, którego losy z uznaniem śledzimy. Reprezentant Węgier bowiem dopiero co przeniósł graty z Warszawy do Chicago, a już wysunął się na czoło wśród najlepszych strzelców tamtejszej MLS.

Przed momentem zachwycaliśmy się tym, że były napastnik Legii zanotował całkiem niezły start za oceanem, a teraz już wypada wysyłać pod jego adresem kolejne pochwały. Nikolić zimą ruszył ponad siedem tysięcy kilometrów na zachód, a w nowym klubie zadomowił się tak szybko, jakby Chicago razem z nim ściągnęło też pozostałych dziesięciu zawodników stołecznego klubu, z którymi rozumiał się na boisku doskonale. Na tę chwilę bowiem bilans napastnika w MLS wygląda co najmniej znakomicie.

Bez tytułu

Nic więc dziwnego, że piłkarz co rusz trafia do jedenastki kolejki, w klasyfikacji strzelców „Niko” wicelidera odstawia o dwa gole, a znajdującego się na najniższym stopniu podium rywala – o trzy. A gdyby spojrzeć jeszcze głębiej, to Węgier jest o niebo skuteczniejszy choćby od Jozy’ego Altidore’a, Romaina Alessandriniego, Sebastiana Giovinco czy Davida Villi. Nad każdym z nich Nemanja ma po nieco ponad dwóch miesięcy gry aż cztery trafienia przewagi.

Zmieniło się więc otoczenie, ale nie zmieniła się skuteczność Nikolicia i  jego zadania boiskowe. Wciąż operuje głównie w szesnastce, wciąż jest tą rasową „dziewiątką”, która skupiona ma być na realizacji tylko jednego celu. Otrzymuje podanie i to podanie zamienia na bramkę. I tak już dziesięciokrotnie. Może i nie strzela wielu pięknych goli, ale nie ma problemów, by wykończyć akcję lewą nogą…

…prawą nogą…

…czy też głową.

Fajnie więc, że Nikoliciowi się wiedzie, bo to daje nam też taką małą furtkę do radości, że jego wspaniała skuteczność nad Wisłą nie była tylko i wyłącznie efektem słabości naszej ligi. Ligi, w której wciąż jest jednym z najlepszych egzekutorów, bo mimo że wiosną w Polsce „Niko” już nie spotkamy, to on wciąż plasuje się na wysokim, piątym miejscu w klasyfikacji strzelców.

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Miszcz Joda

MLS to tak z przymrużeniem oka.
Villa ma 35 lat i ze 3 lata jak już stracił sporo ze swojego atutu w sprincie/szybkości.
Altidore to taki sam snajper jak Necid.

Ogólnie MLS to liga na poziomie 2.ligii hiszpańskiej czy francuskiej. Nie ma się czym podniecać.
Niko był egzekutorem w słabszych ligach i dalej jest w tym jest dobry.

KrolikKR

Serio ???? To niech ktorys z polskich klubow sciagnie takiego Beckhama < Schweinstengera, Kake Ville itd itd…… Niech zaplaci Nikoliciowi 1,2mln $ za sezon to na bank by sie nieruszyl z wawy……
Ps "miszczu" obejrzyj wpierw kilka meczy MLS . niestety ale MLS wyprzedzila wiele lig europejskich juz, nie tylko kasą ale poziomem i organizacją , tylko nam europejczykom ciezko sie do tego przyznac i wiekszosc publikacji teraz nt mls ……. ? to zwyczajne unikanie tematu

Miszcz Joda

A co mają pieniądze i nazwiska do poziomu Ligii? Znaczy chińska liga najmocniejsza bo największa kapucha i nazwiska? Z prawdziwie zajebistych graczy to byli ostatnimi czasy tylko Henry i Becks (znaczy grali niemal jak przed przeprowadzką). Pamiętaj, że obok tzw. Super Stars są zwykli grajkowie (na ogół 2/3) składu którzy zarabiają w okolicach 100 tys usd rocznie. Sporo też gra za minimum. Salary cap się kłania. Oficjalnie średnia zarobków w MLS to ok.330 tys usd a mediana 125 tys usd. Szału nie ma (porównaj z taką Eklapą).

Niko złapał pana Boga za nogi.

Oglądałem MLS sezon i dwa sezony temu. Przypominała mi poziomem mecze 2.Bundesligii (było nie było jedna z top 20 lig w Europie). Ale bez przesady.

Ps. Całych 28 graczy zarabiających ponad 1 mln usd i 62 graczy z zarobkami powyżej 600 tys usd. 220 zarabia 100 tys usd lub mniej. Na 670 graczy.
To prawie jak w Championship 😉

Fabio

Bez przesady. Chińczycy mają ogólnie beznadziejnie słabych piłkarzy, którzy w 3/4 stanowią o ‚sile’ ich ligi. Amerykanie regularnie grają na mundialach, mają dobrych piłkarzy, więc siłą rzeczy ten poziom jest niezły. Z pewnością wyższy niż w 2 lidze hiszpańskiej, czy niemieckiej(być może ze 2 drużyny są lepsze od amerykańskich, ale cała liga nie).

Miszcz Joda

Bo mają 2-3 emerytów w składzie typu Nocerino czy Gorlitz?
Jasne jest 30-40 naprawdę dobry zawodników tylko połowa to już emeryci typu Kaka czy Pirlo, którzy nie chcieli grzać ławy w europejskich średniakach lub grać za pół darmo (Pirlo odrzucił ofertę bodajże Chievo a Kaka nie chciał ławy w Anglii).

Fabio

Bo mają też uzdolnionych amerykańskich piłkarzy. Wysokość ich zarobków nie ma nic do rzeczy. Piszę o lidze jako całości bo odwołałeś się do ligi chińskiej. Poza tym skoro taki emeryt jak Ljubo mógł stanowić o sile Legii, to 30-40 naprawdę dobrych zawodników może stanowić o sile całej ligi, proste. Szczególnie jeśli są wspomagani przez jeszcze nieznanych, ale utalentowanych piłkarzy amerykańskich, z których część trafi pewnie do Europy.

Miszcz Joda

Sorry ale to jak z rankingami lig. O kant kuli potłuc.
Wierzysz w to, że tak jest to wierz. Wiara to sprawa personalna.

Siła kadry o niczym nie świadczy odnośnie ligi vide Polska, Islandia czy Irlandia.

Wg mnie MLS to liga 18-20 na świecie. Za 15 z Europy (2 angielskie, 2 niemieckie, 2 francuskie, 2 hiszpańskimi, belgijska, holenderska, portugalska, rosyjska, turecka, grecką) i ligami: brazylijską, argentyńską i meksykańską.

A zarobki mają sporo do rzeczy. Gdyby Amerykanie byli dobrzy to by zalali Europę. Ale nie są. Dobrych to jest 10-12 a reszta to szrot pokroju naszych eklapowych kopaczy (którzy nota bene są droźsi od Jankesów).

Poza tym omijasz wygodnie fakt, że piłka nożna to jeden z najmniej indywidualnych sportów. Tutaj musi być dobra 10 aby ten jedrn gwiazdor mógł błyszczeć. Grałby Messi w Eklapie to wcale nie musiałby wykręcać licz lepszych niż w La Liga bo grałby w zespole z półinwalidami piłkarskimi.

Fabio

Grubo popłynąłeś z tym 18-20 miejscem. Oglądałem i 2 Bundesligę i MLS i oglądam regularnie kilka innych lig. MLS to dla mnie liga gdzieś na 8-9 miejscu, z pewnością silniejsza od holenderskiej. Zresztą już wiele lat temu amerykańskie teamy mierząc się w sparingach z topowymi/silnymi europejskimi drużynami nie odstawały specjalnie poziomem. Nie mam pojęcia czemu porównujesz Islandię, Irlandię, czy Polskę. W MLS gra wielu piłkarzy, którzy są lub byli w reprezentacji kraju, w wymienionych przez Ciebie reprach praktycznie nikt z kadry nie gra w rodzimej lidze, więc siłą rzeczy nie może nic wnosić do jej poziomu(a ci co grają np. Polacy, wnoszą sporo in plus). Nie omijam żadnych faktów. Nie twierdzę, że w drużynie każdy jest na poziomie takiego Giovinco, ale z pewnością ma lepszych partnerów do gry niż gwiazdorzy w Chinach bo Amerykanie po prostu lepiej grają w piłkę, nie mówiąc o dobrym systemie szkolenia, warunkach itd. które sprzyjają temu rozwojowi, nawet jeśli nie trafiają z miejsca do topowych drużyn. Inna sprawa, że Amerykanie nie palą się specjalnie do gry w Europie. To inna mentalność, oni lubią być u siebie i jeśli ktoś im nie zapłaci góry pieniędzy, to w wielu przypadkach będą mieć wyjebane.

Miszcz Joda

Aleś się uczepił tych Chin. Specjalnue je pominąłem w zestawieniu top 20 lig świata.
Wrażenia optyczne to w skokach narciarskich czy tańcu towarzyskim mają znaczenie.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że Amerykanie dobrze grają w piłkę? Poza MLS jest:
Brad Guzan (Boro)
John Brooks (Hertha, wychowanek) Niemiec z obywatelstwem USA
Matt Miazga (Vitesse)
Christian Pulisic (Borussia, wychowanek)
Fabian Johnsob (M’gladbach) kolejny Niemiec z obywatelstwem USA
Geoff Cameron (Stoke)
Bobby Wood (HSV) wychowanek TSV Monachium od 13 r.życia
Timothy Chandler (Eintracht) kolejny Niemiec
Poza Brooksem słabo. Dodatkowo masa Germańców z obywatelstwem po dziadkach czy rodzicu.
Taki wyszkolonych i urodzonych w USA to jest 3 graczy w topowych ligach.
Normalnie kupa luda z przewagą kupy 😉

Fabio

To nie są wyłącznie wrażenia wizualne. Jeżeli średniak MLS grał sobie towarzysko z silnym wówczas Celtikiem Glasgow albo Manchesterem UTD i albo wygrywał, remisował albo minimalnie przegrywał i grał naprawdę nieźle, to chyba świadczy to o jakiejś jakości, nie? Jak szło tourne w Chinach, Korei, czy Tajlandii, to te drużyny dostawały od europejskich srogi łomot.

Jedną kwestię dlaczego Amerykanów jest mało w Europie(przynajmniej obecnie, do nie tak dawna był też chociażby Howard, Hahneman, Keller, Friedel etc, zawodników z pola mniej kojarzę bo nie przywiązywałem do nich wagi) już poruszyłem. Po co mają się ruszać z kraju gdzie mają rodziny? Jeśli zarabiają tam dobre pieniądze. Podobnie jest z Meksykiem. Inna sprawa jest taka, że naprawdę niełatwo jest Amerykanom dostać pozwolenie na grę w Europie i nawet zdaje się Friedel opowiadał jak mu było ciężko i kilka razy mu odmawiali. Wiadomo, że faworyzuje się zawodników z UE, co jest logiczne no i chociażby dzięki temu, że jest tyle papierkowego pierdzielenia się, wiele klubów woli zatrudnić kogoś z Unii i nie mieć bólu głowy.

W każdym razie nie mam pojęcia jak uzbierałeś 18 lepszych lig i jakie się tam jeszcze znalazły. Holenderska liga podupadła. Nawet PSV, które wyrobiło sobie markę solidnego europejskiego średniaka obniżyło znacznie loty. Nie mówiąc już o tym, że w Holandii poza 3 drużynami jest gruba przepaść. To już chyba rosyjska liga jest silniejsza od holenderskiej.

Miszcz Joda

Lechia-Barcelona 2:2

To ma niby świadczyś jakoś o poziomie ligii?

Kolego z całym szacunkiem masz jakieś przekonania: wolna wola, ale argumentacja leży i kwiczy.

1. Z Ameryki Płd. jest zawodników od groma w Europie. W Brazylii czy w Argentynie płacą podobną kasę co w USA (mediana jest nawet sporo wyższa). Czemu więc jest więc zatrzęsienie Brazylijczyków czy Argentyczyków a Amerykanów trzeba szukać z mikroskopem?

2. W niemal każdej lidze jest kilka zespołów które sporo odstają od reszty (na plus i na minus). Holenderskie zespoły co roku mierzą się z rywalami w Pucharach. Nie jest to przełożenie 1:1 ale daje pojęcie o względnym potencjale.

3. Co to znaczy dobrze zarabiają? 1/3 zawodników zarabia mniej niż 100 tys eur rocznie (i to jest ich cały zarobek z gry w piłkę). Dla porównania w 2. Lidze francuskiej jest takich zawodników raptem ok.15%. W 2.lidze włoskiej ok.25%. Nawet w 2 lidze portugalskiej poniżej 100 tys eur zarabia ok.30% piłkarzy. Plus dostają bonusy za mecze, gole itp.

4. W lidze meksykańskiej zarobki są wyższe niż w MLS. Średnio 2-krotnie. Raptem ok.10% zawodników zarabia 100 tys eur lub mniej.

Fabio

Tylko, że Barcelona z Lechią nie zagrała w najsilniejszym składzie, co jest zapisane w kontraktach przy tournée wielkich drużyn za kasą. Ale owszem, w jakiś sposób to świadczy o tym, że nie jesteśmy aż tak beznadziejni drużynowo.

1. W Ameryce Płd generalnie jest bieda. Najlepsi piłkarze może i zarabiają dużo, ale takich, którzy wyjeżdżają za chlebem do Europy do słabych klubów jest multum bo kasa. Nie próbuj porównywać poziomu życia do tego w USA bo jest on drastycznie niższy.

2. Grają w pucharach bo mają to zagwarantowane, ale jak grają? Kto poza PSV, Ajaxem i ewentualnie Feynoordem cokolwiek pokazał? AZ, które zostało zmiecione, pożarte i wysrane przez Lyon? W porównaniu do nich, Belgowie mają mega silną ligę bo nawet te ich teoretycznie słabsze drużyny potrafią w pucharach namieszać. U Holendrów nie ma na to szans od wielu lat.

3. Dobrze zarabiają, tzn wystarczająco zarabiają. 80k rocznie jest uznawane za godziwy zarobek, więc jeśli taki piłkarz zarabia 100-150 to nie ma na co narzekać i ryzykować wyjazdu na drugi koniec świata jeżeli nie dostanie tam naprawdę świetnego kontraktu. We Francji, to zdaje się podatki zżerają znaczną część uposażenia, więc wiesz….Nie twierdzę, że Amerykanie to bogowie piłki, ale solidni grajkowie. Ruscy też lubią najbardziej grać u siebie i też potrafią, choć nie wszędzie mają płacone jak w czołowej trójce. Moim zdaniem taka jest mentalność amerykanów, że pchać się nigdzie nie lubią, przywykli raczej do tego, że to inni się do nich pchają(nie piszę o piłce, ale ogólnie o wszystkim).

Po prostu moim zdaniem śmieszne jest ocenianie MLS jako ligi na 18-19 miejscu i nadal czekam na info, które to ligi oprócz europejskiego topu biją MLS jakością na głowę. Czy liga meksykańska gdzie zarabia się więcej prezentuje się lepiej sportowo? Po klubowych MŚ jakoś tego nie widać.

Miszcz Joda

100k eur w USA to stosunkowo ch..we zarobki jak na sport zawodowy. Minimalne wynagrodzenia w innych ligach zawodowych (NFL, NHL czy NBA) są sporo wyższe niż zarobki połowy piłkarzy MLS.
W USA wbrew obiegowej opinii też są podatki i to wcale nie takie niskie.

Nie twierdzę, że MLS to liga ch…a. Wybitnie silna też nie jest. Gdyby grali tam przyzwoici grajkowie to wyciąganoby ich jak rodzynk z ciasta. Ale nie są. Najbardziej znani to Tim Howard (dobry bramkarz) i Landon Donovan (nic w Europie nie pokazał). Był jeszcze Michael Bradley, który grał jakotako.

Skaczesz z kwiatka na kwiatrk jak ci wygodnie, żonglujesz argumentami pod tezę (jak nie pasują do tezy nagle optyka się zmienia) i na siłę starasz się udowodnić że nie jest MLS 18 ligą na świecie. Ułatwię ci. Wg mnie jest.

Nie istnieje żaden mierzalny sposób wartościowania siły lig w skali kontynentu. Nawet osiągnięcia w Pucharach nie są wyznacznikiem. Lepsze 3-4 zespoły silne (co jak podkreślam jest standardem w najlepszych ligach) niż kilkanaście kiepskich (jak np. w Eklapie).

A co do tego niby nie pchania się to spójrz na koszykarzy made in USA. To jakiś inny typ ludzi? Bo pełno ich w Europie.

Jeśli twierdzisz, że wyniki sparingów świadczą o czymkolwiek odnośnie poziomu rozgrywek to kończ waść wstydu oszczędź.

Fabio

Piłka nożna, to sport w USA mimo wszystko mało popularny w skali kraju, więc nie ma się co dziwić, że znacznie popularniejsze sporty przynoszą znacznie większą kasę, ale spędziłem tam trochę czasu i wiem jaka jest ich mentalność i jakie zarobki uważane są za ‚godne’. Wszędzie znajdziesz karierowiczów, to oczywiste i tych piłkarzy do Europy też trochę trafiało(czy Danny Brian McBride przypadkiem nie grał w Europie i to całkiem nieźle?) Freddy Adu? Brad Friedel? Kasey Keller? Marcus Hahnemann?

Kilka powodów podają również tutaj: https://www.quora.com/Why-dont-many-U-S-soccer-players-play-in-the-top-European-clubs.

‚Skaczesz z kwiatka na kwiatrk jak ci wygodnie, żonglujesz argumentami pod tezę (jak nie pasują do tezy nagle optyka się zmienia) i na siłę starasz się udowodnić że nie jest MLS 18 ligą na świecie. Ułatwię ci. Wg mnie jest.’

Gdzie ja niby skaczę z kwiatka na kwiatek? Piszę cały czas o tym samym. A od Ciebie póki co dowiedziałem się, że MLS jest 18-19 ligą na świecie bo tak. Bo mało Amerykanów gra w Europie. Dowiedziałem się, że 2 liga hiszpańska, francuska, angielska i niemiecka są lepsze i że holenderska ekstraklasa jest mocniejsza. Ułatwię ci, wg mnie nie są. Dlatego też aż mnie ciekawi gdzie i kogo żeś sobie jeszcze wydumał przed MLS żeby ci pasowało do tezy. Rumuńską? Grecką? Może czeską? Bądźmy poważni.

Na temat koszykarzy się nie wypowiem bo to sport, który mnie kompletnie nie interesuje i totalnie się na nim nie znam. Zakładam, że sporo ich w Europie bo byli za słabi na USA. Zdaje się, że NBA jest jednak najważniejszą, najlepszą i najlepiej opłacaną ligą świata jeśli chodzi o koszykówkę. Moim zdaniem podobnie jest z piłką. Ci lepsi zostają u siebie w MLS i mają dobre kontrakty. Ci, którzy mają marne kontrakty i perspektywę gry w Europie, spróbują szczęścia. Są też osobnicy bardziej ambitni, którzy chcą czegoś nowego spróbować.

Właśnie ogłoszono, że Guzan wraca do MLS po tym sezonie mimo, że to gość z na tyle wyrobioną marką, że bez problemu by sobie znalazł klub w Europie.

A odnośnie sparingów….nie, to nie są wyznaczniki ligi, ale też nie przerżnąć z Barceloną w sparingu też trzeba umieć. Jeszcze kilkanaście lat temu byłoby łatwe 0:3 albo 1:5 po karnym i do widzenia. Powolutku, powolutku niektóre z naszych drużyn troszkę idą do przodu. Podkreślam – niektóre.

Miszcz Joda

Dlaczego wg mnie jest 18 a nie 13? Bo tak ją oceniam na podstawie tego co widzę oraz składu osobowego. Owszem jest w MLS 30-40 dobrych piłkarzy, ale jest też masa słabych (wg mnie 2/3 składu osobowego). Może w 2.Bundeslidz nie ma gwiazd ale za to słabi piłkarze to 10-15% stanu osobowego.
W czym ta słabość się przejawia? Braki w wyszkoleniu technicznym i taktycznym. Amerykanie są wybiegani, ale taktycznie i technicznie to słabo to wygląda. Coś jak mistrzostwa świata w piłce kobiet a Eklapa. Przy całym szacunku dla kobiecego futbolu no nawet Eklapa go kna ogół) przerasta.
Ciężko to spiąć w jakiś mierzalny argument. Jednak sam wiesz, że topowe ligii europejskie są lepsze. Tylko jak to wytłumaczyć mierzalnie?

Swego czasu Rosjanie pompowali sztucznie kasiorę w ligę. Były nazwiska, kontrakty i splendor. Jednak na jakość ligi to niezbyt się przełożyło. 2-3 silne zespoły a reszta była mocno przeciętna. Obecnie i o te 2-3 silne zespoły trudno.

werseo

Przecież ta liga to ogórkowa babuni. Taki Mati Żytko by tam topowym stoperem został.

Bong0

Raczej lepsza niz nasza

Z przewrotki w sam winkiel
Lechia Gdansk

Brawo Nikolic,podczas pobytu w Polsce dal sie poznac nie tylko jako dobry snajper ale tez przesympatyczny czlowiek,takim ludziom szacunek sie po prostu nalezy.

fideltypy

http://showbet24.blogspot.com/ Kupon z kursem ponad 50 na dzis dostepny ! udowadniają kupony zdjęciami z monitora! sam grałem ich ostatnie 2 kupony i wygrałem ! polecam !

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona