Nie skończył się jeszcze marzec, a my już poznaliśmy pierwszego uczestnika fazy ligowej przyszłorocznej Ligi Mistrzów. Mimo męczarni z Rayo Vallecano Duma Katalonii powinna docenić trzy punkty zdobyte wczoraj na Camp Nou. Nie tylko przybliżyły ją do mistrzostwa Hiszpanii, ale także zapewniły, że zagra w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Nic już nie pozbawi jej miejsca w czołowej czwórce La Liga.
FC Barcelona pierwszym klubem, który zapewnił sobie udział w Lidze Mistrzów 2026/27
Mecz z Rayo był dla Barcelony raczej męczarnią. Jak pisał Szymon Janczyk: „O ile Lewandowski piłki nie dotykał, tak Raphinha co dotknął, to zepsuł.” Katalończycy wygrali 1:0, ale gdyby nie bramkarz Joan Garcia, nie zdobyliby kompletu punktów.
Istotny wpływ na zapewnienie sobie miejsca w Lidze Mistrzów przez klub Lewandowskiego miał Betis. To on zajmuje bowiem piątą lokatę, a porażką z Athletikiem Bilbao stracił już szansę na prześcignięcie Barcelony, a więc także na mistrzostwo. Najpierw środkowy obrońca Basków Dani Vivian strzelił dość niespodziewanie swojego pierwszego gola w tym sezonie, a potem drugiego -także po asyście Inakiego Williamsa zaliczył Oihan Sancet. Betis odpowiedział tylko jednym, ale za to przepięknym uderzeniem Pablo Fornalsa z rzutu wolnego.
2-1.
PABLO FORNALS SCORES A LOVELY GOAL FOR BETIS!pic.twitter.com/QKbhk3NRxL
— 1337x (@1337xh0x) March 22, 2026
Drużyna Hansiego Flicka ma dzięki temu już 29 punktów przewagi nad piątym Betisem. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu oznacza to, że musi zająć miejsce w czołowej czwórce ligi. Zagra już zatem z pewnością w przyszłorocznej fazie ligowej Ligi Mistrzów. Zapewniła sobie udział w niej jako pierwszy klub w Europie.
Pojawiły się ostatnio głosy, by UEFA umożliwiła grę przeciwko sobie drużynom z jednego kraju już na tak wczesnej fazie rozgrywek. Oznaczałoby to, że teoretycznie jesienią w Lidze Mistrzów mogłyby się odbyć mecze Barcelony z Atetico, Villarreal, a przede wszystkim Realem, ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Od takich spotkań są rozgrywki krajowe.
W praktyce od dawna wiadomo, że Barca będzie nie tylko w czwórce, ale w najlepszej dwójce ligi. Wątpliwości budzi tylko to, czy da się dogonić tracącemu cztery punkty Realowi. Przewaga nad trzecim Villarrealem wynosi już piętnaście oczek.
CZYTAJ WIĘCEJ O FC BARCELONA NA WESZŁO:
- Hiszpania ogłosiła kadrę. Piłkarz Barcelony doceniony
- Simeone o ćwierćfinale LM: Barcelona jest od nas lepsza
- Starzy, ale jarzy. Lewandowski i Szczęsny pobili rekordy
- Flick o Lewandowskim: Jest stworzony do takich spotkań
- Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka
- Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”
Fot. Newspix.pl