Oficjalnie: Cracovia przedłużyła umowę z wychowankiem

Aleksander Rachwał

09 lutego 2026, 16:57 • 2 min czytania 0

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła umowę z wychowankiem

W piątkowym meczu Cracovii z Lechią w drużynie Pasów zadebiutował 18-letni Mateusz Tabisz. W poniedziałek klub poinformował o przedłużeniu umowy z młodym pomocnikiem.

Reklama

Tabisz to wychowanek Cracovii, a prywatnie syn byłego wiceprezesa klubu, Jakuba Tabisza. Dotychczas urodzony w 2007 roku piłkarz miał szansę występować jedynie w drużynach młodzieżowych i rezerwach Pasów.

Mateusz Tabisz na dłużej w Cracovii. To efekt debiutu w Ekstraklasie

Wejście z ławki w końcówce meczu z Lechią jest jednak dowodem na to, że Cracovia wiąże z piłkarzem nadzieje w kontekście pierwszego zespołu. Jak bowiem przekazano w oficjalnym komunikacie, debiut w „jedynce” spowodował automatyczne przedłużenie kontraktu z 18-latkiem.

Reklama

To dla niego kolejny krok w rozwoju i efekt tego, że w ostatnich tygodniach dobrze się prezentował – mówił po meczu w Gdańsku trener Pasów, Luka Elsner. – Jestem pod wrażeniem, bo trzeba mieć charakter, by dźwignąć debiut w takim meczu, kiedy trzeba pracować w pressingu i nie popełniać błędów. Dobrze sobie poradził, liczę, że dalej będzie się dobrze rozwijał – stwierdził szkoleniowiec.

Nowa umowa Mateusza Tabisza z Cracovią obowiązuje do czerwca 2027 roku.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Jóźwiak o przyśpiewce kibiców Legii: To są groźby, niezależnie, czy się spełnią

Maciej Bartkowiak
10
Jóźwiak o przyśpiewce kibiców Legii: To są groźby, niezależnie, czy się spełnią
Reklama
Reklama