Piłkarskie Włochy w kryzysie. Rezygnacja prezesa i… możliwa utrata EURO 2032

Marcin Ziółkowski

02 kwietnia 2026, 18:14 • 4 min czytania 2

Reklama
Piłkarskie Włochy w kryzysie. Rezygnacja prezesa i… możliwa utrata EURO 2032

Sukces na EURO 2020 jedynie tymczasowo przykrył nieudaną kadencję, jaką w roli prezesa FIGC pełnił Gabriele Gravina. Słowo w czasie przeszłym nie jest tu przypadkiem. Działacz zrezygnował z dalszego pełnienia swojej funkcji. Czarę goryczy przelał trzeci z rzędu brak kwalifikacji na mistrzostwa świata przez reprezentację Włoch. Wstydliwe odpadnięcie w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną było drugim za kadencji Graviny.

A to nie koniec złych wieści dla kibiców piłki nożnej z Półwyspu Apenińskiego. Aleksander Ceferin stanowczo zakomunikował. Prezydent UEFA zagroził odebraniem organizacji EURO 2032. W krainie Dantego dawno nie było tak źle.

Gravina down. Jeden problem Włochów z głowy

Włosi na swoim ostatnim mundialu w 2014 roku odpadli w fazie grupowej. Po rywalizacji z Anglią, Kostaryką i Urugwajem uznano to za wpadkę. Zwłaszcza, że na EURO 2016 z dość ograniczonym personalnie składem Antonio Conte otarł się o awans do półfinału. Najgorsze zaczęło nadchodzić już od kolejnych eliminacji. Zalany łzami Gianluigi Buffon zakończył karierę reprezentacyjną pełen goryczy po porażce w barażach ze Szwedami na wypełnionym Stadio Giuseppe Meazza.

A to nie koniec wpadek, których nie brakowało odkąd Gravina objął urząd prezesa FIGC, włoskiego odpowiednika PZPN. Kwalifikacje do MŚ 2022 zakończyły się bolesną wpadką z Macedonią Północną. Domenico Berardi nie trafił do pustej bramki, a Aleksandar Trajkovski pokonał Donnarummę z dystansu w doliczonym czasie gry. W Niemczech ledwo udało się awansować do fazy pucharowej, a po bezzębnym występie Włosi już w 1/8 finału odpadli z turnieju. Parę dni temu – w Zenicy Bośniacy wygrali z podopiecznymi Gattuso po karnych 4:1.

Reklama

Celowo unikamy tutaj wplątania mistrzostw Europy rozegranych w 2021 roku. To było jak błąd w Matriksie. Dość powiedzieć, że Giorgio Chiellini w pierwotnym terminie nie zagrałby na turnieju z powodu kontuzji, więc los mocno tutaj pomógł Włochom. Azzurri rozegrali całą fazę grupową kontynentalnych zawodów na Stadio Olimpico w Rzymie. Rozpędzona maszyna nie dała się później z mocnych rywali ani Belgom, ani Hiszpanom, ani Anglikom – gospodarzom finału. W obronie byli jak monolit, a i tak Chiellini zacisnął zęby w fazie pucharowej, bo nie do końca był w pełni gotowy do grania przez liche zdrowie.

Jak to mówi znane powiedzenie – dobrze to już było. Gabriele Gravina podał się do dymisji. Wielu z chęcią powiedziałoby – nareszcie. Zażądał tego Andrea Abodi, minister do spraw sportu i młodzieży we włoskim rządzie. Dzień przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji Graviny, członek gabinetu Giorgi Meloni zapowiedział, że oficjalnie poprosi o taki rozwój sprawy działacza, będącego także wiceprezydentem UEFA.

Reklama

Za kilka dni Gravina ma sporządzić raport dotyczący włoskiej piłki. 22 czerwca przewidziano wybory na nowego szefa włoskiej piłki. Według mediów – faworytów jest obecnie dwóch. Były prezes FIGC z lat 2007-2014 Giancarlo Abete, a także Giovanni Malago, który przez ponad dekadę stał na czele Włoskiego Komitetu Olimpijskiego.

Z funkcji dyrektora technicznego reprezentacji zrezygnował też Gianluigi Buffon. Spodziewana jest też kolejna zmiana na stanowisku selekcjonera. Gennaro Gattuso chce dotrzymać słowa i po braku awansu pożegnać się z posadą.

Według Milan Vibes, wybór raczej nie padnie na Massimiliano Allegriego, który widzi się bardziej w piłce klubowej. Nie brakuje medialnych plotek w kontekście Antonio Conte czy Carlo Ancelottiego, ale drugi z nich nie tak dawno został selekcjonerem Brazylii. W czerwcu na mecze towarzyskie, według Nicolo Schiry, tymczasowo kadrę ma przejąć selekcjoner U-21 Silvio Baldini.

Graviny nie ma, EURO 2032 też nie będzie?

To nie koniec problemów Włochów, którzy stoją przed poważnym zadaniem reformy futbolu w swoim kraju. Aleksander Ceferin piastujący urząd prezydenta UEFA zagroził, że w przypadku braku widocznych postępów, zwłaszcza w sferze infrastruktury, odbierze Włochom organizację mistrzostw Europy, które już za sześć lat.

Reklama

Obecny na stadionie w Zenicy Słoweniec widział z bliska kolejną klęskę Włoch. W pewnym sensie nie był zaskoczony odpadnięciem tej drużyny, ale stanął też w obronie Graviny. Przyznał jednak coś bardzo niepokojącego pod kątem organizacji. I Włosi mogą stracić przez to EURO 2032.

– Gdy byłem prezydentem słoweńskiej federacji zawsze powtarzałem trenerom – jak wygracie to zrobią z was bohaterów. Jeśli przegramy, to wszyscy. To nie wina ani odpowiedzialność Gabriele. Może to włoscy politycy powinni zadać sobie pytanie, dlaczego mają jedną z najgorszych infrastruktur w Europie (…) Turniej w 2032 odbędzie się, wierzę, że infrastruktura będzie gotowa. Jeśli nie, nie zagramy we Włoszech.

Reklama

Wkurzają mnie ludzie, którzy wyskakują z ukrycia, gdy wszystko idzie źle i krytykują. Oni wspierają siebie, nie Włochów. Nawet z najlepszymi piłkarzami można przegrać mecz. Jeśli to decyzja Graviny, to nie jestem odpowiednią osobą do tego, aby to komentować. Myślę, że byłem dość klarowny w poprzednich odpowiedziach – broni Włocha Ceferin w La Gazzetcie dello Sport.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne reprezentacje