Przemysław Wiśniewski przyznał w rozmowie z TVP Sport, że wciąż trudno mu wyjść z podziwu, iż działacze Widzewa Łódź zdecydowali się na wykupienie go za tak duże pieniądze. 27-latek nie sądził, że którykolwiek z polskich klubów może się pokusić o taki transfer.
Przypomnijmy, że w zimowym oknie transferowym Wiśniewski trafił do Widzewa ze Spezii za około 3,1 miliona euro.
Przemysław Wiśniewski: Bardzo mnie szokuje, że klub z Polski tyle za mnie wydał
– Te liczby na mnie nie robią wrażenia, bo to są tylko tak naprawdę liczby, ale bardzo mnie to szokuje, że jednak klub z Polski wydał za mnie tyle pieniędzy. To samo świadczy o tym, że oni tak naprawdę bardzo chcieli mnie tutaj ściągnąć i bardzo liczyli na mnie, że ja w tej trudnej sytuacji im pomogę – powiedział Wiśniewski.
– To nie jest tak, że ktoś wymyślił sobie transfer Wiśniewskiego, kadrowicz, to okej, wyrzucimy pieniądze, tylko oni naprawdę przez bardzo długi czas zabiegali o mnie. Długo namawiali mnie do tego, żebym tutaj przyszedł – dodał obrońca łódzkiej ekipy w rozmowie z TVP Sport.
Początki defensora w Łodzi są dość trudne, ponieważ Widzew uwikłał się w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie.
Wkrótce przed Wiśniewskim kolejne wyzwanie: zgrupowanie reprezentacji Polski i rywalizacja w barażach o awans na mistrzostwa świata. Jesienią 27-latek był podstawowym obrońcą w zespole Jana Urbana, więc niewykluczone, że znajdzie się też w wyjściowej jedenastce na mecz z Albanią.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Trener Cracovii o Gliku: Pomógł nam w kluczowym momencie
- Grosicki kipiał ze złości po porażce z Lechią. „To jest wstyd”
- „Zaprzedałeś ideały dla prezesa”. Kibice zarzucili Nawrockiemu zdradę