Ekstraklasa - 21. Kolejka

Sebastian Bergier 38"

Mecz założycielski? Widzew zjada Wisłę jakością

Jakub Białek

14 lutego 2026, 22:31 • 4 min czytania 34

Mecz założycielski? Widzew zjada Wisłę jakością

Jeśli wierzyć przekazowi, jaki płynie z Widzewa, teraz już ruszy. Słyszymy, że potrzeba jednego zwycięstwa, zwykłego przełamania, a już będzie dobrze. No to futbolowi bogowie mówią: sprawdzam. Widzew wreszcie wygrywa – okazale i zasłużenie. Wynik 0:2 nie odzwierciedla przewagi, jaką mieli bogacze z Łodzi. Czy ten mecz okaże się dla nich mitem założycielskim?

Reklama

Widzew wygrałby wyżej, gdyby koledzy nie postanowili okradać Fornalczyka z liczb. Wielokrotnie ganiliśmy na naszych łamach skrzydłowego Widzewa, więc dziś powinniśmy zacząć od niego. Mimo że skończył bez konkretów, zagrał świetne zawody. To nie jego wina przecież, że Kornvig w wymarzonej sytuacji trafił w poprzeczkę. Trudno stwierdzić, co jeszcze musiałoby się zadziać, by Duńczyk miał łatwiejsze zadanie. Wrzutka od Fornalczyka – idealna, najpierw zrobił wiatrak z Lecouche’a, a później dograł w punkt. Obrońcy Wisły – nieprzytomni, nie bardzo wiadomo, kto w ogóle miał odpowiadać za strzelca. Odległość od bramki – równe pięć metrów.

Kiedy grasz z Wisłą Płock, która rzadko nie dopuszcza do sytuacji, musisz to strzelić.

Reklama

Wisła – Widzew 0:2. Mit założycielski?

Nie jest winą Fornalczyka też to, że Bukari nie potrafi zabrać się z piłką. Gdy widzewiacy wychodzili we dwóch z kontrą, Polak zrobił wszystko dobrze, oddał piłkę w tempo, a Ghańczyk, no coż, zgubił ją pod nogą. A to był moment, w którym trzeba było dobić gospodarzy. Nieco więcej jakości piłkarz ściągnięty z MLS zaprezentował kilka minut wcześniej, gdy w podobnej sytuacji położył Leszczyńskiego, potem wygrał pojedynek, mądrze zagrał w drugie tempo do Shehu, który huknął w poprzeczkę (huknął to jak najbardziej dobre słowo, wybrał wariant, w którym było 100% siły i o wiele mniejsze pokłady precyzji). Ale i w tej drugiej akcji Bukari powinien zachować się lepiej, to też była setka, kładąc bramkarza za bardzo się wygonił.

Wracając do Fornalczyka – on też trafił w poprzeczkę. Już któryś raz w tym sezonie oglądamy tę samą akcję: skrzydłowy schodzi do środka z lewego skrzydła, szybko podejmuje decyzję o strzale z okolic szesnastki i obija obramowanie. Może to braki w jakości, a może zwykły pech. Sytuacja powtarza się jednak tak często, że nie chcemy się pastwić i postawimy na fatum.

Szczęście Widzewa polegało dziś na tym, że Wisła ma ostatnio wielki problem z gonieniem wyniku, co było widać już w poniedziałek z Piastem. W drugiej połowie oddała siedem strzałów, z czego groźne tylko dwa – oba w ostatniej minucie doliczonego czasu (główka Sekulskiego i przewrotka Djalo). Trudno gonić wynik, kiedy nawet nie tworzy się sytuacji. Niepokojąca dla wiślaków jest nie tylko ofensywa, ale też obrona, która dziś znów przeciekała. Widzew strzelił jednego gola z kontry (ależ jakość Kornviga!), ale mógł spokojnie trzy-cztery (okazję zmarnował jeszcze Zeqiri).

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Wisła ma problem

Pierwsza bramka padła po karnym, który zdaje się być ewidentny, ale z drugiej strony… dlaczego w takim razie nie odgwizdano dziś ręki w Krakowie? Przecież w Płocku broniący zawodnik miał znacznie mniejsze pole do manewru, zaryzykowalibyśmy nawet zdanie, że kiedy Bergier uderzył z bliska, do nie mógł nic już zrobić – i tak Haglind-Sangre nawet się nie połapał, że piłka trafia go w kończynę.

 

Oczywiście, popełnił błąd, no bo jak była ustawiona ta ręka? Zachował się tak, jakby zapomniał, że ją ma, a w polu karnym dużo bezpieczniej jest przykleić sobie kończynę do ciała albo schować ją za siebie. Niemniej – nie miał za bardzo pola do manewru, by naprawić swój błąd. A Henriksson w Krakowie mógł jeszcze zrobić wiele, a i tak dał się nastrzelić. Tam karnego nie było, w Płocku był. Obie decyzje wyglądają tak, jakby podejmowała je maszyna losująca.

Niemniej – karny zasłużony, zwycięstwo Widzewa zasłużone. W walentynkowy wieczór wygrała jakość. Bukari zawiódł w kluczowych momentach, ale pokazywał przebłyski tego, w jakim celu go sprowadzono. Kornvig w drugiej połowie grał boiskowego szefa, dlatego podnosimy mu notę aż do 6, mimo zmarnowanej setki. Bergier jak zwykle dał radę, Zeqiri wniósł ożywienie (asysta), no i Fornalczyk zasłużył dziś na duże brawa.

Może jednak coś będzie z tego Widzewa?

5
Leszczyński
yellow-card
4
Mijuskovic
4
Kaminski
2 -
Sangre
yellow-card
3
Lecoeuche
3
Nowak
yellow-card
4
Pacheco
3
Sarapata
4
Rogelj
yellow-card
2
Juric
3
Sekulski
Gryckiewicz, Patryk 5

Zmiany:

icon-swap
D. Kun
3
Dominik Sarapata
icon-swap
Ioannis Niarchos
4
Deni Juric
icon-swap
Matchoi
Wiktor Nowak
icon-swap
Kevin Custovic
Zan Rogelj
icon-swap
Fabian Hiszpanski
Quentin Lecoeuche

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. newspix.pl

34 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama

Statystyki

2
Strzały celne
4
2
Strzały celne 2. połowa
3
5
Strzały niecelne
7
2
Strzały niecelne 1. połowa
3
3
Strzały niecelne 2. połowa
4
2
Interwencje bramkarza
2
49
Posiadanie piłki
51
14
Rzuty wolne
19
5
Rzuty rożne
2
2
Rzuty rożne 1. połowa
1
3
Rzuty rożne 2. połowa
1
16
Faule
12
9
Faule 1. połowa
5
7
Faule 2. połowa
7
3
Spalone
2
2
Spalone 1. połowa
1
1
Spalone 2. połowa
1
3
Żółte kartki
4
2
Żółte kartki 1. połowa
4

Informacja o meczu

Data:
sobota, 14 lutego 2026 20:15
Sędzia:
Gryckiewicz, Patryk, Poland
Reklama