Powrót Kamila Wilczka. Będzie pracował za granicą

Mikołaj Duda

25 stycznia 2026, 11:05 • 2 min czytania 1

Powrót Kamila Wilczka. Będzie pracował za granicą

Kamil Wilczek po skończeniu kariery latem 2024 roku pozostawał bez stałego zatrudnienia w działalności przy piłce. Teraz się to zmieni, a to za sprawą pracy, jaką otrzymał. 38-latek postanowił pójść drogą szkoleniową i został asystentem trenera w jednym z zagranicznych klubów. Spotka tam zawodników z doświadczeniem w Ekstraklasie.

Reklama

Wilczek w przeszłości zapowiadał, że chciałby skończyć kurs PZPN i zostać dyrektorem sportowym. Póki co, te plany będzie musiał odłożyć na później, bowiem będzie pracował w sztabie szkoleniowym trenera Stefana Markulika w słowackim FK Zeleziarne Podbrezova. Klub oficjalnie to ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Nowym asystentem trenera w FK Zeleziarne Podbrezova został były reprezentant Polski i znakomity napastnik Kamil Wilczek, który przede wszystkim będzie odpowiedzialny za napastników – można przeczytać w komunikacie.

Reklama

Kamil Wilczek wraca do pracy. W nowym klubie spotka zawodników z doświadczeniem w Ekstraklasie

Wilczek w trakcie swojej kariery występował w kilku krajach m.in. w Hiszpanii, we Włoszech czy w Turcji, jednak poza Polską zdecydowanie najlepiej odnalazł się w Danii. W barwach dwóch klubów – Brondby oraz FC Kopenhaga – rozegrał 209 meczów, strzelił 106 goli i zaliczył 27 asyst. W barwach jednego zdobył Puchar Danii, a drugiego mistrzostwo kraju.

Na ostatnie lata swojej kariery trzykrotny reprezentant Polski wrócił do ojczyzny i został nowym zawodnikiem Piasta Gliwice, w którym miał okazję już kiedyś występować. Przy Okrzei spędził ostatnie 2,5 roku swojej przygody z profesjonalną piłką i w tym czasie w 57 spotkaniach zdobył 16 bramek. Po zakończeniu sezonu 2023/24 zdecydował o odwieszeniu butów na kołek.

Wilczek: Dania to tolerancyjny kraj, ale wobec mnie tolerancji zabrakło

Mimo początkowych zapowiedzi jeszcze nie spróbował swoich sił w roli dyrektora sportowego. Głównym zadaniem Wilczka w sztabie szkoleniowym zespołu z Podbrezovej będzie praca z napastnikami. Co ciekawe spotka tam dwóch zawodników, którzy są doskonale znani polskim kibicom.

To Peter Kovacik oraz Samuel Stefanik. Pierwszy z nich zaliczył kilka bardzo nieudanych miesięcy na wypożyczeniu w Jagiellonii. Znacznie lepiej nad Wisłą szło jego bardziej doświadczonemu koledze. Stefanik przez kilka lat z niezłym skutkiem występował w Podbeskidziu Bielsko-Biała oraz przede wszystkim w Termalice Bruk-Bet Nieciecza. Obecnie 34-latek jest kapitanem swojej drużyny.

Zeleziarne po rundzie jesiennej słowackiej ekstraklasy z dorobkiem 24 punktów zajmuje szóste miejsce w tabeli.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
1 komentarz

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Skandal w Rayo. Mistrz Afryki podał dalej wpis o „gównianym klubie”

Maciej Piętak
0
Skandal w Rayo. Mistrz Afryki podał dalej wpis o „gównianym klubie”
Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama