Rooney o swojej przyszłości: Jestem szczęśliwy w telewizji

Maciej Piętak

08 stycznia 2026, 16:25 • 2 min czytania 2

Wayne Rooney otwarcie przyznał, że jego powrót na ławkę trenerską jest mało prawdopodobny. 40-latek, który pozostaje bez pracy od nieco ponad roku, coraz mocniej wiąże swoją przyszłość z mediami, a nie z prowadzeniem drużyn.

Rooney o swojej przyszłości: Jestem szczęśliwy w telewizji
Reklama

Kluczową przeszkodą dla Rooneya jest niechęć do dalszego życia z dala od bliskich. Były napastnik podkreślił, że nie zamierza ponownie stawiać się w sytuacjach, które wymagałyby rozłąki.

Rooney: Jestem szczęśliwy w telewizji

– Zrobiłbym to, zdecydowanie bym to zrobił, gdyby pojawiła się odpowiednia oferta – powiedział Rooney, zapytany o potencjalny powrót. – Ale nie postawiłbym się ponownie w sytuacjach takich, jak wtedy, gdy mieszkałem w Waszyngtonie, Plymouth czy Birmingham – żyjąc z dala od domu i przegapiając mnóstwo meczów moich dzieci i tego typu rzeczy – stwierdził w rozmowie na kanale YouTube The Smith Bros.

Reklama

– Oznacza to, że musi to być coś odpowiedniego, a żeby było odpowiednie, musi być też realistyczne. Patrząc na te cztery kluby, w których pracowałem, czy taka oferta się pojawi? Wątpię w tokontynuował.

To właśnie sprawy rodzinne w połączeniu z oceną własnego dorobku trenerskiego sprawiają, że Rooney skupia się na pracy w mediach.

Notowania Anglika jako szkoleniowca nie są wysokie. Po obiecującym początku w Derby County, jego przygoda w MLS, a zwłaszcza katastrofalny bilans w Birmingham City i w Plymouth Argyle, nadszarpnęły jego reputację. W tych dwóch ostatnich klubach wykręcił średnią mniejszą niż jeden punkt na mecz.

Zamiast walczyć o przetrwanie w którymś z klubów Championship lub z niższej półki, Rooney buduje swoją markę w mediach. Od sierpnia 2025 roku prowadzi własny podcast The Wayne Rooney Show. Jest również ekspertem w Match of the Day oraz programach Sky Sports. Ta rola pozwala mu na to, czego brakowało mu wcześniej – bycie obecnym w życiu rodziny bez presji cotygodniowych wyników.

– W tej chwili jestem szczęśliwy, pracując w telewizji – zakończył Rooney.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Przeszło 70 milionów! Wielki transfer Manchesteru City stał się faktem

Michał Kołkowski
1
Przeszło 70 milionów! Wielki transfer Manchesteru City stał się faktem
Reklama

Anglia

Anglia

Przeszło 70 milionów! Wielki transfer Manchesteru City stał się faktem

Michał Kołkowski
1
Przeszło 70 milionów! Wielki transfer Manchesteru City stał się faktem
Anglia

Historyczny moment w Premier League. Barnes przebił Palmera

Maciej Piętak
0
Historyczny moment w Premier League. Barnes przebił Palmera
Reklama
Reklama