Wayne Rooney otwarcie przyznał, że jego powrót na ławkę trenerską jest mało prawdopodobny. 40-latek, który pozostaje bez pracy od nieco ponad roku, coraz mocniej wiąże swoją przyszłość z mediami, a nie z prowadzeniem drużyn.
Kluczową przeszkodą dla Rooneya jest niechęć do dalszego życia z dala od bliskich. Były napastnik podkreślił, że nie zamierza ponownie stawiać się w sytuacjach, które wymagałyby rozłąki.
Rooney: Jestem szczęśliwy w telewizji
– Zrobiłbym to, zdecydowanie bym to zrobił, gdyby pojawiła się odpowiednia oferta – powiedział Rooney, zapytany o potencjalny powrót. – Ale nie postawiłbym się ponownie w sytuacjach takich, jak wtedy, gdy mieszkałem w Waszyngtonie, Plymouth czy Birmingham – żyjąc z dala od domu i przegapiając mnóstwo meczów moich dzieci i tego typu rzeczy – stwierdził w rozmowie na kanale YouTube The Smith Bros.
– Oznacza to, że musi to być coś odpowiedniego, a żeby było odpowiednie, musi być też realistyczne. Patrząc na te cztery kluby, w których pracowałem, czy taka oferta się pojawi? Wątpię w to – kontynuował.
To właśnie sprawy rodzinne w połączeniu z oceną własnego dorobku trenerskiego sprawiają, że Rooney skupia się na pracy w mediach.
Notowania Anglika jako szkoleniowca nie są wysokie. Po obiecującym początku w Derby County, jego przygoda w MLS, a zwłaszcza katastrofalny bilans w Birmingham City i w Plymouth Argyle, nadszarpnęły jego reputację. W tych dwóch ostatnich klubach wykręcił średnią mniejszą niż jeden punkt na mecz.
⬇️ Derby County
⬇️ Birmingham City
⬇️ Plymouth ArgyleHat-trick of Championship relegations for Wayne Rooney #pafc | #bcfc #dcfc pic.twitter.com/9SmFn1sdBb
— Argyle Life / Green & White Podcast (@ArgyleLife1886) April 27, 2025
Zamiast walczyć o przetrwanie w którymś z klubów Championship lub z niższej półki, Rooney buduje swoją markę w mediach. Od sierpnia 2025 roku prowadzi własny podcast The Wayne Rooney Show. Jest również ekspertem w Match of the Day oraz programach Sky Sports. Ta rola pozwala mu na to, czego brakowało mu wcześniej – bycie obecnym w życiu rodziny bez presji cotygodniowych wyników.
– W tej chwili jestem szczęśliwy, pracując w telewizji – zakończył Rooney.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Semenyo z udanym pożegnaniem przed transferem
- Shelvey przyznaje: Uzależnienie zniszczyło moją relację z dziećmi
- U angielskiego zwycięzcy Złotej Piłki zdiagnozowano nowotwór
Fot. Newspix