Jak doskonale wiadomo Southampton i historia ze szpiegowaniem to jedna z bardziej negatywnych opowieści minionego sezonu. Tonda Eckert z pomocą stażystów podglądał kilkukrotnie rywali w treningu, co jest w Anglii zabronione. W tej sprawie wyszły na jaw nowe rzeczy. Według brytyjskich mediów, Niemiec bardzo naciskał młodych pracowników na pomoc w tej materii, choć sami zainteresowani czuli, że to moralnie niewłaściwe postępowanie.
Southampton podglądało rywali przed meczami. Angażowano w to praktykantów
Młodzi członkowie sztabu przekazali niezależnej komisji dyscyplinarnej szczegóły dotyczące tematu szpiegowania rywali. Jeden z nich, Will Salt, obawiał się utraty pracy w przypadku braku wykonywania poleceń, które finalnie doprowadziły do wielkiego skandalu. Trener (nie takich znowu) Świętych wywierał presję celem podglądania treningów przeciwników.
To działanie doprowadziło do naruszenia zasad English Football League. Jak się okazuje, Tonda Eckert nie tylko podglądał przeciwników z pomocą swoich ludzi, ale też wywierał na nich ogromną presję, aby wykonano zadanie. Proces ten był dla praktykantów bardzo stresujący i uważali to działanie za moralnie złe.
Southampton zostało wykluczone z finału baraży o Premier League, a także ukarane czterema ujemnymi punktami w Championship w sezonie 2026/27 za przyznanie się do szpiegowania wielu swoich rywali. Nowe fakty w sprawie potwierdzają skalę szpiegostwa.
Shock WhatsApp messages reveals how Southampton Spygate drama unfolded | @JackRosser_ https://t.co/IZqnq5wRYq
— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) June 1, 2026
Wspomniany już Salt stwierdził: – Tak naprawdę nie miałem wyboru i nie dano mi możliwości powiedzenia „nie”. Robiłem, co mi kazano, byłem stażystą.
Pierwszy przypadek szpiegostwa, do którego przyznało się Southampton to grudniowy incydent w związku z meczem z Oxford United. Trener Tonda Eckert był zachwycony materiałem przed meczem z drużyną Michała Helika i Przemysława Płachety. Gdy Salt miał obejrzeć trening Ipswich, powiedziano mu, że „szef upiera się, że ktoś musi wybrać się tam i to zobaczyć”.
Według The Sun oraz BBC, Eckert nie był zadowolony z materiału filmowego, który przesłał mu stażysta przed meczem z Middlesbrough. Chciał też, aby młody pracownik pojechał szpiegować dzień wcześniej. W całą sprawę zaangażowany był nie tylko Niemiec, ale także starsi analitycy.
Dyrektor generalny Phil Parsons okłamał z kolei EFL, twierdząc, że nikt z pracowników wyższego szczebla w klubie nie zlecił misji szpiegowskiej. Wiele tygodni temu Parsons stwierdził, że nie wykonano żadnego nagrania i nie są to polecenia od wysoko postawionych członków klubu – teraz wiemy, że była to czysta fikcja.
Konsternacja przed barażem przeciwko Middlesbrough. To wtedy wpadł stażysta
Eckert i personel klubu nie byli zgodni, czy powinni śledzić rywala z barażu półfinałowego Premier League, tzn. Middlesbrough. Stażysta został jednak złapany 7 maja. Według dowodów Niemiec był sfrustrowany takim stanem rzeczy oraz samym faktem, że Salt nie przybył we wtorek na miejsce przed środową sesją treningową. Byłemu asystentowi trenera w Genoi nie spodobała się też jakość nagrań.
Salt na miejscu szybko zmienił garderobę, a także usunął profil z branżowego portalu, aby utrudnić ewentualną identyfikację. Do tego stopnia zaangażowano się w sprawę, że media team miał usuwać zdjęcia Eckerta z nagrodą dla trenera miesiąca, bowiem Salt był na niektórych obrazkach w tle.
“It breaks my heart.” 💔
Kim Hellberg gives an emotional post-match press conference after Middlesbrough’s play-off semi-final defeat to Southampton. pic.twitter.com/Jniyj7g98W
— Sky Sports Football (@SkyFootball) May 13, 2026
Podsumowując – Southampton przyznało się do szpiegowania rywali przed trzema spotkaniami w sezonie. Poza wspomnianym Oxford United i Middlesbrough, doszło także do śledzenia treningów w przypadku meczu 45. kolejki Championship z Ipswich Town.
Pod kątem śledzenia Boro, Niemca interesowało przede wszystkim czy w treningu jest obecna gwiazda drużyny Hayden Hackney. Dużo było bowiem rozbieżnych informacji w jego temacie. O Świętych po bezpośrednim meczu wypowiedział się też trener Boro – Kim Hellberg. Szwed przyznał, że porażka po takim meczu łamie mu serce (już wtedy mówiło się o zarzutach szpiegostwa). Dodatkowo był mocno zawiedziony postawą ekipy rywali.
Eckert dostanie drugą szansę – właściciel wierzy w jego talent
Właściciel klubu Dragan Solak oświadczył, że sankcje wobec klubu nie są proporcjonalne do tego, co się wydarzyło.
– Popełniliśmy błąd, to nie do przyjęcia, ale Eckert to niesamowicie utalentowany trener i jestem pewien, że wyciągnie wnioski ze swoich błędów. My go poprzemy, nawet jeśli grozi mu dyskwalifikacja. Jeśli do niej dojdzie, pozostanie na stanowisku. Zasługuje na drugą szansę.
A message from our Chairman, Dragan Šolak. pic.twitter.com/7qbgXEier7
— Southampton FC (@SouthamptonFC) June 2, 2026
Tonda Eckert zostaje więc na stanowisku trenera Southampton. Niemiec także zabrał głos po sezonie.
– Jestem młodym trenerem i popełniłem błędy, za które biorę pełną odpowiedzialność. Dziękuję zarządowi za wsparcie w tym trudnym okresie. Wszystko, co powiedziałem, mówię bez scenariusza i bez przygotowanego oświadczenia. Mówię szczerze i z serca, mając nadzieję, że zrozumiecie kontekst ostatnich wydarzeń. Mam nadzieję, że z czasem będzie można to zrozumieć i wybaczyć. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy – powiedział przed kamerami Eckert w ośmiominutowym wystąpieniu przed kamerą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix