Lindsey Vonn przeszła kolejną operację kolana

Marcin Ziółkowski

20 lutego 2026, 17:27 • 2 min czytania 0

Reklama
Lindsey Vonn przeszła kolejną operację kolana

Jej walka o uczestnictwo w kolejnych igrzyskach olimpijskich, a zwłaszcza pogoń za złotym medalem w zjeździe – była jednym z najgłośniejszych tematów najważniejszej imprezy czterolecia. Skończyło się na smutno, bo upadkiem i uszkodzeniem kolana. Lindsey Vonn potwierdziła, że jest już po trzeciej operacji.

Reklama

Vonn po trzecim zabiegu w ciągu dwóch tygodni

Ostatni czas dla legendarnej narciarki to istny rollercoaster emocji. W sezonie 2025/26 Amerykanka wróciła do rywalizacji po sześcioletniej przerwie. W chwili rozpoczęcia igrzysk – prowadziła w klasyfikacji zjazdu w alpejskim Pucharze Świata. Celowała w złoto igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina. Nic z tego, czeka ją żmudny powrót do zdrowia.

Amerykanka podzieliła się na temat swojej sytuacji nowymi wiadomościami.

– Krótka aktualizacja… Moja ostatnia operacja przebiegła dobrze. Zajęła nieco ponad sześć godzin. Dochodzę do siebie po operacji, ale ból jest trudny do zniesienia.

Reklama

– Robię powolne postępy, ale mam nadzieję, że wkrótce wyjdę ze szpitala. Dziękuję wszystkim za wsparcie – napisała na platformie X Vonn.

W krótkim czasie od upadku – Vonn przeszła już dwie operacje. Miały one miejsce w szpitalu w Treviso. Pierwsza dotyczyła złamania lewej nogi. W drugiej brał udział zespół ortopedów i chirurgów plastycznych. Asystował im osobisty lekarz Vonn, według agencji Reuters.

Okoliczności wypadku Vonn

8 lutego na trasie olimpijskiego zjazdu zaliczyła bardzo groźnie wyglądający upadek. Amerykanka przez długi czas nie podnosiła się z ziemi. Kibice zamarli, bowiem chodziło o żywą legendę sportu.

Reklama

Na igrzyskach rozgrywanych we Włoszech, Vonn chciała dołożyć do kolekcji kolejny złoty medal. Podjęła się tego mimo kontuzji, której doznała na kilka dni przez igrzyskami, w Crans-Montanie.

Choć chciała powalczyć o medal z najcenniejszego kruszcu, mierzyła się z zerwanym więzadłem krzyżowym. Przejechała dwa treningi i nie zmieniła zdania – było to w jej opinii zadanie wykonalne.

Reklama

Niestety, po dotknięciu chorągiewki przewróciła się na stok i uszkodziła kolano. Zawody przerwano na kilkanaście minut. Bardzo możliwe, że dla 41-latki były to ostatnie zawody w karierze.

CZYTAJ WIĘCEJ O IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
2
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”
MLS

Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Maciej Bartkowiak
2
Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Igrzyska Olimpijskie

Reklama