Gdy opuszczał Włochy, był jednym z najlepszych bramkarzy w lidze, choć grał dla drużyny dołu tabeli. Ostatnie dwa sezony to dla niego i Tottenhamu głównie czas męki. To swego rodzaju powrót do znanych sobie realiów dla Guglielmo Vicario, bowiem w topowym klubie dotychczas nigdy nie grał. Według medialnych doniesień włoski bramkarz chciałby opuścić Londyn i powrócić do ojczyzny. I to do bardzo mocnej ekipy.
Vicario chce wrócić do Włoch
Gdy latem 2023 roku zamieniał Toskanię na Londyn, wielu było zaskoczonych. Choć Guglielmo Vicario brylował w Serie A w barwach Empoli, mało kto spodziewał się, że zgłosi się po niego klub z czołówki Premier League.
Spurs za 20 milionów euro dokonali świetnego zakupu, ale jeśli spojrzeć choćby na procent obronionych strzałów na przestrzeni trzech sezonów w Londynie, nie zachwyca. Choć Włoch wygrał w Tottenhamie Ligę Europy, na poziomie Premier League jego skuteczność interwencji stale kręci się w okolicach 64% na przestrzeni angielskiego etapu kariery. To mało.
Włoch w żadnym z sezonów nie był w czołówce pod kątem skutecznych interwencji. Ba, nawet pod koniec zestawienia w każdym z przypadków. Trzeba też przyznać, że obrona londyńskiego zespołu od półtora roku mocno przecieka. Tottenham stał się zespołem… walczącym o utrzymanie. Ma tylko punkt przewagi nad czerwoną strefą.
Guglielmo #Vicario would like to leave #Tottenham at the end of season; because he dreams to return to Italy. #Inter are interested in him and have already met his agent. Vicario has given his availability to Inter, which are ready to open talks with #THFC to try to reach a deal https://t.co/nwOfyElebN
— Nicolò Schira (@NicoSchira) March 5, 2026
Choć już w grudniu Pasquale Guarro informował, że Vicario chciałby wrócić do Włoch, to Nicolo Schira potwierdza te doniesienia i dodatkowo sugeruje, że ojczyzna jest dla piłkarza priorytetem pod kątem letniego mercato. Zakusy na niego czyni Inter, a bramkarz dał zielone światło na potencjalny transfer.
Dwukrotny finalista Ligi Mistrzów z ostatnich trzech lat szykuje się na roszadę na pozycji bramkarza. Na razie broni tam doświadczony Yann Sommer, ale w grudniu skończy on 38 lat. Doszło już do wstępnych rozmów na linii klub – otoczenie piłkarza. Vicario miałby wtedy doskonałą szansę na ustabilizowanie swojej pozycji jako włoskiego numeru 2 w kadrze narodowej. Wygryzienie Gianluigiego Donnarummy w sportowej rywalizacji to dla jego konkurentów sfera marzeń.
Jak wyglądają realia w Interze pod kątem bramki?
Choć Inter jest zdecydowanym liderem Serie A i ma 10 punktów przewagi nad Milanem, a jego gra jest imponująca, to są pewne braki. Jednym z nich jest pozycja bramkarza. Yann Sommer co prawda ma najwięcej czystych kont w lidze, ale notuje sportowy zjazd. Nie jest już gwarantem spokoju między słupkami.
— Lega Serie A (@SerieA) March 2, 2026
Jego zmiennik, Josep Martinez, jest pewnym punktem, gdy już otrzyma szansę, ale właśnie – Hiszpan nie dostaje ich stosunkowo wiele, choć liczby mówią co innego. To o tyle dziwne, że nie popełnia on błędów.
Jednokrotny reprezentant Hiszpanii przez nieco ponad półtora roku w Mediolanie zagrał co prawda 16 spotkań, ale ponad połowę z nich jedynie w meczach pucharowych. Głównie Coppa Italia (siedem z nich), ale ma też na koncie po jednym występie w Superpucharze Włoch i Lidze Mistrzów. Serie A to z kolei w tym czasie pięć szans. Hiszpan ma umowę do 2029 roku i trudno wyobrazić sobie, aby Inter się go pozbył, ale i też trudno, by postawił na niego jako „jedynkę”.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Kapitan klubu Premier League. „Zawsze w siebie wątpiłem”
- Trener Brighton narzeka na styl gry Arsenalu
- Matty Cash z urazem
Fot. Newspix