Van Persie junior ze świetną zmianą. Piękne gole dały nadzieję

Marcin Ziółkowski

18 stycznia 2026, 20:57 • 3 min czytania 3

Van Persie junior ze świetną zmianą. Piękne gole dały nadzieję

Shaqueel van Persie jest na początku piłkarskiej drogi, a już zapisał się w pamięci kibiców Feyenoordu. W derbach Rotterdamu dość nieoczekiwanie i błyskawicznie przywrócił kibicom na De Kuip nadzieję. Na koniec nie udało się wygrać w prestiżowym meczu, ale fani mogli pocieszyć się występem nastoletniego syna trenera. Jakby tego było mało – to nie był zwykły dublet, bo jego gole były wyjątkowej urody.

Reklama

Van Persie z pierwszym golem w seniorach, a potem z kolejnym!

Gdy Shaqueel był dzieciakiem, to przebywał na testach w obydwu klubach z Manchesteru i wziął udział z ojcem w reklamie BT Sports. Po latach, zaczynając swoją karierę seniorską… próbował z całych sił, aby jego rodzic, trener Feyenoordu, nie musiał obawiać się o posadę. To właśnie tutaj Robin van Persie wypłynął na szerokie wody. O tym samym marzy Shaqueel.

Jeśli chodzi o Robina, to został postawiony pod ścianą i ma czas do końca sezonu, aby pokazać, że nie jest przypadkowym trenerem. Syn bardzo mu pomógł w derbowym meczu ze Spartą Rotterdam. Van Persie junior wszedł na boisko w 63. minucie i zaprezentował się dość okazale.

Reklama

Jeszcze w 86. minucie Sparta prowadziła na De Kuip 3:1. Blisko 50-tysięczna widownia chwilę później mogła zobaczyć pierwszy popis umiejętności Shaqueela. W polu karnym wykończył on akcję po strzale piętą.

Minęła minuta, a nastolatek po dośrodkowaniu Luciano Valente uderzył z przewrotki i doprowadził do wyrównania. Niestety dla kibiców gospodarzy – w 94. minucie Joshua Kitolano po akcji z kontry wygrał mecz dla Sparty i Feye musiało obejść się smakiem. Strata do PSV w tabeli wynosi już 16 punktów (!).

Ojciec pracuje razem z synem

Mało kto może o sobie powiedzieć, że wprowadził swojego syna do piłki seniorskiej. Na myśl rzuca się oczywisty przykład z rodziną Ancelottich – to jednak syn będący trenerem, a nie zawodnikiem. Taka sytuacja była też w FC Porto z Sergio Conceicao i Francisco Conceicao oraz w Atletico Madryt z Diego Simeone i Giuliano Simeone. Syn „Cholo” ogrywał się jednak też sporo na wypożyczeniach, a teraz stanowi o sile pierwszej drużyny, grając w podstawowym składzie.

Robin van Persie znajduje się w dużym kryzysie, a jego syn może mu pomóc się z niego wydostać. Shaqueel van Persie zadebiutował w Feyenoordzie dopiero 29 listopada w starciu Ligi Mistrzów z Celtikiem. To ofensywny i przebojowy piłkarz, który ma 19 lat.

W ostatnim czasie trudno czytać pozytywne recenzje na temat van Persiego. Odpadł on w Pucharze Holandii na wczesnym etapie rozgrywek, a w lidze ma już 16 punktów straty do prowadzącego PSV Eindhoven. Mówi się, że jeśli Feyenoord będzie poza najlepszą dwójką na koniec sezonu, legendarny napastnik Arsenalu i Manchesteru United straci pracę. I coraz mocniej się na to zanosi.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama