Przyszłość Roberta Lewandowskiego w reprezentacji Polski stoi pod znakiem zapytania. Choć żadne decyzje jeszcze nie zostały podjęte, nie można wykluczyć, że mecz ze Szwecją w finale baraży był ostatnim występem Lewego w narodowych barwach. Głos w sprawie losów 37-letniego napastnika w kadrze zabrał Jan Urban.
Co dalej z Lewandowskim w reprezentacji Polski? Odpowiedź brzmi – nie wiadomo. Sam zainteresowany już wcześniej dawał sygnały, że po tegorocznych mistrzostwach świata zakończy karierę w drużynie narodowej. Ten wymarzony scenariusz pokrzyżowała mu jednak porażka ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial.
Tuż po spotkaniu Lewy opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie opatrzone wymownym (pożegnalnym?) podkładem muzycznym. Utwór pt. „Time to say goodbye” w wykonaniu Andrei Bocelliego mówi w tym kontekście sam za siebie. Potem w pomeczowym wywiadzie przed kamerami TVP Sport Lewy łagodził pierwotny przekaz, choć nie przerwał definitywnie spekulacji.
– Muszę przemyśleć parę rzeczy. Żadnych deklaracji nie jestem w stanie złożyć. Wrócę do klubu, mam w tym sezonie trochę meczów do rozegrania. Będę musiał sam odpowiedzieć na znaki zapytania, które się pojawiają w głowie – stwierdził niejednoznacznie.
Jan Urban, zapytany na pomeczowej konferencji prasowej o przyszłość Lewandowskiego w kadrze, nie chciał zabierać głosu. – To nie jest dobry moment, aby rozmawiać o przyszłości Roberta. Będziemy chcieli poznać jego opinię, ale nie teraz – uciął krótko.
Reprezentacja Polski. Co dalej z przyszłością Lewandowskiego? Urban: „Nie będę go namawiał”
Teraz, gdy pierwsze emocje już opadły, selekcjoner postanowił udzielić szerzej wypowiedzi. W wywiadzie dla TVP Sport Urban przyznał, że daje czas Lewandowskiemu do spokojnego namysłu, co dalej.
– Nie sądzę, że Robert podjął decyzję. Rozmawiałem z nim na ten temat i nie ma powodów, aby się spieszył z decyzją. Nie mam nic przeciwko temu, aby Robert wziął czas na przemyślenia. Ma na głowie mnóstwo rzeczy, bo musi też zadecydować, gdzie będzie grał. To bardzo ważne decyzje. Jako trener reprezentacji mogę powiedzieć jedno: Robert jest w takiej dyspozycji sportowej, że tej reprezentacji na pewno się przyda. Jemu nie trzeba podpowiadać, kiedy ma skończyć – powiedział.
Podkreślił też, że nie zamierza przekonywać Lewandowskiego do kontynuowania gry w kadrze za wszelką cenę.
– Nie będę go namawiał. Robert wie, że drzwi do reprezentacji ma otwarte, a decyzja należy do niego. Nie mogę go namawiać. To zawodnik, który stworzył niesamowitą historię. Robert wypracował taki status, że możemy wszyscy poczekać na jego decyzję. To bardzo wartościowy gracz dla naszej reprezentacji. O dobrych napastników nie jest łatwo – dodał.
Jednocześnie Urban przyznał, że już rozważa scenariusz, w którym Lewandowskiego zabraknie w trakcie jesiennych potyczek w Lidze Narodów i kolejnym cyklu eliminacyjnym przed Euro 2028.
– Biorę pod uwagę, że w meczach Ligi Narodów będziemy musieli radzić sobie bez Roberta. Jeżeli tak postanowi, to uszanujemy tę decyzję. Zrobimy wielkie pożegnanie, bo będzie odchodzić wielka legenda reprezentacji Polski. Liczby Roberta są wielkie i historyczne – podsumował.
Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak czekać na rozwój wydarzeń. Niezależnie od tego, jaką decyzję ostatecznie podejmie napastnik Barcelony, to nieuchronnie zbliżamy się do końca pewnej epoki. Lewandowski z orzełkiem na piersi występuje nieprzerwanie od 2008 roku, kiedy to zadebiutował za kadencji śp. Leo Beenhakkera. Jest rekordzistą pod względem liczby występów (165) i goli (89) w reprezentacji Polski. Z kadrą zagrał na sześciu wielkich turniejach: Euro 2012, 2016, 2020 i 2024 oraz mistrzostwach świata 2018 i 2022.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Janczyk ze Szwecji: Nie wińmy sędziego. Polska sama pomogła sobie przegrać
- Tak wyglądał świat, kiedy nie było nas ostatnio na wielkim turnieju
- TVP podała wyniki oglądalności meczu Polaków. Znaczny spadek!
Fot. Newspix