Ukraińskie kluby oskarżają Raków. „Mówili, że Putin ma rację”

Maciej Piętak

30 stycznia 2026, 12:01 • 3 min czytania 10

Ukraińskie kluby oskarżają Raków. „Mówili, że Putin ma rację”

Młodzieżowy turniej „Live Adventure Future Stars”, który odbył się w Zabrzu pod koniec stycznia, miał być piłkarskim świętem dla młodzieży z całej Europy. Emocje sportowe zeszły jednak na drugi plan w obliczu skandalu. Jak podaje WP Sportowe Fakty, dwa ukraińskie kluby oskarżyły Raków Częstochowa o ksenofobiczne i polityczne zdania.

Reklama

„Putin ma rację”. Skandal w Zabrzu

Według relacji przedstawicieli ukraińskich zespołów – Ruchu Lwów oraz LNZ Czerkasy – zawodnicy oraz członkowie sztabu Rakowa mieli głosić polityczne hasła, nawiązując do trwającej wojny za naszą wschodnią granicą. Wasyl Kajuk, dyrektor generalny LNZ Czerkasy, oraz Wołodymyr Bezubiak, dyrektor akademii Ruchu Lwów, przytoczyli kilka cytatów w rozmowie z WP Sportowe Fakty. W kierunku młodych ukraińskich piłkarzy miały padać takie hasła jak: „Putin ma rację”, „Putin wygrywa wojnę” czy „jedźcie szukać rakiet u siebie”.

Ukraińska strona uważa, że to skandaliczne zachowanie, szczególnie w obliczu tragedii, z jaką mierzą się młodzi piłkarze. W Ruchu i LNZ gra wielu chłopców, których ojcowie walczą na froncie. Jeden z zawodników stracił na wojnie rodzica.

Reklama

Działacze z Ukrainy zaznaczają, że choć rozumieją boiskowe emocje, nawiązywanie do zbrodni wojennych i wychwalanie agresora przekracza wszelkie granice. Domagają się oficjalnych przeprosin, zwłaszcza od trenera bramkarzy Rakowa, który rzekomo również brał w tym udział i miał krzyczeć: „Spier**ać na Ukrainę”. Zapowiedziano również zgłoszenie sprawy do Ukraińskiego i Polskiego ZPN.

Raków zaprzecza

Klub z Częstochowy oczywiście zaprzeczył tym doniesieniom, nazywając je „szkalowaniem”. W oficjalnym oświadczeniu Raków przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń. Według polskiej strony, to ukraińscy piłkarze byli „tymi złymi”. Mieli grać brutalnie, co mają potwierdzać czerwone kartki pokazane zawodnikom z Lwowa i Czerkas.

Ponadto Raków twierdzi, że sztab i zawodnicy byli notorycznie obrażani i prowokowani. Również gracze częstochowskiej drużyny mieli być uderzani w twarz. Ponadto, jak dowiedziało się WP Sportowe Fakty, członkowie sztabów szkoleniowych ukraińskich drużyn mieli pokazywać środkowe palce oraz podkładać nogi piłkarzowi, który cieszył się ze zdobytej bramki.

Rzecznik Medalików, Damian Markowski, zapewnił, że z ust piłkarzy nie padły słowa popierające Putina. Klub zapewnia, że solidaryzuje się z Ukrainą, ale nie zgadza się na bezpodstawne oskarżenia, które mają przykryć niesportową postawę rywali.

Również swoje trzy grosze dołożyli organizatorzy turnieju, którzy potwierdzili, że podczas meczów dochodziło do awantur i przepychanek. Dawid Kowalski z Live Adventure przyznał, że otrzymał nagrania brutalnych fauli ukraińskich zawodników. Zaznaczył też, że nic nie usprawiedliwia ewentualnych zdań o wojnie podczas meczu.

Obecnie organizatorzy analizują sytuację i prowadzą rozmowy z sędziami, by dokładnie ustalić, co działo się na turnieju w Zabrzu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

10 komentarzy

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Nasze kluby na sparingpartnerów biorą rywali poniżej swojej wagi

AbsurDB
5
Nasze kluby na sparingpartnerów biorą rywali poniżej swojej wagi
Reklama
Reklama