Ojrzyński: Pierwsza połowa kompletnie nam nie wyszła

Aleksander Rachwał

15 marca 2026, 23:29 • 2 min czytania 0

Reklama
Ojrzyński: Pierwsza połowa kompletnie nam nie wyszła

Leszek Ojrzyński podsumował spotkanie na szczycie Ekstraklasy pomiędzy Zagłębiem Lubin a Lechem Poznań. Szkoleniowiec lidera ligi przyznał, że pierwsza część meczu nie była udana w wykonaniu jego drużyny, ale pochwalił swoich zawodników za drugą.

Gratulacje dla Lecha za wygraną. My mieliśmy co innego w planach. Pierwsza połowa kompletnie nam nie wyszła. Druga była inna. W pierwszej mieliśmy w polu karnym cztery kontakty. W drugiej 31, a Lech sześć. Różnica była taka, że Lech w pierwszej połowie strzelił bramkę, a my zakończyliśmy mecz bez konkretu, która dałaby nam przynajmniej jeden punkt. Za drugą połowę muszę pochwalić naszych chłopaków, bo to było ciśnięcie. To dla nas lekcja poglądowa – mówił trener na pomeczowej konferencji prasowej.

Trener Zagłębia po porażce z Lechem: Musieliśmy skorygować pewne rzeczy w przerwie

Lech wyciągnął wnioski po ostatnich wyjeździe, gdy postawił na innych zawodników. Teraz wystawił najmocniejszy skład. Wiemy, że mogą robić bardzo dobre zmiany. Rywal stworzył kilka sytuacji w drugiej połowie, gdy się otworzyliśmy, bo poszliśmy va banque i zostawaliśmy z jednym stoperem. Szkoda, że nic nie wpadło, ale graliśmy z bardzo dobrą drużyną, która dopilnowała wynik z pierwszej połowy. Musimy to zaakceptować – stwierdził szkoleniowiec.

Tym, co martwi trenera Zagłębia jest sytuacja zdrowotna w zespole.

Reklama

Szkoda ofiar po naszej stronie, bo kilku zawodników może nam wypaść, a już przed meczem borykaliśmy się z absencjami. Nie był to nasz najmocniejszy skład, ale zawsze jest rywalizacja. Ci, którzy wyszli też byli gotowi. Musieliśmy też dokonać trzech zmian po pierwszej trzech zmian, skorygować pewne rzeczy, bo w pierwszej części meczu wyglądało to bez szału – podsumował Leszek Ojrzyński.

Po przegranej z Lechem Poznań Zagłębie Lubin utrzymało pozycję lidera Ekstraklasy. Miedziowi mają tyle samo punktów co Kolejorz, ale na ich korzyść działa bilans bramkowy.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa