„Gorące” przywitanie Manchesteru City przez fanów Liverpoolu

Adrian Mańko

11 października 2026, 18:57 • 3 min czytania 0

Reklama
„Gorące” przywitanie Manchesteru City przez fanów Liverpoolu

Piłkarze Manchesteru City mogli spodziewać się bardzo wrogiego przywitania w Liverpoolu. Ostatnio cała Anglia i pół Europy żyło wynikiem śledztwa wokół 115 zarzutów, które obciążają klub z Etihad Stadium. I faktycznie – „Obywatele” zostali głośno wygwizdani przez kibiców Liverpoolu podczas spotkania Premier League na Anfield. Wrogość dało się odczuć już również przed meczem.

Reklama

Gwizdy od rozgrzewki. Kibice nie odpuścili City

Szlagier na Anfield to pierwszy mecz City od czasu ogłoszenia werdyktu, według którego klub dopuścił się 115 czy tam 114 naruszeń zasad finansowych Premier League na przestrzeni dziewięciu sezonów (2009-2018). Decyzja zapadła po czteroletnim postępowaniu i wywołała duże emocje wśród kibiców rywali. Klub z błękitnej części Manchesteru odwołał się od tego i trochę to jeszcze potrwa, ale rywale nie będą czekać na wbijanie szpilek.

Fani Liverpoolu nie zamierzali ukrywać swojego niezadowolenia i dezaprobaty wobec rywali, z którymi przecież przez wiele lat toczyli boje na ostrzu noża o tytuły. Piłkarze City zostali wygwizdani już podczas przedmeczowej rozgrzewki, a po rozpoczęciu spotkania reakcje trybun jeszcze się nasiliły. Każde zagranie zawodników gości (zwłaszcza przez pierwszy kwadrans) spotykało się z kolejnymi gwizdami. Na boisku i trybunach faktycznie „wrzało”.

Potem temperatura spotkania mocno siadła. Do przerwy kibice na Anfield goli nie obejrzeli.

„Cheats” na koszulkach i flagach

Atmosfera była napięta również przed stadionem. Sprzedawcy oferowali kibicom koszulki i flagi inspirowane zespołem Oasis, na których widniało słowo „cheats”, czyli „oszuści”.

Reklama

Reklama

Trochę pozmieniali też słowa najpopularniejszych piosenek kapeli z Manchesteru… zamiast „and after all you’re my wonderwall” „you robbed us all”, co zamiast bycia tzw. wybawieniem oznacza – okradliście nas wszystkich.

Także na trybunach pojawiły się transparenty wymierzone w Manchester City i nawiązujące do werdyktu w sprawie naruszeń finansowych.

Reklama

Władze klubu z Anfield musiały zadbać o to, by autokar z drużyną rywala dotarł na stadion okrężną trasą, omijając wściekły tłum zgromadzony przy Anfield. Nie ostudziło to emocji wśród fanów The Reds.

Zresztą, piłkarze Man City muszą się liczyć z podobnymi sytuacjami co tydzień, bowiem niemal wszyscy w Anglii oczekują srogiej kary wobec – ich zdaniem – największych oszustów w dziejach Premier League. Można się tylko domyślać, że podobne „przywitania”, szydercze transparenty, szaliki staną się normą.

Reklama

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama