Created with Sketch.

Weszło
06.03.2018

Weszło na stopa #25: Argentyna, gdzie futbol jest największą religią

Do Ameryki Południowej jechałem oglądać piłkę nożną. Zmęczony tym, co w Europie nazywamy „modern football”, naprawdę szczerze chciałem doświadczyć jaka rzeczywiście jest pasja Brazylijczyków, Argentyńczyków czy Kolumbijczyków. Było wspaniale. Mecz za meczem. Czułem się jak w raju, szczególnie gdy trafiłem do Argentyny. A Buenos Aires? Piątek, meczyk. Sobota? Również Primera Division. Niedziela? Coś na dokładkę. […]
06.03.2018
Weszło
20.02.2018

Weszło na stopa #24. Napadli mnie w 15 osób! Żyję! JA ŻYJĘ!

Jestem w Ameryce Południowej już pół roku. Przez ten czas przejechałem kilkanaście tysięcy kilometrów, mieszkałem w faweli w jednym z najniebezpieczniejszych miast świata San Salvadorze. Zjechałem Kolumbię, gdzie odwiedziłem naprawdę patologiczne dzielnice. Generalnie miałem się dobrze i praktycznie nie odczuwałem strachu. Do czasu… Wszystko wydarzyło się na godzinę przed meczem, dzisiaj już to wiem, dwóch […]
20.02.2018
Weszło
07.02.2018

Weszło na stopa #23. Najpierw napad, a potem dom i pierwszy klub Messiego

Argentyna uśpiła moją czujność. Wszystkie miejscowości, zarówno te większe jak i mniejsze, odwiedzane przeze mnie na wschodzie witały mnie z ogromną życzliwością. Sprawdzały się też przepowiednie większości obieżyświatów, że to właśnie Argentyńczycy najbardziej kochają podróżować i pomagać podróżnikom. Bezpieczeństwo? Czułem się wyjątkowo spokojnie. Gaz pieprzowy czy pałka teleskopowa, nawet nie wiem kiedy, wylądowały gdzieś na […]
07.02.2018
Weszło
28.01.2018

Weszło na stopa #22 – Idziesz ulicą w Argentynie i mija cię rowerzysta. Nazywa się Rafał Majka…

Nic w życiu nie dzieje się przypadkiem, jestem tego pewny. Jedni wierzą, że nasz los wypisany jest w gwiazdach, drudzy wspominają o przeznaczeniu, dla trzecich jest to zwykły przypadek, a ja jestem praktykującym katolikiem. Niezależnie od tego w co wierzycie posłuchajcie pewnej historii. Wszystko zaczęło się 6 sierpnia 2016 roku w Rio de Janeiro. To […]
28.01.2018
Weszło
26.01.2018

Weszło na stopa #21 – Dakar dał mi w dupę, ale tym kopem wsadził mnie na wyższy level życia

Argentyna przywitała mnie Dakarem, ale również – co cieszyło i cieszy do tej pory jeszcze bardziej – wakacjami. Styczeń w kraju Messiego to okres urlopowy, a tym samym nie brakuje tu również pięknej pogody. – Tej Argentyny autostopem to ci współczuję – wspominał jeszcze w Peru jeden z dziennikarzy TVP. – Dlaczego? – Gorąco tam jak diabli. […]
26.01.2018
Weszło
21.01.2018

Weszło na stopa #20 – o tym, jak zostałem kierowcą rajdu i kazano mi pobłogosławić niemowlę

Było zimno. Dakar wkroczył w tereny wysokogórskie – od 2500 do nawet 4000 m.n.p.m. Wszyscy dookoła narzekali na ból głowy. Ja aklimatyzację w takich warunkach mam już za sobą. Pół roku jeżdżenia stopem po tej części świata, chodzenie po górach w Kolumbii czy przejechanie przez położonego również w Andach Ekwador sprawiło, że problemu z akceptacją […]
21.01.2018
Weszło
14.01.2018

Weszło na stopa #19 – noc na pustyni i autostop z dziennikarzami

„Dakar to życie w pigułce”. Tak od swojego pierwszego rajdu mówi Rafał Sonik. A życie, jak to życie, lubi być nieprzewidywalne. Podobnie jest z planami. Koleżanka pracująca w radiu powiedziała mi kiedyś, że w rozgłośni mają takie powiedzenie: gdy coś planujesz, aniołki w niebie srają ze śmiechu. Ten dakarowski plan zaskakuje mnie każdego dnia, ale […]
14.01.2018
Weszło
10.01.2018

Weszło na stopa #18 – o tym, jak kopnąłem w tyłek Rafała Sonika

Na starcie w Limie pojawiłem się lekko spóźniony. Korki w tym mieście naprawdę potrafią dać popalić, a na moje nieszczęście ostatnie nocki przed rajdem spałem maksymalnie po pięć godzin. Nienajlepszy początek, zważywszy na to, że stanąłem na starcie najtrudniejszego rajdu świata, który w dodatku mam przejechać autostopem. „Kurwa!” – zacząłem dzień jak na Polaka przystało gdy […]
10.01.2018
Weszło
09.01.2018

Weszło na stopa #17 – stary, to jest sport dla milionerów!

Choć Dakar rozpoczął się w sobotę, tak naprawdę wszyscy i wszystko przygotowane do startu było już kilka dni wcześniej. Zawodnicy czekali jeszcze na odbiór sprzętu, ale mentalnie byli już na pustyni. W Limie natomiast wyczuwało się podniecenie startem imprezy, mieszkańcy walili do miasteczka Dakaru, a organizatorzy robili co mogli, by wkręcić w rajd jak najwięcej Peruwiańczyków. Bo […]
09.01.2018
Weszło
07.01.2018

Weszło na stopa #16 – czas na wyzwanie. Przejechać Rajd Dakar 2018 na stopa!

14 odwiedzonych krajów, 142 dni w podróży, ponad 12 000 kilometrów przejechanych autostopem, jeszcze więcej zrobione samolotem. Setki przygód, dwie napaści w Kolumbii i Peru, bliskie spotkanie z jadowitym pająkiem. Wszystko to po to, by 6, stycznia dojechać do Limy, zobaczyć start Rajdu Dakar z bliska i krzyknąć: VAMOS KURWA! Nie kocham samochodów, od dzieciaka uganiałem się za […]
07.01.2018
Weszło
30.12.2017

Weszło na stopa #15 – Peru, czyli kraj, który zwariował na punkcie mundialu

W Peru jestem już od trzech tygodni. Nie jest to czas, który pozwala poznać kulturę i obyczaje miejscowych, ale wystarcza do tego, by stwierdzić jedno. Ten kraj oszalał! Na punkcie futbolu oczywiście. O mundialu mówi każdy i wszędzie. I ci, którzy pamiętają ostatni udział w nim i ci, którzy 36 lat temu nie byli jeszcze […]
30.12.2017
Weszło
24.12.2017

Weszło na stopa #14 – „Podaj Piłkę Dzieciom” i interesy Stana w sercu amazońskiej puszczy

Był rok, no dobrze… powiedzmy, że był XX wiek, tak łatwiej. Do Iquitos, największego miasta na świecie, do którego nie prowadzi żadna droga lądowa, położonego u źródła najpotężniejszej rzeki świata – Amazonki, dotarł Kanadyjczyk polskiego pochodzenia – Stan. Nie „Stan” Stanowski, a Stan Tyminski. Dziś będzie trochę o nim i trochę o wielkiej radości z […]
24.12.2017
Weszło
21.12.2017

Weszło na stopa #13 – Ekwador, tamtejsza Barcelona i rodzina autostopowiczów z Czech

Ekwador znaczy równik. Ekwador nie jest jednak krajem równym. Oj, nie… To najbardziej górzyste miejsce, jakie kiedykolwiek odwiedziłem. A skoro tak, to należało sprawdzić, czy tak samo jest z boiskami, może odwzorowują murawy ze świętokrzyskiej A-klasy. Tutaj nie dotarły jeszcze nawet Kartofliska. Dziś odkrywamy sekrety Quito – stolicy Ekwadoru. Miasto położone jest na równiku. Nie […]
21.12.2017
Weszło
12.12.2017

Weszło na stopa #12 – Zmierzyłem gnoja wzrokiem i oczom nie wierzyłem. Wałęsak Brazylijski!

Jak pisałem w poprzednim blogu, Kolumbia nie przywitała mnie najlepiej. Bo jeśli usiłują cię okraść pod kościołem, to trudno spodziewać się, że pobyt będzie usłany różami. Ale w końcu wyjechałem z Polski po przygody! Opuściłem Bogotę i ruszyłem przed siebie, bez jakiegoś większego planu, na północ. Okazało się, że dalsza podróż będzie jeszcze równie niebezpieczna. Choć […]
12.12.2017
Weszło
03.12.2017

Weszło na stopa #11 – O tym, jak napadli mnie w Kolumbii i dlaczego chodzę po niej z gazem pieprzowym w ręku

Realizm magiczny jest tym, co wydarza się wówczas, gdy w realistyczny, opisany w każdym detalu świat wdziera się coś zbyt osobliwego, by dało się w to uwierzyć. Nie bez powodu realizm magiczny narodził się właśnie w Kolumbii. Nie będę przypisywał sobie tych słów, bo pewnie co najmniej połowa z was oglądała serial Narcos. Ja również. […]
03.12.2017
Weszło
19.11.2017

Weszło na stopa #10 – palisz blanta, gringo? Czyli o tym, jak wyglądają derby Medellin

Do Kolumbii wleciałem samolotem. Nie jestem idiotą, granica pomiędzy Panamą a Kolumbią to owiane złą sławą Darien. Gęsta dżungla, w której jezdnia urywa się kilkadziesiąt kilometrów przed granicą, i przede wszystkim – największe miejsce przerzutu kokainy z Kolumbii do Ameryki Środkowej. Stamtąd już prosta droga do Stanów. Przejść Darien się da, wiadomo. Ostatnio próbował jeden […]
19.11.2017