Quantcast
Created with Sketch.

Weszło
07.04.2021

Furiat, terrorysta, cudotwórca. Historia Olivera Kahna

Wydzierał się tak, że napastnicy bali się zbliżać do jego bramki, by przypadkiem nie ogłuchnąć. Obrońców swojego zespołu nie tylko w sposób obelżywy rugał za popełniane błędy, ale niekiedy szedł o krok dalej i sprzedawał im kopniaki w cztery litery albo ostrzegawcze ciosy w potylicę. Nie miał taryfy ulgowej dla rywali, nawet jeśli byli to […]
07.04.2021
Weszło
22.06.2018

Caballero nie pierwszy i nie ostatni. Największe błędy bramkarzy na MŚ

Willy Caballero popełnił fatalny błąd w czwartkowym meczu Argentyny z Chorwacją i długo będzie mu się go pamiętało. Zawsze jednak może się pocieszać, że na mistrzostwach świata jego koledzy po fachu zaliczali już gorsze i przede wszystkim kosztowniejsze wpadki. Caballero miał wszystko pod kontrolą, mógł zrobić z piłką cokolwiek, a wybrał zagranie górą nad rywalem, które jednak […]
22.06.2018
Weszło
05.09.2016

Oliver Kahn i siła nawyku. Gol strzelony… piąstkowaniem

Są bramkarze, którzy mają naturalny ciąg na bramkę. Barthez w sparingach u Alexa Fergusona grywał na dziewiątce, Hans-Jorg Butt seryjnie wykonywał jedenastki, Neuer ma w zasadzie duszę playmakera, o Chilavercie i Rogerio Cenim nie wspominając. Ale Oliver Kahn kojarzy nam się inaczej: bramkarz tradycyjny. Zapora nie do przejścia, ale raczej król własnej szesnastki. Nie dziwi więc, że […]
05.09.2016
Weszło
17.05.2016

Trudniej było wyprowadzić z równowagi byka na rodeo

Krzywe spojrzenie. Lekkie popchnięcie. Umiejętne zastawienie się. Przeklnięcie pod nosem. Wyprowadzić z równowagi mogło go zupełnie wszystko. Nieważne, czy zaatakował przeciwnika czy kolegę z drużyny – nadwyżki adrenaliny szybko musiały zostać wyrzucone. Gestem, który w swoim kierunku widział najczęściej, było pukanie się w czoło z zaleceniem „o, tu się jebnij”. Oliver Kahn. Świr. Kompletny świr. […]
17.05.2016
Weszło
15.06.2015

Najdobitniejszy przykład bramkarskiego świra. Urodziny Olivera Kahna.

Patrzcie na gościa ze zdjęcia. Wzrok szaleńca, uśmiech szaleńca. Bo Oli Kahn – tego jesteśmy pewni – nie był do końca normalny. Wydzierał się, pajacował, nacierał na przeciwników, ale zdarzało się obrywać również kumplom z drużyny. Kiedy jednak przychodziło co do czego, to nie zawodził. Najczęściej popisywał się fenomenalnym refleksem, a przeciwnikom samą obecnością odbierał pięćdziesiąt […]
15.06.2015
Pawełki
19.01.2015

“Bloody hell” po latach. Schmeichel i Kahn oglądają legendarny finał

19.01.2015