Iga Świątek walczy nie tylko o swój drugi w tym sezonie turniejowy triumf, ale też o zakwalifikowanie się do WTA Finals. Właśnie upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu, bowiem pokonała Ashlyn Krueger z USA i zameldowała się w ćwierćfinale turnieju w Wuhan. Tym samym zwiększyła też swoje szanse na grę w turnieju zamykającym sezon. Wciąż jednak bliżej tego jest Karolina Muchova.
Bajgla nie było, paluch owszem
Pierwszy set to popis Polki, która jedynego gema straciła przy stanie 5:0. Krueger wreszcie nie straciła podania i uchroniła się przed „bajglem”, ale ze swojej postawy na przestrzeni całego seta nie mogła być zadowolona – dość powiedzieć, że Amerykanka popełniła aż 19 niewymuszonych błędów. I co z tego, że trafiała pierwszym serwisem często, skoro zrobiła z tego raptem 38% punktów.
Kluczowe okazały się na pewno dwa pierwsze gemy, które Polka wygrywała na przewagi. Nawiasem mówiąc, pierwszy punkt w meczu padł łupem Krueger po podwójnym błędzie serwisowym Świątek. Na szczęście sześciokrotna mistrzyni Wielkich Szlemów szybko pozbierała się po niemrawym początku, a potem dominowała na korcie.
Jest forma! 💪 Iga Świątek w pierwszym secie oddała Ashlyn Krueger tylko jednego gema! 🔥
📺 Oglądaj: https://t.co/MddNhZfqoI https://t.co/ldViDO3OMs
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 15, 2026
Krueger marnowała break pointy, w końcu nie zmarnowała
Drugi set rozpoczął się inaczej. Krueger przypilnowała swojego podania i obejmowała prowadzenie 1:0 i 2:1. Mogła pluć sobie w brodę, że ani razu nie przełamała Świątek, bo droga do wygrania seta byłaby już utorowana. W obydwu gemach serwisowych Polka musiała bronić break pointów, łącznie aż czterech. Wybroniła wszystkie, utrzymała podanie, a następnie w piątym gemie sama przełamała rywalkę. Krueger wyraźnie nie trzymała nerwów na wodzy, a jej ofensywny, a momentami brawurowy styl gry sprzyjał popełnianiu sporej liczby błędów.
Przy ósmym break poincie w meczu Krueger w końcu przełamała serwis zawodniczki z Raszyna i to po naprawdę ładnej akcji w końcówce, gdzie dobiegła do loba. Zrobiło się 3:3, ale Iga błyskawicznie odpowiedziała pięknym za nadobne i wróciła na prowadzenie. Amerykanka w tymże gemie najpierw zlekceważyła prostą sytuację przy uderzeni bekhendem i zagrała po siatce, dostając kontrę no i po raz drugi z rzędu zakończyła swój gem serwisowy podwójnym błędem, potwierdzając tym samym, że ma problemy z utrzymaniem koncentracji.
Po chwili Świątek z łatwością podwyższyła na 5:3 – „siedział” wygrywający forhend, wygrywający bekhend, rywalka miała też problem z odbiciem po slice’ach i Polka była już o krok od ćwierćfinału. Dziewiąty gem drugiego seta zaczął się od stanu 30:0 dla serwującej Krueger. Iga doszła na 30:30 i była już o dwie piłki od zwycięstwa. Nie udało się jednak zamknąć spotkania. 68. rakieta światowego rankingu przedłużyła swoje nadzieje.
Tyle, że nie na długo. Świątek zamknęła temat w kolejnym gemie i przypieczętowała awans do ćwierćfinału turnieju Wuhan Open przy trzeciej piłce meczowej. Tam zmierzy się z lepszą z pary Ann Li / Janice Tjen. Przypomnijmy, że w ćwierćfinale w Wuhan jest też Maja Chwalińska.
Ashlyn Krueger – Iga Świątek 1-6; 4-6
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix