Straciły bramkę po wrzuceniu flary. „Mecz powinien być przerwany”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

23 września 2026, 16:35 • 4 min czytania 1

Reklama
Straciły bramkę po wrzuceniu flary. „Mecz powinien być przerwany”

Niecodzienna sytuacja miała miejsce w meczu kobiecej Ligi Mistrzów. Zawodniczki Manchesteru City złapały kontakt, choć na murawie znajdowała się flara. Przedstawicielki Bayernu Monachium, które były gospodyniami tego spotkania, nie kryły oburzenia. Choćby dyrektorka klubu ds. piłki kobiecej w przerwie mówiła na gorąco, że mecz powinien zostać przerwany. The Athletic wyjaśnił, co na to mówią przepisy.

Reklama

Niecodzienna sytuacja w kobiecej LM

Jesienna przerwa reprezentacyjna w piłce kobiecej będzie miała miejsce dopiero po zakończeniu zgrupowań wśród mężczyzn. Kiedy piłkarze ładują jeszcze baterie, wśród pań rozpoczęła się rywalizacja w fazie ligowej Ligi Mistrzyń. Rozgrywki zainaugurowały mecze Interu Mediolan ze szwedzkim Hacken oraz Bayernu z Manchesterem City. Włoszki pokonały przed swoją publicznością tegoroczne triumfatorki pierwszej w historii edycji Europa Cup, czyli żeńskiego odpowiednika Ligi Europy. Niemki zaś zremisowały w Monachium z mistrzyniami Anglii 2:2.

Półfinalistki poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń (odpadły z późniejszymi triumfatorkami, Barceloną) już po pół godziny prowadziły 2:0. Zaczęło się od trafienia Giulii Gwinn, a kilkanaście minut później piłkę do własnej bramki wpakowała Kerstin Casparij. Tuż przed przerwą Angielki złapały jednak kontakt i to w dość niecodziennych okolicznościach. Zdaniem gospodyń zamiast bramki Bethany Mead powinno dojść do przerwania meczu z powodu flary, która pojawiła się na boisku. To właśnie ze strony, na której się znajdowała, piłkę wrzucono na pole karne.

Reklama

Po złapaniu kontaktu przez piłkarki City hiszpańska arbiter Olatz Rivera Olmedo wzięła flarę i usunęła ją z placu gry. W tym czasie zawodniczki Die Roten składały protesty w kierunku 29-letniej sędzi. Niedługo potem niezadowolenie wyrażała także dyrektorka Bayernu ds. piłki nożnej kobiet, Bianca Rech. W przerwie meczu na antenie ZDF, czyli nadawcy rozgrywek w Niemczech, była piłkarka monachijskiego klubu mówiła:

– Moim zdaniem mecz powinien zostać przerwany. Pirotechnika znajdowała się na boisku już od kilku sekund. Piłkarki to zauważyły i mogły się w tamtym momencie wyłączyć, ponieważ mecz powinien zostać przerwany – powiedziała 45-letnia działaczka.

Co mówią przepisy?

Rivera Olmedo prawdopodobnie nie przerwała zawodów, ponieważ przepisy UEFA dotyczące bezpieczeństwa mówią jedynie o możliwości przerwania gry do momentu wypalenia się środków pirotechnicznych. Ustęp 2 art. 6 stanowi, że po pojawieniu się na murawie materiałów pirotechnicznych uczestnicy meczu (piłkarze i sędziowie) „muszą się od nich odsunąć”. Więcej o postępowaniu sędziego w przypadku takiego zdarzenia mówi przepis 5 Międzynarodowej Rady Piłkarskiej, czyli organu, który odpowiada za ustalanie przepisów gry w piłkę nożną.

IFAB mówi, że sędzia powinien „natychmiast” przerwać mecz, jeśli stwierdzi, że flara przeszkadza w grze. Zakłócanie gry definiowane jest jako wylądowanie materiału pirotechnicznego w pobliżu miejsca rozgrywania akcji, co zmuszałoby zawodnika do jego ominięcia. W definicji mowa jeszcze o zasłanianiu przez dym widoczności piłkarzom lub sędziom. Przepis 5 mówi również, że gra może być wznowiona dopiero po usunięciu materiału przez stewardów i zaniknięciu dymu. Wtedy akcja jest kontynuowana od miejsca, w którym została przerwana.

Reklama

Przepis ten zawiera jednak zdanie, że materiał pirotechniczny nie jest traktowany jako przeszkoda, jeżeli wylądował daleko od piłki i nie stwarzał zagrożenia dla uczestnika meczu lub nie przeszkadzał w konstruowaniu akcji. W powtórkach wyraźnie widać, że mknąca prawym sektorem Casparij, po dograniu której piłka znalazła się w szesnastce Bayernu, niespecjalnie przejmowała się obecnością flary na murawie.

Kobiece drużyny Bayernu oraz Manchesteru City spotkały się ze sobą po raz pierwszy w historii. Mistrzynie Anglii do kobiecej Ligi Mistrzów wróciły po roku przerwy. Największy sukces w tych rozgrywkach osiągnęły w 2018 roku, gdy dotarły do półfinału. Także dla piłkarek Bayernu półfinał Ligi Mistrzyń to najlepszy wynik w tym turnieju. O finał ocierały się trzykrotnie – wcześniej w 2019 oraz 2021 roku. Następny mecz w Lidze Mistrzyń oba zespoły czeka już za tydzień. Bayern zagra na wyjeździe z Benfiką, a zawodniczki City dzień później podejmą Real Madryt.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama