Z kibicami we Włoszech nie ma przebacz. Słabe wyniki da się czasem usprawiedliwić, ale jeżeli przez wiele lat postawa właściciela klubu prowokuje głównie do krytyki to na koniec nie ma on co liczyć na litość. Tej nie mieli kibice Torino. Irytujący ich od dłuższego czasu Urbano Cairo, a także jego drużyna, musieli zmierzyć się z… obornikiem. Tak, grupka kibiców wyrzuciła przed bramą wjazdową do centrum treningowego śmierdzącą niespodziankę.
W Turynie zaśmierdziało – kałem i spadkiem
Torino nie radzi sobie ostatnio najlepiej. Dopiero 15. miejsce w ligowej tabeli, przeciekająca defensywa i zmiana trenera doprowadziły kibiców do sporej irytacji. Jeszcze niedawno zespół z Piemontu był znany głównie z tego, że obrona była cechą wiodącą drużyny.
Teraz zostały z tego jedynie zgliszcza. Wydawało się, że zatrudnienie Marco Baroniego to ruch skrojony pod Toro. Jedna z trenerskich rewelacji ostatnich miesięcy we Włoszech po świetnej jesieni 2024 w Lazio, musiała uznać smak porażki z powodu braku kwalifikacji do europejskich pucharów, o którą gra toczyła się do ostatniej kolejki. Torino wywęszyło rynkową okazję. Niestety, okazała się ona wielką wpadką.
Il Torino Football Club comunica di aver esonerato Marco Baroni dall’incarico di allenatore della Prima Squadra. La Società ringrazia il tecnico e il suo staff per l’attività fin qui svolta con impegno e correttezza e augura loro il meglio nel proseguimento della carriera. pic.twitter.com/NYoXmt3eqk
— Torino Football Club (@TorinoFC_1906) February 23, 2026
Frustracja się skumulowała. Kibice Torino marzą o pucharach
Czara goryczy przelała się po porażce na wyjeździe z Genoą aż 0:3. Na tym etapie sezonu musiało więc dojść do zmiany i posadę trenera do końca rozgrywek przejął Roberto D’Aversa. Torino ma raptem trzy punkty przewagi nad osiemnastym Lecce.
Toro wygrało raptem raz w ostatnich siedmiu meczach i przy okazji odpadło z Coppa Italia. Kibice mieli więc dość. Przed centrum treningowym, w którym to znajduje się historyczne Stadio Filadelfia, wyrzucono sporą dawkę gnoju.
Oprócz tego wywieszono transparent „Merde come Cairo”. Porównuje on wszystkich odpowiedzialnych za wyniki do właściciela, który został zestawiony z tym, co pozostawiono pod bramą ośrodka treningowego. To właśnie Cairo jest uznawany za winnego całej sytuacji. Kibice uważają taki stan rzeczy za znacznie poniżej oczekiwań – od wielu lat marzą im się europejskie puchary. Te w czasie rządów biznesmena (od 2005 roku) miały miejsce tylko dwukrotnie, w tym raz z uwagi na wykluczenie Milanu.
Hoy hace 71 años, el mítico equipo del Torino conocido como #GrandeTorino, sufría una de las peores catástrofes en la historia del fútbol: La Tragedia de #Superga.
Aquel día, el mejor equipo de Italia ( y de toda Europa), fallecía en un accidente aéreo.
Su historia 🔽 pic.twitter.com/JL1nUrZmOY
— La Vieja Guardia (@ViejaGuardiaEA) May 5, 2020
Torino to pięciokrotny mistrz Włoch. Ostatni raz po tytuł sięgnęło w 1976 roku. Skład tego zespołu z lat 40. jest uznawany za jeden z najbardziej legendarnych w historii włoskiego futbolu. Drużyna z Valentino Mazzolą czy Mario Rigamontim (patron stadionu w Brescii) zginęła w katastrofie samolotu na wzgórzu Superga w maju 1949 roku.
Toro po raz ostatni wygrało „cokolwiek” w 2001 – były to rozgrywki Serie B. Ostatnie istotne trofeum to z kolei 1993 i Puchar Włoch. Posucha trwa więc długo.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Inter poza Ligą Mistrzów! Bodo/Glimt górą także w rewanżu
- Włoskie media oceniają Zielińskiego po odpadnięciu Interu z LM
- Trener Krystiana Bielika zwolniony po 9 meczach
Fot. screen Torino Today