Coraz więcej zaczyna wskazywać, że Śląsk nie zaliczy błyskawicznego powrotu do Ekstraklasy. Zespół Ante Simundzy zaliczył bardzo słaby start nowego roku i na ten moment nie ma zbyt wielu powodów do optymizmu. Tym razem bolesną lekcję Wrocławianie dostali w meczu derbowym. Miejsce w szeregu lokalnemu rywalowi pokazała Miedź Legnica.
Przed startem sezonu pojawiało się wiele teorii – podobnie jak kilka lat wcześniej w przypadku Wisły Kraków – o tym jak to Śląsk ze swoimi możliwościami po spadku automatycznie stał się faworytem do awansu Ekstraklasy. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Na ten moment na ten awans zwyczajnie się nie zanosi. Zespół Ante Simundzy stał się ligowym średniakiem.
Prezes Śląska: Wicemistrzostwo odbija się nam czkawką
Coraz gorsza sytuacja Śląska. Awans mocno się oddala
Wielu kibiców często ma przekonanie, że sama marka klubu coś gwarantuje. Dlatego wielu ma przekonanie, że Widzew, Legia czy Pogoń nie mają prawa spaść z Ekstraklasy. Wisła Kraków, a ostatnio Śląsk to najlepsze przykłady, że nawet wielka firma szybko może znaleźć się w kompletnie nowej rzeczywistości.
Po kilku latach klub z Krakowa w końcu się w niej odnalazł i jest na najlepszej drodze, by wrócić do grona najlepszych. Śląsk jest na etapie brutalnej weryfikacji i właśnie przechodzi lekcję, że sama nazwa „Śląsk Wrocław” miejsca w czołowej dwójce nie gwarantuje. Konkurencja w 1. Lidze stoi na wysokim poziomie i obecnie zespół z Tarczyński Arena nie wyróżnia się niczym w porównaniu z innymi zespołami – często o znacznie mniejszych możliwościach.
Właśnie dostaliśmy na to kolejny dowód w postaci meczu derbowego z Miedzią Legnica. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o różnicy w praktycznie każdym aspekcie tych klubów. Miasto, stadion, infrastruktura, budżet… można tak wymieniać, ale boisko dla piłkarzy Ante Simundzy było bezlitosne. Przegrali 1:3 i raczej nie można powiedzieć – patrząc także na statystyki i opinie ekspertów – że był to wynik jakoś mocno niesprawiedliwy.
Rasowy napastnik 😎 Daniel Stanclik nie zmarnował okazji 🤌🏻 #MIEŚLĄ 1:0
👉 Oglądaj mecze na TVP Sport, w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/AGVFQvdAoK
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) February 14, 2026
Obecnie, jeśli mielibyśmy typować, który zespół z Dolnego Śląska awansuje do Ekstraklasy to postawilibyśmy na Miedź. W zimowym okienku transferowym dokonała kilku ciekawych transferów, przedłużyła kontrakt z najlepszym zawodnikiem – Danielem Stanclikiem, który znowu wpisał się na listę strzelców – zajmuje miejsce w strefie barażowej, a do lokaty premiowanej bezpośrednim awansem traci zaledwie jeden punkt.
Przykład Śląska to bardzo dobra przestroga dla Legii, Widzewa czy Pogoni. Błyskawiczny powrót do Ekstraklasy po spadku wcale nie jest zadaniem należącym do najłatwiejszych. 1. Liga to bardzo trudne i wymagające rozgrywki, w których nie ma słabych drużyn, a faworyci istnieją głównie na papierze.
Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 3:1 (2:1)
- 1:0 – Daniel Stanclik 18′
- 2:0 – Zvonimir Petrović 23′
- 2:1 – Przemysław Banaszak 45+7′
- 3:1 – Bartosz Kwiecień 88′
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Grał w europejskich pucharach. Teraz trafił na zaplecze Ekstraklasy
- Wisła stawia jasne warunki. Tylko ogromna oferta za młody talent
- Czy Chorzów ustawił przetarg dla Ruchu? Zarzuty prokuratury
Fot. Newspix