Latem Michał Skóraś zamienił Club Brugge na inny klub belgijskiej ekstraklasy – KAA Gent. W rozmowie z „Het Nieuwsblad” reprezentant Polski nie krył rozczarowania postawą niektórych przedstawicieli swojego byłego klubu.
Skóraś trafił do Brugii w 2023 roku z Lecha Poznań. 19-krotny mistrz Belgii zapłacił wówczas za niego 6 milionów euro.
Michał Skóraś o byłym klubie: Niektórzy nie byli wobec mnie uczciwi
Z pewnością i piłkarz, i klub spodziewali się po tym transferze więcej. W pierwszym sezonie Skóraś zaliczył 47 występów, ale najczęściej pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych. Szanse dostawał głównie w Lidze Konferencji, gdzie pokazał się z niezłej strony (gol i trzy asysty w jedenastu meczach). W lidze udaną miał końcówkę kampanii – w meczach grupy mistrzowskiej był podstawowym zawodnikiem drużyny, która zakończyła zmagania na pierwszym miejscu. Łącznie we wszystkich rozgrywkach zanotował cztery gole i osiem asyst.
W kolejnym sezonie Polak grał jednak znacznie mniej. Choć zaliczył 41 występów, w tym pięć w Lidze Mistrzów, to na boisku spędził tylko nieco ponad 1000 minut, czyli około połowę mniej niż miało to miejsce rok wcześniej. Jego dorobek liczbowy zamknął się na ledwie dwóch golach zdobytych w Pucharze Belgii. Club Brugge zgarnęło zresztą to trofeum, Polak nie zagrał jednak ani w rewanżowym meczu półfinałowym, ani w finale.
Latem Skóraś zdecydował się na przenosiny do Gentu i jak na razie dobrze na tym wychodzi – jeśli tylko jest dostępny, gra w pierwszym składzie. Może też się pochwalić niezłymi liczbami – w szesnastu dotychczasowych występach zdobył dwie bramki i zaliczył sześć ostatnich podań.
W rozmowie z „Het Nieuwsblad” były gracz Lecha Poznań przyznał, że w poprzednim klubie czuł się oszukany.
– Nigdy nie usłyszysz ode mnie złego słowa na temat klubu i kolegów z drużyny. Mam wiele miłych wspomnień. Ale niektórzy ludzie nie byli wobec mnie uczciwi – wyjaśnił piłkarz.
– Nie wymienię nazwisk. Ale nie mówię o zawodnikach – tłumaczył dalej piłkarz. Podkreślił też, że nie chodziło o trenera Nicky’ego Hayena.
– Nie miałem z nim żadnych problemów. Nie, nie mówiłem też o nim – zapewnił. – Generalnie mam dobre relacje z innymi. Nie chcę ciągle denerwować się tym, co minęło – stwierdził Michał Skóraś.
Dobra postawa w nowym klubie zaowocowała dla 25-latka powołaniem do reprezentacji Polski przez selekcjonera Jana Urbana. Skóraś wystąpił w każdym z trzech ostatnich meczów eliminacji do mistrzostw świata – z Litwą, Holandią i Maltą.
Michał Skóraś – cichy wygrany ostatnich tygodni w reprezentacji Polski
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Piotr Zieliński – najważniejszy pomocnik Interu. Czas na duży test
- Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]
- Dwa spadki, jedno trofeum. Drągowski za granicą mógł ugrać więcej
Fot. Newspix