Przed następnym ligowym meczem Adrian Siemieniec będzie miał spory ból głowy. W domowym starciu z Radomiakiem nie będzie mógł skorzystać z trzech swoich stoperów, którzy będą pauzować przez żółte kartki. Trener Jagiellonii na konferencji prasowej zasugerował, że ma wątpliwości, czy jego podopiecznym należały się napomnienia od sędziego Piotra Lasyka.
Jagiellonia bezbramkowo zremisowała z Cracovią, a po meczu nie brakuje emocji związanych z decyzjami arbitra. Sporo mówi się o rzucie karnym, jaki należał się zespołowi Adriana Siemieńca. Trener z kolei zasugerował, że niesprawiedliwe żółtymi kartkami zostało napomnianych aż trzech jego stoperów. Przez to w następnym spotkaniu Ekstraklasy nie bedą mogli wystąpić Andy Pelmard, Bernardo Vital oraz Yuki Kobayashi.
– Nie powiem za dużo na ten temat, bo nie wiem, co powiedzieć. Nie da się odpowiedzieć na to pytanie zerojedynkowo, bo w pytaniu odpowiedzialność za to została zrzucona tylko na piłkarzy. Ja z kolei się na tym zastanawiam, czy to była odpowiedzialność tylko piłkarzy, bo sami sobie nie dają kartek, jednak ja nie chcę tego oceniać – stwierdził Adrian Siemieniec, cytowany przez Jakuba Seweryna – sugerując, że jego zdaniem Piotr Lasyk popełnił błąd, pokazując żółtą kartkę trzem graczom Jagiellonii.
#CRAJAG @AdiSiemieniec (@Jagiellonia1920): To był trudny mecz. Mecz, który miał swoje momenty. Przewagi, ale bardziej związanej z zagrożeniem. Nie patrząc za bardzo na statystyki, dużo nam funkcjonowało, mieliśmy dużo kontroli z piłką, nieźle funkcjonował nam pressing. Ale nie… pic.twitter.com/GLKa2KDjkz
— Kuba Seweryn (@KubaSeweryn) February 14, 2026
Siemieniec będzie miał spory ból głowy. Na następny mecz ma jednego stopera
Podstawowy duet stoperów w meczu z Cracovią stworzył Andy Pelmard do spółki z Bernardo Vitalem. Już w pierwszej połowie piłkarz z Madagaskaru obejrzał żółtą kartkę, a w pewnym momencie wydawało się nawet, że może przez arbitra zostać całkowicie wykluczony. Już z napomnieniem na koncie w sposób niezgodny z przepisami zatrzymał dobrze zapowiadającą się akcję rywala. Sędzia Lasyk wykazał się jednak wyrozumiałością.
Pelmarda już w przerwie zmienił Yuki Kobayashi, jak przyznał Siemieniec taka roszada była podyktowana obawą, że jego zespół będzie musiał kończyć mecz w osłabieniu. Japończyk po wejściu na murawę i tak został ukarany żółtą kartką, podobnie jak wcześniej Bernardo Vital.
Dla całej trójki napomnienie oznacza pauzę w spotkaniu z Radomiakiem, przez co trener Jagiellonii będzie miał do dyspozycji tylko jednego nominalnego stopera. Jest nim niedawno sprowadzony z Rakowa Częstochowa Apostolos Konstantopoulos. W obwodzie jest jeszcze Dusan Stojinović, jednak on zmaga się z urazem i nic nie wskazuje na to, by przez kilka dni zdążył wrócić do zdrowia.
Po spotkaniu w Krakowie sporo mówi się o pracy arbitra głównie przez sytuację z pola karnego Cracovii. Gustav Henriksson zagrał piłkę ręką i zdaniem wielu powinien zostać rzut karny dla Jagiellonii. Piotr Lasyk nieprzepisowego zagrania Szweda się jednak nie dopatrzył.
Co o tym myśleć ? Piłka nie leci szybko, nie z jakiejś bliskiej odległości, zawodnik miał wystarczająco dużo czasu, żeby ręką uciec. #CRAJAG pic.twitter.com/qlMo42eNEl
— Dawid98 (@Davvid_98) February 14, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Jeśli zabrałeś drugą połówkę na mecz Cracovii z Jagą, to masz przerąbane
- Ekspert nie ma wątpliwości. Piłkarz Legii powinien wylecieć z boiska!
- Piłkarz Widzewa mówi jasno. „Spadek nie wchodzi w rachubę”