Brzmi to jak żart, ale to prawda: Ronaldinho wróci na boisko jako zakontraktowany piłkarz. Brazylijczyk podpisze umowę z Ravenną, włoskim trzecioligowcem.
Jak donosi „La Gazzetta dello Sport”, transfer zostanie oficjalnie ogłoszony podczas uroczystej gali w Miami 23 czerwca. Już teraz jednak wypowiadają się bohaterowie całego zamieszania.
Ronaldinho zagra dla włoskiego trzecioligowca
– Nowe barwy, ten sam uśmiech. Nie mogę się doczekać, aż wrócę do tańca z piłką i napiszę nową historię u boku Ignazio i całej rodziny Ciprianich. Piłka nożna zawsze była dla mnie źródłem radości i chcę wnieść tego samego ducha do Ravenny – powiedział Ronaldinho.
Głos zabrał także wspomniany Ignazio Cipriani, który dwa lata temu przejął stery w Ravennie. Na co dzień razem z bratem prowadzi restauracje oraz sieć luksusowych hoteli w Dubaju „Mr. C”.
– Spędziłem 24 lata swojego życia w Stanach Zjednoczonych, ale nadal uważam Rawennę za swój dom. Pozyskanie Ronaldinho jest dla klubu czymś absolutnie niezwykłym, był moim idolem, a jego wpływ na futbol wykracza poza to, co robił na boisku – stwierdził pan Cipriani.
OLHA A BOMBA! RONALDINHO GAÚCHO VAI VOLTAR A JOGAR! E NA TERCEIRONA ITALIANA!
Segundo a Gazzetta dello Sport, o brasileiro acertou com o Ravenna, da Serie C.
O clube ficou muito perto do acesso na última temporada e aposta no Bruxo para buscar a promoção em 2026. A negociação… pic.twitter.com/QvIxn6dA9s
— Calciopédia (@calciopedia) June 19, 2026
Ronaldinho weźmie udział w obozie przygotowawczym z drużyną i będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Tuttomercato donosi jednak, że jego rola będzie znacznie szersza, gdyż Brazylijczyk zainwestuje w klub i stanie się także jednym z jego udziałowców.
To już brzmi bardziej sensownie, bo 46-letni Ronaldinho ponad dekadę po zakończeniu profesjonalnej kariery nie ma nic do zaoferowania w kontekście regularnego grania. Dobitnie pokazywały to chociażby jego objazdowe mecze, które docierały także do Polski w tym i ubiegłym roku. Mistrz świata z 2002 roku był w stanie co najwyżej kilka razy efektownie przyjąć piłkę, ale przy normalnie wybieganych i przygotowanych fizycznie rywalach niewiele mógł zdziałać. Można więc zakładać, że w Ravennie zaliczy kilka meczowych epizodów dla efektu marketingowego. W innym przypadku plany na awans do Serie B z takim zawodnikiem byłyby bezpodstawne.
Ravenna w ostatnim sezonie trzeciej ligi włoskiej zajęła trzecie miejsce w swojej grupie w fazie zasadniczej, ale w barażach zatrzymała się na ćwierćfinale, gdzie zdecydowanie lepsza okazała się Salernitana (0:2, 0:2).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix