Real przegrał u siebie 1:2 z Bayernem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Przed rewanżem w Monachium sytuacja Królewskich jest trudna, ale nie beznadziejna. Prawdopodobnie byłoby gorzej, gdyby sędzia w końcówce spotkania nie popełnił błędu i podyktował rzut karny dla gości. Ekspert sędziowski jest przekonany, że jedenastka Bayernowi się należała.
Chodzi o sytuację z końcówki spotkania, gdy Bayern prowadził 2:1 i piłka została zagrana w pole karne gospodarzy. Zawodnik gości, Michael Olise, chce ją sobie przyjąć, ale zostaje powalony przez Alvaro Carrerasa. Na wozie VAR sytuacja była analizowana, ale nie podjęto decyzji o przywołaniu arbitra głównego, Anglika Michaela Olivera, do monitora.
Adam Lyczmański: Powinien być w tej sytuacji karny dla Bayernu. To jest gra faul
W studiu Canal+Sport o ocenę tej sytuacji został poproszony Adam Lyczmański – były arbiter, a obecnie ekspert sędziowski stacji.
– Dla mnie jest to faul i jest to rzut karny, niepodyktowany niestety. Dość szybko to zostało sprawdzone. Ktoś powie, że sędziował Anglik i dlatego to puścił. Ale piłkarz Realu jest zainteresowany nie piłką, a rywalem, który przyjmuje sobie piłkę na klatkę piersiową. Trzeba rozróżnić grę faul od gry twardej, męskiej. Tutaj, powtórzę, to jest gra faul i powinien być rzut karny – stwierdził Lyczmański.
🗣️Adam Lyczmański o sytuacji z końcówki meczu w Madrycie:
„W mojej ocenie jest to przewinienie. Tu powinien być podyktowany rzut karny dla Bayernu”.
📺 Magazyn skrótów oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/4vNiUfvhTu
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 7, 2026
I dodał: – Lubię styl sędziowania tego arbitra, ale tutaj muszę niestety powiedzieć, że się pomylił.
Rewanż odbędzie się w środę w przyszłym tygodniu w Monachium.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Neuer bronił jak za dawnych lat! Co za mecz na Bernabeu
- Historyczna wygrana Arsenalu. Gol w końcówce!
- Luis Enrique: Teraz już nie ma faworytów