Raków mógł zimować jako lider, ale Amorim miał inne plany

Jakub Białek

14 grudnia 2025, 17:00 • 3 min czytania 29

Raków mógł zimować jako lider, ale Amorim miał inne plany

Marek Papszun stwierdził po meczu ze Zrinjskim, że jego ambicją jest pozostawienie Rakowa na czele Ekstraklasy i Ligi Konferencji. To się nie uda. Szansa była duża, bo jego zespół wyglądał nieźle, a Zagłębie, jak mawia Kowal, grało piaseczek, ale wtedy na scenę wszedł Adriano Amorim i ładnie się zaprezentował przed kilkoma tysiącami widzów.

Reklama

Brazylijczyk był ciągnięty za koszulkę przez Orlikowskiego. Nie dziwimy się, że się zirytował, bo sędzia w teorii powinien mieć wszystko jak na tacy, ale nie zareagował, bo jego wzrok podążał za piłką. Wahadłowy postanowił więc samemu wymierzyć sprawiedliwość i odwinął się młodszemu rywalowi łokciem. Po reakcji VAR-u decyzja mogła być tylko jedna – wyjazd z boiska, Raków gra przez większość meczu w osłabieniu.

Zachowania Amorima nie da się w żaden sposób obronić. Chłopak ma szczęście, że Marek Papszun odchodzi do Legii, bo pewnie wracałby do tej sytuacji jeszcze przez długie miesiące. Głupota – i to taka przez duże „g”.

Reklama

Raków – Zagłębie 0:1. Amorim zawalił mecz

Do tego przewinienia Raków wyglądał obiecująco. Może nie tworzył dużej liczby sytuacji, ale to nie była też taka bezproduktywna klepanka, jaką częstochowianie serwowali na przełomie sierpnia i września. Ekipa Papszuna szukała małych gier, przyspieszeń, pojedynków. Ogółem wyglądało to na zawody, które powinny skończyć się gładkim 3:0.

Nic z tego.

Zagłębie znało swoje miejsce w szeregu. Cierpliwie czekało na okazje. Jeszcze przed czerwoną kartką parę ich stworzyło – Racovitan wybijał z linii strzał Reguły (lichy, bo lichy, ale jednak), skrzydłowy posłał też wyborną wrzutkę do Dziewiatowskiego (ale ten skiksował). Grając w przewadze wcale nie rzuciło się do przodu. Wręcz przeciwnie – dalej dawało Rakowowi grać i raczej czekało na to, aż zrobi się trochę miejsca.

A taki obrót spraw był nieunikniony, no i Zagłębie załatwiło rywala szybkim atakiem. Zrobiło się trochę miejsca, Kolan wypuścił Sypka, ten zachował olimpijski spokój.

Trochę dziwiły nas dzisiejsze wybory Marka Papszuna. Po pierwsze – nie postawił na Diaby’ego-Fadigę od początku. Po drugie – sięgnął po niego dopiero w 86. minucie. O ile nie chodziło o sprawy zdrowotno-przeciążeniowe – stanowczo za późno, bo przecież Gwinejczyk to ostatnio motor napędowy zespołu. Po trzecie – ściągnął Brunesa w 46. minucie, a zostawił na boisku blado wyglądających Makucha i Bulata. Rozumiemy, że trzeba było załatać dziurę na wahadle, ale czy na pewno trzeba było poświęcać najlepszego strzelca?

W efekcie gra w niedowadze była ciężka i dla Rakowa, i dla widzów. Gospodarze walili głową w mur, a Zagłębie spokojnie czekało, aż w końcu się doczekało.

Raków zimujący na pierwszym miejscu – to byłaby historia za mocna nawet jak na warunki Ekstraklasy. Przez długie tygodnie wszyscy narzekali na to, jak wygląda ten zespół. Wielu chciało żegnać już Marka Papszuna. W pewnym momencie wicemistrz Polski szorował nawet o strefę spadkową, będąc na piętnastej pozycji. Raków i tak, nawet mimo braku tej cudownej puenty, zaliczył mega imponujący rajd, za który należą się wielkie brawa.

Zresztą, nie wszystko stracone – spektakularną puentę jesieni zawsze można napisać w Lidze Konferencji.

5
Zych
4
Svarnas
5
Racovițan
3
Tudor
yellow-card
1 -
Adriano
red-card
5
Barath
5
Struski
4
Ameyaw
3
Bulat
4
Brunes
3
Makuch
Paweł Raczkowski 4

Zmiany:

icon-swap
Jean Carlos
5
Jonatan Braut Brunes
icon-swap
Oskar Repka
Marko Bulat
icon-swap
I. Rondić
P. Makuch
yellow-card
icon-swap
Lamine Diaby-Fadiga
Peter Barath
icon-swap
Tomasz Pieńko
M. Ameyaw

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE: 

Fot. newspix.pl

29 komentarzy

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama

Statystyki

5
Strzały celne
5
3
Strzały celne 1. połowa
1
2
Strzały celne 2. połowa
4
6
Strzały niecelne
4
2
Strzały niecelne 1. połowa
3
4
Strzały niecelne 2. połowa
1
4
Interwencje bramkarza
5
56
Posiadanie piłki
44
59
Posiadanie piłki 1. połowa
41
54
Posiadanie piłki 2. połowa
46
1
Rzuty rożne
1
11
Faule
21
5
Faule 1. połowa
8
5
Faule 2. połowa
13
2
Żółte kartki
4
2
Żółte kartki 2. połowa
3

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 14 grudnia 2025 14:45
Sędzia:
Paweł Raczkowski
Reklama