Maccabi Hajfa i Raków Częstochowa raczej prędko nie zostaną przyjaciółmi po tym, co wydarzyło się podczas meczu z udziałem tych drużyn w eliminacjach Ligi Konferencji. W przestrzeni medialnej pojawiły się jednak informacje, że mogliby zostać partnerami w interesach, a konkretnie, że do Częstochowy miałby trafić jeden z zawodników izraelskiej drużyny. Byłby to dość zaskakujący ruch, więc Weszło postanowiło ustalić, czy rzeczywiście ma on szansę powodzenia.
Jak przekazał na portalu X użytkownik PawelPablo39, Raków prowadzi negocjacje w sprawie pozyskania pomocnika Maccabi Hajfa, Lisava Eissata. Informację tę miała potwierdzić osoba z otoczenia agenta piłkarza.
Lisav Eissat z Maccabi Hajfa zagra w Rakowie Częstochowa? Kibice tego klubu znieważyli Polaków
Te doniesienia, co uzasadnione, wzbudziły spore poruszenie wśród kibiców Rakowa. Było to bowiem cokolwiek zaskakujące, że Raków jak gdyby nigdy nic miałby usiąść do stołu z klubem, dla którego dopiero co domagał się kary od UEFA za skandaliczne zachowanie podczas meczu eliminacji Ligi Konferencji.
Przypomnijmy, podczas spotkania, w którym Maccabi podjęło Raków na stadionie w węgierskim Debreczynie, kibice Maccabi wywiesili transparent z hasłem „Mordercy od 1939”. Oprócz tego prezentowali wulgarne gesty, w tym inscenizowali kopulację z dmuchaną lalką przyodzianą w polską flagę. Zresztą nie tylko kibice, ale i przedstawiciele klubu nie pozostawili po sobie dobrego wrażenia, o czym mówił po spotkaniu choćby trener Marek Papszun. Maccabi po miesiącach oczekiwania w końcu spotkała kara od UEFA, choć niezbyt dotkliwa, bo wyniosła 30 tys. euro.
UEFA – głupcy od 1954. Żenująca kara dla Maccabi Hajfa
W tych okolicznościach wieści o rozmowach Rakowa z izraelskim klubem w sprawie transferu Eissata wydały się części kibiców oburzające. Wiele wskazuje na to, że niesłusznie. Nie dlatego, że Maccabi jako klub na oburzenie nie zasługuje, ale dlatego, że do transferu Eissata raczej nie dojdzie.
Z informacji Weszło wynika bowiem, że w Rakowie nie ma tematu sprowadzenia reprezentanta Rumunii. Być może Eissat jest interesującym zawodnikiem, natomiast kierownictwu częstochowskiego klubu nie uśmiecha się dobijać targu z klubem, który pozostawił po sobie tak złe wspomnienia.
W Rakowie usłyszałem, że nie ma takiego tematu. Właśnie z uwagi na to, co napisałeś.
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) January 13, 2026
Gdy widzisz taki transparent, słowo skandal to za mało. Tu trzeba działać! [KOMENTARZ]
Co do samego Eissata, to z dwumeczu z Rakowem zapadł nam w pamięć przede wszystkim swoim brutalnym wejściem w Patryka Makucha. Obrońca otrzymał za ten faul drugą żółtą kartkę i przedwcześnie zakończył spotkanie. Stoper Maccabi zebrał łącznie trzy żółte kartki w dwóch meczach z polskim klubem, jedną z nich zobaczył za popchnięcie rywala po akcji.
WIĘCEJ O TRANSFERACH W EKSTRAKLASIE:
- Raków Częstochowa wzmacnia defensywę. Ściąga piłkarza z MLS
- Oto nowy napastnik Górnika Zabrze! Działacz potwierdza
- Są oferty dla reprezentanta Polski z Legii. Co zdecyduje?
Fot. Newspix