PZPN nie przedłuży „tajnej umowy”. W tle miliony złotych

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

12 stycznia 2026, 12:01 • 2 min czytania 5

PZPN nie przedłuży „tajnej umowy”. W tle miliony złotych

Możliwe, że niezbyt dobrze pamiętacie szczegóły tej sprawy i pewnym jest, że w Polskim Związku Piłki Nożnej wielu to na rękę. Umowa naszej piłkarskiej federacji ze spółką Publicon Sport budziła i budzi spore kontrowersje, a kwoty wypłacane w jej ramach nijak miały się do tego, co spisano na papierze. Teraz dowiadujemy się, że PZPN nie chce już kontynuować współpracy z pośrednikiem od spraw partnersko-marketingowych, który zarobił na współpracy ze związkiem miliony złotych.

Reklama

Szanujemy wolę naszego partnera, który nie skorzystał z klauzuli automatycznego przedłużenia umowy – mówi prezes Publicon Sport, Szymon Sikorski, który porozmawiał z ujawniającym wcześniej całe zamieszanie Arturem Warcholińskim, reporterem programu „Czarno na białym”.

Awantura na zarządzie PZPN! Tajny dokument wyszedł na jaw [CZYTAJ WIĘCEJ]

Reklama

PZPN zakończy współpracę z pośrednikiem. Niekorzystna dla federacji umowa wygaśnie za półtora roku

Wszystko w tej sprawie rozbija się o problem z rozliczeniami na linii PZPN-Publicon. W reportażu Warcholińskiego ukazywano nieścisłości, które w zawstydzający sposób obnażają władze naszego związku, które wypłacały firmie zewnętrznej kwoty nienależne jej na mocy spisanego dokumentu.

To jednak nie koniec wspólnej drogi – brak przedłużenia umowy nie oznacza, że wygaśnie ona natychmiast. Zgodnie z zapisami ustalonymi przez obie strony będzie ona obowiązywać jeszcze do końca lipca 2027 roku. To i tak o pięć lat krócej, niż gdyby PZPN nie postanowił zrezygnować z opcji prolongaty.

„Sami swoi”. Kuriozalna komisja PZPN ws. tajnej umowy [CZYTAJ WIĘCEJ]

Sprawa nie jest więc skończona i, co najważniejsze, nadal nie jest jasna. Jak podkreślaliśmy na Weszło już w listopadzie, z materiału „Czarno na białym” wynikało, że kontrakt zapewnia pośrednikowi wypłacenie minimum 4,4 mln zł rocznie, prowizje od umów, przy których firma nie pracowała, a także uniemożliwia związkowi wypowiedzenie współpracy.

Podczas listopadowego posiedzenia zarządu wrzało, a sytuacji nie uspokoiła nawet obecność czterech przedstawicieli Publicon Sport, którzy opowiedzieli o współpracy związku z firmą. Gdy opuścili salę, członkowie zarządu podzielili się na dwa obozy – zdecydowana większość chciała zakończenia współpracy, niewielka grupa – z Cezarym Kuleszą i Henrykiem Kulą na czele – broniła zawartej umowy – pisał na naszych łamach Wojciech Górski.

Wygląda na to, że prezes Kulesza trochę się ugiął pod naporem reszty działaczy…

CZYTAJ WIĘCEJ O PZPN NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

5 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Kibice Legii wściekli po debiucie Papszuna! „Mioduski out”

redakcja
10
Kibice Legii wściekli po debiucie Papszuna! „Mioduski out”
Reklama

Piłka nożna

Ekstraklasa

Kibice Legii wściekli po debiucie Papszuna! „Mioduski out”

redakcja
10
Kibice Legii wściekli po debiucie Papszuna! „Mioduski out”
Reklama
Reklama