Sprawa Kamila Grosickiego elektryzowała kibiców. Fani Pogoni go uwielbiali, ale ich stosunek do „Grosika” trochę się zmienił, gdy właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, ujawnił, jakie kapitan ma żądania finansowe. Ostatecznie Grosicki podpisał nową umowę z Pogonią, obowiązującą minimum do czerwca 2027 roku – Ten kontrakt mógł nie dojść do skutku. Kamil był zrezygnowany. Chciał dalej grać w piłkę, ale było blisko zmiany klubu – powiedział w programie „Liga Minus” Daniel Kaniewski, który przedstawia się jako przyjaciel Grosickiego, który od lat odpowiada za jego wizerunek. W naszym programie Kaniewski zdradził sporo kulisów, wypowiedział się też na temat ostatecznych zarobków kapitana i lidera Pogoni.
Było tak: najpierw z otoczenia Grosickiego, poprzez media, zaczął płynąć przekaz, że kapitan jest zrezygnowany i nie podoba mu się to, jak jest traktowany przez trenera i właściciela klubu. Że temat nowej umowy nie rusza do przodu. W odpowiedzi Haditaghi wszystko ujawnił na X, pisząc, co Pogoń zaoferowała Grosickiemu i jak wiele on chce zarabiać. I mieliśmy impas, który mógł się różnie zakończyć. Jednocześnie kibice Pogoni zaczęli się krytycznie wypowiadać o Grosickim. Ale ostatecznie kapitan zostaje w klubie.
Przyjaciel Grosickiego zdradza kulisy negocjacji: Do godziny 19.15 było ostre napięcie
– Myślę, że jedna i druga strona bardzo się potrzebowały. Dla wszystkich dobrze się to zakończyło. Kibicowaliśmy Kamilowi, żeby został w Pogoni. Było ciężko. Był moment, kiedy wsiadłem do samochodu i pojechałem do Kamila. Wiedziałem, że jest tak ciężko, że ten kontrakt mógł nie dojść do skutku. Kamil był zrezygnowany. Chciał dalej grać w piłkę, ale było blisko zmiany klubu. Wczoraj o godzinie 19.30 zamknęliśmy na 100 procent temat. Myślę, że do 19.15 było jeszcze ostre napięcie. Później zeszło z nas to wszystko. Zakończyło się to sukcesem – opowiadał o kulisach Kaniewski w „Lidze Minus”.
A następnie dodał: – Do północy w niedzielę wieczorem nie byłem pewien, jak to się zakończy. Myślę, że ten kontrakt i dla Kamila, i dla Pogoni jest dobrze skonstruowany. On musi mieć ten luz, wiedzieć, że umowa jest dobrze zbudowana. Kamil wykonuje swoją pracę z zaangażowaniem. Ma siłę do gry, uważam, że on jeszcze pogra dwa, trzy lata. Cieszę się, że udało mi się wczoraj postawić kropkę nad i. Wierzę, że Kamil jest w stanie jeszcze jeden kontrakt podpisać. Wiem o tym, że on to zrobi i zrobi to w Pogoni.
Według przekazów medialnych Grosicki zapewnił sobie w nowej umowie, że po zakończeniu kariery pozostanie dalej w klubie w innej roli. Kaniewski potwierdza, że jest taki zapis.
– Kontrakt mu to gwarantuje. Jest zapis, że po grze w piłkę nożną zostanie w strukturach klubu, będzie tam czynnie współpracował z prezesem Alexem Haditaghim. Nie był to łatwy punkt do zapisania, ale z uśmiechem na ustach Alex to wpisał. To nie tylko dobry punkt dla Kamila, ale i też dla Pogoni oraz całego miasta Szczecin. Kamil chciałby być bardzo wysoko w strukturach Pogoni Szczecin – mówił Kaniewski w „Lidze Minus”.
Kaniewski o kwocie w kontrakcie Kamila Grosickiego: Jest zbliżona
Gdy miała miejsce sytuacja kryzysowa, Haditaghi napisał na portalu X o szczegółach rozmów z kapitanem Pogoni. Między innymi o tym, że Grosicki chciał zarabiać aż 250 tys. złotych miesięcznie, a mówimy jednak o zawodniku, który ma swoje lata.
Co na to Kaniewski? – To nie jest obecnie ta kwota. To zbliżone do tej kwoty. Po prostu rzucono to w mediach. Pamiętajmy jednak, że są w Pogoni zawodnicy zarabiający więcej. Kontrakt jest na rok. Byłbym ostrożny z mówieniem, że Kamil jest wiekowy. On wykręca lepsze liczby niż młodsi. Jest kapitanem i przywódcą tego zespołu. Odejście Grosickiego spowodowałoby olbrzymią dziurę w Pogoni. Jestem najbliżej tego chłopaka i czasami sam się dziwię, jak on wykręca te liczby, biegając. Mówimy: „wiekowy, wiekowy”, a zobaczmy, ile on daje wartości – stwierdził.
Przyjaciel i doradca Grosickiego został też zapytany, jak wyglądało naprawdę zainteresowanie Grosickim ze strony Widzewa Łódź.
– Były to też trochę gry medialne. Jakiś temat był, teraz jest zamknięty. Nie jest to profesjonalne, że media rozmawiają z klubami. Kluby powinny rozmawiać ze sobą. Teraz Kamil ma półtora roku kontraktu i cele z Pogonią przed sobą – odpowiedział Kaniewski, który dodał, że było również zainteresowanie z zagranicy.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Prezes Arki: Chcemy, żeby Mosór zmienił hotel i był z nami
- Leśnodorski: Puchary dla Legii są realne
- Filar Lecha: Nie otrzymałem umowy