Portugalczyk o Pietuszewskim: Będzie mu ciężko o pierwszy skład

Jakub Radomski

07 stycznia 2026, 19:59 • 6 min czytania 30

Oskar Pietuszewski za 10 milionów euro (z bonusami) przeniósł się z Jagiellonii Białystok do FC Porto. Transfer został dziś oficjalnie ogłoszony. 17-latek trafia do bardzo ciekawego klubu, w dodatku w wyjątkowym momencie. Jego nowy trener jest niewiele starszy od Adriana Siemieńca, ma za sobą studia filozoficzne. W Porto Pietuszewski trafia na dwóch rodaków z dorosłej reprezentacji Polski. Wreszcie – przechodzi do zespołu, który spisuje się fantastycznie.

Portugalczyk o Pietuszewskim: Będzie mu ciężko o pierwszy skład
Reklama

Nasz rozmówca, portugalski dziennikarz, mówi o najlepszym Porto od 10-12 lat. A gdy pytamy go o szanse Polaka na grę, stwierdza: – Dostanie szansę, ale nie będzie mu łatwo przebić się do jedenastki. I tłumaczy, dlaczego.

Dziś Porto oficjalnie ogłosiło pozyskanie piłkarza, którego Wojciech Kowalczyk nazwał jakiś czas temu na Weszło największym polskim talentem. „Kowal” dodał, że 17-latek będzie jego zdaniem lepszy niż Nicola Zalewski i Jakub Kamiński razem wzięci. Ale gdybyśmy powiedzieli, że w portugalskich sportowych mediach transfer piłkarza Jagiellonii to jedna z głównych informacji, to byśmy skłamali.

Reklama

Portugalskie media pisały trochę o tym transferze, ale prawda jest taka, że wiele osób, nawet sporo dziennikarzy sportowych w naszym kraju, nie wie praktycznie nic o Pietuszewskim. Jest odbierany jako ktoś potencjalnie zdolny, ale jednocześnie będący trochę niewiadomą. Wielu piłkarzy ze słabszych lig trafiało do Porto czy Benfiki i nie każdy się sprawdzał – mówi w rozmowie z Weszło portugalski dziennikarz, Goncalo Batista.

Drużyna z Portugalii wydała na młodego Polaka, razem z bonusami, 10 milionów euro. Niby naprawdę duże pieniądze, ale dla klubu z Portugalii – nie aż tak. Działaczom z Porto zdarzało się płacić sporo za młodych graczy. W styczniu 2024 roku 21-letniego Otavio z Familicao, innego portugalskiego klubu, pozyskali za 12,3 miliona euro, a mówimy o środkowym obrońcy. Przed obecnym sezonem za środkowego pomocnika, 19-letniego Duńczyka Victora Froholdta, zapłacili 20 milionów, a za prawego obrońcę, 21-letniego Alberto Costę – 15. Spośród jedenastu najdroższych nabytków w historii Porto najstarszy zawodnik w momencie transferu miał 24 lata. To sporo mówi o filozofii drużyny i sposobie budowania składu.

Jakie Oskar Pietuszewski ma szanse na grę? „Ciężko będzie dobić do ich poziomu”

A jak wyglądają perspektywy Oskara Pietuszewskiego na grę w pierwszej jedenastce?

Z tego, co słyszę, on może dostać dość szybko szansę w pierwszym zespole, ale przebić się do pierwszego składu na boku pomocy będzie mu naprawdę ciężko. Porto ma na bokach trzech bardzo dobrych zawodników: Pepe, Williama Gomesa i Borję Sainza. To oni rozpoczynają mecze od początku. Wydaje mi się, że Oskar w tym momencie może być traktowany jako zawodnik numer cztery na skrzydło. Jeżeli wyróżni się od początku, jego pozycja będzie rosnąć, ale nie będzie mu na pewno łatwo dobić do poziomu tej trójki. Pepe i Gomes lepiej czują się na prawej stronie, a Sainz na lewej. Farioli chciał też pozyskać Yanna Karamoha, który pozostawał bez klubu, ale on gra bardzo mało. To bardziej lewoskrzydłowy, ewentualnie środkowy napastnik. Z nim akurat Polakowi łatwiej będzie wygrać rywalizację – opisuje Batista.

Pepe to Brazylijczyk. Przyszedł do Porto w 2021 roku z Gremio. Kosztował ponad 15 milionów. William Gomes to podobny przypadek do Pietuszewskiego. Spory brazylijski talent. Działacze Porto przechwycili go szybko – pozyskali piłkarza rok temu z Sao Paulo, kiedy miał 18 lat. Zapłacili dziewięć milionów. Borja Sainz natomiast został ściągnięty przed obecnymi rozgrywkami z Norwich. Kosztował 13,3 miliona.

Patrzę na ostatnie spotkanie Porto, w lidze, przeciwko Santa Clara. Zespół Farioliego trochę się męczył. Ostatecznie wygrał „tylko” 1:0, po golu Samu Aghehowy. Spotkanie na lewym skrzydle rozpoczął Pepe, na prawym Gomes. Obaj zostali zdjęci w drugiej połowie, tego drugiego zastąpił Sainz. Bilans całej trójki skrzydłowych dla Porto w obecnym sezonie (wszystkie rozgrywki) wygląda tak:

Pepe – 24 mecze / 3 gole / 5 asyst
Gomes – 23 / 7 / 1
Sainz – 26 / 7 / 3

To liczby, które mogą robić spore wrażenie.

Trener Oskara Pietuszewskiego jest bardzo młody. Studiował filozofię

Na pewno oglądamy w tej chwili najlepsze Porto w ostatnich trzech, czterech latach. W poprzednich sezonach drużyna bardzo rozczarowywała, a teraz, dzięki trenerowi Francesco Fariolemu, przeszła wielką przemianę i prezentuje się fantastycznie. W 17 meczach w lidze wygrali 16 razy i zremisowali tylko z Benfiką. To niesamowite. Żadna drużyna w historii nie zaczęła tak rozgrywek. Ja bym nawet mógł pokusić się o tezę, że żadna portugalska drużyna nie grała tak atrakcyjnej piłki w ostatnich 10-12 latach. Choć nie wiem, czy słowo „atrakcyjna” tutaj pasuje. To jest futbol robiący wrażenie na widzu, ale bardziej poprzez niesamowitą intensywność, bieganie i pracę w pressingu – tłumaczy nam portugalski dziennikarz.

Farioli, trener, który ściąga młodego Polaka do klubu, jest tylko o niecałe trzy lata starszy od Adriana Siemieńca. Włoch to bardzo ciekawa postać – we Florencji oprócz nauk o sporcie studiował też filozofię. Przez lata był trenerem bramkarzy: w Katarze poznał Roberto de Zerbiego, który go zainspirował, i pracował z nim, szkoląc golkiperów, w kilku klubach. Jako pierwszy trener, zanim latem ubiegłego roku przejął Porto, Farioli na początku pracował w Turcji. Kolejne kluby w jego ewolucji trenerskiej: Fatih Karagumruk, Alanyaspor, później francuskie Nice i Ajax. Z Holandii przeniósł się do Portugalii.

Francesco Farioli, trener FC Porto

Francesco Farioli, trener FC Porto

„Jakub Kiwior to być może najlepszy piłkarz całej ligi”

W ubiegłym sezonie Porto zajęło trzecie miejsce w lidze. Wygrało 22 spotkania, ale przegrało aż siedem. Do mistrza, Sportingu, zespół stracił 11 oczek, do Benfiki – dziewięć punktów. Teraz drużyna występująca na Estadio do Dragao roznosi ligę. W 17 kolejkach, jak mówił już Batista, straciła tylko dwa punkty. Sporting, który też punktuje świetnie, traci do zespołu Fariolego siedem punktów, a Benfica – 10. Niesamowity jest bilans bramkowy Porto w lidze – 36:4. Duża w tym zasługa środkowych obrońców z naszego kraju – Jana Bednarka, który przez lata w reprezentacji i klubie nie był raczej kojarzony z bezbłędną grą, oraz Jakuba Kiwiora. Wydaje się, że obaj znaleźli właściwą drużynę, w której mogą iść do przodu, poza tym świetnie się uzupełniają.

Środkowi obrońcy z Polski są w tej chwili liderami Porto. Kluczowymi zawodnikami. Choć, kiedy oglądam mecze, dochodzę do wniosku, że mocno się od siebie różnią. Bednarek jest bardziej fizyczny, wydaje się typem lidera. A Kiwior jest znakomity piłkarsko. To pod tym względem najlepszy zawodnik Porto. Mało tego, ja bym nawet powiedział, że to być może na ten moment najlepszy gracz całej ligi, choć oczywiście ciężko go porównać np. do Vangelisa Pavlidisa, napastnika Benfiki, który w tym sezonie strzela jak nakręcony. Kiwior jest niemal perfekcyjny: rzadko fauluje, praktycznie nie dostaje żółtych kartek. Gdy zanosi się na zagrożenie, najczęściej to on odzyskuje piłkę albo ją wybija – mówi Batista.

Dla Pietuszewskiego to był na pewno kolejny atut, przemawiający za Porto – świadomość, że spotka w klubie dwóch rodaków, którzy zrobią wszystko, żeby, zwłaszcza na początku, mu pomóc.

JAKUB RADOMSKI 

WIĘCEJ O PIETUSZEWSKIM NA WESZŁO:

Fot. Newspix

30 komentarzy

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Faworyci w Ekstraklasie wygrywają tylko dwa na pięć meczów

AbsurDB
17
Faworyci w Ekstraklasie wygrywają tylko dwa na pięć meczów
Reklama
Reklama