Do ciekawego starcia pomiędzy Polakami doszło na boiskach belgijskiej ekstraklasy. W meczu Gent z Leuven naprzeciw siebie stanęli Michał Skóraś i Łukasz Łakomy. Wychowanek Lecha popisał się asystą, jednak po końcowym gwizdku sędziego więcej powodów do radości miał były gracz Zagłębia Lubin. To jego drużyna sięgnęła po trzy punkty i tym samym zrobiła ważny krok w walce o utrzymanie.
Jan Urban zdecydowanie miał po co w sobotni wieczór włączyć mecz belgijskiej Jupiler Pro League. W podstawowym składzie w swoich zespołach znalazło się dwóch kandydatów do powołania na marcowe spotkania barażów o awans do mistrzostw świata. Bardziej zadowolony może być Łukasz Łakomy, mimo że to Michał Skóraś zanotował asystę.
Łakomy: Nadejdzie dzień, gdy nie będę musiał czekać na uznanie [WYWIAD]
Skóraś z konkretem w ofensywie. Wypracował gola w przegranym meczu
Michał Skóraś po przenosinach z Clubu Brugge do Gentu jest jednym z najbardziej istotnych zawodników swojego zespołu. Gdy był gotowy do gry tylko raz nie znalazł miejsca w podstawowym składzie – wszedł wtedy z ławki rezerwowych. 25-latek nie wystąpił w trzech spotkaniach, jednak było to spowodowane drobnym urazem lub zawieszeniem za czerwoną kartkę.
Nie było więc zaskoczeniem, że od pierwszej minuty wystąpił także w starciu z Leuven, w którym od kilku miesięcy występuje Łukasz Łakomy. Wychowanek Legii Warszawa, podobnie jak jego kolega z młodzieżowych reprezentacji Polski, po zmianie barw klubowych jest istotnym elementem drużyny i tylko dwa razy zdarzyło się, by na murawę wszedł z ławki rezerwowych. We wszystkich pozostałych starciach znajdował się w podstawowym składzie.
Mniej emocji, więcej kalkulacji. Wyjeżdżający z Ekstraklasy chętniej patrzą na ligi pośrednie
Łakomy wraz z kolegami już do przerwy starcia z Gentem wypracowali dwubramkową przewagę. Zespół Michała Skórasia nie miał zamiaru się poddawać i w drugiej części rywalizacji po dograniu właśnie od wychowanka Lecha Poznań gola kontaktowego strzelił Hyllarion Goore. Dla 25-latka była to już ósma asysta po zmianie barw klubowych. Na koncie ma także dwie bramki. Jak się okazało, Leuven nie dało sobie wyrwać z rąk zwycięstwa, a trzecim trafieniem przesądziło o losach spotkania.
Obaj Polacy rozegrali pełne 90 minut. Tuż przed końcem Łukasz Łakomy obejrzał jeszcze żółtą kartkę, jednak i tak według aplikacji Superscore to on był w tym spotkaniu lepszym z dwójki Biało-Czerwonych. Dzięki tej wygranej Leuven przeskoczyło z przedostatniej na 13. pozycję w tabeli i jest coraz bliżej wydostania się ze strefy, oznaczającej grę w grupie spadkowej. Z kolei Gent pozostał na piątej lokacie i wciąż ma realne szanse na powalczenie o miejsce w europejskich pucharach.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Nowy klub mistrza Polski. W poprzednim spędził pół roku
- Wielki wyczyn Polaka! Hat-trick w 18 minut
- Była gwiazda Legii ma nowy klub. Nie wróci do Polski
Fot. Newspix